Maffashion wyznaje: “Nie otrzymuję i nie otrzymywałam nigdy alimentów”

Maffashion mówi o alimentach Maffashion mówi o alimentach

Sebastian Fabijański znów pojawi się w ringu Fame MMA i zawalczy z Filipkiem. W rozmowie z Plejadą aktor przyznał, że wziął kolejną walkę, bo chce jak najszybciej skończyć budowę domu i nie płacić już ogromnych kwot za wynajem.

Wydaje mi się, że to też jest jakiś akt odwagi, nie desperacji, bo w sumie poradziłbym sobie bez tego, ale niewątpliwie pieniądze, które są w MMA, po prostu przydadzą mi się, bo wykańczam dom. Chcę to zrobić jak najszybciej, jak najsprawniej, żeby nie musieć wynajmować mieszkania i płacić chorych pieniędzy za to, żeby gdziekolwiek mieszkać – tłumaczył.

Zaznaczył, że zależy mu też, aby jego syn Bastek miał kawałek ogródka i mógł sobie pobiegać.

Maffashion o synku Bastku: „Ma 2 lata i wygląda, jak 4-latek”. Dosięga mamie do bioder

Maffashion mówi o alimentach

Teraz Maffashion zaskoczyła wszystkich swoim wyznaniem. Opublikowała obszerny wpis na InstaStories, w którym czytamy, że Fabijański nie płaci jej alimentów na syna Bastka.

Zaczęła od tego, że często czyta okropne komentarze na temat alimentów:

Słuchajcie. Chyba mam dość pewnych wywodów, sugestii, komentarzy oraz pytań. Mianowicie… Nieustannie czytam coś na temat alimentów, które pewnie (ja?) dostaję. “Cwaniara, ustawiła się, bo na pewno ogromne alimenty ściąga, jedna z tych wrednych bab, chłop ma przerąbane, bo został wrobiony w alimenty”, itd. – zaczęła.

Maffashion wspomina problemy z Bastkiem. Skończyło się wizytą w SZPITALU!

Następnie tłumaczy, że alimenty ustala sąd, nie kobieta i są obowiązkiem obydwóch rodziców:

Zanim przejdę do najważniejszego. Chciałabym zaznaczyć, że alimenty to nie jest coś, co ustala kobieta, a coś, o czym decyduje i co ustala sąd. Chyba że byli partnerzy umawiają się między sobą w tym temacie. Alimenty na dziecko są alimentami na dziecko! Dalej. Alimenty nie są kwestią naciągania, a obowiązkiem związanym z byciem rodzicem i konkretną sytuacją. Nie chcę też długo rozwodzić się nad tak oczywistymi kwestiami, jak to, że to kobieta rodzi, to kobiety ciało “poświęca się” do stworzenia nowego człowieka, to ciało bezpowrotnie się zmienia, niekiedy traci na zdrowiu, traci czasem na powszechnie określanej atrakcyjności, itd. Zmieniają się także możliwości kobiety po porodzie. Możliwości związane z życiem zawodowym – podkreśla.

Wprost przyznała, że nie dostaje alimentów od Sebastiana Fabijańskiego: “Teraz konkret. Nie. Nie otrzymuję i nie otrzymywałam nigdy alimentów na swojego synka. Nie ma też żadnej opieki naprzemiennej, o której czytam. Zresztą, od kiedy Bastek sie urodził, ta opieka nie była nawet zbliżona do pół na pół”. 

Tak Sebastian Fabijański spędza czas z synkiem! Podpis pod zdjęciem rozczuli nawet największych twardzieli

 
7 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Coś mi tutaj nie pasuje. Poza tym – znając przewrotność Seby – syna zupełnie tak samego nie zostawi. Zabezpieczy go finansowo, może założy jakiś fundusz na naukę bądź coś podobnego.

Mogłaś brać w zad.

Nie wiedziałaś z kim dziecko robisz? Chciałaś je mieć za wszelką cenę , to masz.