Kora i jej partner śpią w osobnych sypialniach

850 850

Kora Jackowska nigdy nie była taka, jak cała reszta. W programie Must Be The Music wciąż przypomina, że ekscentryzm to jej drugie imię.

I chociaż może wydawać się, że teksty rzucane do uczestników Must Be The Music to tylko kreacja, okazuje się, że w życiu prywatnym piosenkarka również ma nieco nietypowe zasady.

We wczorajszym programie Uwaga. Kulisy sławy wyznała, że ona i jej wieloletni partner, Kamil Sipowicz, sypiają w osobnych sypialniach w osobnych częściach domu. Każde z nich bowiem lubi mieć “dużo przestrzeni\”.

– Od zawsze preferuję osobne sypialnie. Jestem patologicznie uczulona na obecność drugiej osoby przez cały czas, w tym w sypialni
– powiedziała gwiazda.

Brzmi nietypowo, ale być może w wielu przypadkach mogłoby zadziałać.

 

 
51 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Cóż, starsze babcie mają swoje różne dziwne hobby na starość. To i Kora ma, maluje Madonny.

Pani Kora była w domu dziecka, póżniej gwałcona przez księdza, to nic dziwnego, że woli sama spać, a na pieszczoty zawsze facet może do niej przyjść.Poznałam P. Jackowską osobiście. Była u mnie w domu ze swoim pieskiem i wywarła na mnie b. dobre wrażenie.Jest miła i ciepłą osobą. Pozdrawiam Pani Koro. Moje mieszkanie kupił aktor.. Niech Panią szczęście spotyka i Pani rodzinę.Wszystkiego najlepszego. Mieszkanka Ochoty.

Kora prywatnie to bardzo dobra i ciepła osoba. Wygląda wyśmienicie i nie ważne jak to robi, ważne że dba o siebie. Jest osobą publiczną i musi jakoś się prezentować, zapewne gdyby wyszła na sceneę stara pomarszczona babcia to dopiero by wszyscy gderali i żucali oszczerstwami jak ona wygląda i żeby coś ze sobą zrobił. Zresztą jak sama Kora twierdzi to jest tylko jej wizerunek sceniczny a na codzień nawet się nie maluję. Bardzo ją lubię i podoba mi się także jej obecne podejście do życia

gość, 28-03-11, 20:24 napisał(a):Czy aby przy porodzie małej Kory położna przez przypadek jej nie upuściła!? Ciekawe czy choć raz przy podejmowaniu decyzji typu dwie sypialnie miała na uwadze uczucia najbliższych… nie znam jej, ale z punktu widzenia zwykłego obserwatora nie wygląda to dobrze… to przykre robi z siebie wyrzutek społeczeństwa ;//tak, tak ^^ masz racje- robi z siebie wyrzutka ;//

A pies jej jakoś cały czas nie przeszkadza…

ja też od zawsze śpię osobno – nie lubię i już. Nienawidzę chrapania, zabierania kołdry i tego że we dwójkę jest za gorąco:)

gość, 29-03-11, 16:13 napisał(a):gość, 29-03-11, 15:05 napisał(a):gość, 29-03-11, 03:56 napisał(a):Ja mam podobnie, spanie jest zdrowsze gdy się śpi samemu – udowodnione nie tylko przez naukowców z USA. A Kora wygląda świetnie i nie ważne jak to robi. JA JESTEM CHORA JAK NIE MAM PRZY SOBIE SWOJEGO COURTNEYA ;]To już się nazywa uzależnienie od drugiej osoby. Ja uwielbiam spędzać czas z tą wybraną osobą ale lubię też być sama, dla zdrowia psychicznego.………EEEE..TAM… PO PROSTU SPOKOJNIEJ SPIE ;] POZDRAWIAM ;X

Co innego bycie ekscentrycznym, a co innego dziwaczenie na starosc. To, ze na te pania coraz trudniej sie patrzy- botoks do potegi-jeszcze przemilcze. Ale to, ze coraz trudniej sie jej slucha- no sory, jako osoba publiczna powinna chyba trzymac jakis poziom i przynajmniej zastanowic sie zanim cos powie. A coraz czesciej natykam sie na jej wypowiedzi i krew mnie zalewa, ze osoby z takim parciem na szklo, tak zarozumiale i bezkompromisowe, maja tylu wielbicieli.

myslałam, ze ta babeczka jest poważniejsza. juz taki wiek ze wypadałoby.

gość, 29-03-11, 15:05 napisał(a):gość, 29-03-11, 03:56 napisał(a):Ja mam podobnie, spanie jest zdrowsze gdy się śpi samemu – udowodnione nie tylko przez naukowców z USA. A Kora wygląda świetnie i nie ważne jak to robi. JA JESTEM CHORA JAK NIE MAM PRZY SOBIE SWOJEGO COURTNEYA ;]To już się nazywa uzależnienie od drugiej osoby. Ja uwielbiam spędzać czas z tą wybraną osobą ale lubię też być sama, dla zdrowia psychicznego.

gość, 29-03-11, 03:56 napisał(a):Ja mam podobnie, spanie jest zdrowsze gdy się śpi samemu – udowodnione nie tylko przez naukowców z USA. A Kora wygląda świetnie i nie ważne jak to robi. JA JESTEM CHORA JAK NIE MAM PRZY SOBIE SWOJEGO COURTNEYA ;]

gość, 28-03-11, 23:28 napisał(a):W wywiadzie dla bodajże WO czytałam, że codziennie kąpie się w Sharleyu na rondzie Babka, gdyż nie akceptuje wody z kranu. Jeździ tam tylko po to żeby wziąć prysznic, więc wyobraźcie sobie ile kosztuje ją miesięcznie poranna toaleta. A co do operacji plastycznych i innych zabiegów chyba nie ma wątpliwości – wystarczy spojrzeć. Skoro kąpie się w Sharleyu, na pewno stać ją na lifting. Kora zawsze byłą ekscentryczna, to kobieta, o której nigdy nikt nie powiedziałby, że jest NORMALNA. Ach ci artyści ;)Ciekawe, bo ja również czytałam z nią wywiad o tym i powiedziała tylko, że pojechała tam parę razy na “myjący” peeling, dopóki nie zamontowali jej w domu filtrów wodnych. BTW, taki zabieg wystarczy na okres dłuższy niż jedna doba, więc codzienne kąpiele w Sharley’u wzięłaś chyba z sufitu. Czytanie ze zrozumieniem to cenna umiejętność. Warto ją trenować.

i ma racje

też mi wiadomość.mówiła już to wiele lat temu.;((((

nie widze w tym nic nietypowego, kazdy potrzebuje odrobiny prywatnosci i przestrzeni tylko dla siebie

gość, 28-03-11, 22:08 napisał(a):mariMJ, 28-03-11, 21:50 napisał(a):Męża z sypialni wygoniła, za to piesek zawsze i wszędzie 😛 to smutne pies nie chrapie i sie nie rozpycha więc to ty jesteś smutnaPies nie chrapie i się nie rozpycha? Chyba Twój 😉

Ja mam podobnie, spanie jest zdrowsze gdy się śpi samemu – udowodnione nie tylko przez naukowców z USA. A Kora wygląda świetnie i nie ważne jak to robi.

W wywiadzie dla bodajże WO czytałam, że codziennie kąpie się w Sharleyu na rondzie Babka, gdyż nie akceptuje wody z kranu. Jeździ tam tylko po to żeby wziąć prysznic, więc wyobraźcie sobie ile kosztuje ją miesięcznie poranna toaleta. A co do operacji plastycznych i innych zabiegów chyba nie ma wątpliwości – wystarczy spojrzeć. Skoro kąpie się w Sharleyu, na pewno stać ją na lifting. Kora zawsze byłą ekscentryczna, to kobieta, o której nigdy nikt nie powiedziałby, że jest NORMALNA. Ach ci artyści 😉

mariMJ, 28-03-11, 21:50 napisał(a):Męża z sypialni wygoniła, za to piesek zawsze i wszędzie 😛 to smutne pies nie chrapie i sie nie rozpycha więc to ty jesteś smutna

ja mam podobną złożoną osobowość i czasem trudno również ze sobą wytrzymać…

gość, 28-03-11, 22:10 napisał(a):ona ma 60 lat??!!! matko boska wygląda zajebiści*ety lepiej przetrzyj monitor, ona nie ma twarzy tylko maskę z Wenecji!!

nie moze zniesc ciaglej obecnosci drugej osoby?? a moze to z nia sie nie da wytrzymac?? i w ogole dziwie sie ze znalazla sie w MBTM bo jury moim zdaniem powinno szukac talentow a nie odrzucac bo muzyka nie jest w jej stylu. Wielu bylo takich ktorzy swietnie zaspiewali a tylko ona byla na NIE tlumaczac sie ze muzyka nie jest w jej guscie.

ona ma 60 lat??!!! matko boska wygląda zajebiści*e

Męża z sypialni wygoniła, za to piesek zawsze i wszędzie 😛 to smutne

chociaż mam do niej wielki szacun za czasy w których Maanam wiódł absolutny prym tak teraz ta baba mnie irytuje. W MBTM robi durne miny, napakowała w usta kolagenu, swojemu psu dupę by wylizała, w dodatku ma jakąś patologię w domu. Współczucia dla męża. Nie może się przytulić do żony bo kopa dostanie za samą obecność ktora dla niej jest nie do zmiesienia. MASAKRA

gość, 28-03-11, 21:24 napisał(a):chociaż mam do niej wielki szacun za czasy w których Maanam wiódł absolutny prym tak teraz ta baba mnie irytuje. W MBTM robi durne miny, napakowała w usta kolagenu, swojemu psu dupę by wylizała, w dodatku ma jakąś patologię w domu. Współczucia dla męża. Nie może się przytulić do żony bo kopa dostanie za samą obecność ktora dla niej jest nie do zmiesienia. MASAKRA zgadzam się z tobą całkowicie. Lecz sama mam często tak że mam dosć swojego chłopaka. I pasuje jakiś czas się nie widzieć. A prawdziwą udręką jest chrapanie i ściąganie kołdry. Ale to całkiem inny przypadek niż to że wlasnego męża wygania się z sypialni na STAŁE

Czy aby przy porodzie małej Kory położna przez przypadek jej nie upuściła!? Ciekawe czy choć raz przy podejmowaniu decyzji typu dwie sypialnie miała na uwadze uczucia najbliższych… nie znam jej, ale z punktu widzenia zwykłego obserwatora nie wygląda to dobrze… to przykre robi z siebie wyrzutek społeczeństwa ;//

ja też spie osobno Nie lubie jak ktos kolo mnie spi i chrapie i pierdzi zgrzyta zębami

Kora jest zdrowo kopnięta.

i ma racje długie przebywanie z partnerem jest nie do zniesienia a co dopiero wspólna sypialnia

gość, 28-03-11, 11:26 napisał(a):co drugi facet na czacie szukajacy kochanki ma z zona osobne sypialnie…to nie chodzi o seks, tylko o bliskosc, ktorej (tak, tak) męzczyźni rownież bardzo potrzebuja oprocz spuszczenia sobie od czasu do czasu z krzyzadurne babyoddzielna sypialnia = zdrada, z automatu ;-] Twoja logika jest klarowna jak budowa cepa. Widzę, że średnio jesteś w temacie, uspokajam więc, że oni są parą od wielu,wielu lat i już b. długo funkcjonują w ten sposób. Jak widać, nikomu więc to nie przeszkadza. Ludzie są różni. Banalne, nie?

Wspólna bądź osobna sypialnia to nie kwestia preferencji lecz przyzwyczajenia.Np. po tuż ślubie człowiek jest nieprzyzwyczajony by spać z drugą osobą w jednym łóżku każdej nocy co objawia się np. tym że nie może zasnąć. Ale już rok po ślubie przyzwyczajenie jest na tyle wyrobione i silne że ciężko zasnąć jak tej drugiej osoby nie ma obok.

I to jedyna jej wypowiedź, z która się zgodzę.

Jak się ma 60 lat to już nawet niesmacznie spać w jednym łózku :)) ani seksowne ani wygodne :)… a tak nawiasem uwazam to za normalna kolej rzeczy więc nierozumiem dlaczego kozaczek tak to podkresla!

Popieram. Ja też z mężem od lat mamy osobne sypialnie, bardzo się kochamy ale oboje lubimy się wyspać, tak więc całe wieczory spędzamy zawsze razem, a potem każdy zakopuje się we własnym łóżku i nie widzę w tym nic dziwnego.

zamiast w botoks zainwestowałabym na jej miejscu w wybielacz do zębów. Oglądając must be the music ciągle widzę te jej sery. Ohyda

Wspaniały pomysł. Seks i przytulanie to jedno, ale trzeba się też wyspać.

W sumie to się z nią zgadzam, chociaż dla mnie to zbyt radykalne. Ja bym spała w tej samej sypialni co drugi dzień, chociaż to chyba trochę głupie rozwiązanie 😛

Botoks aż wyłazi na wierzch.Ekscentryzm to głupota.Miłość własna nieprawdopodobna.Żałosna kobieta.

MA RACJE- JA PO WEEKENDZIE Z MOIM MEZEM MAM DOSC I CIESZE SIE ZE W POONIEDZIALEK ZNIKA JUZ RANO!!!!!A KOCHAM GO BARDZO!!!!!!!!!

tez bym tak chciala

bardzo współczuję Korze. Zawsze bardzo ją lubiłam, ale sprawia wrażenie osoby chorej, głęboko nieszczęśliwej. moze to jednak trudn e dzieciństwo się odzywa. nie wiem. wszystkiego najlepszego życzę. Może skierowanie w stronę Boga by pomogło.

ale lifting sobie hollywoodzki zafundowała!

co kto lubi, niektórym ciągła obecność drugiej osoby nie przeszkadza a wręcz jest niezbędna a ja osobiście zgadzam sie Korą ja też po paru dniach ciągłego przebywania z ukochaną osobą mam ochotę zabić, wpadam w lekką panikę i muszę uciekać ale to jest sprawa bardzo indywidualna nie ma co sie tu przekrzykiwać na argumenty w typie bliskość z jednej a indywidualizm i samodzielność z drugiej strony

zal tego psa ktorego ciaga po wszystkich programach, ten pies prawie zawsze sie nie rusza, jakby jakis chory byl

JEST NIEWYOBRAŻALNIE SZTUCZNA- TA JEJ MANIERA Z USTAMI, KOSZMAR

Brawo- każdy powinien mieć swoją przestrzeń życiową, a nie uzależniać się od partnera!

co drugi facet na czacie szukajacy kochanki ma z zona osobne sypialnie…to nie chodzi o seks, tylko o bliskosc, ktorej (tak, tak) męzczyźni rownież bardzo potrzebuja oprocz spuszczenia sobie od czasu do czasu z krzyzadurne baby

też się ostatnio zastanawiam się , czy nie wynieść męża do salonu! mam strasznie mało przestrzeni w łóżku i nie mogę się wyspać.

przeciez to jest od lat znany fakt….jak sie partner wierci, chrapie itp. to jest to totalnie wkurzajace.