Mandaryna słono zapłaciła za show w sylwestra. Dramat, którego nie widzieli widzowie
Na scenie uśmiech, energia i powrót do kultowych hitów. Po zejściu ze sceny realne zagrożenie dla zdrowia. Mandaryna po czasie wyznała, że jej występ na sylwestrze TVP był znacznie trudniejszy, niż mogło się wydawać widzom przed telewizorami.
Tego widzowie nie zauważyli. Mandaryna ujawnia kulisy sylwestra TVP
Mandaryna była jedną z gwiazd Sylwestra z Dwójką, a jej sceniczny powrót u boku byłego męża, Michała Wiśniewskiego, odbił się szerokim echem w mediach. Wspólne wykonanie “A wszystko to… (bo ciebie kocham)” oraz “Ev’ry Night” wywołało falę nostalgii i entuzjazmu wśród publiczności, a sama artystka po koncercie nie kryła, że energia widzów dodała jej skrzydeł.
Jak mówiła w rozmowach po wydarzeniu, emocje i adrenalina sprawiły, że na scenie niemal nie czuła mrozu, choć temperatury były wyjątkowo niskie. Dopiero później okazało się, że organizm Mandaryny zapłacił za to wysoką cenę.
Choroba Mandaryny. Tak zareagował organizm
Po kilku dniach artystka zdecydowała się na szczere wyznanie w mediach społecznościowych. Przyznała, że między pierwszym a drugim wejściem na scenę doszło do nagłego spadku cukru. Dla osoby chorej na cukrzycę typu 1, z którą zmaga się od ponad 20 lat, taka sytuacja może być bardzo niebezpieczna.
Tego nie było widać w telewizji… Cukrzyca nie lubi zimna, a w sylwestra ciepło nie było. Sylwestrowy outfit i ogromne emocje też nie pomagały. Efekt? Nagły spadek cukru między pierwszym a drugim wyjściem na scenę – napisała otwarcie.
Mandaryna podkreśliła jednak, że nie była sama. W krytycznym momencie mogła liczyć na ludzi, którzy doskonale wiedzieli, jak zareagować. Jak sama przyznała, obyło się bez paniki, a szybka reakcja pozwoliła jej bezpiecznie wrócić na scenę i dokończyć występ.
Z taką ekipą można wejść w nowy rok spokojnie, nawet jeśli cukier próbuje imprezować po swojemu – podsumowała z dystansem.
Wcześniej mówiła o traumie diagnozy
Warto przypomnieć, że kilka tygodni wcześniej Mandaryna opublikowała bardzo osobisty wpis, w którym wróciła wspomnieniami do momentu diagnozy. Jak wyznała, informacja o chorobie była jedną z największych traum w jej życiu, tym bardziej że dowiedziała się o niej w czasie, gdy była na świeczniku, niemal “w świetle kamer”.
Jej sylwestrowe wyznanie poruszyło fanów, którzy w komentarzach dziękowali jej za szczerość i za to, że pokazuje kulisy życia artystki bez lukru. Dla wielu było to również ważne przypomnienie, że za efektownymi występami i telewizyjnym blaskiem często kryją się bardzo realne, trudne doświadczenia.





Szkoda jej jeszcze mloda
Nowa Gwiazda Dejta Spokój,
Dużo czytania ale nie ma istoty rzeczy jak było w tytule na co konkretnie poszły te miliony!
Anna
Czy Fabienne bierze ozempic?
Cukrzycę typu 1 ma się od urodzenia a ona jest po 40 więc jak może się z nią zmagać 20 lat