Krystian Wieczorek rozpływa się nad żoną
Wakacje to czas, w którym zakochani zmieniają status związku. Ponad miesiąc temu na ślubnym kobiercu stanęli Krystian Wieczorek i Maja Szafiarska. Prasę o ślubie poinformowali dopiero po fakcie.
Zobacz: Jakie kobiety lubi Krystian Wieczorek?
Teraz aktor na łamach magazynu Party wychwala swoją lubą.
Łączy nas tak wiele, że nie sposób tego wszystkiego opisać. Gdy człowiek jest otwarty i ciekawy, to chce „spróbować” świata bliskiej osoby. A to jeszcze bardziej zbliża. Opowiem ci pewną historię. Odkąd sięgam pamięcią, sport był dla mnie ważny. Zawsze chciałem nauczyć się pływać na desce. I co się okazało? Moja żona od dziecka też jest zapaloną windsurferką. U nas wszystko się składa w całość! – Krystian zachwala żonę na łamach magazynu Party.
Dla nas to nie jest przysięga rzucona na wiatr, tylko wypowiedziana w obecności Boga. Ślub to sacrum, duchowe święto, najważniejsze w życiu, a nie spotkanie rodzinne czy rewia mody. Oboje z Marysią powierzyliśmy siebie Bogu i obiecaliśmy, że zrobimy wszystko, aby pielęgnować naszą miłość – dodaje.
Zobacz: Idealny związek: 9 oznak, że jesteś właśnie w takiej relacji
Tak brzmi zakochany mężczyzna?


Niesamowite! Zawsze chciał się nauczyć pływać na desce, ale uświadomił sobie to dopiero w wieku 41 lat pod wpływem żony. Ciekawe. Jak dla mnie za duża różnica wieku. To już inne pokolenia. Długo to małżeństwo nie wytrzyma. Ale dziewczyna bardzo ładna i nareszcie jakaś niezoperowana.
To kryptogej
Czy ona ma jabłko Adama?;o
On jest gejem
rany jaka brzydka baba…cos w stylu Chelsa Clinton….widac zydowskie geny….zębiska jak u konia jak się uśmiecha…tragedia….to faktycznie musi byc milosc…bo slepa….
Ona jest mlodsza od niego chyba z 20 lat. To tak jak ja od mojego faceta. Ciekawe jak to funkcjonuje na dluzsza mete…
On tylko w pupkę zonę piesci
O “powierzaniu siebie” to pogadamy za 40 lat, bo na razie to gówno wiesz o małżeństwie i życiu w związku.
Ale bzdury. Boga nie ma.
Jakoś podobnie mówiła Popielewicz po pierwszym ślubie… Zobaczymy
[b]gość, 16-08-16, 14:49 napisał(a):[/b]ale sobie wybrał paszteta“Paszteta”? Już wam gimby w głowach się przewraca. Młoda, ładna, szczupła uśmiechnięta kobieta a ty “pasztet”? Co z wami ludzie?!
On jest dziwny, jak by był trochę psycho.I ta jego żona hm.
taki facet,a taka ma zone brzydka,tragedia
Kozak pisz dokladniej artykuly a nie tylko po lebkach ! Zona Krystiana ma na imie MARYSIA nie Majka !!
Im więcej szczegółów i deklaracji na łamach prasy, tym szybszy rozwód.
Czyli jednak zdradzał Martusie…
Wooow!! Jak ładnie powiedział…
Super , bardzo ładna z nich para .Ona naturalna , nie jakiś kolejny napakowany sylikoem klon których w polskiej telewizji pełno .Szczęścia
ale sobie wybrał paszteta
Bardzo piękna wypowiedz. Szanuje i wszystkiego najlepszego!
Super!!!! Wszystkiego dobrego:))
No i super. Powodzenia
przynajmniej napiszcie poprawnie nazwisko osoby, o której piszecie skoro reszta wam nie wychodzi. Ona się nazywa Maria Szafirska a nie Maja Szafiarska. Nawet daliście cytat, w którym on mówi moja żona Maria…ogarnijcie się w końcu, ludzie czytają to z braku lepszych portali a nie dlatego, że jesteście tacy świetni
ale wybrał…bardzo nieciekawa ta dziewczyna