Maciej Zień dla Biedronki, tym razem w dyskoncie kolekcja galanterii projektanta

zien-g-R1 zien-g-R1

W ubiegłym roku Maciej Zień wprowadził do Biedronki swoją kolekcję Home&Spa Maciej Zień. W jej skład wchodziły akcesoria łazienkowe, szlafroki i kapcie. Najwyraźniej zarówno projektant, jak i sieć byli zadowoleni z efektów współpracy, bo już niedługo w Biedronce znów będziemy mogli kupić rzeczy sygnowane nazwiskiem projektanta.

Tym razem do Biedronki trafi galanteria skórzana Macieja Zienia. Do wyboru będą torebki, paski, rękawiczki i portfele. W sam raz na świąteczne prezenty.

Modele zostały zaprojektowane wyłącznie dla dyskontu. Do sprzedaży trafią 23 listopada do 6 grudnia lub do wyczerpania zapasów. Ile zapłacimy za galanterię od Zienia w Biedronce?

Ceny torebek, rękawiczek, portfeli i pasków od Macieja Zienia dla Biedronki

Torebki za skóry pikowanej i skóry saffiano o wymiarach 20x14X7 z paskiem łączącym skórę i złoty łańcuszek będą dostępne w kilku kolorach. Będą kosztować 169 zł.

Portfele ze skóry pikowanej, gładkiej i skóry saffiano (dostępne w dwóch kolorach) będą kosztować 129 zł za sztukę.

Skórzane paski w czterech wariantach kolorystycznych i dwa modele rękawiczek skórzanych (w dwóch kolorach) będą kosztować 59,90 (paski) i 69,90 (rękawiczki).

     
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

40 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 18-11-17, 17:26 napisał(a):Z klasyki mozna zrobic ekstawagancje. Dobre materialy typu plaszcz sa eleganckie, a te szm.aty z hm i zary, moga byc jedynie modne, ale pozostaja szma.tami. A kto mówi o zarze czy h&m? MArek – zwłaszcza tych mniejszych, gdzie się stawia na jakość jest cała masa, nie trzeba od razu kupować nie wiadomo jakich metek.Metki są dla zakompleksionych. Normalni ludzie wydają kasę na jakość, a nie na dobre samopoczucie z metką.

gość, 18-11-17, 13:43 napisał(a):Kors to dziś mega obciach, nosi je pół Polski – wniosek? Większość ma podróby strasznie słabej jakości przez co marka się zdewaluowała. Nie zapłacę 2k za torebkę, którą nosi kasjerka czy sprzątaczka. Inna sprawa to kicz-snob-marki jak LV – brzydkie rzeczy w cenach jakby były ze złota.Nie zapłacisz za torebkę, bo taką samą może nosić sprzątaczka? Gratulacje.

Ja raz kupiłam płaszcz w sieciówce czyli H&M i kosztował jedyne 180 zł i mam go do dziś .. jak nowy.. a ma z 8 lat … i piorę go normalnie w pralce .. czasem trafi sie cos fajnego

Niestety Zień zszedł na biedronki.

Po czym poznać oryginalną torebkę, czy buty? Po właścicielce!

A dla mnie nie liczy sie np moda tylko kupuje to co mi sie podoba. Oczywiscie rozsądnie tzn nie kupie lekkiej kurtki na zimę. Uwazam tez ze trzeba miec jakieś wyczucie smaku bo nie zawsze to co kosztuje kilka tysiecy jest choc trochę ladne. Ja kupuje w roznych sklepach ale czasem pojde tez do lumpeksu. I raz na miesiac znajde cos wrecz świetnego jakosciowo i pochwaly od znajomych. Mozna? Mozna.

gość, 18-11-17, 12:30 napisał(a):[quote]gość, 18-11-17, 02:13 napisał(a):[quote]gość, 17-11-17, 22:31 napisał(a):[quote]gość, 17-11-17, 21:31 napisał(a):[quote]gość, 17-11-17, 20:28 napisał(a):Kupowanie markowych rzeczy krytykują ci, którzy nigdy takiej rzeczy w ręku nie mieli. Ja mam od 8 lat płaszcz Burberry i jest jak nowy. Płaszcz z Zary zniszczył się i “zeszmacił” i po niecałym roku poszedł do śmieci.Ja z kolei kupuje plaszcze w simple i nosze je zwykle ok 6 lat i wygladaja swietnie. Nie ma w ogole porownania do plaszczow z hm, zary, czy innych sieciowek. Przede wszystkim zawartosc welny, starannosc wykonania i detale. W porzadnym, welnianym plaszczu jest cieplo, mrozna zima rowniez. A w takiej podfruwajce z hm czy z zary… coz. [/quote]To prawda 🙂 4 lata temu kupiłam zimową kurtkę Monclere’a i jest tak ciepła, że zakładam ją dopiero poniżej -5 . Nie zamierzam się jej pozbyć, warto było za nią tyle dać[/quote]Ja kiedys wlasnie kupowalam ilosc nie jakosc, ale teraz tez inwestuje w dobrze uszyte ubrania z wysokiej jakosci materialow. Mam dosc tych niemal jednorazowych szmat z sieciowek. Na dluzsza mete kupowanie tony tanich ubran wcale nie jest tansze niz kilka drozszych ale trwalszych rzeczy. I tez o wiele lepsze dla srodowiska. Mozna zawsze w sezonie kupic jakis jeden bardzo modny ciuch i laczyc z dobra gatunkowo baza ktora juz mamy. [/quote]Brzmisz jak szafiarka. Ubrania są dla mnie, nie ja dla ubrań. Nigdy nie zwróciłam uwagi na ulicy na to, co nosza ( i jakiej marki) przechodnie. Owszem, rzeczy z naturalnych tkanin, dobrej jakości są zawsze w modzie. Ale nie każdemu podoba sie klasyka.[/quote]Z klasyki mozna zrobic ekstawagancje. Dobre materialy typu plaszcz sa eleganckie, a te szm.aty z hm i zary, moga byc jedynie modne, ale pozostaja szma.tami.

Skoro juz rozmawiamy o dobrych jakosciowo ubraniach, gdzie kupujecie jeansy? Ale nie takie ktore wygladaja jak leginsy i tak samo sie rozciagaja, ale pozadne, grube, jeansy? I to na wzrost 160cm? Zawsze kupowalam w big starze, potem przestalam nosic spodnie, na rzecz sukienek i kiedy chce kupic jeansy, wszedzie sa cieniutkie i rozciagajace sie. I do tego za dlugie. Koszmar. I widze ze nie tylko ja mam z tym problem, bo jak mierzylam ostatnio te bozal sie boze jeansy, obok mnie w prymierzalnie, byly dwie dziewczyny i tez mialy problem z dlugoscia spodni. Za dlugie. Kiedys jak kupowalam 30 na dlugosc, bylo ok, a teraz musze podwijac 10 cm, albo dawac do skrocenia. co jest z tymi spodniami?

gość, 18-11-17, 00:26 napisał(a):Dobrej jakosci torebki sa za ok 1000zl. A moda… dobrej jakosci, klasyczne torebki, wygladaja zawsze dobrze. W przeciwienstwie do tych trendy, ktore sa modne sezon. A potem okazuje sie, ze to kicz byl.Ta, czyli taka za 500 jest badziewna? Głupoty piszesz.

A co do zdejmowania metek z oczu. Ja na metki nie patrze, wrecz epatowanie logiem uwazam za obciach, ale cenie sobie jakosc. Wole kupowac rzadko; a dobre rzeczy niz czesto, a kiepska jakosc. Taniej na tym wychodze I wvrew pozorom więcej kasy zaoszczedzam. Niz co sezon garderpbe wymieniać.

Kors to dziś mega obciach, nosi je pół Polski – wniosek? Większość ma podróby strasznie słabej jakości przez co marka się zdewaluowała. Nie zapłacę 2k za torebkę, którą nosi kasjerka czy sprzątaczka. Inna sprawa to kicz-snob-marki jak LV – brzydkie rzeczy w cenach jakby były ze złota.

gość, 18-11-17, 02:13 napisał(a):[quote]gość, 17-11-17, 22:31 napisał(a):[quote]gość, 17-11-17, 21:31 napisał(a):[quote]gość, 17-11-17, 20:28 napisał(a):Kupowanie markowych rzeczy krytykują ci, którzy nigdy takiej rzeczy w ręku nie mieli. Ja mam od 8 lat płaszcz Burberry i jest jak nowy. Płaszcz z Zary zniszczył się i “zeszmacił” i po niecałym roku poszedł do śmieci.Ja z kolei kupuje plaszcze w simple i nosze je zwykle ok 6 lat i wygladaja swietnie. Nie ma w ogole porownania do plaszczow z hm, zary, czy innych sieciowek. Przede wszystkim zawartosc welny, starannosc wykonania i detale. W porzadnym, welnianym plaszczu jest cieplo, mrozna zima rowniez. A w takiej podfruwajce z hm czy z zary… coz. [/quote]To prawda 🙂 4 lata temu kupiłam zimową kurtkę Monclere’a i jest tak ciepła, że zakładam ją dopiero poniżej -5 . Nie zamierzam się jej pozbyć, warto było za nią tyle dać[/quote]Ja kiedys wlasnie kupowalam ilosc nie jakosc, ale teraz tez inwestuje w dobrze uszyte ubrania z wysokiej jakosci materialow. Mam dosc tych niemal jednorazowych szmat z sieciowek. Na dluzsza mete kupowanie tony tanich ubran wcale nie jest tansze niz kilka drozszych ale trwalszych rzeczy. I tez o wiele lepsze dla srodowiska. Mozna zawsze w sezonie kupic jakis jeden bardzo modny ciuch i laczyc z dobra gatunkowo baza ktora juz mamy. [/quote]Brzmisz jak szafiarka. Ubrania są dla mnie, nie ja dla ubrań. Nigdy nie zwróciłam uwagi na ulicy na to, co nosza ( i jakiej marki) przechodnie. Owszem, rzeczy z naturalnych tkanin, dobrej jakości są zawsze w modzie. Ale nie każdemu podoba sie klasyka.

Ma rację. Sama kupowałam namiętnie tanie torebki przez całe zycie. Praktycznie co miesiac nowa torebusia. Majatek. Az zainwestowalam w 3 torebki od Furli I Korsa. I teraz od dawna nie kupuje innych, bo te mnie nie nudza I sie nie niszcza. A wczesniej musialam ciagle nowe kupować. Niedosc ze sie niszczyly, to mnie nudzily, chyba przez swoj tandetny wyglad. To dotyczy nie tylko torebek, ale I ubran. Plaszcze; swetry, buty. Dobra jakosc sie nie nudzi. Nudzi sie tandeta. Kupowac rzadko, a dobrej jakosci.

W sumie niezle te torebki, mile dla oka, ale malutkie, raczej na wyjście okazjonalne, nie ot tak. Co do burzy na dole – w sieciowkach tez można kupic calkiem spoko rzeczy i nie sa to juz Male ceny, można polaczyc markowa rzecz z sieciowka, a fajne buty skórzane można kuoic w lasockim za 300zl.

Fajne torebki, ale drogie

Ja nigdy nie dalabym 1000 czy 2000 za torebke. Stac mnie, ale nie czuje takiej potrzeby. Mysle, ze 1000 pln za torebke to za duzo i jakosciowo nie rozni sie od tych o polowe tanszych. Nie czuje tez potrzeby kupowan8a rzeczy “na 10 lat”. Zmieni sie moj gust, moda, potrzeby.

gość, 17-11-17, 22:31 napisał(a):[quote]gość, 17-11-17, 21:31 napisał(a):[quote]gość, 17-11-17, 20:28 napisał(a):Kupowanie markowych rzeczy krytykują ci, którzy nigdy takiej rzeczy w ręku nie mieli. Ja mam od 8 lat płaszcz Burberry i jest jak nowy. Płaszcz z Zary zniszczył się i “zeszmacił” i po niecałym roku poszedł do śmieci.Ja z kolei kupuje plaszcze w simple i nosze je zwykle ok 6 lat i wygladaja swietnie. Nie ma w ogole porownania do plaszczow z hm, zary, czy innych sieciowek. Przede wszystkim zawartosc welny, starannosc wykonania i detale. W porzadnym, welnianym plaszczu jest cieplo, mrozna zima rowniez. A w takiej podfruwajce z hm czy z zary… coz. [/quote]To prawda 🙂 4 lata temu kupiłam zimową kurtkę Monclere’a i jest tak ciepła, że zakładam ją dopiero poniżej -5 . Nie zamierzam się jej pozbyć, warto było za nią tyle dać[/quote]Ja kiedys wlasnie kupowalam ilosc nie jakosc, ale teraz tez inwestuje w dobrze uszyte ubrania z wysokiej jakosci materialow. Mam dosc tych niemal jednorazowych szmat z sieciowek. Na dluzsza mete kupowanie tony tanich ubran wcale nie jest tansze niz kilka drozszych ale trwalszych rzeczy. I tez o wiele lepsze dla srodowiska. Mozna zawsze w sezonie kupic jakis jeden bardzo modny ciuch i laczyc z dobra gatunkowo baza ktora juz mamy.

Dobrej jakosci torebki sa za ok 1000zl. A moda… dobrej jakosci, klasyczne torebki, wygladaja zawsze dobrze. W przeciwienstwie do tych trendy, ktore sa modne sezon. A potem okazuje sie, ze to kicz byl.

gość, 17-11-17, 21:25 napisał(a):[quote]gość: pelika, 17-11-17, 21:15 napisał(a):[quote]gość, 17-11-17, 20:26 napisał(a):Uważam, że lepiej kupić sobie raz w roku jedną torebkę za 1500, czy 2000 zł i mieć z niej radość na 10 lat, niż kilka “papierowych” badziewi na pół roku, które aż krzyczą słabą jakością. Ci co krytykują marki nie mają pojęcia jaka jest różnica w jakości między, np. Furla, czy nawet wspomniany Kazar a lidlowy Wittchen.a ja tam wolę wymienić sobie torebkę co pół roku lub rok, niż przez 10 lat użytkować jedną i tą samą. tym bardziej, że po roku użytkowania torebka mi się najzwyczajniej w świecie nudzi… [/quote]Dobrej jakosci torebka nie znudzi sie, bo ma wyjatkowy kroj i jakosc. Wcale sie nie dziwie, ze nudza Ci sie torebki za 100zl, bo tez bym sie porzygala, jakbym nosila torebke, ktora ma pol Polski. [/quote]zdemij metki znanycg firm z oczu i zacznik przetwarzać informacje. bo chyba w ogóle nie zrozumiałaś co napisałam.

gość, 17-11-17, 20:28 napisał(a):Kupowanie markowych rzeczy krytykują ci, którzy nigdy takiej rzeczy w ręku nie mieli. Ja mam od 8 lat płaszcz Burberry i jest jak nowy. Płaszcz z Zary zniszczył się i “zeszmacił” i po niecałym roku poszedł do śmieci.Ja z kolei kupuje plaszcze w simple i nosze je zwykle ok 6 lat i wygladaja swietnie. Nie ma w ogole porownania do plaszczow z hm, zary, czy innych sieciowek. Przede wszystkim zawartosc welny, starannosc wykonania i detale. W porzadnym, welnianym plaszczu jest cieplo, mrozna zima rowniez. A w takiej podfruwajce z hm czy z zary… coz.

Może i bym kupiła jedna z tych torebek, ale pewnie musiałabym się z kimś o nią bić, a na to nie mam ochoty 😛

gość, 17-11-17, 21:31 napisał(a):[quote]gość, 17-11-17, 20:28 napisał(a):Kupowanie markowych rzeczy krytykują ci, którzy nigdy takiej rzeczy w ręku nie mieli. Ja mam od 8 lat płaszcz Burberry i jest jak nowy. Płaszcz z Zary zniszczył się i “zeszmacił” i po niecałym roku poszedł do śmieci.Ja z kolei kupuje plaszcze w simple i nosze je zwykle ok 6 lat i wygladaja swietnie. Nie ma w ogole porownania do plaszczow z hm, zary, czy innych sieciowek. Przede wszystkim zawartosc welny, starannosc wykonania i detale. W porzadnym, welnianym plaszczu jest cieplo, mrozna zima rowniez. A w takiej podfruwajce z hm czy z zary… coz. [/quote]To prawda 🙂 4 lata temu kupiłam zimową kurtkę Monclere’a i jest tak ciepła, że zakładam ją dopiero poniżej -5 . Nie zamierzam się jej pozbyć, warto było za nią tyle dać

Sukienki Zienia kosztują kilka tysięcy, kto będzie tyle płacił za projektanta z Biedry? Wittchen już stracił klientów z grubym portfelem. Baczyńska też odczuła romans z Rossmanem. Tak to już jest, albo jesteś drogi i elitarny, albo tani i dla każdego. Nie można być “trochę w ciąży”.

Przejrzalam te rzeczy od zienia do biedronki i coz… kobiety, ktore krzycza o tym, ze niewazna jest dla nich metka, a jakosc i ciesza sie, z tych dyskontowych kolekcji projektantow, wlasnie leca na metki, a nie jakosc. Te rzeczy sa naprawde srednio ladne. A niektore wrecz kiczowate, wiec chyba tylko dla metki kobiety to kupia. Zien zrobil sobie kuku.

gość, 17-11-17, 20:26 napisał(a):Uważam, że lepiej kupić sobie raz w roku jedną torebkę za 1500, czy 2000 zł i mieć z niej radość na 10 lat, niż kilka “papierowych” badziewi na pół roku, które aż krzyczą słabą jakością. Ci co krytykują marki nie mają pojęcia jaka jest różnica w jakości między, np. Furla, czy nawet wspomniany Kazar a lidlowy Wittchen.a ja tam wolę wymienić sobie torebkę co pół roku lub rok, niż przez 10 lat użytkować jedną i tą samą. tym bardziej, że po roku użytkowania torebka mi się najzwyczajniej w świecie nudzi…

Rzeczy się używa,ludzi się kocha. Większość zapomniała o tym i czyni odwrotnie.

gość: pelika, 17-11-17, 21:15 napisał(a):[quote]gość, 17-11-17, 20:26 napisał(a):Uważam, że lepiej kupić sobie raz w roku jedną torebkę za 1500, czy 2000 zł i mieć z niej radość na 10 lat, niż kilka “papierowych” badziewi na pół roku, które aż krzyczą słabą jakością. Ci co krytykują marki nie mają pojęcia jaka jest różnica w jakości między, np. Furla, czy nawet wspomniany Kazar a lidlowy Wittchen.a ja tam wolę wymienić sobie torebkę co pół roku lub rok, niż przez 10 lat użytkować jedną i tą samą. tym bardziej, że po roku użytkowania torebka mi się najzwyczajniej w świecie nudzi… [/quote]Dobrej jakosci torebka nie znudzi sie, bo ma wyjatkowy kroj i jakosc. Wcale sie nie dziwie, ze nudza Ci sie torebki za 100zl, bo tez bym sie porzygala, jakbym nosila torebke, ktora ma pol Polski.

A mnie nie stać na kupowanie taniochy, dlatego kupuję rzeczy markowe. Lepsza 1 torebka na rok, niż szafa pełna śmieci.

Kupowanie markowych rzeczy krytykują ci, którzy nigdy takiej rzeczy w ręku nie mieli. Ja mam od 8 lat płaszcz Burberry i jest jak nowy. Płaszcz z Zary zniszczył się i “zeszmacił” i po niecałym roku poszedł do śmieci.

Uważam, że lepiej kupić sobie raz w roku jedną torebkę za 1500, czy 2000 zł i mieć z niej radość na 10 lat, niż kilka “papierowych” badziewi na pół roku, które aż krzyczą słabą jakością. Ci co krytykują marki nie mają pojęcia jaka jest różnica w jakości między, np. Furla, czy nawet wspomniany Kazar a lidlowy Wittchen.

a ja tam nie wstydzę się wittchena z lidla, tym bardziej, że dało się kupić go w cywilizowanych warunkach 😀 są to bardzo fajne i porządne torebki i z chęcią wzięłabym zienia z biedry, gdybym cierpiała na brak galanterii w szafie, o ile jakość równa jest wittchenom korsom chloe itp… (tak tak, wittcheny są dobrej jakości, a jak ktoś lubi zapłacić więcej za znaczek – spoko, tylko proponuję zweryfikować także jakość 🙂 ktoś tu chyba ma niską samoocenę , skoro ocenia ludzi (i pewnie siebie rówież) po gadżetach. Proponuję trochę przewartościować swoje życie xD

Troche drogo jak dla mnie ale jak by bylo cos fajnego hehe

Ty juz lala nie przesadzaj !!

O matko a co to za księżniczka dziołcha puknij się w leb

Chyba nie ten target. Biedronka próbuje robić się bardziej ekskluziw ale sory to tylko dyskont z taniochą dla biedoty i 500+. Zień się stoczył, wstydziłabym się go teraz założyć, tak jak Witchen robiący dla Lidla.

Do 19:04 alez wywod zrobilas czego sie nie wstydzisz… to dobrze, ale po co to otym rozprawiac? Torebki byly tanie, fakt i brzydkie..no takie sa fakty, brzydkie byly. I ile Ci to torba wytrzymala, ze taka dobra jakosciowo? Bo ja mam torebke z kazara, ktora nosze codziennie i tak od 6 lat. Jedynie pasek musialam wymieniac 2 razy, bo nosze w torebce duzo rzeczy i jest zwyczajnie ciezka. A torebka cala w stanie bardzo dobrym. Z ich skora lakierowana nic sie nie robi. A czy ta torba z lidla, jest porzadna, to zobaczysz po kilku latach noszenia. O ile tyle przetrwa.

Prawde napisala. W biedronce sa w wiekszosci prpdukty naprawde fatalnej jakosci. Ja tez nie mam duzo kasy, ale to prawda, biedronka jest dla ludzi ktorzy maja malo kasy, bo prpdukty sa owszem tansze, niz w innych sklepach, ale tez duzo gorszej jakosci.

nie no lepiej robić z siebie idiotę i kupować w wielce ekskluzywnych sklepach to samo co w biedronce.A i jeszcze lepiej chodzić z podróbką lv,Mk ,G i innych to przynajmniej nasi projektanci i dobre jakościowo rzeczy i wiesz co (dyskoncie dla biedoty ) prosta jesteś i chamska nie takie damy jak ty robią tam zakupy

a ja tam nie wstydzę się witchena z lidla, tym bardziej, że dało się kupić go w cywilizowanych warunkach 😀 są to bardzo fajne i porządne torebki i z chęcią wzięłabym zienia z biedry, gdybym cierpiała na brak galanterii w szafie, o ile jakość równa jest wittchenom korsom chloe itp… (tak tak, witcheny są dobrej jakości, a jak ktoś lubi zapłacić więcej za znaczek – spoko, tylko proponuję zweryfikować także jakość 🙂 ktoś tu chyba ma niską samoocenę , skoro ocenia ludzi (i pewnie siebie rówież) po gadżetach. Proponuję trochę przewartościować swoje życie xD

a ja tam nie wstydzę się witchena z lidla, tym bardziej, że dało się kupić go w cywilizowanych warunkach 😀 są to bardzo fajne i porządne torebki i z chęcią wzięłabym zienia z biedry, gdybym cierpiała na brak galanterii w szafie, o ile jakość równa jest wittchenom korsom chloe itp…