Magdalena Stępień przerywa milczenie na temat zbiórki: “Udowodnię, na co poszły pieniądze”
W lipcu miną dwa lata odkąd Oliwier Rzeźniczak nie żyje. Magdalena Stępień stara się żyć normalnie po śmierci syna, rozwijać się i spełniać marzenia, ale nie ukrywa, że przychodzą ciężkie dni.
Magda Stępień opublikowała ZAPŁAKANE zdjęcie! „Nie wrzucam go dla dramy, ale…”
Magdalena Stępień o zbiórce na leczenie synka.
Już jakiś czas temu Stępień zaprzestała publikowania postów związanych z synem, jednak teraz znów przyszedł moment załamania. Na jej InstaStory znów powróciły zdjęcia i nagrania Oliwierka, a także podzieliła się z fanami pewnymi refleksjami.

Magda Stępień zaskoczyła fanów! O TYM fakcie z jej życia wiedziało niewielu!
Przyznała, że ma dość pytań o zbiórkę i zapowiedziała, że się z niej rozliczy. Pokaże wszystkie dokumenty i udowodni na co poszły wszystkie pieniądze. Przypominamy, że Magda założyła dwie zbiórki na leczenie syna w Izraelu, ale pomimo kosztownego leczenia chłopca nie udało się uratować i zmarł w lipcu 2022 r. po walce z rakiem wątroby.
Dzisiaj przyszedł ten dzień, gdy wróciłam do trudnych chwil, ponieważ nie byłam wcześniej na to gotowa, aby do tego wracać. Pomimo że staram się funkcjonować normalnie, to wszystko jest dla mnie cholernie trudne. […] Szykuję dla was rozliczenie zbiórki, gdyż jestem bardzo zmęczona tymi pomówieniami, z którymi do dzisiaj się mierzę. Nigdy w życiu bym nikogo nie oszukała. I chcę, aby każdy zobaczył, na co poszły pieniądze – zapowiedziała.
Magda Stępień miała WYPADEK! „Wyglądało to dość groźnie”
Przyznała, że ma w sobie ogromne emocje i odgrzebywanie tych wszystkich dokumentów jest dla nie bardzo trudne:
“Dziękuję i przepraszam, że tyle musieliście czekać, ale dzisiaj płaczę cały wieczór, szykując potwierdzenia przelewów.To jest cholernie trudne, uwierzcie mi! Ale już tyle przeszłam, tyle sił dostałam od mojego syna i Boga, że i to przetrwam. Udowodnię, na co poszły pieniądze ze zbiórki, która była organizowana na rzecz mojego chorego synka“– napisała.



Szczerze mówiąc na chwilę obecną ludzi chyba bardziej interesuje co się stanie z pieniędzmi jakie uzbierał rzekomy chłopak tej zamordowanej w Centrum Białorusinki
I oby każdy kto pisał ,Rozlicz zbiórkę miał kryształowo czyste sumienie. Bo to pewnie zgodnie z przysłowiem widzisz źdźbło w oku bliźniego…
I oby nikt nie stanął w obliczu takiej tragedii mając na karku randomowych internautów jakże ochoczo rozliczających innych z nie swoich pieniędzy. Nawet jeśli przelałeś pieniądze na zbiórkę to już nie są twoje pieniądze. Nigdy nie zrozumiem ludzi. Ja pomagam i z chwila kiedy zrobię przelew nie śledzę dalszych losów pieniędzy. Sprawdź wszystko zanim wpłacisz pieniądze, ;nękanie ludzi później jest żałosne.