Magda Świder od 10 lat pracuje z największymi domami mody: “Niestety płaci się wielką cenę” (WYWIAD)

Magda Swider, polska modelka, urodzona i wychowana w Krakowie, a obecnie mieszka w Londynie. Chodzi po wybiegach w Paryżu, Nowym Jorku, czy Mediolanie. Jej popularność za granicą wciąż rośnie. W ubiegłym roku olśniła wszystkich na Festiwalu Filmowym w Cannes, a następnie na Festiwalu Filmowym w Wenecji. Poza modelingiem jest także trenerem personalnym i przedsiębiorcą – inwestuje w nieruchomości.

Ewelina Taraszkiewicz o samotnym macierzyństwie: „Od początku wiedziałam, że będę samodzielnie wychowywać Inez”

Magda Świder o prawdziwym życiu modelki: “Czuję się, jakbym wróciła z imprezy o 3 nad ranem”

Kozaczek: Dziś robisz wielką karierę modelki. Chodzisz na najważniejszych pokazach mody na całym świecie. Jak to wszystko się zaczęło?

Magda Świder: Rozpoczęłam modeling w wieku zaledwie 15 lat. Zostałam odkryta przez fotografa, a potem zagranicznego scauta, który poszukiwał nowych twarzy w Polsce. Po pierwszym spotkaniu zostałam zaproszona na oficjalny casting, na którym pojawiło się wiele dziewczyn z całego kraju. Jako jedna z niewielu zostałam wybrana, aby od razu podpisać kontrakt i podjąć się współpracy z agencją. Wszystko zaczęło się bardzo szybko. Popchana na głęboką wodę musiałam szybko poradzić sobie z presją i decyzjami. Pamiętam, że było lato, początek czerwca i kończyłam właśnie gimnazjum.

Oceny w szkole były już wystawione, więc bez wahania zaakceptowałam ofertę wyjazdu do Mediolanu, a później do Nowego Jorku, gdzie podpisałam kolejny kontrakt, tym razem z Agencją Elite, której założycielem był John Casablanca. We wrześniu tego samego roku stawiałam już swoje pierwsze kroki podczas New York Fashion Week, największego tygodnia mody na świecie.

W Twojej karierze przeważa szczęście, czy ciężka praca?

Dla mnie ciężka praca okazała się jedynym kluczem do sukcesu. Konsekwencje w realizowaniu celu, niepoddawanie się i osobowość, pomogły mi znaleźć się na szczycie. Piękne ciało to pierwszy krok, a charakter to drugi. Potem to już tylko ciężka praca. Dopiero teraz o mnie słychać, a pracuje w zawodzie już ponad 10 lat. Niestety nie miałam szczęścia, żeby na samym początku zaistnieć lub reprezentować duże marki. Dopiero po kilkunastu latach pracy mogę pochwalić się współpracą dla Jimmy Choo czy okładką w Glamour, czy też edytorialu z moimi zdjęciami dla Vogue.

Praca modelki to ciągła presja, napięcie i stres. Bez silnej osobowości w zawodzie modelki nie ma czego szukać. Modelling bowiem, to praca dla wytrwałych i konsekwentnych. Przebieranie się, wybiegi i sesje zdjęciowe to tylko mała cześć tego zawodu. Castingi, ciągłe przymiarki, długie podróże i social media, to inne obowiązki modelki.

Kariera modelki to podobno ciągłe życie na walizkach. Jak Ty się w tym wszystkim odnajdujesz i jakie wady się z tym wiążą?

Czasami zastanawiam się, gdzie tak naprawdę jest mój dom, bo w większości chyba w samolocie lub na lotnisku! Nieraz śpię po 2h, spędzam po 30h w samolocie. Jestem przyzwyczajona do szybkiego tempa i zmiany kraju, czasami nie umiem usiedzieć dłużej niż tydzień w jednym miejscu. Ostatnio byłam w 4 różnych państwach w tydzień (nie licząc kraju, w którym miałam przesiadkę oczywiście). Pamiętam, że sierpień tego roku był miesiącem niemal zwariowanym: byłam tydzień w Nowym Jorku, potem 4 dni w Londynie, potem 2 dni w Mediolanie, 6 dni w Paryżu, znów tydzień w Nowym Yorku, 3 tygodnie w Los Angeles i potem Londyn, 6 dni Dubaj i powrót do Londynu.

Najgorszym doświadczeniem była podróż z Los Angeles do Dubaju z przesiadką 24h w Londynie, gdzie miałam kilka godzin na przepakowanie walizki. Było to wszystko bardzo męczące ze względu na dużą różnicę czasu, a jet lag po USA był ogromny! Pamiętam, że miałam problemy ze snem, bo w Los Angeles była godzina 21, czas na kolacje, odpoczynek i spanie, a w Dubaju 9 rano, czas na śniadanie i pracę. Chyba nigdy wcześniej nie czułam się tak zmęczona! Bardzo bolała mnie głowa, w środku nocy byłam głodna, bo była pora obiadowa w LA i miałam problemy z koncentracją.

W większości czasu staram się mieć mniej napięty grafik, ale czasami po prostu się nie da! Jestem non stop uzależniona od lotów samolotów i nieraz wszystko dzieje się naraz, a szczególnie w miesiącach, kiedy są Fashion Weeki. Niestety płaci się wielką cenę, czasami kosztem własnego zdrowia, bo jednak jest to wykonywanie pracy fizycznej, co kilka dni w innym kraju.

Życie na walizkach nie jest łatwe i wiąże się zarówno z zaletami, jak i wadami, tymi których nie widać na zdjęciu, a od ludzi często słyszę “zazdroszczę”. Świetnie się jedzie, kiedy celem podróży jest relaks, plaża, słoneczko i popijanie drinków. Bycie w ciągłej podróży służbowej to inna bajka. Często towarzyszy mi rozregulowanie organizmu, jednego dnia wstaje o 5 rano, następnego o 8 rano. Czasami dosypiam w pociągu lub w samolocie, potem nie mogę zasnąć w nocy, bo za długo pospałam w dzień. Raz mam dużo energii, a następnego dnia czuje się, jakbym wróciła z imprezy o 3 nad ranem.

O regularnym spaniu, czy jedzeniu mogę zapomnieć, po prostu się nie da. Przy tym wszystkim życie prywatne schodzi na drugi plan, bardzo ciężko regularnie spotykać się z rodziną, czy znajomymi. A jeszcze gorzej, żeby znaleźć partnera, który rozumie na czym polega moja praca i ją zaakceptuje, bo tak naprawdę, chyba nikt nie umie za mną nadążyć. Za dużo wyjazdów, za dużo pracy. Czasami sama nie wiem, gdzie będę jutro, więc bardzo ciężko cokolwiek zaplanować.

Obecnie mieszkasz w Londynie. Lubisz to miasto? Czy myślisz o powrocie do Polski?

Uwielbiam Londyn, mieszkam już w nim 7 lat. Wcześniej pomieszkiwałam w Mediolanie, ale takich możliwości, jak Londyn nawet żadne miasto Włoch nie daje. Miasto ludzi z każdego zakątka Świata. Kiedy się wprowadziłam, miasto liczyło nawet do 14 milionów mieszkańców, przypomina mi to trochę Nowy Jork. Londyn oferuje różnorodność, co do krajobrazów, ludzi, religii, języków, kultur i jedzenia.

W Londynie możesz być kim zechcesz, mieć ciekawą pracę, czy też dziwne hobby. Czasami biegam od pokazu mody do pokazu mody i nie mam czasu na zmycie makijażu, czy rozczesanie włosów, wsiadam do metra, a tam nikt nawet nie zwraca uwagi, gdybym miała niebieskie włosy, czy mocny makijaż.

Zagrała u boku Aleca Baldwina i w filmie „Bridget Jones”. Katarzyna Kołeczek o tym, jak zdobywa role w zagranicznych produkcjach

Uwielbiam Londyn nocą, wygląda przepięknie. Miasto oferuje też wspaniałe restauracje, muzea, koncerty, teatry. Jako Polka w Londynie mogę znaleźć wszystko: polskie sklepy, polskie restauracje, polską bibliotekę, czy nawet polskie kościoły.
Na razie nie planuje na stałe powrotu do Polski. W naszym kraju bywam dość często ze względów rodzinnych i także tych biznesowych, bo od 4 lat inwestuje w nieruchomości.

Co jest najważniejsze w życiu modelki? Piękne ciało? Dbanie o dietę, czy może coś innego?

Najważniejsze to niewątpliwie ciało i charakter modelki. Dbanie o sylwetkę i odpowiednie wymiary jest bardzo ważnym elementem i takim pierwszym krokiem do modellingu, a potem liczy się charakter, a także potrzeba ambicji, determinacji, pracowitości, umiejętność radzenia sobie ze stresem i nieustannymi podróżami.

Jakie są żelazne zasady modelki w dbaniu o siebie? 

Aspektem dbania o siebie jest zwracanie szczególnej uwagi na to, co jem. Zawsze pamiętam o śniadaniu i o tym, aby dostarczyć organizmowi odpowiednich witamin przez cały dzień. Uwielbiam jogę, dzięki której dużo ćwiczę i praktykuje głębokie oddechy, które niewątpliwie pomagają przy stresie. Także trenuję sztuki walki, które często w wysokim stopniu pomagają mi rozluźnić ciało i umysł. Dużo też słucham muzyki, to naprawdę wycisza i wprawia w dobry nastrój.

Przez wiele lat chodziła legenda, że modelki jedzą nasączone wodą waciki. Prawda czy bzdura?

To totalna bzdura! Oczywiście czasami się zdarza, że modelki są zdesperowane lub tuż przed podpisaniem dużego kontraktu np. w krótkim czasie muszą schudnąć i wtedy robią nierozsądne i niezdrowe rzeczy jak np. głodzenie się.

Ale to zależy od osoby, to nie tak, że każda modelka jest anorektyczką. To sprawa bardzo indywidualna. Większość ludzi bezmyślnie nazywa każdą chudą dziewczynę anorektyczną, ale prawda jest taka, że to choroba, która dotyka ludzi w każdym wieku, a szczególnie tych, którzy nie potrafią zaakceptować swojego ciała i akurat modelki, to grupa osób, dla których ciało jest narzędziem pracy. W większości modelki dbają o swoje ciało, ćwiczą i najczęściej też akceptują siebie i mają do swojego wyglądu zdrowe podejście.

Mówi się nieraz : “modelki nic nie jedzą.” ależ jedzą! Aby utrzymać linie jedzą nawet po 5-6 posiłków dziennie (mniejsze posiłki ale częściej).

W ubiegłym roku pojawiłaś się na słynnym Festiwalu Filmowym w Wenecji. Jak się czułaś na czerwonym dywanie?

Festiwal Filmowy w Wenecji był wspaniały. Miałam wielki zaszczyt uczestniczyć w tym wydarzeniu i było to niezwykle doświadczenie. Tego nie da się opisać, te emocje, które mi towarzyszyły, to coś niesamowitego. Miałam zaszczyt prezentować suknie z kolekcji haute couture od francuskiego projektanta Christophe Guillarme. Czułam się w niej pięknie, elegancko i kobieco.
Podczas festiwalu filmowego w Wenecji odbywały się też różne eventy modowe w tym np. wybory najlepszego filmu, aktora, modelki, czy influencera. Miałam zaszczyt zdobyć statuetkę najlepszej modelki roku 2022.

Magda Swider Fot. Marechal Aurore/ABACA / Abaca Press / Forum

Jak wygląda taki festiwal od kulis?

Festiwal Filmów odbywa się we wrześniu i trwa zazwyczaj 2 tygodnie. Rozpoczyna się wielkim otwarciem i kończy ceremonia zamknięcia i wyborami najlepszego filmu roku. Główną nagrodą w Wenecji jest Zloty Lew, uważany za jeden z najważniejszych z punktu widzenia krytyki filmowej, na równi z Oscarami, kina amerykańskiego.

Codziennie jest pokazywane aż 5 różnych filmów w różnych salach kinowych. Tylko te najlepsze filmy ze znanymi aktorami pokazywane są raz na dzień w głównej sali kina zabytkowego pałacu nazywanego The Palazzo del Cinema na wyspie Lido. Zazwyczaj godzinę przed premierą ludzie spotykają się na drinka w hotelu Excelsior Lido w Wenecji, a potem przechodzą głównym lub bocznym wyjściem hotelu do głównej sali, gdzie jest premiera danego filmu.

Napisała książkę „Jak porzucić miliardera i przeżyć”. To, co się dowiedziała SZOKUJE (WYWIAD)

Wszędzie są paparazzi, zarówno w hotelu, jak i na zewnątrz przy każdym wejściu\wyjściu. Wszędzie na ulicach są ludzie, zarówno turyści, jak i fotoreporterzy. Czasami celebryci podjeżdżają też samochodami lub idą przez hotel Excelsior. Zwykłą taksówką się nie wjedzie. Cała ulica jest zamknięta, a ulice obok otoczone ochroną. Tylko piesi mają wstęp lub specjalny samochód z licencją na festiwal filmowy.

Magda Swider. Photo by Marco Piovanotto/ABACAPRESS.COM

Czego możemy Ci życzyć?

Duvet Day-Dzien w łożku.

Magda Swide Fot.  Marechal Aurore/ABACA / Abaca Press / Forum
 
10 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Reading your article has greatly helped me, and I agree with you. But I still have some questions. Can you help me? I will pay attention to your answer. thank you.

Can you be more specific about the content of your article? After reading it, I still have some doubts. Hope you can help me.

Can you be more specific about the content of your article? After reading it, I still have some doubts. Hope you can help me.

Can you be more specific about the content of your enticle? After reading it, I still have some doubts. Hope you can help me.

Thanks for sharing. I read many of your blog posts, cool, your blog is very good.

For my thesis, I consulted a lot of information, read your article made me feel a lot, benefited me a lot from it, thank you for your help. Thanks!

Slodka dziewczyna

i tak się pracuje drogie influencerki

Bardzo ładnie i szczerze mówiąc o tym zawodzie.zycze sukcesów! Myślę,że to madra kobieta ,nue wpadnie jyz w pułapki zawodu i warto posłuchać,co mowi

calkiem ladna