Lil Masti pokazała brzuch zaraz po porodzie. Jest inaczej, niż się spodziewała
Lil Masti jeszcze niedawno była symbolem sportowej dyscypliny i formy “na tip-top”. Dziś, kilka tygodni po porodzie, pokazuje zupełnie inną rzeczywistość, mniej instagramową, za to znacznie bliższą temu, co przeżywa wiele kobiet. I nie ukrywa, że sama jest tym zaskoczona.
Lil Masti po porodzie. “Powoli biorę się za siebie”
Kilka tygodni po narodzinach syna influencerka zdecydowała się pokazać swoje ciało bez filtrów i upiększeń. Na Instagramie opublikowała nagrania oraz zdjęcia, na których wprost mówi o tym, jak wygląda jej sylwetka po połogu. Zamiast spektakularnego powrotu do formy, który wielu mogło przewidywać, pojawiła się szczera opowieść o procesie, który dopiero się zaczyna.
Moje ciało po połogu, czyli sześć tygodni po porodzie. Już czas. Powoli biorę się za siebie. Cel – zrzucić 15 kilogramów, bez presji, na spokojnie, zdrowo – napisała.
W jej wypowiedziach wyraźnie widać zmianę podejścia. Zamiast rygoru i szybkich efektów, pojawia się plan rozłożony w czasie i większa uważność na własne potrzeby.
W relacjach wideo nie zabrakło też charakterystycznego dla niej dystansu. Pokazując brzuch i sylwetkę, żartowała:
Zobaczcie, jaką mam formę. Ja normalnie się toczę – mówiła, łapiąc się za brzuch.
Ten lekki ton nie przykrywa jednak zaskoczenia, jakie wywołały u niej zmiany po porodzie.
Influencerka przyznała, że była przekonana, iż dzięki sportowej przeszłości szybko wróci do dawnej formy. Sama mówiła o sobie jako o osobie zdyscyplinowanej, z dietą “dopiętą na ostatni guzik”. Tymczasem rzeczywistość okazała się bardziej złożona. Z każdym tygodniem zamiast spadku wagi zauważała coś odwrotnego.
Dlaczego waga rośnie zamiast spadać? Lil Masti mówi wprost
Jednym z najbardziej zaskakujących dla niej momentów było to, że mimo zdrowego odżywiania i karmienia piersią waga zaczęła rosnąć. Influencerka nie ukrywała zdziwienia tym, jak reaguje jej organizm.
Im więcej czasu mija od porodu, tym mam wrażenie, że ja więcej tyję. (…) Karmię piersią i zrobiłam sobie tydzień zdrowego odżywiania, i waga poszła mi w górę. Nie wiem, jak to możliwe – relacjonowała.
Wskazywała przy tym, że ciało po ciąży funkcjonuje inaczej i nie zawsze reaguje zgodnie z wcześniejszymi doświadczeniami.
Lil Masti szczerze o połogu
W swoich nagraniach Lil Masti podkreśla, że chce pokazać bardziej realistyczny obraz powrotu do formy po ciąży. Zwraca uwagę, że wiele osób zakłada, iż kobiety aktywne fizycznie szybciej wracają do dawnej sylwetki, a to nie zawsze się sprawdza.
To jest prawdziwe życie. (…) Pewnie większość z Was myślała, że takie dziewczyny jak ja szybciej wrócą do formy po porodzie. No… rzeczywistość wygląda tak – mówiła, wskazując na swoje ciało.
Na koniec dodała też wprost, że obecnie osiągnęła najwyższą wagę w swoim życiu.
Historia Lil Masti pokazuje moment przejścia, od presji i konkretnych oczekiwań do bardziej spokojnego podejścia. Influencerka nie mówi o szybkiej metamorfozie, tylko o procesie, który dopiero się zaczyna i który chce przejść na własnych zasadach.




