Magdalena Stępień ma DOŚĆ! Pokazała fakturę za leczenie Oliwiera i grozi policją
Magdalena Stępień jakiś czas po śmierci synka wróciła do mediów społecznościowych, gdzie opowiada o swojej stracie i pokazuje jak powoli staje na nogi po stracie dziecka. Internauci wciąż jednak wytykają jej nierozliczone zbiórki na leczenie Oliwiera, a w internecie pojawiają się liczne oskarżenia, jakoby Magda za pieniądze ze zbiórek kupiła mieszkanie w Warszawie czy podróżowała do egzotycznych krajów. Modelka wielokrotnie podkreślała, że temat zbiórek jest dla niej zamknięty i dobitnie dawała znać, że każda złotówka została przeznaczona tylko i wyłącznie na leczenie synka.
Zdenerwowana Magda Stępień apeluje do internautów: „Ludzie, OPAMIĘTAJCIE SIĘ”
W jednej z nowych relacji Magda Stępień po raz kolejny poruszyła temat zbiórek. Jednocześnie przyznała, że ma ogromne wsparcie od przyjaciół i bliskich, a obecnie pieniądze ma przede wszystkim ze współprac i swojej pracy jako modelka oraz influencerka:
Mam przeogromne szczęście do ludzi, którzy pomagali nam w trakcie leczenia, ale też i po. Kochane kobiety w Polsce i poza jej granicami, które zapraszają na weekendy, wakacje, wyciągają z domu, zajmują mnie pracą, wymyślają projekty. (…) Pocieszają, że hejt minie, że przecież nikomu z Was nic nie ukradłam. Żadna wasza złotówka nie została wydana w nieodpowiedni sposób. Pierwsza zbiórka to opłaty za hotel, za lot, za pieluszki, za całe zaplecze życiowe w Izraelu (bo przecież szpital nie zapewnia rodzicom żadnego pobytu, posiłku, łóżka). Wiele rzeczy trzeba zapłacić dodatkowo. Szpitalny reżim codzienny nie pozwala na obiadki w restauracjach, kawy i kosmetyczki. To organizacja, lęk, samotność i godziny spędzone na czekaniu. Na trzymaniu dziecka za rękę. Kilometry przechodzone szpitalnym korytarzem. Nie znam matki, która w tym czasie miałaby ochotę na cokolwiek innego niż bycie przy dziecku. (…) Praca to teraz moje życie i nie wstydzę się tego, że zarabiam oraz wykorzystuje swoją już dużo wcześniej zbudowaną rozpoznawalność. Jestem dumna ze swoich współprac, szanuję swoich partnerów biznesowych i cieszę się, że mogę pracować.
Magda Stępień gorzko deklaruje, że już nigdy nie poprosi o pomoc: „Wolałabym UMRZEĆ”
Magdalena Stępień opublikowała fakturę ze szpitala za leczenie Oliwiera
Okazuje się jednak, że nawet to wyznanie nie zaprzestało komentarzy na temat zbiórek na Oliwiera, dlatego doprowadzona do desperacji Magda postanowiła opublikować fakturę ze szpitala, jednocześnie pisząc:
Odnosząc się do mojej poprzedniej wypowiedzi, bo niestety widzę, że nie każdy potrafi czytać ze zrozumieniem: oczywiście, że największa część kwoty zebranej z pierwszej zbiórki poszła na leczenie, badania i diagnostykę mojego synka. Myślałam, że jest to oczywiste, zwłaszcza, że przecież pokazywałam Wam fakturę i rozliczenie w wysokości 100.000$ gdzie wyszczególnione były po kolei: hospitalizacja, diagnostyka, szczegółowe badania krwi, opieka okołomedyczna oraz lekarstwa (jak na zdjęciu poniżej). Na dzień dzisiejszy 100.000$ to 445.300 PLN. Smuci mnie, że media rozdmuchują mało ważny post o moim partnerze, a pomijają ważny, który odnosił się do palącego Was tematu zbiórki. Nigdy nie myślałam, że będę zmuszona pokazywać tak intymne i bolesne dla mnie dowody na chorobę mojego dziecka. Zakończmy proszę te jałowe dyskusje. Dobrego dnia.
Magda udostępiła też na InstaStories relacje osób, które stanęły w jej obronie. Wśród nich mogliśmy przeczytać m.in:
Nigdy przenigdy (!!!) żadna złotówka ze zbiórki nie poszła na cokolwiek innego niż leczenie Olisia!! Jakim trzeba być człowiekiem aby sądzić, że @magdalena__stepien wydała te pieniądze na swoje potrzeby?! Przerażają mnie wręcz ludzie, którzy tak uważali! Przecież każdy rodzic oddałby każdą złotówkę by ratować własne dziecko!!
To jest szczyt chamstwa!! Żeby mama, która straciła dziecko musiała się tłumaczyć przed obcymi ludźmi!
Jakimi ludźmi trzeba być żeby nie dać przeżyć żałoby w spokoju kobiecie, przede wszystkim mamie, która straciła swój skarb. Naprawde niektórzy myślą, że te pieniądze mogła wydać inaczej niż walczyć o zdrowie syna??! Ludzie trochę empatii naprawdę!
Jednocześnie jakiś czas później wyraźnie zdenerwowana modelka dorzuciła screen z przelewem na kwotę 416.470 PLN i napisała:
To przegięcie, ale mam dość! Każde kolejne pomówienie mojej osoby zgłaszam na policję.






![]()
Ona ma dość i grozi???
To my mamy dość przekretow pseudo celebrytow
Rozlicz się i miej to z głowy. Hejt ucichnie nochyba ze specjalnie robisz drane żeby pisali i lajki ida
Kobieto przestań histeryzować. Półprostą tak jest jak ktoś cis dostaje to musi się rozliczyć. Napisz dostałam tyle wydałam tyle i załączniku dokumenty. Jestem ciekawa czy odprowadziła podatek od darowizny. Bo przecież chyba musi nic za darmo się nie dostaje.
Dla mnie to dziwne wszystko , mnie nie było by stać na to co ma teraz przy tym co jak mówi miała przed leczeniem.
Ale co ja wiem ….widać że wpierw brała niż wydała swoje . Tu są brawa choć ja bym wydała swoje i poprosiła swoich bliskich o pomoc a potem wyciągała ręce po cudze . Widać że trzeba robić tak jak ona wpierw zbiórka a swoje trzymać u siebie
Ja jej wierzę że wydała na leczenie syna, ponieważ wszystkie inne zbiórki na leczenie nowotworów w Izraelu opiewały od razu na ok 1 milion zł (sprawdziłam to w momencie założenia pierwszej zbiórki). Czemu więc ona miałaby mieć dużo tańsze leczenie? Bo modelka z Polski? Tam koszty są takie same, dla wszystkich! No cóż zbiórka na zrzuce bez 6 %prowizji z siepomaga to kusząca opcja, ale potem trzeba zmierzyć się z wiarygodnością i osądem ludzi. Tylko faktury i potwierdzenia przelewów wyglądają inaczej! Może jest ich dużo, może wszystkich nie zbierała, może nie chce pokazywać swoich danych wrażliwych typu nr konta itd. edycja/ukrywanie ich w programach graficznych też trochę trwa, wymaga komputera nie komórki. Może nie chce, nie ma siły wracać do tego i godzinami przygotowywać dokumentacji dla całej Polski. Próbuje pokazać coś zbiorczo, ale taka forma udowodnienia kosztów będzie niestety tworzyła dalej niedowiarkom powody do nieprzychylnych komentarzy. Jeśli ktoś uważa że go oszukała i źle wydała jego 5 zł lub 50 zł DAROWIZNY to niech założy jej sprawę w sądzie i opłaci adwokata oraz ew koszty rozprawy jeśli przegra ( zawsze jest taka opcja) . A nie pisze wymyślne epitety pod jej adresem lub kokokolwiek bo czuje się anonimowy. Niestety Pani Magdalena nie rozumie że zbiorcze zestawienie kosztów w formie innej niż dobrze nam znane z wyglądu faktury i potwierdzenia przelewów nie zamkną nikomu ust. Naprawdę nie warto się dalej złościć na ludzi ani dziwić ze pokazane dowody niczego nie zmieniają. W drugą stronę ludzie nie mamy prawa nikogo obrażać i wyzywać, a przecież jej to robicie.
Cost ESTIMATION
Medical tourism
To nie faktury
Grozi policja????
Mogła pokazać wcześniej.może sobie grozic. Nie dość,że dopiero teraz publikuje faktury to grozi.bezczelna jest i tyle
To jest wycena a nie rachunek. Nie ma potwierdzenia zapłaty żadnej
no ale tam pisze estimated, a nie faktyczna kwota do zaplaty