Królowa Elżbieta nie używa zwrotu “być w ciąży” – jest zbyt wulgarny
Zwrot Księżna Meghan w ciąży jest od kilku tygodni jedną z najważniejszych fraz w internecie. Słowo “ciąża” jest odmieniane przez wszystkie przypadki, pojawia się często i przyciąga uwagę.
Dlaczego na zdjęciu urodzinowym księcia Karola nie ma królowej Elżbiety?
Tymczasem okazuje się, że słowa tego nie usłyszymy raczej nigdy z ust królowej Elżbiety. Ponoć zwrot “jest w ciąży” nie przejdzie przez gardło królowej, która uznaje go za zabyt trywialny, pospolity i wulgarny.
Jak w takim razie królowa mówi o tym, że żona jej wnuka jest w ciąży?
Królowa używa ponoć określenia kobiety ciężarnej “in the family way”, co można tłumaczyć na język polski jako zwrot “jest przy nadziei”.
To bardzo eleganckie określenie, dziś używane sporadycznie. Do królowej chyba jednak faktycznie pasuje idealnie.
Królowa Elżbieta była ZASKOCZONA tym, że Meghan założyła BIAŁĄ suknię ślubną
W głębi duszy wierzymy, że prywatnie Elżbieta mówi o tym, że Meghan jest po prostu w ciąży, a słownikowe ceregiele odkłada na oficjalne momenty. To przecież najbardziej “cool queen”, jaką mieli Brytyjczycy.






10:40 chciałaś kogoś poprawić a wyszłaś na idiotkę 😀 vo to w ogóle miałoby znaczyć to co napisałaś 😀
gość: Marlena, 29-11-18, 10:40 napisał(a):In the family way to po prostu “na sposob rodzinny” a z pewnoscia nie “jest przy nadziei”Ha, jak tak dosłownie tłumaczymy, to może Meg jest “w procesie rodzinnym” albo “w trakcie powiększania rodziny”? 😀
A ciekawe w jaki sposób królowa kopulowała, żeby nie było zbyt wulgarne.
In the family way to po prostu “na sposob rodzinny” a z pewnoscia nie “jest przy nadziei”
gość: Marlena, 29-11-18, 10:40 napisał(a):In the family way to po prostu “na sposob rodzinny” a z pewnoscia nie “jest przy nadziei” a czy słyszała Pani o Idiomach angielskich?
Na pewno ma to jakiś sens : )
Jakie to elitarne … Ale jednak pod kolorową część obywateli UK żona rudego jest bardziej opalona, ma to też wskazania genetyczne.Co ciekawe jeśli się uda dzieci II księciunia będą bardziej medialne niż rodzina następcy tronu.
Te “słownikowe ceregiele” to po prostu dobre maniery i wysoka kultura języka, faktycznie jest za co krytykować….