Krzysztof Stanowski kupił jacht. Cena tego modelu przyprawia o zawrót głowy!
Krzysztof Stanowski to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i kontrowersyjnych dziennikarzy sportowych w Polsce. W jego życiu nastał właśnie ważny moment, zdecydował się na zakup jachtu. A cena tego cudeńka to prawdziwy kosmos!
Kariera Krzysztofa Stanowskiego
Stanowski karierę dziennikarską rozpoczął jeszcze jako nastolatek w Przeglądzie Sportowym. Później założył popularny portal Weszło.com, który szybko stał się jednym z głównych źródeł informacji o polskiej piłce nożnej.
Był także współtwórcą Kanału Sportowego na YouTubie, gdzie prowadził programy o sporcie i bieżących wydarzeniach. W 2024 roku odszedł z projektu i uruchomił własne medium, Kanał Zero, które koncentruje się nie tylko na sporcie, ale także na polityce i tematach społecznych.
Styl wypowiedzi Stanowskiego, łączący ironię z bezpośredniością, przyniósł mu zarówno rzeszę fanów, jak i wielu krytyków. Dziś bez wątpienia jest jedną z najbardziej wpływowych postaci polskiego internetu.
Krzysztof Stanowski kupił jacht
Jak się okazuje, dziennikarz poczynił ostatnio pokaźny zakup w postaci luksusowego jachtu. Na instagramowym profilu marki Galeon Yachts pojawił się film z udziałem Stanowskiego, który zdradził szczegóły dotyczące nowego nabytku.
Zdecydowałem się na Galeona 405 HTS. Myślę, że dla mojej rodziny w sam raz. Dwie sypialnie, cztery osoby mogą bardzo komfortowo podróżować, nocować, bawić się. Jest to też łódka dość sportowa – mówił Stanowski.
Dziennikarz wyjaśnił również, dlaczego wybrał właśnie ten model:
Polska firma – to po pierwsze. Po drugie, mnie namówiono na Galeona. Po trzecie, zabrano mnie i kazano się przepłynąć Galeonem, i kiedy już się przepłynąłem, uznałem, że rzeczywiście to coś, co mi się podoba. Nie widzę wad po prostu – skwitował.
Ile kosztuje jacht?
Warto dodać, że cena jachtu, który zakupił Stanowski, może się różnić w zależności od roku produkcji, stanu, wyposażenia oraz wersji. Nowe modele z 2025 roku są dostępne w cenach zaczynających się od około 732 480 euro, czyli ok. 3,1 mln zł. Trzeba przyznać, że to niemały wydatek.