Książę Harry trudno znosi rolę członka rodziny królewskiej “DRUGIEJ KLASY”
Protokół zwykle dyktuje, że członkowie rodziny królewskiej zasiadają w porządku pierwszeństwa do tronu. Jednak na nabożeństwie dziękczynnym w katedrze św. Pawła, książę Harry i Meghan Markle zostali usadzenia z daleka… od wszystkich.
Książę Harry i Meghan wyprawiają 1. urodziny Lilibet w Windsorze
Książę Harry i Meghan Markle usadzenia z daleka… od wszystkich
Zamiast siedzieć blisko swojego brata Williama i szwagierki, Harry został usadzony nawet za księciem Gloucester, który zajmuje 31. miejsce w kolejce do tronu. Wymówką było to, że nie są już pracującymi członkami rodziny królewskiej. Rzeczywistość jest taka, że w Pałacu postanowiono, że nie będzie zdjęć, które mogłyby ujawnić animozje między braćmi.
Według obserwatorów Pałacu, Harry’emu trudno jest przełknąć bycie „w drugim rzędzie”. Podczas wizyty na nabożeństwie wyglądał, jakby musiał przełknąć swoją dumę…
Książę Harry w nowej roli
Według doniesień Harry powoli uczy się swojego nowego, mniej znaczącego miejsca w swojej rodzinie i w Wielkiej Brytanii. Podczas gdy jego brat książę William i ojciec, przyszły król książę Karol, przemawiali na wielkiej uroczystości z okazji jubileuszu królowej, książę Harry z rodziną mogli co najwyżej oglądać wydarzenie w telewizji.
Platynowy jubileusz królowej bez Harry’ego i Meghan
Mimo że Królowa wyciągnęła dłoń do swojego niepokornego wnuka, to widać, że stracił całkowicie na znaczeniu. Jego starszy brat i następca tronu, nie pojawił się nawet podobno na urodzinach małej Lilibet.
Jednak niechęć widoczna jest również z drugiej strony. Obserwatorzy dopatrzyli się, że gdy do kościoła na nabożeństwo weszła księżna Kate, Meghan Markle odwróciła głowę w drugą stronę…

A gdzie mieli ich usadzić, jeżeli faktycznie nie są już członkami rodziny królewskiej? Niech się cieszą, że dostali miejsca i tak w głośniejszej części a Meghan wygląda jakby miała się rozpłakać i dostać histerii🤣🤣🤣
“Jego starszy brat i następca tronu, nie pojawił się nawet podobno na urodzinach małej Lilibet” – Mieli wtedy inne obowiązki autorko…
Zapytajcie sami siebie jak zachowalibyście się w stosunku do człona rodziny, który obsmarowałby was w mediach, że jesteście rasistami, że go więziliście i że przez was ma depresje. A potem wróciłby, udając, że nic się nie stało. I to z kamerami netflixa…
Tak obiektywnie to Harry zawsze był w kiepskim położeniu, w rodzinie królewskiej na drugim albo dalszym miejscu, a bycie royalsem pozbawiło go możliwości życia jak normalni ludzie. Jakiej by decyzji nie podjął, byłoby źle.
Mam dość tych obserwatorów, specjalistów od mowy ciała i wszystkich ekspertów od rodziny królewskiej. Nie jesteśmy częścią korony by każdego dnia po kilka razy ukazywały się jakieś artykuły o tej rodzinie i szykanujące jednych czy drugich teksty.