Krzysztof Gojdź zdradza cenę nowych licówek. To koszt dobrego samochodu!
Krzysztof Gojdź. Lekarz-celebryta ostatnio wzbudza ogromne emocje za sprawą drogiego liftingu. On także poddał się bardzo inwazyjnej operacji. Przyznał w rozmowie z Kozaczkiem, że zabieg nie miał zmieniać rysów twarzy ani nadać im sztucznego wyglądu. Najbardziej zależało mu na odświeżeniu wizerunku i poprawie detali.
“Jak widzisz, ja się nie zmieniłem absolutnie. Ok, no nie mam chomików, nie wisi mi szyja i to był główny cel. Nie mam podwójnych powiek.(…) Ale nie chciałem żadnej drastycznej zmiany, która zmieniłaby mnie w klona lub zrobiłaby ze mnie kogoś nierozpoznawalnego jak na przykład Wspaniała Pani czy inne polskie i zagraniczne celebrytki” – zdradził Krzysztof Gojdź.
„Zazdrosna kobieta” – Krzysztof Gojdź OSTRO o Iwonie Pavlović!
Krzysztof Gojdź zainwestował także w licówki
Nasz reporter zapytał także o licówki Krzysztofa Gojdźa. Nie da się ukryć, że jego zęby rzucają się w oczy i jak się okazało, są to na ten moment “licówki tymczasowe”.
To są tymczasówki. Właśnie w tym tygodniu kończę wymianę swoich licówek i znów korzystam z usług mojego przyjaciela, którego znam kilkanaście lat i opiekował się moimi zębami. Co jakiś czas warto te licówki wymienić i dlatego mam teraz tymczasowe – zdradził Gojdź w rozmowie z Kozaczkiem.
165 tysięcy za lifting?! Krzysztof Gojdź zdradza prawdę o swojej „nowej twarzy”
Podkreślił, że na pewno nie będzie miał nienaturalnie białych zębów: “Będę miał piękne białe zęby, ale nie będzie to “biel klozetu”. Chce mieć naturalne, zgodnie z moim wiekiem”.
Od 50 do 120 tys. złotych. Moja praca kosztuje około 100 tys. złotych – wyznał Gojdź.





Porcelana na stole porcelana w gebie a jak.Pan cala geba.
trzeba zmienic gdy sie prowadzi niehigieniczny tryb zycia ( alkohol, używki….) he, he oraz nie przyjmuje pokarmow przez rurke, zalosne jest byc wiezniem uzębienia lub wyglądu, wystarczy być czystym, schludnym, zdrowym, jest się wówczas niepotarzalnym egzemplarzem , obecnie chimera he, he, he
Fuj spod licowek smierdzi