Księżniczka Charlotte i książe George NIE MOGĄ siadać do stołu z rodzicami

charlotteg-R1 charlotteg-R1

Tradycje i obyczaje w rodzinie królewskiej wciąż potrafią nas zaskoczyć. Dotyczą nie tylko dorosłych, ale również dzieci, które m.in. też muszą być ubierane zgodnie z dress codem.

WPADKA na nowych zdjęciach księcia Louisa?

Okazuje się, że księżniczka Charlotte i książę George nie mogą siadać do stołu z Kate i Williamem podczas królewskich wizyt. Jak donosi Harper’s Bazaar Australia mogą to zrobić dopiero wtedy, gdy nauczą się “sztuki uprzejmej rozmowy”. Zapewne siedzą przy specjalnym stoliku dla dzieci.

Dlaczego nie było nowego zdjęcia księżniczki Charlotte z okazji jej 3. urodzin?

Nie wiemy, co to dokładnie oznacza, ale Kate i William stawiają na edukację dzieci od najmłodszych lat. Charlotte dopiero zaczęła chodzić do przedszkola, a już pilnie uczy się hiszpańskiego. Rozwijają też swoje pasje.

Miejmy nadzieję, że szybko się nauczą, jak grzecznie rozmawiać z dorosłymi. 😉

Ksieżniczka Charlottei książe George NIE MOGĄ siadać do stołu z rodzicami

Ksieżniczka Charlottei książe George NIE MOGĄ siadać do stołu z rodzicami

Ksieżniczka Charlottei książe George NIE MOGĄ siadać do stołu z rodzicami

   
37 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 03-06-18, 22:45 napisał(a):Tylko podczas samego jedzenia nie powinno się rozmawiać, ale tak ogólnie przy stole rozmowy nie są zabronione.

gość, 03-06-18, 22:51 napisał(a):U mnie w domu codzienne obiady jadło się wspólnie, ale na każdym przyjęciu / urodzinach itd. dzieci miały swój osobny stolik

gość, 03-06-18, 20:29 napisał(a):Nie jesteś zabawna. Poza tym, to nie jest żadna Szarlotka tylko Charlotte

gość, 04-06-18, 09:48 napisał(a):Charlotte podobna do prababkino… mala kopia Elzbiety

Charlotte podobna do prababki

gość, 03-06-18, 21:21 napisał(a):Do 19:22 nie histeryzuj i przeczytaj zasady dobrego wychowania, ktore jak widac sa ci obce.Proszę, podaj mi skąd czerpiesz takie mądrości na temat rozmów przy stole. Bo aż z ciekawości sobie sprawdziłam i nie znalazłam słowa o tym, że takowe rozmowy są zabronione. Więc może to tobie obce są zasady dobrego wychowania, które próbujesz przytaczać.

Nie tylko na dworze brytyjskim są takie obyczaje. W naszej ojczyźnie od dawien dawna tak było i jest. Aczkolwiek coraz rzadziej i nie w każdym domu. Uważam, że na codzień posiłek powinien być jedzony przy wspólnym stole. To bardzo ważne dla rodziny. Podejrzewam, iż tak właśnie jest i u Windsorów😊

Do 19:22 nie histeryzuj i przeczytaj zasady dobrego wychowania, ktore jak widac sa ci obce.

Dziewczynka do prabaci Eli podobna A chłopczyk do babci Diany

19:14 a ty jak widac jesteś doedukowana! Nie chodzi o jedzenie posiłków z domownikami, tu nikt nie mowi o osobnych stołach,ale o jedzenie w towarzystwie na oficjalnych imprezach , gdzie dzieci są niewskazane, bo przy takich posilkach sie jak najbardziej rozmawia, juz za Krola A.Poniatowskiego to było praktykowane, wiec żadna nowość.

Do 19:14, już widzę te obiady które wydajesz. Jak stypa, chociaż nawet stypa wydaje się w tym przypadku weselsa. Ani słowa przy stole. Kiedy się je, to się je, ale kończy się główny posiłek i jest podawane ciasto z kawą i co? Też wszyscy mają siedzieć cicho?

Szarlotkę urodziła babcia Ela w tajemnicy przed wszystkimi i dała na wychowanie Kate i Williamowi dlatego podobieństwo jest tak uderzające.

Tą małą Szartotkę to urodziła babcia Ela w tajemnicy przed wszytkimi i dała na wychowanie Kate,dlatego podobieństwo jest tak uderzające.

Uważam,że dzieci nie powinny siedzieć przy stole podczas spotkań dorosłych,a zwłaszcza dzisiejsze rozpuszczone i niewychowane bachory. W ogóle nie powinni goście przychodzić na imprezy z dziećmi. Na spotkaniach rodzinnych dzieci w drugim pokoju i koniec!

Dlaczego nie można siadać stołu rodziny są tylko dzieciNie pojęcia o dzieciach

19:25. To raczej STANISŁAW August Poniatowski słynął z obiadów… Karol Pooniatowski miał na drugie imię Józef, żył jakieś 100 lat po Królu Stasiu i generalnie nie jest zbyt znany, szczególnie, że mieszkał generalnie za granicą.

Ta mala obok rudego Harry’ego to najfajniejszy czlonek rodzinki. Bedzie bestyjka.Podobna do prababki Elzbiety,ale tez do Krolowej Matki(pra-prababki).

gość, 03-06-18, 15:41 napisał(a):u mnie są takie, co już w podstawówce są, a od zawsze kopią nogami w stół i wszystko porozlewane. Jak zwracam uwagę to ja obrywam, bo to są dzieci i im się może zdarzyć. Od kilku dobrych lat wiecznie zalany obrus

Do osoby z 14:56, poniżanie dzieci? Nie ma nic gorszego niż niewychowane dzieciory przy stole. I pomijając już kwestię wychowania, to daje dużą swobodę zarówno dorosłym, jak i samym dzieciom które przy stole z dorosłymi sie po prostu nudzą.

do 17:35 przy stole sie je, a nie rozmawia. Rodzice Cie nie nauczyli? Widac nie, skoro wg Ciebie dzieci sie nudza przy stole. Po posilku dzieco jak najbardziej nawet powinny pojsc sie bawic, ale przy stole powinni jesc wszyscy.

gość, 03-06-18, 12:00 napisał(a):nie istnieje coś takiego jak DOWN czubie. Jednakże powszechnie występuje debilizm i tutaj mamy tego przykład

do 17:35 dzieci trzeba wychowywac i siedzenie przy stole z doroslymi, rowniez pozwala im sie uczyc zachowania przy stole.

A mnie sie to nie podoba. To ponizanie dzieci. I nie jestem matka i nie planuje byc. To taka segregacja.

do 17:43 Jak to obrywasz? wydajesz obiad, czy przyjecie i Twoi goscie brudza obrus i nie przepraszaja i jeszcze mowia, ze masz nie zwracac uwagi? Nie zapraszaj prostakow. Oni nie dorosli do jedzenia przy stole, ale mentalnie, to chamy. Jesli ludzie nie szanuja Cie w Twoim wlasnym domu, to trzeba ich wyprosic.

Sliczne te dzieci, a Harry z ta stara czarna bedzie mial bambusy

Do 14:35 uwazam ze to swietnypomysl ale matki polki by sie zaplakaly jakby mialy tak postepowac

I bardzo dobrze , nie ma nic gorszego od rozwydrzonych o niewychowanych bachorów, których wszędzie pełno.

Przecież chyba już wszystkie nakazy i zakazy przestały istnieć kiedy Harry wziął ślub z Meghan

Bez sensu !

Dobrze aby do nas wróciły takie formy zachowań. W latach 50-60 w przeważającej liczbie rodzin obowiązywały tego rodzaju zasady. Tak byłam wychowana i nie narzekam. Dzisiaj koleżanki z mojego pokolenia najpierw usadzaja dzieci a goście muszą poczekać aż rodzic skończy zajmować się dziećmi. Szkoda że mimo braku czasu zapraszają gości. Ja wolałam nie składać zapraszany wizyt w tym domu.

az mi sie przypomnialo jak na urodzinach ciotka kazala mi usiasc przy stoliku z 3,4 latkami a sama mialam 12 lat XD

Hmm no i? U nas tez tak było na rożne swieta, ze dorośli osobno, a dzieci osobno (w kuchni). Co prawda nie wynikało to z etykiety, a z braku miejsca na większy stół 🙂 tak sie żyło, niestety nikt nam wtedy willi w dobrej dzielnicy nie podarował 😉

U nas w domu do dzisiaj dzieci siedzą przy osobnym stoliku. Czy to na uroczystosciach w domu czy w restauracji. Pozwala to dorosłym na swobodną rozmowę a dzieci też świetnie się bawią bez dorosłych u boku. Ja za dziecka również tak miałam.

mnie tez zawsze rodzice i dorosli ganili zeby przy stole miejsca nie zajmowac,tylko dzieci siedzialy razem a dorosli razem.kazda uroczystosc rodzinna tak wygladala

gość, 03-06-18, 12:00 napisał(a):Chyba zapomniałaś wziąć dziś leków.

Ta mała wygłasza jak DOWN

Całe życia na sztywno