Kim Kardashian zabrała kociaka do fryzjera (FOTO)

kim-kardashian-42-R1 kim-kardashian-42-R1

Czyżby Kim Kardashian nie miała jeszcze dość starć i konfliktów z organizacją PETA?

Najsłynniejsza Kardashianka, która jest od jakiegoś czasu właścicielką uroczego kociaka o imieniu Mercy, dokłada wszelkich starań, aby zapracować na miano dobrej pańci. Szkoda tylko, że nie zdaje sobie sprawy, że domowi pupile niekoniecznie przepadają za chodzeniem na zakupy i przesiadywaniem w gabinetach kosmetycznych.

Ostatnio biedny malec spędził kilka godzin na kąpielach i zabiegach pielęgnacyjnych w jednym z ekskluzywnych saloników fryzjerskich dla zwierząt. Przerażony grymas na jego mordce świadczył chyba jednoznacznie o tym, że cały ten rumor nie za bardzo przypadł mu do gustu.

Podejrzewamy, że kotek czułby się o wiele lepiej, gdyby Kim pozwoliła mu w spokoju wylizać futerko w domowych pieleszach. Tylko, że wtedy nikt by o niej nie napisał.

Kim Kardashian zabrała kociaka do fryzjera (FOTO)
   
68 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Biedna malutka kicia,

idiotka, z żywego stworzania zrobila sobie makotkę

Idiotka! No idiotka! Zal kociaka 🙁

drażnią mnie te te komentarze kozaczka. po co ta irmonia a po drugie nikt wam nie każe o niej pisać…

matko jedyna czy kozak nie ma o czym pisać jak tylko o kardashiankach???

nawet ubrała się pod kolor kota, tego nawet Paris nie robiła. A dlaczego kot?No bo pieski ma Paris. Cóż za oryginalność.

Ubrala sie pod kolor kota

Stroj jak na disco, swiecilaby sie w halogenach. Haha razem z kotem

jakbym byla jej kotem to tez bym byla przerazona *O*

. mają Ci zapewnić torebki? może jeszcze przynosić do domku ?:) Twoj pies, Twoj problem. Jak niby urząd tak miał każdemu “zapewnić” woreczki?! zapewnia, jak sie komus nie chce ruszyć tyłka to najlepiej zwalać winę na urząd. I wmawiać sobie, że powinien to zapwenić. ZAPEWNA ALE NIE KORZYSTACIE.NIE MA KOSZY i tak, mahja mi zapewnic torebki. NIE, NIE ZAPEWNIAJĄ. Więc nie będę tego robić. Mój pies i mój problem? Ale kochanie, ja żadnego problemu nie mam 😀 Nie sprzątam, bo nie mam jak i gdzie. Ustawy takiej nie ma. M i inne psie kupki nie przeszkadzają. Więc jesli o czymś nie wiesszz to nie odzywaj się prosze.

śliczny Kotek!szkoda, że ona tak go męczy…powinien jej w zamian nasikać na to białe wdzianko 😀

wolalabym rzucic sie pod autobus niz byc kociakem tej zdziry

kretyna, debilka, dz***a, nic tylko wycierać jej mordą podłogi w szaletach

gość, 16-10-12, 21:30 napisał(a):jak to ie ma torebek i koszów ? W łodzi kosze są, tak samo jak torebki – wystarczy iść np. do Punktu Urzędu Miasta Łodzi i głupim Leclerku i poprosić o torebeczki na odchody ! Poszukajcie dobrze zanim zaczniecie pisać głupoty, był ktoś w punkcie informacyjnym urzędu swojego miasta ? 😉 zapewne nie! 😉 nie macie ochoty sprzątać po swoim psie? to niech wam srają pod oknami! 😉 ja mam psa i sprzątam zawsze. skoro chcialam psa posiadać to sprzątanie po nim jest moim obowiezkiem, jak z dzieckiem czy innym zwierzakiem., mając chomika tez sprzatamy zeby żył czysto. zastanowcie sie jakie wy glupoty piszecie 😉 troche oglady ludzie: jeszcze troche i zatoniemy w gownie prze ztakich jak Wy! pewnie wiosną narzekacie ze śnieg topnieje i pełno kup wszedzie! GRATULUJE!nie ma KOSZÓW! mam latać do urzędu po torebki? Niech nam to zapewnią!ja chodze na specjalnie do tego przeznaczone wybiegi dla pieskow i nie sprzatam po nim bo uwazam, ze tam to nikomu nie przeszkadza, a po jakims czasie samo sie “rozlozy”. nie chodze z psem ludziom pod oknami aby po psie sprzatac. ale nie rozumiem jednej wypowiedzi o tym, ze pieniadze podatnikow ida na sprzatanie po psach – wlasciciele psow placa za ich posiadanie kilkadziesiat zlotych i mysle ze to te pieniazki powinny isc na ewentualne sprzatanie po ludziach, ktorzy z psem wychodza ”pod blok”Dokładnie, nie mówimy o chodnikach czy o wychodzeniu z psami pod oknami. Uważam tak jak ty.mają Ci zapewnić torebki? może jeszcze przynosić do domku ?:) Twoj pies, Twoj problem. Jak niby urząd tak miał każdemu ”zapewnić” woreczki?! zapewnia, jak sie komus nie chce ruszyć tyłka to najlepiej zwalać winę na urząd. I wmawiać sobie, że powinien to zapwenić. ZAPEWNA ALE NIE KORZYSTACIE.

gość, 16-10-12, 21:45 napisał(a):śliczny Kotek!szkoda, że ona tak go męczy…powinien jej w zamian nasikać na to białe wdzianko :Doj tak ta dziwa jest przyzwyczajona gdy ktoś na nią szcza w końcu tak rozpoczęła karierę

jak to ie ma torebek i koszów ? W łodzi kosze są, tak samo jak torebki – wystarczy iść np. do Punktu Urzędu Miasta Łodzi i głupim Leclerku i poprosić o torebeczki na odchody ! Poszukajcie dobrze zanim zaczniecie pisać głupoty, był ktoś w punkcie informacyjnym urzędu swojego miasta ? 😉 zapewne nie! 😉 nie macie ochoty sprzątać po swoim psie? to niech wam srają pod oknami! 😉 ja mam psa i sprzątam zawsze. skoro chcialam psa posiadać to sprzątanie po nim jest moim obowiezkiem, jak z dzieckiem czy innym zwierzakiem., mając chomika tez sprzatamy zeby żył czysto. zastanowcie sie jakie wy glupoty piszecie 😉 troche oglady ludzie: jeszcze troche i zatoniemy w gownie prze ztakich jak Wy! pewnie wiosną narzekacie ze śnieg topnieje i pełno kup wszedzie! GRATULUJE!nie ma KOSZÓW! mam latać do urzędu po torebki? Niech nam to zapewnią!ja chodze na specjalnie do tego przeznaczone wybiegi dla pieskow i nie sprzatam po nim bo uwazam, ze tam to nikomu nie przeszkadza, a po jakims czasie samo sie “rozlozy”. nie chodze z psem ludziom pod oknami aby po psie sprzatac. ale nie rozumiem jednej wypowiedzi o tym, ze pieniadze podatnikow ida na sprzatanie po psach – wlasciciele psow placa za ich posiadanie kilkadziesiat zlotych i mysle ze to te pieniazki powinny isc na ewentualne sprzatanie po ludziach, ktorzy z psem wychodza ”pod blok”Dokładnie, nie mówimy o chodnikach czy o wychodzeniu z psami pod oknami. Uważam tak jak ty.

gość, 16-10-12, 21:23 napisał(a):gość, 16-10-12, 21:15 napisał(a):j anie sprzatam bo chodze z psem do lasu ale nie rozumiem ludzi ktorzy nie sprzadaja na osiedlach gdzie jest pelno budynkow i wszedzie na trawnikach gowna widok tragiczny – wtedy ja bym na pewno sprzatnela po moim psieja chodze na specjalnie do tego przeznaczone wybiegi dla pieskow i nie sprzatam po nim bo uwazam, ze tam to nikomu nie przeszkadza, a po jakims czasie samo sie “rozlozy”. nie chodze z psem ludziom pod oknami aby po psie sprzatac. ale nie rozumiem jednej wypowiedzi o tym, ze pieniadze podatnikow ida na sprzatanie po psach – wlasciciele psow placa za ich posiadanie kilkadziesiat zlotych i mysle ze to te pieniazki powinny isc na ewentualne sprzatanie po ludziach, ktorzy z psem wychodza ”pod blok” nie we wszystkich gminach obowiązuje opłata za posiadnie psa, nie jest już obligatoryjna, tylko to czy jest i w jakiej wysokosci ustala dana gmin. a ten co pies narżnie na chodnik czy trawnik powinien po nim sprzątnąć, bo w to moze wejsc dziecko, pobrudzi sie, ty też mozesz. A to musi sprzątać miasto, wiec pieniądze publiczne na to idą i to niekoniecznie te z opłat na psa.

gość, 16-10-12, 21:15 napisał(a):j anie sprzatam bo chodze z psem do lasu ale nie rozumiem ludzi ktorzy nie sprzadaja na osiedlach gdzie jest pelno budynkow i wszedzie na trawnikach gowna widok tragiczny – wtedy ja bym na pewno sprzatnela po moim psieja chodze na specjalnie do tego przeznaczone wybiegi dla pieskow i nie sprzatam po nim bo uwazam, ze tam to nikomu nie przeszkadza, a po jakims czasie samo sie “rozlozy”. nie chodze z psem ludziom pod oknami aby po psie sprzatac. ale nie rozumiem jednej wypowiedzi o tym, ze pieniadze podatnikow ida na sprzatanie po psach – wlasciciele psow placa za ich posiadanie kilkadziesiat zlotych i mysle ze to te pieniazki powinny isc na ewentualne sprzatanie po ludziach, ktorzy z psem wychodza ”pod blok”

j anie sprzatam bo chodze z psem do lasu ale nie rozumiem ludzi ktorzy nie sprzadaja na osiedlach gdzie jest pelno budynkow i wszedzie na trawnikach gowna widok tragiczny – wtedy ja bym na pewno sprzatnela po moim psie

jak to ie ma torebek i koszów ? W łodzi kosze są, tak samo jak torebki – wystarczy iść np. do Punktu Urzędu Miasta Łodzi i głupim Leclerku i poprosić o torebeczki na odchody ! Poszukajcie dobrze zanim zaczniecie pisać głupoty, był ktoś w punkcie informacyjnym urzędu swojego miasta ? 😉 zapewne nie! 😉 nie macie ochoty sprzątać po swoim psie? to niech wam srają pod oknami! 😉 ja mam psa i sprzątam zawsze. skoro chcialam psa posiadać to sprzątanie po nim jest moim obowiezkiem, jak z dzieckiem czy innym zwierzakiem., mając chomika tez sprzatamy zeby żył czysto. zastanowcie sie jakie wy glupoty piszecie 😉 troche oglady ludzie: jeszcze troche i zatoniemy w gownie prze ztakich jak Wy! pewnie wiosną narzekacie ze śnieg topnieje i pełno kup wszedzie! GRATULUJE!

rwa dyskusja na temat psich odchodów tak więc dodam swoje słowo. NIE SPRZĄTAM po swoich psach. A wiecie dlaczego? Powiem wam. Po pierwsze nie ma nigdzie żadnego ustanowienie , że muszę to robić. Ale robiłabym to., GDYBY gdziekolwiek niedaleko mojego osiedla znajdowały się TOREBKI I KOSZ na psie odchody. Nie zamierzam brać woreczka z domu i zapiepr.zać z gównem do domu, żeby go wyrzucić. Niech dadzą torebki, niech dadzą specjalne kosze i wtedy jak najbardziej! dlaczego ludzie mieli w ramach swoich podatkow placic za twoje oporzadzanie twojego psa? jak czlowiek decyduje sie na posiadanie zwierzecia to powinien sie rowniez liczyc z kosztami jego utrzymania a nie oczekiwac, ze podatnicy pokryja wydatki na posiadanie przez ciebie psa. co do koszy – mozesz korzystac z koszy ulicznych. “nie ma nigdzie żadnego ustanowienie , że muszę to robić” zalezy gdzie mieszkasz, te prawa sa rozne w zaleznosci do gmin. w wiekszosci duzych miast jest taki obowiazek: Zgodnie z Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy: §32. Właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do bezzwłocznego usuwania odchodów tych zwierząt z terenów przeznaczonych do wspólnego użytku.U mnie w mieście nie ma ytakiego obowiązku. koszty utrzymania to koszty utrzymania, nie muszę sprzątać po swoim psie i tyle. Gdyby tylko dali mi kosze i torebki to zrobiłabym to. n ie, nie mogę korzystać z koszy ulicznych. Torebeczki też mam kupować sama? Nie muszę i nie będę wydawało własnych pieniędzy. Niech miasto się trochę postara, wtedy ja też będę się starać.

Ja również nie sprzątam po swoim psie i nie zamierzam, póki nie będzie torebek i koszy. Koleżanka na dole napisała, że właściciel powinien pokrywać koszty utrzymania psa, zgodzę się, ale ja swoją suczkę wzięłam ze schroniska i teraz niech mi ktoś powie, dlaczego mam płacić za nią roczny podatek? Mój brat kilka lat temu wziął psa z ulicy, dlaczego ma płacić podatek? Dlaczego ludzie opiekujący się biednymi, pokrzywdzonymi psami mają jeszcze za nie płacić? To jest kurwa pytanie! Złodzieje!

gość, 16-10-12, 18:49 napisał(a):trwa dyskusja na temat psich odchodów tak więc dodam swoje słowo. NIE SPRZĄTAM po swoich psach. A wiecie dlaczego? Powiem wam. Po pierwsze nie ma nigdzie żadnego ustanowienie , że muszę to robić. Ale robiłabym to., GDYBY gdziekolwiek niedaleko mojego osiedla znajdowały się TOREBKI I KOSZ na psie odchody. Nie zamierzam brać woreczka z domu i zapiepr.zać z gównem do domu, żeby go wyrzucić. Niech dadzą torebki, niech dadzą specjalne kosze i wtedy jak najbardziej! dlaczego ludzie mieli w ramach swoich podatkow placic za twoje oporzadzanie twojego psa?jak czlowiek decyduje sie na posiadanie zwierzecia to powinien sie rowniez liczyc z kosztami jego utrzymania a nie oczekiwac, ze podatnicy pokryja wydatki na posiadanie przez ciebie psa.co do koszy – mozesz korzystac z koszy ulicznych.“nie ma nigdzie żadnego ustanowienie , że muszę to robić”zalezy gdzie mieszkasz, te prawa sa rozne w zaleznosci do gmin. w wiekszosci duzych miast jest taki obowiazek:Zgodnie z Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy: §32. Właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do bezzwłocznego usuwania odchodów tych zwierząt z terenów przeznaczonych do wspólnego użytku.

gość, 16-10-12, 18:49 napisał(a):trwa dyskusja na temat psich odchodów tak więc dodam swoje słowo. NIE SPRZĄTAM po swoich psach. A wiecie dlaczego? Powiem wam. Po pierwsze nie ma nigdzie żadnego ustanowienie , że muszę to robić. Ale robiłabym to., GDYBY gdziekolwiek niedaleko mojego osiedla znajdowały się TOREBKI I KOSZ na psie odchody. Nie zamierzam brać woreczka z domu i zapiepr.zać z gównem do domu, żeby go wyrzucić. Niech dadzą torebki, niech dadzą specjalne kosze i wtedy jak najbardziej! A ja zbieram pomimo, że chyba jako jedyna na osiedlu i faktycznie jest problem ze specjalnymi koszami, bo uważam, że nikt nie ma obowiązku zdrapywać z butów kupę mojego psa

trwa dyskusja na temat psich odchodów tak więc dodam swoje słowo. NIE SPRZĄTAM po swoich psach. A wiecie dlaczego? Powiem wam. Po pierwsze nie ma nigdzie żadnego ustanowienie , że muszę to robić. Ale robiłabym to., GDYBY gdziekolwiek niedaleko mojego osiedla znajdowały się TOREBKI I KOSZ na psie odchody. Nie zamierzam brać woreczka z domu i zapiepr.zać z gównem do domu, żeby go wyrzucić. Niech dadzą torebki, niech dadzą specjalne kosze i wtedy jak najbardziej!

Na pewno nic się kotu nie stanie, gdy raz na jakiś czas zostanie oddany w ręce specjalistów.

Jestem posiadaczka persa i jak sie tych kotów nie czesze prznajmniej 3 razy w tyg to sie kołtunią. Nawet jesli sie wylizują, to kołtunów nie wygryzą. Kotek Kim tez jest dlugowłosy i trzeba tak o niego dbac. Niestety czasem nie ma sie czasu i kot sie zapusci dlatego trzeba go wyslac do fryzjera. Moj w futrze przynosi liscie i bloto z ogrodu, dlatego jest kąpany raz na 2 mce i ma golony brzuszek. Mały Kim sie zapuscił dlatego moze nawet lepiej ze sama sie za to nie bierze, bo mogłaby mu zrobic krzywde, tylko oddaje go do specjalisty.PS. Nie lubie jej, ale w tej sytuacji nie widze powodu zeby ja atakowac

BIAŁY ANIOŁ

gość, 16-10-12, 14:49 napisał(a):gość, 16-10-12, 13:45 napisał(a):gość, 16-10-12, 12:16 napisał(a):gość, 16-10-12, 12:08 napisał(a):u nas wejscie na trawnik (w wielu miejscach nawet na chodnik) to przygoda, ogledziny przed postawieniem kazdego jednego kroku, a tam ona sobie pomyka do samochodu przez trawe w bialych butachjak to musi byc milo zyc w spoleczenstwie, ktore potrafi sprzatac po sobie i swoich podopiecznychrzeczywiscie czysto w ch……j, błoto i paczki po fajkach wszędzie………jak kto woli, ja juxz wole wlezc w paczke po fajkach czy nawet bloto niz w psie odchody :)to po huj chodzicie trawa jak chodniki sa od tegoa czytac to potrafi?pierwszy komentarz – ‘w wielu miejscach nawet na chodnik’

LUDZIE dajcie juz spokoj,dziennie tysiace zwierzat jest męczonycj,zabijanych a wy robicie tragedie bo ktos chce kotka umyc i poczesac,nie macie wiekszych zmartwien….

jejku jak ona go wgl trzyma?!

Jeszcze lepszy strój miała na kolacji z Westem . Spódnica tak jej prześwitywała , że wszystko było widać .

idiotka wziela go bo pasowal do jej stroju!!!!!!!

sliczny kociaczek ciekawe czy biega po trawie bo potem bedzie brudny i ubrudzi ksiezniczke

To chyba ragdoll…? Widziałam kilka kotów tej rasy, młode często mają taki po prostu wyraz pyszczka na co dzień (i raczej z tego wyrastają). Nie znoszę Kim, ale znowu bez przesady- przewiezienie kota w standardowym transporterze na zabiegi mające na celu zadbanie o niego, to nie zbrodnia. Lepsze to, niż gdyby ta wielce zapracowana gwiazdka miała zostawiać go samego sobie…

gość, 16-10-12, 14:49 napisał(a):gość, 16-10-12, 13:45 napisał(a):gość, 16-10-12, 12:16 napisał(a):gość, 16-10-12, 12:08 napisał(a):u nas wejscie na trawnik (w wielu miejscach nawet na chodnik) to przygoda, ogledziny przed postawieniem kazdego jednego kroku, a tam ona sobie pomyka do samochodu przez trawe w bialych butachjak to musi byc milo zyc w spoleczenstwie, ktore potrafi sprzatac po sobie i swoich podopiecznychrzeczywiscie czysto w ch……j, błoto i paczki po fajkach wszędzie………jak kto woli, ja juxz wole wlezc w paczke po fajkach czy nawet bloto niz w psie odchody :)to po huj chodzicie trawa jak chodniki sa od tegoOdchody po psach to się zbiera do torebki i wyrzuca a nie zostawia na trawie.Wyobraź sobie, że przechodzenie obok takiego gó*** jest nie fajne. wiele dzieci chodzi po dworze i może w taką kupę wdepnąć. Jeśli ktoś ma psa to niech ponosi też za niego odpowiedzialność i sprząta po nim…tak samo ja mogę pozwolić załatwiać się mojemu dziecku na trawie i tego nie sprzątać, bo po co?? Ale tego nie robie. Jedźcie do szwajcarii to zobaczycie jaktam czysto.

ten kot pewnie dostaje jakieś leki na uspokojenie

gość, 16-10-12, 13:45 napisał(a):gość, 16-10-12, 12:16 napisał(a):gość, 16-10-12, 12:08 napisał(a):u nas wejscie na trawnik (w wielu miejscach nawet na chodnik) to przygoda, ogledziny przed postawieniem kazdego jednego kroku, a tam ona sobie pomyka do samochodu przez trawe w bialych butachjak to musi byc milo zyc w spoleczenstwie, ktore potrafi sprzatac po sobie i swoich podopiecznychrzeczywiscie czysto w ch……j, błoto i paczki po fajkach wszędzie………jak kto woli, ja juxz wole wlezc w paczke po fajkach czy nawet bloto niz w psie odchody :)to po huj chodzicie trawa jak chodniki sa od tego

Te kot caly czas ma mine srajacego na puszczy.

gość, 16-10-12, 12:16 napisał(a):gość, 16-10-12, 12:08 napisał(a):u nas wejscie na trawnik (w wielu miejscach nawet na chodnik) to przygoda, ogledziny przed postawieniem kazdego jednego kroku, a tam ona sobie pomyka do samochodu przez trawe w bialych butachjak to musi byc milo zyc w spoleczenstwie, ktore potrafi sprzatac po sobie i swoich podopiecznychrzeczywiscie czysto w ch……j, błoto i paczki po fajkach wszędzie………jak kto woli, ja juxz wole wlezc w paczke po fajkach czy nawet bloto niz w psie odchody 🙂

gość, 16-10-12, 12:55 napisał(a):gość, 16-10-12, 07:55 napisał(a):O matko straszne rzeczy! Weźcie sie ogarnijcie, będziecie krytykować wszystko co robi tylko dlatego , że wylansowała się dup.pą? Ja też chodzę czasem z psami do fryzjera nie tylko po to, żeby ładniej wyglądały ale po to, żeby nam i im było wygodniej. Jest to rasa shi-tzu więc nie rozumiem czemu miałabym tego nie robić. A uwierzcie, ostrzyżenie psa czy kota to nie wydanie fortuny! Znów plucie jadem na prawo i lewo, nie wiem po co czytam te komentarze… tylko krew mnie zalewa. Najwięcej wiecie oczywiście.to ty się ogarnij tumanie, shi-tzu mają włosy a nie sierść, które rosną i dla tego trzeba im je przycinać. Co do twojego głupiego wywodu na temat psa ma kot? —Swietnie powiedziane:)))

gość, 16-10-12, 07:55 napisał(a):O matko straszne rzeczy! Weźcie sie ogarnijcie, będziecie krytykować wszystko co robi tylko dlatego , że wylansowała się dup.pą? Ja też chodzę czasem z psami do fryzjera nie tylko po to, żeby ładniej wyglądały ale po to, żeby nam i im było wygodniej. Jest to rasa shi-tzu więc nie rozumiem czemu miałabym tego nie robić. A uwierzcie, ostrzyżenie psa czy kota to nie wydanie fortuny! Znów plucie jadem na prawo i lewo, nie wiem po co czytam te komentarze… tylko krew mnie zalewa. Najwięcej wiecie oczywiście.to ty się ogarnij tumanie, shi-tzu mają włosy a nie sierść, które rosną i dla tego trzeba im je przycinać. Co do twojego głupiego wywodu na temat psa ma kot?

gość, 16-10-12, 07:55 napisał(a):O matko straszne rzeczy! Weźcie sie ogarnijcie, będziecie krytykować wszystko co robi tylko dlatego , że wylansowała się dup.pą? Ja też chodzę czasem z psami do fryzjera nie tylko po to, żeby ładniej wyglądały ale po to, żeby nam i im było wygodniej. Jest to rasa shi-tzu więc nie rozumiem czemu miałabym tego nie robić. A uwierzcie, ostrzyżenie psa czy kota to nie wydanie fortuny! Znów plucie jadem na prawo i lewo, nie wiem po co czytam te komentarze… tylko krew mnie zalewa. Najwięcej wiecie oczywiście.To po co się wypowiadasz i wchodzisz na kozaka?To portal plotkarski- stworzony w tym celu właśnie. Jak się nie podoba to do radia maryja albo tv trwam.

otworzumysl.com

Nie wiedziałam, że dbanie o kotka, czy psa w sensie zabrania go do fryzjera czy kąpania czy do rozczesania sierści jest powodem żeby się znaleźc na czarnej liscie PETA? czy na tym kozaku siedzą same półmózgie redaktorki? boże…..

Masakra jakim cudem on żyje, zobaczcie ten filmik, wpiszcie w google: wąż ma focha na śmierć

otworzumysl.com

ona ma zajebiste ciuchy

u nas wejscie na trawnik (w wielu miejscach nawet na chodnik) to przygoda, ogledziny przed postawieniem kazdego jednego kroku, a tam ona sobie pomyka do samochodu przez trawe w bialych butachjak to musi byc milo zyc w spoleczenstwie, ktore potrafi sprzatac po sobie i swoich podopiecznych

gość, 16-10-12, 12:08 napisał(a):u nas wejscie na trawnik (w wielu miejscach nawet na chodnik) to przygoda, ogledziny przed postawieniem kazdego jednego kroku, a tam ona sobie pomyka do samochodu przez trawe w bialych butachjak to musi byc milo zyc w spoleczenstwie, ktore potrafi sprzatac po sobie i swoich podopiecznychrzeczywiscie czysto w ch……j, błoto i paczki po fajkach wszędzie………