Mama Przybylskiej o ostatnich chwilach życia córki

1-42-R1 1-42-R1

Ta śmierć zaskoczyła wielu z nas. W niedzielę, 05 października, odeszła Anna Przybylska. Aktorka przegrała walkę z rakiem trzustki. Osierociła troje dzieci. Wielu wciąż nie może w to uwierzyć, że nie zobaczymy jej już w żadnej nowej roli na szklanym ekranie, czy w sesji dla kolorowego magazynu. Do końca dzielnie walczyła…

Krystyna Przybylska, mama Ani, wygłosiła na pogrzebie wzruszającą przemowę. Teraz udzieliła wywiadu magazynowi Viva!, w którym wspomina ostatnie dni życia córki. Ania jeszcze w piątek zajmowała się dziećmi:

Jeszcze w piątek Ania pomogła Oliwce w lekcjach i zawiozła dzieci do szkoły, jak zwykle. Ona wszystkim w domu rządziła. Ale w sobotę była już bardzo słaba, siedziała w fotelu, rozmawiałyśmy prawie godzinę, ja płakałam, ona – nie.

W sobotni wieczór aktorka przeczuwała, że może stać się coś złego:

A w sobotę jeszcze byliśmy z nią na spacerze. Jarek i ja. Pojechaliśmy na molo, po morzu pływały żaglówki, cudnie świeciło słońce. Ania powiedziała: Chociażby dla takiego widoku warto było przyjechać. A potem we dwie pojechałyśmy na lody, kupiła pięć opakowań. Zjadłyśmy je po kryjomu, bo Szymka trochę bolało gardło. W domu ugotowaliśmy jej ulubione ziemniaczki, uwielbiała je. Miała wyrzuty sumienia, że tak się z Agnieszką niby poświęcamy dla niej, a ja jej na to powiedziałam: A co innego mamy do roboty? Matka jest tylko jedna, sama mówiłaś. Wieczorem przyszła pielęgniarka Ela, powiedziała, że mogę pójść do domu i odpocząć. A Ania na to: Mamusiu, proszę cię, nie idź, proszę zostań. Zostałam i siedziałam z nią do rana.

Łza kręci się w oku…

Mama Przybylskiej o ostatnich chwilach życia córki

Mama Przybylskiej o ostatnich chwilach życia córki

Mama Przybylskiej o ostatnich chwilach życia córki

Mama Przybylskiej o ostatnich chwilach życia córki

Mama Przybylskiej o ostatnich chwilach życia córki

   
172 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 23-10-14, 23:45 napisał(a):[/b]Ania udzielała się charytatywnie i nawet nie wiesz jak sporo.Była od wielu lat wolontariuszem w hospicjum, pomagała jak mogła również finansowo.Zwyczajnie o tym nie mówiła- była skromna.Ona i Jarek zawsze byli obecni kiedy ich proszono o wsparcie, wiem bo mieszkam w Gdyni i rownież chodzilam do tego hospicjum.To był bardzo dobry, ciepły człowiek i wprost zarażała poczuciem humoru i energią.Nie wypisuj bzdur bo nie wiesz co Cię w życiu czeka.Fajnie że tak miło ją wspominają bo zasługuje na to jak nikt inny.Oczywiście codziennie umierają młodzi ludzie i zostawiają małe dzieci, ale też niewiele osób bezinteresownie pomaga innym, Ania robiła to nie oczekując niczego w zamian.Dobrych ludzi Bóg chce mieć jak najszybciej przy sobie…

Rzygam już Przybylską. Umarła, to umarła, ja pierdolę, na chuj drążyć temat?! -_-

Akurat wspomina ostatnie chwile, kiedy była słaba, nie mogła biegać, dlaczego nie wspomina jaką byłą osobą. Bo te te ostatnie chwile się sprzedadzą, wszyscy są ich ciekawi i dlatego opisuje jak jej córka umierała. Jak mogła ?! na uszach całej polski opowiadać o ostatnich chwilach życia w ciężkiej chorobie, jaka hojna !! została z córką na noc bo ją poprosiła, ja bym została bez proszenia, serce matki wie kiedy zostać w tak ciężkiej chorobie, nie trzeba jej prosić. A ta to wszystko wyrzuca z siebie za kasę. Żal…. za chwilę ukażą się pamiętniki, potem wspominki, potem, listy do matki i od matki, a potem wielki wolumen książkowy o Annie Przybylskiej pisane rzez jej matkę, oczywiście z miłości za kasę..

Widzieliście kiedyś chorą na raka trzustki,śmierć to okropna bo głodowa,jak można pisać te bzdury o tym,że w piątek jechała z dziećmi do szkoły,Jezu dajcie już spokój….ona już będąc w Bydgoszczy ważyła ok 40 kg,była słaba i cierpiąca,po co te głupie artykuły o mamie dajcie tej kobiecie spokój na opłakiwanie ukochanej córki,tragedia straszna;(((

[b]gość, 25-10-14, 11:34 napisał(a):[/b]Akurat wspomina ostatnie chwile, kiedy była słaba, nie mogła biegać, dlaczego nie wspomina jaką byłą osobą. Bo te te ostatnie chwile się sprzedadzą, wszyscy są ich ciekawi i dlatego opisuje jak jej córka umierała. Jak mogła ?! na uszach całej polski opowiadać o ostatnich chwilach życia w ciężkiej chorobie, jaka hojna !! została z córką na noc bo ją poprosiła, ja bym została bez proszenia, serce matki wie kiedy zostać w tak ciężkiej chorobie, nie trzeba jej prosić. A ta to wszystko wyrzuca z siebie za kasę. Żal…. za chwilę ukażą się pamiętniki, potem wspominki, potem, listy do matki i od matki, a potem wielki wolumen książkowy o Annie Przybylskiej pisane rzez jej matkę, oczywiście z miłości za kasę..Zamknij paszczę jeżeli tylko jad w niej masz.

[b]gość, 24-10-14, 04:10 napisał(a):[/b]Widzieliście kiedyś chorą na raka trzustki,śmierć to okropna bo głodowa,jak można pisać te bzdury o tym,że w piątek jechała z dziećmi do szkoły,Jezu dajcie już spokój….ona już będąc w Bydgoszczy ważyła ok 40 kg,była słaba i cierpiąca,po co te głupie artykuły o mamie dajcie tej kobiecie spokój na opłakiwanie ukochanej córki,tragedia straszna;(((Akurat to powiedziała matka Ani, uszanuj to co mówi i jak mówi o córce.

podobno od piątku była nieprzytomna, to jak poszła na spacer

[b]gość, 25-10-14, 13:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 11:34 napisał(a):[/b]Akurat wspomina ostatnie chwile, kiedy była słaba, nie mogła biegać, dlaczego nie wspomina jaką byłą osobą. Bo te te ostatnie chwile się sprzedadzą, wszyscy są ich ciekawi i dlatego opisuje jak jej córka umierała. Jak mogła ?! na uszach całej polski opowiadać o ostatnich chwilach życia w ciężkiej chorobie, jaka hojna !! została z córką na noc bo ją poprosiła, ja bym została bez proszenia, serce matki wie kiedy zostać w tak ciężkiej chorobie, nie trzeba jej prosić. A ta to wszystko wyrzuca z siebie za kasę. Żal…. za chwilę ukażą się pamiętniki, potem wspominki, potem, listy do matki i od matki, a potem wielki wolumen książkowy o Annie Przybylskiej pisane rzez jej matkę, oczywiście z miłości za kasę..Zamknij paszczę jeżeli tylko jad w niej masz.[/quote]Skieruj te uwagi raczej do matki….

Jestes teraz Pieknym Aniolem Aniu… Spoczywaj w Spokoju.

[b]gość, 23-10-14, 22:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 22:55 napisał(a):[/b]Nie rozumiem tego całego poruszenia wokół jej śmierci. Codziennie umiera mnóstwo młodych ludzi: na raka, na inne choroby, ginie w wypadkach. W czym Pani Anna była od nich bardziej wyjątkowa? Tym, że była znana? Rozumiem gdyby była osobą udzielającą się charytatywnie, poświęcającą się dla innych- wtedy trwający już trzeci tydzień szum wokół jej śmierci byłby moim zdaniem uzasadniony. Oczywiście przykro, że odeszła, to cios dla rodziny, ale nie róbcie z tego wydarzenia roku. Bez przesady.Ania udzielała się charytatywnie i nawet nie wiesz jak sporo.Była od wielu lat wolontariuszem w hospicjum, pomagała jak mogła również finansowo.Zwyczajnie o tym nie mówiła- była skromna.Ona i Jarek zawsze byli obecni kiedy ich proszono o wsparcie, wiem bo mieszkam w Gdyni i rownież chodzilam do tego hospicjum.To był bardzo dobry, ciepły człowiek i wprost zarażała poczuciem humoru i energią.Nie wypisuj bzdur bo nie wiesz co Cię w życiu czeka.Fajnie że tak miło ją wspominają bo zasługuje na to jak nikt inny.Oczywiście codziennie umierają młodzi ludzie i zostawiają małe dzieci, ale też niewiele osób bezinteresownie pomaga innym, Ania robiła to nie oczekując niczego w zamian.

Ania udzielała się charytatywnie i nawet nie wiesz jak sporo.Była od wielu lat wolontariuszem w hospicjum, pomagała jak mogła również finansowo.Zwyczajnie o tym nie mówiła- była skromna.Ona i Jarek zawsze byli obecni kiedy ich proszono o wsparcie, wiem bo mieszkam w Gdyni i rownież chodzilam do tego hospicjum.To był bardzo dobry, ciepły człowiek i wprost zarażała poczuciem humoru i energią.Nie wypisuj bzdur bo nie wiesz co Cię w życiu czeka.Fajnie że tak miło ją wspominają bo zasługuje na to jak nikt inny.Oczywiście codziennie umierają młodzi ludzie i zostawiają małe dzieci, ale też niewiele osób bezinteresownie pomaga innym, Ania robiła to nie oczekując niczego w zamian.

Ania, Ania, zlamalas nam serce 🙁 Piekna, madra, brakuje Cię…..

Moim zdaniem jej mama myśli o tym o czym zawsze mówiła jej św pamięci córka. Zabezpieczeniu finansowym dzieci. Wywiad w vivie, z zaprzyjaźniona dziennkiarka, pomoże by nakład rozszedł sie w wielu egzemplarzach. Abolutnie nie neguje jej posunięcia, a wręcz przeciwnie. Uważam, ze w delikatnych słowach nakręciła to co przezywali w tamtych godzinach…

Hmm, ja bym chyba nie zdawała do gazety relacji z ostatnich chwil bliskiej osoby. Chyba, że to w ramach terapii. A, że przy okazji parę groszy wpadnie, to też nie zaszkodzi ..

[b]gość, 23-10-14, 22:55 napisał(a):[/b]Nie rozumiem tego całego poruszenia wokół jej śmierci. Codziennie umiera mnóstwo młodych ludzi: na raka, na inne choroby, ginie w wypadkach. W czym Pani Anna była od nich bardziej wyjątkowa? Tym, że była znana? Rozumiem gdyby była osobą udzielającą się charytatywnie, poświęcającą się dla innych- wtedy trwający już trzeci tydzień szum wokół jej śmierci byłby moim zdaniem uzasadniony. Oczywiście przykro, że odeszła, to cios dla rodziny, ale nie róbcie z tego wydarzenia roku. Bez przesady.Wydarzenie dekady z tego robią, co najmniej…

[b]gość, 23-10-14, 22:55 napisał(a):[/b]Nie rozumiem tego całego poruszenia wokół jej śmierci. Codziennie umiera mnóstwo młodych ludzi: na raka, na inne choroby, ginie w wypadkach. W czym Pani Anna była od nich bardziej wyjątkowa? Tym, że była znana? Rozumiem gdyby była osobą udzielającą się charytatywnie, poświęcającą się dla innych- wtedy trwający już trzeci tydzień szum wokół jej śmierci byłby moim zdaniem uzasadniony. Oczywiście przykro, że odeszła, to cios dla rodziny, ale nie róbcie z tego wydarzenia roku. Bez przesady.powtarzasz sie

Matka Ani to cudowna osoba . Niesamowita tragedia jak dla każdej matki

A ja uważam, że to akurat wspomnienie jest piękne, chciałabym, żeby moja mama też, tak mnie kochała 🙂

[b]gość, 23-10-14, 22:55 napisał(a):[/b]Nie rozumiem tego całego poruszenia wokół jej śmierci. Codziennie umiera mnóstwo młodych ludzi: na raka, na inne choroby, ginie w wypadkach. W czym Pani Anna była od nich bardziej wyjątkowa? Tym, że była znana? Rozumiem gdyby była osobą udzielającą się charytatywnie, poświęcającą się dla innych- wtedy trwający już trzeci tydzień szum wokół jej śmierci byłby moim zdaniem uzasadniony. Oczywiście przykro, że odeszła, to cios dla rodziny, ale nie róbcie z tego wydarzenia roku. Bez przesady.

Szkoda że nie pokazała zdjęć z agonii …

Nie rozumiem tego całego poruszenia wokół jej śmierci. Codziennie umiera mnóstwo młodych ludzi: na raka, na inne choroby, ginie w wypadkach. W czym Pani Anna była od nich bardziej wyjątkowa? Tym, że była znana? Rozumiem gdyby była osobą udzielającą się charytatywnie, poświęcającą się dla innych- wtedy trwający już trzeci tydzień szum wokół jej śmierci byłby moim zdaniem uzasadniony. Oczywiście przykro, że odeszła, to cios dla rodziny, ale nie róbcie z tego wydarzenia roku. Bez przesady.

dlaczego ona to robi? to obrzydliwe

Mama Ani wiedziala od roku ze jej corka jest ciezko I nieuleczalnie chora,.ale kazdy rodzic do konca zyje nadziejami .Poprostu czeka na cud

[quote]gość, 23-10-14, 22:30 napisał(a):[/b]Szkoda że nie pokazała zdjęć z agonii …skoncz juz z tymi glupimi komentarzemi. się rozkrecila…

[b]gość, 23-10-14, 21:58 napisał(a):[/b]Mama nie wyznala w tym wywiadzie niczego strasznego ,poprostu pieknie I wzruszajaco opowiedziala o ostatnich chwilach spedzonych ze swoim dzieckiem…Wielki szacunek dla tej Panino tak mama nie powiedziala nic strasznego, ksiadz także nic strasznego nie powiedział, a nagonka była na niego straszna

[b]gość, 23-10-14, 21:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 21:42 napisał(a):[/b]Ja nie obwiniam matki Ani, tylko Pytlakowską, która ją wzięła na spytki. Może kobieta jest na lekach, nie doszła jeszcze do siebie,a ta ją odpytywała. Stara cwana raszpla, byleby sprzedać ten szmatławiec Viva…pytlakowska była przyjaciółka przybylskiej[/quote]widać jaka z niej była przyjaciółka właśnie… liczy się tylko nakład!

[b]gość, 23-10-14, 21:45 napisał(a):[/b]Ale pierdolicie glupoty!!!az czytac nie mozna!!!Ze lody jadla przed smiercia I ziemniaczki ….co za debil to wypisuje.Przy takim stanie w jakim sie znajdowala juz nic jej nie moglo pomoc czy zaszkodzic!!!Mama chciala spelnic jej ostatnie zachcianki!!!Moze jeszcze nie miala prawa…..????Jak biedna umarla to wszyscy sie niby zalewali lzami I wspolczuli rodzinie a teraz jestescie podlymi ludzmi!!!!!bravo..trafne określenie tych plujacych jadem tutaj….nawet ziemniaczkow się czepiaja chociaż tak jak piszesz – nic i nikt nie mógł jej juz pomóc.

Kasa ,kasa kasa – dla mamuśki dla pisma ,a że Ania nie rozprawiała publicznie o chorobie – nieważne.

[b]gość, 23-10-14, 21:45 napisał(a):[/b]Ale pierdolicie glupoty!!!az czytac nie mozna!!!Ze lody jadla przed smiercia I ziemniaczki ….co za debil to wypisuje.Przy takim stanie w jakim sie znajdowala juz nic jej nie moglo pomoc czy zaszkodzic!!!Mama chciala spelnic jej ostatnie zachcianki!!!Moze jeszcze nie miala prawa…..????Jak biedna umarla to wszyscy sie niby zalewali lzami I wspolczuli rodzinie a teraz jestescie podlymi ludzmi!!!!!współczuje Ani i rodzinie … umierać świadomie …zostawiając całą resztę…z drugiej strony podziwiam za siłę i próby zachowania normalności do końca…odpoczywaj dziewczyno w spokoju!!!

Mama Ani wiedziala od roku ze jej corka jest ciezko I nieuleczalnie chora,.ale kazdy rodzic do konca zyje nadziejami .Poprostu czeka na cud

[b]gość, 23-10-14, 21:51 napisał(a):[/b]Mama Ani ma prawo opowiedziec przez co przeszla I jakie towarzyszyly jej odczucia po stracie najwazniejszej I najukochanszej osoby w jej zyciu!!Ludzie w trudnych dla nich chwilach potrzebuja wygadac sie calemu swiatu.To jak lekarstwo na zal I smutek jaki im towarzyszy przy takich okolicznosciach…masz racje niektórzy po stracie bliskiej osoby muszą się wygadać podzielić swoim żalem z całym światem to im pomaga…inni odcinają się od świata i nie chcą żadnego zainteresowania…każdy ma prawo przeżywać żałobę na swój sposób…Jest Pani twarda kobietą, straciła Pani tyle osób a na koniec dziecko…

Mama nie wyznala w tym wywiadzie niczego strasznego ,poprostu pieknie I wzruszajaco opowiedziala o ostatnich chwilach spedzonych ze swoim dzieckiem…Wielki szacunek dla tej Pani

Ale pierdolicie glupoty!!!az czytac nie mozna!!!Ze lody jadla przed smiercia I ziemniaczki ….co za debil to wypisuje.Przy takim stanie w jakim sie znajdowala juz nic jej nie moglo pomoc czy zaszkodzic!!!Mama chciala spelnic jej ostatnie zachcianki!!!Moze jeszcze nie miala prawa…..????Jak biedna umarla to wszyscy sie niby zalewali lzami I wspolczuli rodzinie a teraz jestescie podlymi ludzmi!!!!!

Ja nie obwiniam matki Ani, tylko Pytlakowską, która ją wzięła na spytki. Może kobieta jest na lekach, nie doszła jeszcze do siebie,a ta ją odpytywała. Stara cwana raszpla, byleby sprzedać ten szmatławiec Viva…

Mama Ani ma prawo opowiedziec przez co przeszla I jakie towarzyszyly jej odczucia po stracie najwazniejszej I najukochanszej osoby w jej zyciu!!Ludzie w trudnych dla nich chwilach potrzebuja wygadac sie calemu swiatu.To jak lekarstwo na zal I smutek jaki im towarzyszy przy takich okolicznosciach…

[b]gość, 23-10-14, 21:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 18:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 17:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 16:56 napisał(a):[/b]Biorąc pod uwagę że Viva to nie gazeta codzienna, zastanawiam się kiedy mamusia poleciała udzielać tego wywiad. Prosto z cmentarza czy może jeszcze zanim córka oczy zamknęła?To samo sobie pomyślałam .[/quote]Dokładnie[/quote]nie mówiąc już o tym, że ludzie po śmierci dziecka są w szoku, na psychotropach, nie wiedzą (lub nie chcą wiedzieć) co się dookoła nich dzieje..a ta udziela wywiadu dla vivy..[/quote]babo!!! ile ludzi tyle reakcji na śmierć. każdy musi reagować tak jak to opisujesz?? to nie była nagła śmierć, ona od roku patrzyla na jej umieranie

i znowu się zaczyna to samo… ludzie opamiętacie się!!!

[b]gość, 23-10-14, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 21:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 18:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 17:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 16:56 napisał(a):[/b]Biorąc pod uwagę że Viva to nie gazeta codzienna, zastanawiam się kiedy mamusia poleciała udzielać tego wywiad. Prosto z cmentarza czy może jeszcze zanim córka oczy zamknęła?To samo sobie pomyślałam .[/quote]Dokładnie[/quote]nie mówiąc już o tym, że ludzie po śmierci dziecka są w szoku, na psychotropach, nie wiedzą (lub nie chcą wiedzieć) co się dookoła nich dzieje..a ta udziela wywiadu dla vivy..[/quote]smierc Ani nie byla dla nich zadnym szokiem, wiedzieli, co sie stanie. a to ze jadla lody czy ziemniaki,to jest to mozliwe, poniewaz ludzie przed smiercia maja ,,dziwne zachciewajki, mnie nic nie dziwi. moze tylko to, ze mamusia mogla troche czasu odczekac……babo!!! ile ludzi tyle reakcji na śmierć. każdy musi reagować tak jak to opisujesz?? to nie była nagła śmierć, ona od roku patrzyla na jej umieranie[/quote]

[b]gość, 23-10-14, 21:42 napisał(a):[/b]Ja nie obwiniam matki Ani, tylko Pytlakowską, która ją wzięła na spytki. Może kobieta jest na lekach, nie doszła jeszcze do siebie,a ta ją odpytywała. Stara cwana raszpla, byleby sprzedać ten szmatławiec Viva…pytlakowska była przyjaciółka przybylskiej

człowiek przed śmiercią coś czuje moja b. jak byłam z pewną bliską mi osobą na działce pytała gdzie wyście tyle były co tak długo późno w nocy zmarła/.

[b]gość, 23-10-14, 21:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 20:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 18:05 napisał(a):[/b]Chciałabym wszystkim, którzy mamie Ani nie szczedza słów krytyki, przypomnieć, że Ania w wywiadach często mówiła o swojej mamie. Mówiła o tym jak piękne wartości jej przekazała i jaka dobrą mamą była. Więc nie wiem czemu jej mama miałaby nie powiedzieć jakim Ania była walecznym człowiekiem, jaka dobrą mama i jaką oddaną córką, która nawet w momentach bólu i cierpienia nie myślała o sobie tylko o swoich bliskich.ciekawe cóz to były za wartości, skoro córka pokazywała się nago i to z detalami w magazynach dla panów, otwarcie przyznawała, że chciała usunąć pierwsze dziecko, wrzucała do sieci zdjęcia szkolnych kolegów sugerując, że padli ofiarą księdza-pedofila, sprzedawałą swoje dzieci na okładki i do reklam… wspaniałe wartości wyniosła z domu[/quote]Zgadzam się. Teraz robicie z niej świętą, co jest żenujące, bo kilka miesięcy temu jeździliście po niej jak po łysej kobyle., że zwariowała, że ma chyba przerzuty do mózgu etc. Święta nie była, spotkał ją pech, że zachorowała w tak młodym wieku i zmarła. Dzieci szkoda. Ale ludzie umierają codziennie i też są dzielni, młodzi, piękni, mają dzieci i plany…[/quote]W pierwszej wypowiedzi chodzi o to, że jedziecie po mamie Ani niesłusznie. Chciała po prostu powiedzieć wszystkim jakim wspaniałym człowiekiem była jej córka. Dla matki dziecko zawsze będzie najważniejszym i najlepszym co ją w życiu spotkało. Nie rozumiem ludzi, którzy zareagowali oczerniajac zmarłą, która już nie może się obronić. A Wy jesteście święci? Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień.

[b]gość, 23-10-14, 20:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 18:05 napisał(a):[/b]Chciałabym wszystkim, którzy mamie Ani nie szczedza słów krytyki, przypomnieć, że Ania w wywiadach często mówiła o swojej mamie. Mówiła o tym jak piękne wartości jej przekazała i jaka dobrą mamą była. Więc nie wiem czemu jej mama miałaby nie powiedzieć jakim Ania była walecznym człowiekiem, jaka dobrą mama i jaką oddaną córką, która nawet w momentach bólu i cierpienia nie myślała o sobie tylko o swoich bliskich.ciekawe cóz to były za wartości, skoro córka pokazywała się nago i to z detalami w magazynach dla panów, otwarcie przyznawała, że chciała usunąć pierwsze dziecko, wrzucała do sieci zdjęcia szkolnych kolegów sugerując, że padli ofiarą księdza-pedofila, sprzedawałą swoje dzieci na okładki i do reklam… wspaniałe wartości wyniosła z domu[/quote]Zgadzam się. Teraz robicie z niej świętą, co jest żenujące, bo kilka miesięcy temu jeździliście po niej jak po łysej kobyle., że zwariowała, że ma chyba przerzuty do mózgu etc. Święta nie była, spotkał ją pech, że zachorowała w tak młodym wieku i zmarła. Dzieci szkoda. Ale ludzie umierają codziennie i też są dzielni, młodzi, piękni, mają dzieci i plany…

[b]gość, 23-10-14, 19:24 napisał(a):[/b]Matka Anny Przybylskiej powinna wiedziec ,ze nie mozna przy tej chorobie tyle cukru 5 opakowan lodow /zjadly po kryjomu ..i jeszcze ziemniaczki ……..przy tak chorej trzustce………zal Ani moglaby jeszcze pozycPrzeciez mowila ze Anna czula, ze nadchodzi koniec. Miała sobie zalowac w ostatnich dniach życia i jesc kleik ? Logiczne , ze podczas leczenia musiała się trzymać restrykcyjnej diety jak w każdym przypadku raka trzustki…

[b]gość, 23-10-14, 20:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 18:05 napisał(a):[/b]Chciałabym wszystkim, którzy mamie Ani nie szczedza słów krytyki, przypomnieć, że Ania w wywiadach często mówiła o swojej mamie. Mówiła o tym jak piękne wartości jej przekazała i jaka dobrą mamą była. Więc nie wiem czemu jej mama miałaby nie powiedzieć jakim Ania była walecznym człowiekiem, jaka dobrą mama i jaką oddaną córką, która nawet w momentach bólu i cierpienia nie myślała o sobie tylko o swoich bliskich.ciekawe cóz to były za wartości, skoro córka pokazywała się nago i to z detalami w magazynach dla panów, otwarcie przyznawała, że chciała usunąć pierwsze dziecko, wrzucała do sieci zdjęcia szkolnych kolegów sugerując, że padli ofiarą księdza-pedofila, sprzedawałą swoje dzieci na okładki i do reklam… wspaniałe wartości wyniosła z domu[/quote]Nie znasz – nie oceniaj prymitywie !!!

[b]gość, 23-10-14, 20:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 18:05 napisał(a):[/b]Chciałabym wszystkim, którzy mamie Ani nie szczedkrytyki, przypomnieć, że Ania w wywiadach często mówiła o swojej mamie. Mówiła o tym jak piękne wartości jej przekazała i jaka dobrą mamą była. Więc nie wiem czemu jej mama miałaby nie powiedzieć jakim Ania była walecznym człowiekiem, jaka dobrą mama i jaką oddaną córką, która nawet w momentach bólu i cierpienia nie myślała o sobie tylko o swoich bliskich.ciekawe cóz to były za wartości, skoro córka pokazywała się nago i to z detalami w magazynach dla panów, otwarcie przyznawała, że chciała usunąć pierwsze dziecko, wrzucała do sieci zdjęcia szkolnych kolegów sugerując, że padli ofiarą księdza-pedofila, sprzedawałą swoje dzieci na okładki i do reklam… wspaniałe wartości wyniosła z domu[/quote]ton twojej wypowiedzi sugeruje jej wręcz zbrodniczą naturę…to wszystko o czym tu piszesz nikomu krzywdy nie zrobiło.

[b]gość, 23-10-14, 20:53 napisał(a):[/b]Jakoś ciężko mi uwierzyć, że ktoś w fazie terminalnej może jeździć, chodzić, normalnie kontaktować i myśleć… Przecież pod koniec choroby dostaje się już takie leki, że człowiek nie jest w stanie zachowywać się zupełnie przytomnie!Też mnie to zdziwiło..Trochę jak Boryna przed śmiercią..

[b]gość, 23-10-14, 21:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 20:53 napisał(a):[/b]Jakoś ciężko mi uwierzyć, że ktoś w fazie terminalnej może jeździć, chodzić, normalnie kontaktować i myśleć… Przecież pod koniec choroby dostaje się już takie leki, że człowiek nie jest w stanie zachowywać się zupełnie przytomnie!Też mnie to zdziwiło..Trochę jak Boryna przed śmiercią..[/quote]Lekarz tez mowil ze do konca byla swiadoma. Każdy człowiek i przypadek jest inny

[b]gość, 23-10-14, 20:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 19:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 18:57 napisał(a):[/b]nie rozumiem takich ludzi, którzy po śmierci kogoś bliskiego leca zaraz do gazet i udzielają wywiadów, tak samo było z żoną Gołasia.To zacznij rozumiec, to takie proste. Nie mysl zasciankowo[/quote]Ja tez sądze,że to jest nie na mijescu. Po co ten wywiad? Przybylska niby tak chciała chronić swoją prywatność a wszyscy teraz latają po tv i gazetach i opowiadają o jej chorobie.[/quote]najwyraźniej nie wiesz, co to jest “zaścianek”.

[b]gość, 23-10-14, 19:30 napisał(a):[/b]nie napisalam pozycji ……tylko pozyc ..glabie kapusciany ..ty idz do d……..spać gimbusie

[b]gość, 23-10-14, 20:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-14, 18:05 napisał(a):[/b]Chciałabym wszystkim, którzy mamie Ani nie szczedza słów krytyki, przypomnieć, że Ania w wywiadach często mówiła o swojej mamie. Mówiła o tym jak piękne wartości jej przekazała i jaka dobrą mamą była. Więc nie wiem czemu jej mama miałaby nie powiedzieć jakim Ania była walecznym człowiekiem, jaka dobrą mama i jaką oddaną córką, która nawet w momentach bólu i cierpienia nie myślała o sobie tylko o swoich bliskich.ciekawe cóz to były za wartości, skoro córka pokazywała się nago i to z detalami w magazynach dla panów, otwarcie przyznawała, że chciała usunąć pierwsze dziecko, wrzucała do sieci zdjęcia szkolnych kolegów sugerując, że padli ofiarą księdza-pedofila, sprzedawałą swoje dzieci na okładki i do reklam… wspaniałe wartości wyniosła z domu[/quote]Bardzo nie na miejscu jest mówić źle o zmarłej.