Justyna Steczkowska musiała spłacić długi syna. Taka matka to skarb?!

Justyna Steczkowska, fot. KAPiF Justyna Steczkowska, fot. KAPiF

Justyna Steczkowska wkrótce pojawi się na scenie festiwalu w Opolu, gdzie odbędzie się jej jubileuszowy recital. Teraz jednak udzieliła wywiadu, w którym opowiedziała o tym jak wychowała swojego dorosłego już syna.

Nadchodzi wielki jubileusz Justyny Steczkowskiej

Justyna Steczkowska wciąż pozostaje na topie, choć na scenie występuje od ponad trzech dekad. W czerwcu tego roku, podczas 63. edycji Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu fani wokalistki doświadczą wyjątkowego wydarzenia – jubileuszowego koncertu uwielbianej polskiej diwy. teraz artystka udzieliła wywiadu dla Plejady, w którym opowiedziała o swoim dzieciństwie, a także swoim własnym macierzyństwie.

Gwiazda ma ośmioro rodzeństwa, a jej przygoda z muzyką zaczęła się już w dzieciństwie, ponieważ jej matka była nauczycielką muzyki, zaś ojciec dyrygentem. Wszyscy w jej domu podjęli się kariery muzycznej, jednak to Justyna Steczkowska pozostaje najbardziej znaną członkinią tej utalentowanej rodziny.

Zobacz więcej: Tymbark komentuje współpracę z Łatwogangiem. Co z jego honorarium?

Justyna Steczkowska opowiedziała o ciężkiej sytuacji w jej domu

W najnowszym wywiadzie dla Plejady, wokalistka opowiedziała o swoim domu rodzinnym, a także ukochanej mamie, Danucie. Jak podkreśliła, kobieta była niezwykle ciepłą osobą.

Moja mama była po prostu dobra i w swoim życiu nigdy nie mówiła, że jest dobra, nie chwaliła się niczym. Po prostu była dobra dla ludzi, uczynna, miła, taka że o coś ją poprosiłeś, ona zawsze to zrobiła, pomimo tego, że naprawdę miała prawo być zmęczona wiele razy w życiu. Więc tego się nauczyłam w dzieciństwie – bycia dobrym człowiekiem.

Jak wyznała, w czasach dzieciństwa jej sytuacja życiowa bywała trudna – czasami nawet jedzenia było mało.

Dzieliła się ze wszystkimi resztkami, które miała w życiu, a zawsze znalazła coś dla kogoś. przychodzili do nas ludzie jeść, chociaż to był PRL i prawie nie mieliśmy jedzenia, to ona zawsze miała się jakoś potrafiła się podzielić wszystkim, co miała i myślę, że tego nas wszystkich nauczyła. Była cudowną kobietą. Nie ma jej niestety już wśród nas, ale to na pewno jest coś, co ja poniosłam dalej.

Zobacz więcej: Gwiazda TVP pożegnała zmarłego Litewkę. Padły dojmująco smutne słowa

Justyna Steczkowska musiała spłacić długi zaciągnięte przez syna

W tym samym wywiadzie opowiedziała także o tym, jaką matką jest ona sama.

Ja uważam, że mam bardzo dobre dzieci, uczynne i takie po prostu dobre z serca. I zawsze ich za to chwaliłam. Mówię: “Wow, synku, jak cudownie”. Co prawda stracił wszystkie moje pieniądze, ale nie szkodzi, bo podzielił się z nimi i z innymi. I to było najważniejsze.

Okazało się bowiem, że gdy jej syn był mały, to musiała spłacać jego długi – chłopiec brał wówczas słodycze “na zeszyt”. Nie robił jednak tego tylko dla siebie, dzielił się bowiem ze swoimi przyjaciółmi.

Jak na przykład szłam do sklepu, mówię: “Dzień dobry, poproszę dwie kostki masła – taki był wielki sklepik u nas, a pani tam “200 złotych”. Mówię: “Za dwie kostki masła to trochę dużo”. “No tak, ale tutaj są długi – syn”. “A okej, a co syn brał? A lody dla dzieci z okolicy i tam jakieś ciastka”.

Zobacz więcej: Beata Kozidrak dostała nową fuchę! Czy porzuci muzykę już na dobre?
Justyna Steczkowska, Fot. AKPA
Justyna Steczkowska, Fot. AKPA
Justyna Steczkowska, Fot. AKPA
Justyna Steczkowska, Fot. AKPA
Justyna Steczkowska, fot. AKPA.
Justyna Steczkowska, fot. AKPA.
Justyna Steczkowska/AKPA
Justyna Steczkowska/AKPA
Justyna Steczkowska, fot. KAPiF
Justyna Steczkowska, fot. KAPiF
 

Kacper Kulaszewski - Redaktor

Redaktor serwisu kozaczek.pl i student filologii angielskiej. Na co dzień zajmuje się również nauczaniem języka angielskiego i pochłanianiem popkultury.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze