Lynne Spears spowodowała śmiertelny wypadek
Najnowszy numer brukowca National Enquirer opisuje historię tragicznego sekretu Lynne Spears.
W 1975 roku Lynne potrąciła swoim samochodem młodego rowerzystę, który później zmarł w szpitalu wskutek odniesionych obrażeń.
Ponoć matka Britney do dziś nie może sobie tego wybaczyć, a kiedy ktoś porusza przy niej ten temat, załamuje się i prosi, aby nie myśleć o niej jako o złej osobie.
NE utrzymuje, że Lynne wyjawiła ten sekret tylko kilku najbliższym osobom. Widocznie o jednej za dużo, skoro historia dotarła do tabloidów.
Całą sprawę potwierdził rzecznik Lynne, wyjaśniając jednak, że na drodze panował taki ruch, że nie sposób było uniknąć wypadku.
Smutna sprawa, tym bardziej, że brukowce zrobiły z niej temat na pierwszą stronę.
To przykre, ale widać, że żałuje tego co zrobiła
no proszę…..
nie lubie jej co za matka pff..
dziwna sprawa … niepowinno sie w madiach rozprowadzac takch swinstw ;/
to straszne, redaktorzy tego szmatławca nie mają chyba sumienia nękać tą kobietę, na pewno wiele by dała żeby cofnąć czas….
niezła rodzinka … każdy ‘członek’ wart siebie, dla kasy posprzedawali by siebie nawzajem
“święta” mamuśka
na prawdę….wspaniałych ma przyjaciół.
Rose, 25-07-08, 09:39 napisał(a):na prawdę….wspaniałych ma przyjaciół.
no smutna sprawa…..
Przykra sytuacja, nawet nie wiem jak to skomentowac, naprawde…
To teraz wie jak się czuje Britney kiedy bliska osoba sprzedaje twoje życie gazetom. Mimo to jej współczuję, ja bym miała do końca życia wyrzuty sumienia.
teraz pytanie brzmi : CZY PONIOSLA KONSEKWENCJE SWOJEGO CZYNU???
rany, nie wystarczy ze te jej 2 corcie kroluja tu systematycznie? Musicie jeszcze pisac jeszcze o niej?
“kiedy ktoś porusza przy niej ten temat, załamuje się i prosi, aby nie myśleć o niej jako o złej osobie.”ale i tak już każdy wie że ona jest ZłA !!! i tu wcale nie chodzi o ten wypadek tylko o to kim jest dla własnych córek. Przecież ta kobieta traktuje Britney i Jamie Lynn jak żywy dopływ gotówki. Młode Spearsówny nie mają w niej oparcia. Ta kobieta ma obłęd w oczach i szyderczy uśmiech ;-/
Cukierkowa, 24-07-08, 10:13 napisał(a):W dzisiejszych czasach trzeba się nieźle zastanowić co w tych czasach oznacza słowo “przyjaciel”…oj taak, zupelnie sie zgadzam niestety…
To się nazywa dyskrecja.
Ja tam tey kobiety i tak nie lubie ;p
Gdybym ja coś takiego zrobiła miałabym to na sercu do końca życia.
gość, 24-07-08, 12:07 napisał(a):ona jest potworem zabiła człowieka z niszczyła życie britnej i bierze się za młotszą curkę ona je traktuje jak dopływ gotówki Ewcia:)Radziłabym Ci jak najszybciej wziąć się do nauki…
ona jest potworem zabiła człowieka z niszczyła życie britnej i bierze się za młotszą curkę ona je traktuje jak dopływ gotówki Ewcia:)
smutna to jest sprawa traktowania przez nia jej córek jak maszynek do robienia kasy. Widać że niejednej osobie juz złamała życie
W dzisiejszych czasach trzeba się nieźle zastanowić co w tych czasach oznacza słowo “przyjaciel”…
No ale zdarzaja sie takie wypadki, i Lynne miała się czym przejmowac bo to smierc, ale to pewnie nie tylko jej wina!
a gdzie tu jest napisane, ze to ona spowodowala wypadek???? pewnie to byl nieszczesliwy wypadek i nikt nie zawinił, czsami tak bywa. Nie jestem jej fanką, ale współczuję jej bo pewnie bedzie miala wyrzuty do konca zycia.
Smutne *.*
smutne jest to, że hieny potrafią tak węszyć nie tylko wokół gwiazdy (britney w tym przypadku), ale też jej najbliższych… i żeby z tego potem robić sensację… poniżej wszelkiego poziomu