Magdalena Waligórska ujawnia szczegóły ślubu w Rzymie: “Przyszły zaproszenia do ambasadora” (WIDEO)
Magdalena Waligórska to polska aktorka filmowa i teatralna. Znana jest przede wszystkim ze swoich ról w serialach “Pierwsza Miłość” oraz “Ranczo”.
Ojciec Bianci Censori ZRÓWNA Kanye Westa z ziemią? Szykuje RODZINNE SPOTKANIE!
Magdalena Waligórska opowiedziała o ślubie we Włoszech
Prywatnie aktorka jest żoną Mateusza Lisieckiego, którego poślubiła 2 września 2016 roku. Podczas ostatniego wydarzenia mieliśmy okazję porozmawiać z aktorką na temat jej ślubu, który odbył się w Rzymie.
Robert Karaś znów przyłapany na dopingu. Wszedł w dyskusje z fanami: „To dla mnie ogromna tragedia”
Magdalena Waligórska przyznała, że bardzo chciała wziąć ślub za granicą. Aktorka z ogromnym szczęściem opowiedziała nam o ceremonii. Zdradziła także, że otrzymała specjalne zaproszenie, by jej ślub odbył się w ambasadzie.
My braliśmy ślub w ambasadzie, chcieliśmy ślub za granicą. Nie wiedzieliśmy, czy to będzie Rzym, czy inne miasto. Poszliśmy zobaczyć konsulat i rzeczywiście nam się spodobał, podjęliśmy decyzję, że bookujemy termin, składamy papiery. Potem jak już to zrobiliśmy tą drogę administracyjną, to w przyszły zaproszenia do ambasadora. Jest taki zwyczaj, że czasami ludzie kultury po prostu dostają zaproszenia do ambasadora, żeby wziąć ślub w ambasadzie nie w konsulacie.[…] To był absolutnie strzał w dziesiątkę ślub w Rzymie też przez gwarantowaną pogodę – opowiadała aktorka.
Wersow nagrała klip z Tribbsem. Influencerce dostało się za wulgarny wizerunek
Artystka wspomniała także o tym, jak wyglądał obiad po całym wydarzeniu. Przyznała, że miała trudność z wyborem miejsca ze względu na dużą ilość doskonałych restauracji w Rzymie.
Największym kłopotem było wybranie miejsca, gdzie będziemy robić obiad, ale to dlatego, że jest tyle wspaniałych miejsc z pysznym jedzeniem, że wybór po prostu był za duży. Musieliśmy chodzić po różnych restauracjach i jeść. Generalnie poprosiliśmy ich, żeby nam zrobili to przyjęcie po włosku. […] Rzeczywiście były przystawki, na które w dużym stopniu składały się owoce morza, ale właśnie potem było primi piatti. […] No i oczywiście na deser słodycze – mówiła Magdalena Waligórska w rozmowie z Kozaczkiem.




