Kim Kardashian po porodzie przeżyła wielki zawód!
W świecie gwiazd popularne stają się tzn.”push presents”, czyli prezenty, które otrzymują świeżo upieczone mamy. Jessica Biel podobno dostała od Justina Timberlake’a diamentowy naszyjnik za 90 tysięcy dolarów.
Dwa tygodnie temu Kim Kardashian (35 l.) ogłosiła całemu światu, że oczekuje nie tylko syna ale i diamentowej kolii, którą powinien sprezentować jej mąż z okazji proodu. Cacko, które upatrzyła sobie celebrytka kosztuje milion dolarów.
Synek Kim i Kanye od kilku dni jest na świecie, a po diamentowej kolii ani śladu. Pokój Kardashianki wypełniają podarunki, kwiaty i balony.
Wierząc “osobom z otoczenia Kim”, celebrytka czuje wielki zawód i jest zła na ukochanego, że zignorował jej życzenie.
Kanye, spiesz się!



no chyba nie wierzycie w te bzdury! kaman!
I vice versa
[b]gość, 08-12-15, 23:57 napisał(a):[/b]życzę jej żeby to dziecko jej zdechło
[b]gość, 08-12-15, 23:57 napisał(a):[/b]życzę jej żeby to dziecko jej zdechłoI vice versa
życzę jej żeby to dziecko jej zdechło
Nrzydko
Też bym była zła na jej miejscu! Stać ich na takie wypasione prezenty, a Ksnye jak jest taka sknera niech sam wypchnie arbuza tyłkiem 😛
[b]gość, 08-12-15, 15:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 12:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:49 napisał(a):[/b]Ja pier… Zamiast cieszyć się zdrowym bobasem, ta wypatruje nagrody, jakby urodzenie tego dziecka było zadaniem zleconym jej przez męża, a kolia jego zapłatą!Ja uważam, że to miły zwyczaj, jak mąż daje żonie prezent z okazji narodzin dziecka. Jest to podziękowanie za to, że uczyniła go ojcem.[/quote]Ok, ale ona nie traktuje tego w taki sposób, bo gdyby tak było wystarczyłby jej drobiazg, albo np. kolacja przygotowana przez ukochanego. Ona wszystko rozpatruje w kategoriach rzeczy materialnych… Ma być drogo, bo jak ie to mnie nie kochasz.[/quote]Przeciez piszemy o K. Kardashian West… Wyobraz sobie Kanye w kuchni gotujacego dla niej kolacje xD (nie pisze, ze nie potrafi, ale oni chyba maja kucharza)
[b]gość, 08-12-15, 20:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 19:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 19:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 17:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:16 napisał(a):[/b]W Stanach ten zwyczaj istnieje od bardzo dawna – jaka prostytucja? Zazdrościcie, ze Waszym facetom cos takiego nie przyjdzie do głowy? To cos na zasadzie skończenia studiów czy podobnych osiągnieć – prezent za zrobienie czegoś trudnego, żałosne jest nazywanie tego prostytucja.jakoś mnie to nie przekonuje. wolę dostać prezent bez okazji niż z okazji urodzenia dziecka – wychodzi na to, że kobieta, która nie rodzi jest jakaś gorsza.[/quote]to już tylko i wyłącznie Tobie tak wychodzi, widocznie sama tak myślisz…[/quote]mnie też tak to się kojarzy. pracownik wykonał pracę – pracownik dostanie premię. a pani z poprzedniego komentarza niech się zastanowi, czy powiedziałaby coś takiego prosto w oczy swojej koleżance.[/quote]Prezent może być przecież formą podziękowania, nie nagrodą za wykonaną pracę, ale podziękowaniem za trud i poświęcenie w trakcie ciąży i porodu. Ja na przykład często dziękuję ludziom, którzy mi bezinteresownie pomogli dając im jakiś drobny prezent, aby im pokazać, że jestem wdzięczna i doceniam to co zrobili.[/quote]Ahhh ten polaczkowy zaścianek, tu kobiety są tak zakompleksione, że nawet nie potrafią przyjmować prezentów. Prezent od męża uważać za prostytucję?![/quote]No daj spokoj masakra, tutaj zazdrosne pasztety byle co wymysla by tylko piekna Kim wyzwac[/quote]hahahaha leje Kim piękna , ale tu musisz być płaska jak podłoga
Z jakiej okazji????Proodu ???????? Hi hi
[b]gość, 08-12-15, 21:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 19:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 19:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 17:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:16 napisał(a):[/b]W Stanach ten zwyczaj istnieje od bardzo dawna – jaka prostytucja? Zazdrościcie, ze Waszym facetom cos takiego nie przyjdzie do głowy? To cos na zasadzie skończenia studiów czy podobnych osiągnieć – prezent za zrobienie czegoś trudnego, żałosne jest nazywanie tego prostytucja.jakoś mnie to nie przekonuje. wolę dostać prezent bez okazji niż z okazji urodzenia dziecka – wychodzi na to, że kobieta, która nie rodzi jest jakaś gorsza.[/quote]to już tylko i wyłącznie Tobie tak wychodzi, widocznie sama tak myślisz…[/quote]mnie też tak to się kojarzy. pracownik wykonał pracę – pracownik dostanie premię. a pani z poprzedniego komentarza niech się zastanowi, czy powiedziałaby coś takiego prosto w oczy swojej koleżance.[/quote]Prezent może być przecież formą podziękowania, nie nagrodą za wykonaną pracę, ale podziękowaniem za trud i poświęcenie w trakcie ciąży i porodu. Ja na przykład często dziękuję ludziom, którzy mi bezinteresownie pomogli dając im jakiś drobny prezent, aby im pokazać, że jestem wdzięczna i doceniam to co zrobili.[/quote]Ahhh ten polaczkowy zaścianek, tu kobiety są tak zakompleksione, że nawet nie potrafią przyjmować prezentów. Prezent od męża uważać za prostytucję?![/quote]Nie ma się z czego nabijać. Monstrualne zakompleksienie Polek, to prawdziwy problem. O ironio, same go generujemy – nałogowe retuszowanie zdjęć, internetowy hejt “byle komuś wbić szpilę” itd… Przykre to.[/quote]Bardzo przykre 🙁
[b]gość, 08-12-15, 19:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 19:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 17:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:16 napisał(a):[/b]W Stanach ten zwyczaj istnieje od bardzo dawna – jaka prostytucja? Zazdrościcie, ze Waszym facetom cos takiego nie przyjdzie do głowy? To cos na zasadzie skończenia studiów czy podobnych osiągnieć – prezent za zrobienie czegoś trudnego, żałosne jest nazywanie tego prostytucja.jakoś mnie to nie przekonuje. wolę dostać prezent bez okazji niż z okazji urodzenia dziecka – wychodzi na to, że kobieta, która nie rodzi jest jakaś gorsza.[/quote]to już tylko i wyłącznie Tobie tak wychodzi, widocznie sama tak myślisz…[/quote]mnie też tak to się kojarzy. pracownik wykonał pracę – pracownik dostanie premię. a pani z poprzedniego komentarza niech się zastanowi, czy powiedziałaby coś takiego prosto w oczy swojej koleżance.[/quote]Prezent może być przecież formą podziękowania, nie nagrodą za wykonaną pracę, ale podziękowaniem za trud i poświęcenie w trakcie ciąży i porodu. Ja na przykład często dziękuję ludziom, którzy mi bezinteresownie pomogli dając im jakiś drobny prezent, aby im pokazać, że jestem wdzięczna i doceniam to co zrobili.[/quote]Ahhh ten polaczkowy zaścianek, tu kobiety są tak zakompleksione, że nawet nie potrafią przyjmować prezentów. Prezent od męża uważać za prostytucję?![/quote]Nie ma się z czego nabijać. Monstrualne zakompleksienie Polek, to prawdziwy problem. O ironio, same go generujemy – nałogowe retuszowanie zdjęć, internetowy hejt “byle komuś wbić szpilę” itd… Przykre to.
Jak można porównywać splodzenie bachora ze skonczeniem studiow?!!! Wam maciorom padło na mózg juz totalnie. Jesteście żałosne, chyba za dużo w oparach pieluch przebywacie.
[b]gość, 08-12-15, 19:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 17:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:16 napisał(a):[/b]W Stanach ten zwyczaj istnieje od bardzo dawna – jaka prostytucja? Zazdrościcie, ze Waszym facetom cos takiego nie przyjdzie do głowy? To cos na zasadzie skończenia studiów czy podobnych osiągnieć – prezent za zrobienie czegoś trudnego, żałosne jest nazywanie tego prostytucja.jakoś mnie to nie przekonuje. wolę dostać prezent bez okazji niż z okazji urodzenia dziecka – wychodzi na to, że kobieta, która nie rodzi jest jakaś gorsza.[/quote]to już tylko i wyłącznie Tobie tak wychodzi, widocznie sama tak myślisz…[/quote]mnie też tak to się kojarzy. pracownik wykonał pracę – pracownik dostanie premię. a pani z poprzedniego komentarza niech się zastanowi, czy powiedziałaby coś takiego prosto w oczy swojej koleżance.[/quote]Prezent może być przecież formą podziękowania, nie nagrodą za wykonaną pracę, ale podziękowaniem za trud i poświęcenie w trakcie ciąży i porodu. Ja na przykład często dziękuję ludziom, którzy mi bezinteresownie pomogli dając im jakiś drobny prezent, aby im pokazać, że jestem wdzięczna i doceniam to co zrobili.[/quote]Ahhh ten polaczkowy zaścianek, tu kobiety są tak zakompleksione, że nawet nie potrafią przyjmować prezentów. Prezent od męża uważać za prostytucję?!
Luźna klacz
Dwoje się gniecie wychodzi trzecie. Kolejny czarny cwaniak i potencjalny klient Kris Jenner. Babcia się cieszy, jest perspektywa zarobku.
[b]gość, 08-12-15, 17:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:16 napisał(a):[/b]W Stanach ten zwyczaj istnieje od bardzo dawna – jaka prostytucja? Zazdrościcie, ze Waszym facetom cos takiego nie przyjdzie do głowy? To cos na zasadzie skończenia studiów czy podobnych osiągnieć – prezent za zrobienie czegoś trudnego, żałosne jest nazywanie tego prostytucja.jakoś mnie to nie przekonuje. wolę dostać prezent bez okazji niż z okazji urodzenia dziecka – wychodzi na to, że kobieta, która nie rodzi jest jakaś gorsza.[/quote]to już tylko i wyłącznie Tobie tak wychodzi, widocznie sama tak myślisz…[/quote]mnie też tak to się kojarzy. pracownik wykonał pracę – pracownik dostanie premię. a pani z poprzedniego komentarza niech się zastanowi, czy powiedziałaby coś takiego prosto w oczy swojej koleżance.[/quote]Prezent może być przecież formą podziękowania, nie nagrodą za wykonaną pracę, ale podziękowaniem za trud i poświęcenie w trakcie ciąży i porodu. Ja na przykład często dziękuję ludziom, którzy mi bezinteresownie pomogli dając im jakiś drobny prezent, aby im pokazać, że jestem wdzięczna i doceniam to co zrobili.
[b]gość, 08-12-15, 19:01 napisał(a):[/b]No nie wiem czemu się dziwicie. Ja też dostałam od męża pierścionek jak urodziłam syna.Moja mama też dostała pierścionek od taty jak mnie urodziła. To bardzo ładny gest.
[b]gość, 08-12-15, 19:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 19:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 17:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:16 napisał(a):[/b]W Stanach ten zwyczaj istnieje od bardzo dawna – jaka prostytucja? Zazdrościcie, ze Waszym facetom cos takiego nie przyjdzie do głowy? To cos na zasadzie skończenia studiów czy podobnych osiągnieć – prezent za zrobienie czegoś trudnego, żałosne jest nazywanie tego prostytucja.jakoś mnie to nie przekonuje. wolę dostać prezent bez okazji niż z okazji urodzenia dziecka – wychodzi na to, że kobieta, która nie rodzi jest jakaś gorsza.[/quote]to już tylko i wyłącznie Tobie tak wychodzi, widocznie sama tak myślisz…[/quote]mnie też tak to się kojarzy. pracownik wykonał pracę – pracownik dostanie premię. a pani z poprzedniego komentarza niech się zastanowi, czy powiedziałaby coś takiego prosto w oczy swojej koleżance.[/quote]Prezent może być przecież formą podziękowania, nie nagrodą za wykonaną pracę, ale podziękowaniem za trud i poświęcenie w trakcie ciąży i porodu. Ja na przykład często dziękuję ludziom, którzy mi bezinteresownie pomogli dając im jakiś drobny prezent, aby im pokazać, że jestem wdzięczna i doceniam to co zrobili.[/quote]Ahhh ten polaczkowy zaścianek, tu kobiety są tak zakompleksione, że nawet nie potrafią przyjmować prezentów. Prezent od męża uważać za prostytucję?![/quote]No daj spokoj masakra, tutaj zazdrosne pasztety byle co wymysla by tylko piekna Kim wyzwac
[b]gość, 08-12-15, 15:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 12:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:49 napisał(a):[/b]Ja pier… Zamiast cieszyć się zdrowym bobasem, ta wypatruje nagrody, jakby urodzenie tego dziecka było zadaniem zleconym jej przez męża, a kolia jego zapłatą!Ja uważam, że to miły zwyczaj, jak mąż daje żonie prezent z okazji narodzin dziecka. Jest to podziękowanie za to, że uczyniła go ojcem.[/quote]Ok, ale ona nie traktuje tego w taki sposób, bo gdyby tak było wystarczyłby jej drobiazg, albo np. kolacja przygotowana przez ukochanego. Ona wszystko rozpatruje w kategoriach rzeczy materialnych… Ma być drogo, bo jak ie to mnie nie kochasz.[/quote]świetny prezent – kolacja w domu, bo szkoda na knajpę…
Wymuszony prezent nie cieszy.
[b]gość, 08-12-15, 12:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:49 napisał(a):[/b]Ja pier… Zamiast cieszyć się zdrowym bobasem, ta wypatruje nagrody, jakby urodzenie tego dziecka było zadaniem zleconym jej przez męża, a kolia jego zapłatą!Ja uważam, że to miły zwyczaj, jak mąż daje żonie prezent z okazji narodzin dziecka. Jest to podziękowanie za to, że uczyniła go ojcem.[/quote]Ok, ale ona nie traktuje tego w taki sposób, bo gdyby tak było wystarczyłby jej drobiazg, albo np. kolacja przygotowana przez ukochanego. Ona wszystko rozpatruje w kategoriach rzeczy materialnych… Ma być drogo, bo jak ie to mnie nie kochasz.
teraz załuje ze urodzila no bo po co ha ha ha
wielki zawód przezyla ,bo osobiscie jej nie pgratulowałam 😉 hihi
[b]gość, 08-12-15, 15:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 15:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 12:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:49 napisał(a):[/b]Ja pier… Zamiast cieszyć się zdrowym bobasem, ta wypatruje nagrody, jakby urodzenie tego dziecka było zadaniem zleconym jej przez męża, a kolia jego zapłatą!Ja uważam, że to miły zwyczaj, jak mąż daje żonie prezent z okazji narodzin dziecka. Jest to podziękowanie za to, że uczyniła go ojcem.[/quote]Ok, ale ona nie traktuje tego w taki sposób, bo gdyby tak było wystarczyłby jej drobiazg, albo np. kolacja przygotowana przez ukochanego. Ona wszystko rozpatruje w kategoriach rzeczy materialnych… Ma być drogo, bo jak ie to mnie nie kochasz.[/quote]świetny prezent – kolacja w domu, bo szkoda na knajpę…[/quote]Chodziło o to, że prezent ma być pomysłem ojca… Co to za niespodzianka, jeżeli kobieta wymusza kupno czegoś.
[b]gość, 08-12-15, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:16 napisał(a):[/b]W Stanach ten zwyczaj istnieje od bardzo dawna – jaka prostytucja? Zazdrościcie, ze Waszym facetom cos takiego nie przyjdzie do głowy? To cos na zasadzie skończenia studiów czy podobnych osiągnieć – prezent za zrobienie czegoś trudnego, żałosne jest nazywanie tego prostytucja.jakoś mnie to nie przekonuje. wolę dostać prezent bez okazji niż z okazji urodzenia dziecka – wychodzi na to, że kobieta, która nie rodzi jest jakaś gorsza.[/quote]to już tylko i wyłącznie Tobie tak wychodzi, widocznie sama tak myślisz…[/quote]mnie też tak to się kojarzy. pracownik wykonał pracę – pracownik dostanie premię. a pani z poprzedniego komentarza niech się zastanowi, czy powiedziałaby coś takiego prosto w oczy swojej koleżance.
No nie wiem czemu się dziwicie. Ja też dostałam od męża pierścionek jak urodziłam syna.
[b]gość, 08-12-15, 14:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:16 napisał(a):[/b]W Stanach ten zwyczaj istnieje od bardzo dawna – jaka prostytucja? Zazdrościcie, ze Waszym facetom cos takiego nie przyjdzie do głowy? To cos na zasadzie skończenia studiów czy podobnych osiągnieć – prezent za zrobienie czegoś trudnego, żałosne jest nazywanie tego prostytucja.jakoś mnie to nie przekonuje. wolę dostać prezent bez okazji niż z okazji urodzenia dziecka – wychodzi na to, że kobieta, która nie rodzi jest jakaś gorsza.[/quote]to już tylko i wyłącznie Tobie tak wychodzi, widocznie sama tak myślisz…
[b]gość, 08-12-15, 14:16 napisał(a):[/b]W Stanach ten zwyczaj istnieje od bardzo dawna – jaka prostytucja? Zazdrościcie, ze Waszym facetom cos takiego nie przyjdzie do głowy? To cos na zasadzie skończenia studiów czy podobnych osiągnieć – prezent za zrobienie czegoś trudnego, żałosne jest nazywanie tego prostytucja.jakoś mnie to nie przekonuje. wolę dostać prezent bez okazji niż z okazji urodzenia dziecka – wychodzi na to, że kobieta, która nie rodzi jest jakaś gorsza.
[b]gość, 08-12-15, 10:37 napisał(a):[/b]taka kurwa nie powinna dostawać prezentów Hahaha umieram czytając komentarze :))
ta chyba kopa w dupe..
on ma muzlumanska gebe a ona sprzedajna ciapata maciora za kase zrobi bez wyjatku wszystko
[b]gość, 08-12-15, 14:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 14:16 napisał(a):[/b]W Stanach ten zwyczaj istnieje od bardzo dawna – jaka prostytucja? Zazdrościcie, ze Waszym facetom cos takiego nie przyjdzie do głowy? To cos na zasadzie skończenia studiów czy podobnych osiągnieć – prezent za zrobienie czegoś trudnego, żałosne jest nazywanie tego prostytucja.jakoś mnie to nie przekonuje. wolę dostać prezent bez okazji niż z okazji urodzenia dziecka – wychodzi na to, że kobieta, która nie rodzi jest jakaś gorsza.[/quote]Ale tu akurat jest kwestia, ze za urodzenie. Nie, że kazda otrzymuje bez okazji, bo to inna sprawa.
nie rozumiem sensu dawania prezentów za urodzenie dziecka… trochę, jak w haremie – pan dziękuje niewolnicy za kolejnego potomka.
Gówno mnie te bzdury obchodzą pierdo…ć frajerów !!!!!
[b]gość, 08-12-15, 12:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 12:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:22 napisał(a):[/b]a my zwykłe kobiety rodzimy w bólach, w państwowych szpitalach i nie dostajemy nic, co najwyżej męża, który ze ślinotokiem ogląda się za młodymi, jędrnymi ciałkami bez rozstępów i wiszącej skóry, ot, taka prawda!a chcesz mieć taki tyłkek jak kardashian? i takiego męża? nie sądzę[/quote]no nie chcę, ale brylantową kolią bym nie pogardziła! plus takimi willami, autami itd. itp[/quote] To sobie na to zapacuj. Ona zeszmacila sie aby to miec. Zaplavila za to co ma czyms wiecej niz pieniedzmi, sprzedala swoja godnosc i prywatnosc. Jesli nie jestes geniuszem z fenomenalnym pomyslem to nie bedziesz miec takich luksusow. Wiec albo wymysl cos genialnego albo zacznij sie puszczac :)[/quote]Dziękuję za “genialne”, choć jakże prawdziwe porady[/quote]A cóż ona ma? Zniszczoną reputację, męża buca i twarz, którą zniszczyła na własne życzenie?[/quote]Ja urodzilam synka i córkę od meza dostalam za synka złoty pierscionek a za córkę celebrytke i do tego mój mąż opiekowal sie starszym synem abym ja mogła jak najdłużej odpoczywać po porodzie córka ma juz prawie dwa klatka i cały czas mam pomóc od strony meza wrocilam do pracy a mąż ma pracę w domu wiec on die dziećmi zajmuje i obiad ugotuje posprzata zawiezie syna do szkoly robi to co powinien robic rodzic wiec dziewczyny nie narzekajcie tak na tych swoich mezow[/quote]co to jest “celebrytka” którą dostałaś? gdybym miała takiego męza to też bym nie narzekała!!
W Stanach ten zwyczaj istnieje od bardzo dawna – jaka prostytucja? Zazdrościcie, ze Waszym facetom cos takiego nie przyjdzie do głowy? To cos na zasadzie skończenia studiów czy podobnych osiągnieć – prezent za zrobienie czegoś trudnego, żałosne jest nazywanie tego prostytucja.
Buhaha. Nowy rodzaj prostytucji???
[b]gość, 08-12-15, 12:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 12:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 12:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:22 napisał(a):[/b]a my zwykłe kobiety rodzimy w bólach, w państwowych szpitalach i nie dostajemy nic, co najwyżej męża, który ze ślinotokiem ogląda się za młodymi, jędrnymi ciałkami bez rozstępów i wiszącej skóry, ot, taka prawda!a chcesz mieć taki tyłkek jak kardashian? i takiego męża? nie sądzę[/quote]no nie chcę, ale brylantową kolią bym nie pogardziła! plus takimi willami, autami itd. itp[/quote] To sobie na to zapacuj. Ona zeszmacila sie aby to miec. Zaplavila za to co ma czyms wiecej niz pieniedzmi, sprzedala swoja godnosc i prywatnosc. Jesli nie jestes geniuszem z fenomenalnym pomyslem to nie bedziesz miec takich luksusow. Wiec albo wymysl cos genialnego albo zacznij sie puszczac :)[/quote]Dziękuję za “genialne”, choć jakże prawdziwe porady[/quote]A cóż ona ma? Zniszczoną reputację, męża buca i twarz, którą zniszczyła na własne życzenie?[/quote]Ja urodzilam synka i córkę od meza dostalam za synka złoty pierscionek a za córkę celebrytke i do tego mój mąż opiekowal sie starszym synem abym ja mogła jak najdłużej odpoczywać po porodzie córka ma juz prawie dwa klatka i cały czas mam pomóc od strony meza wrocilam do pracy a mąż ma pracę w domu wiec on die dziećmi zajmuje i obiad ugotuje posprzata zawiezie syna do szkoly robi to co powinien robic rodzic wiec dziewczyny nie narzekajcie tak na tych swoich mezow[/quote]co to jest “celebrytka” którą dostałaś? gdybym miała takiego męza to też bym nie narzekała!![/quote]Celebrytka to taki złoty drobny lancuszek naprawdę ładny nie jest jakiś drogi ale liczy sie sam gest ze mąż o mnie pamiętał
[b]gość, 08-12-15, 12:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 12:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:22 napisał(a):[/b]a my zwykłe kobiety rodzimy w bólach, w państwowych szpitalach i nie dostajemy nic, co najwyżej męża, który ze ślinotokiem ogląda się za młodymi, jędrnymi ciałkami bez rozstępów i wiszącej skóry, ot, taka prawda!a chcesz mieć taki tyłkek jak kardashian? i takiego męża? nie sądzę[/quote]no nie chcę, ale brylantową kolią bym nie pogardziła! plus takimi willami, autami itd. itp[/quote] To sobie na to zapacuj. Ona zeszmacila sie aby to miec. Zaplavila za to co ma czyms wiecej niz pieniedzmi, sprzedala swoja godnosc i prywatnosc. Jesli nie jestes geniuszem z fenomenalnym pomyslem to nie bedziesz miec takich luksusow. Wiec albo wymysl cos genialnego albo zacznij sie puszczac :)[/quote]Dziękuję za “genialne”, choć jakże prawdziwe porady[/quote]A cóż ona ma? Zniszczoną reputację, męża buca i twarz, którą zniszczyła na własne życzenie?[/quote]Ja urodzilam synka i córkę od meza dostalam za synka złoty pierscionek a za córkę celebrytke i do tego mój mąż opiekowal sie starszym synem abym ja mogła jak najdłużej odpoczywać po porodzie córka ma juz prawie dwa klatka i cały czas mam pomóc od strony meza wrocilam do pracy a mąż ma pracę w domu wiec on die dziećmi zajmuje i obiad ugotuje posprzata zawiezie syna do szkoly robi to co powinien robic rodzic wiec dziewczyny nie narzekajcie tak na tych swoich mezow[/quote]Twój mąż to nie NASZ MĄŻ, więc nie pitol. Twój może jest zarąbisty a nasz niekoniecznie.
[b]gość, 08-12-15, 12:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:49 napisał(a):[/b]Ja pier… Zamiast cieszyć się zdrowym bobasem, ta wypatruje nagrody, jakby urodzenie tego dziecka było zadaniem zleconym jej przez męża, a kolia jego zapłatą!Ja uważam, że to miły zwyczaj, jak mąż daje żonie prezent z okazji narodzin dziecka. Jest to podziękowanie za to, że uczyniła go ojcem.[/quote]mój szef jest taki bogaty że swojej małżonce z okazji narodzin dziecka kupił białego lexusa kabrio….
[b]gość, 08-12-15, 12:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 12:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:49 napisał(a):[/b]Ja pier… Zamiast cieszyć się zdrowym bobasem, ta wypatruje nagrody, jakby urodzenie tego dziecka było zadaniem zleconym jej przez męża, a kolia jego zapłatą!Ja uważam, że to miły zwyczaj, jak mąż daje żonie prezent z okazji narodzin dziecka. Jest to podziękowanie za to, że uczyniła go ojcem.[/quote]mój szef jest taki bogaty że swojej małżonce z okazji narodzin dziecka kupił białego lexusa kabrio….[/quote]Tu nie chodzi o wielkość prezentu, ale o sam gest. Dobrze jak mąż docenia wysiłek, jaki kobieta włożyła w wydanie na świat ich potomka.
[b]gość, 08-12-15, 12:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:22 napisał(a):[/b]a my zwykłe kobiety rodzimy w bólach, w państwowych szpitalach i nie dostajemy nic, co najwyżej męża, który ze ślinotokiem ogląda się za młodymi, jędrnymi ciałkami bez rozstępów i wiszącej skóry, ot, taka prawda!a chcesz mieć taki tyłkek jak kardashian? i takiego męża? nie sądzę[/quote]no nie chcę, ale brylantową kolią bym nie pogardziła! plus takimi willami, autami itd. itp[/quote] To sobie na to zapacuj. Ona zeszmacila sie aby to miec. Zaplavila za to co ma czyms wiecej niz pieniedzmi, sprzedala swoja godnosc i prywatnosc. Jesli nie jestes geniuszem z fenomenalnym pomyslem to nie bedziesz miec takich luksusow. Wiec albo wymysl cos genialnego albo zacznij sie puszczac :)[/quote]Dziękuję za “genialne”, choć jakże prawdziwe porady[/quote]A cóż ona ma? Zniszczoną reputację, męża buca i twarz, którą zniszczyła na własne życzenie?[/quote]Ja urodzilam synka i córkę od meza dostalam za synka złoty pierscionek a za córkę celebrytke i do tego mój mąż opiekowal sie starszym synem abym ja mogła jak najdłużej odpoczywać po porodzie córka ma juz prawie dwa klatka i cały czas mam pomóc od strony meza wrocilam do pracy a mąż ma pracę w domu wiec on die dziećmi zajmuje i obiad ugotuje posprzata zawiezie syna do szkoly robi to co powinien robic rodzic wiec dziewczyny nie narzekajcie tak na tych swoich mezow
[b]gość, 08-12-15, 12:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 12:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 12:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:49 napisał(a):[/b]Ja pier… Zamiast cieszyć się zdrowym bobasem, ta wypatruje nagrody, jakby urodzenie tego dziecka było zadaniem zleconym jej przez męża, a kolia jego zapłatą!Ja uważam, że to miły zwyczaj, jak mąż daje żonie prezent z okazji narodzin dziecka. Jest to podziękowanie za to, że uczyniła go ojcem.[/quote]mój szef jest taki bogaty że swojej małżonce z okazji narodzin dziecka kupił białego lexusa kabrio….[/quote]Tu nie chodzi o wielkość prezentu, ale o sam gest. Dobrze jak mąż docenia wysiłek, jaki kobieta włożyła w wydanie na świat ich potomka.[/quote]racja, szkoda, że mój facet wiecznie nie ma na mnie pieniędzy…. 🙁 marnie to widzę, że cokolwiek od niego dostanę, całusa pewnie i tyle
tzn. czy tzw.?
[b]gość, 08-12-15, 12:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:22 napisał(a):[/b]a my zwykłe kobiety rodzimy w bólach, w państwowych szpitalach i nie dostajemy nic, co najwyżej męża, który ze ślinotokiem ogląda się za młodymi, jędrnymi ciałkami bez rozstępów i wiszącej skóry, ot, taka prawda!a chcesz mieć taki tyłkek jak kardashian? i takiego męża? nie sądzę[/quote]no nie chcę, ale brylantową kolią bym nie pogardziła! plus takimi willami, autami itd. itp[/quote]i na *uj ci jakaś brylantowa kolia? mnie wystarczy kochający facet, ciekawa i dobrze płatna praca. to nie jest jakieś nieosiągalne.[/quote]wystarczy, ale brylantowa kolia do tego by mi nie przeszkadzała… raczej wydaje mi się, że Kanye też kocha Kim, więc… jak widać można mieć wszystko i jeszcze więcej! ale nie ma spokoju… coś za coś.
[b]gość, 08-12-15, 11:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 11:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:22 napisał(a):[/b]a my zwykłe kobiety rodzimy w bólach, w państwowych szpitalach i nie dostajemy nic, co najwyżej męża, który ze ślinotokiem ogląda się za młodymi, jędrnymi ciałkami bez rozstępów i wiszącej skóry, ot, taka prawda!a chcesz mieć taki tyłkek jak kardashian? i takiego męża? nie sądzę[/quote]no nie chcę, ale brylantową kolią bym nie pogardziła! plus takimi willami, autami itd. itp[/quote] To sobie na to zapacuj. Ona zeszmacila sie aby to miec. Zaplavila za to co ma czyms wiecej niz pieniedzmi, sprzedala swoja godnosc i prywatnosc. Jesli nie jestes geniuszem z fenomenalnym pomyslem to nie bedziesz miec takich luksusow. Wiec albo wymysl cos genialnego albo zacznij sie puszczac :)[/quote]Dziękuję za “genialne”, choć jakże prawdziwe porady[/quote]A cóż ona ma? Zniszczoną reputację, męża buca i twarz, którą zniszczyła na własne życzenie?
[b]gość, 08-12-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:22 napisał(a):[/b]a my zwykłe kobiety rodzimy w bólach, w państwowych szpitalach i nie dostajemy nic, co najwyżej męża, który ze ślinotokiem ogląda się za młodymi, jędrnymi ciałkami bez rozstępów i wiszącej skóry, ot, taka prawda!a chcesz mieć taki tyłkek jak kardashian? i takiego męża? nie sądzę[/quote]no nie chcę, ale brylantową kolią bym nie pogardziła! plus takimi willami, autami itd. itp[/quote]i na *uj ci jakaś brylantowa kolia? mnie wystarczy kochający facet, ciekawa i dobrze płatna praca. to nie jest jakieś nieosiągalne.
[b]gość, 08-12-15, 11:49 napisał(a):[/b]Ja pier… Zamiast cieszyć się zdrowym bobasem, ta wypatruje nagrody, jakby urodzenie tego dziecka było zadaniem zleconym jej przez męża, a kolia jego zapłatą!Ja uważam, że to miły zwyczaj, jak mąż daje żonie prezent z okazji narodzin dziecka. Jest to podziękowanie za to, że uczyniła go ojcem.
[b]gość, 08-12-15, 11:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-12-15, 10:22 napisał(a):[/b]a my zwykłe kobiety rodzimy w bólach, w państwowych szpitalach i nie dostajemy nic, co najwyżej męża, który ze ślinotokiem ogląda się za młodymi, jędrnymi ciałkami bez rozstępów i wiszącej skóry, ot, taka prawda!a chcesz mieć taki tyłkek jak kardashian? i takiego męża? nie sądzę[/quote]no nie chcę, ale brylantową kolią bym nie pogardziła! plus takimi willami, autami itd. itp[/quote] To sobie na to zapacuj. Ona zeszmacila sie aby to miec. Zaplavila za to co ma czyms wiecej niz pieniedzmi, sprzedala swoja godnosc i prywatnosc. Jesli nie jestes geniuszem z fenomenalnym pomyslem to nie bedziesz miec takich luksusow. Wiec albo wymysl cos genialnego albo zacznij sie puszczac :)[/quote]Dziękuję za “genialne”, choć jakże prawdziwe porady