Marcela Leszczak o tajemniczej chorobie: „Czułam się, jakbym była odłączana od prądu”
Modelka opowiedziała o nagłym spadku energii i szeregu niepokojących objawów. Lekarze bagatelizowali jej dolegliwości, aż w końcu sama zaczęła szukać pomocy. ,,Szukając rozwiązania, miałam nawet robiony rezonans głowy” – ujawnia.
1000 zł za DZIEŃ w klinice uzależnień Koterskiego! Marcela Leszczak twierdzi, że „to nie jest dużo”
Marcela Leszczak usłyszała diagnozę po miesiącach złego samopoczucia.: “Lekarze mnie zbywali, a ja czułam się coraz gorzej”
Marcela Leszczak długo szukała odpowiedzi na to, co się z nią dzieje. Znana z ,,Top Model” modelka, a prywatnie partnerka Michała Koterskiego, podzieliła się z fanami osobistą historią o problemach zdrowotnych.
Po miesiącach złego samopoczucia usłyszała diagnozę: tężyczka utajona. W swoim najnowszym wpisie na Instagramie szczegółowo opisała objawy i trudności, jakie napotkała w drodze do rozpoznania choroby.
Marcela przyznaje, że zawsze była osobą aktywną – ćwiczyła, dbała o zdrowie i prowadziła dynamiczny tryb życia. Dlatego nagła utrata energii była dla niej trudna i szokująca:
Z dnia na dzień zaczęło brakować mi energii. Czułam się, jakbym była odłączana od prądu — nagle i bez ostrzeżenia. Pojawiły się zawroty głowy, zadyszka, kołatanie serca… A potem ruszyła już cała lawina złego samopoczucia
Marcela Koterska prosi obserwatorów o pomoc! Bez tego „nie może funkcjonować”
Na początku myślała, że to tylko przejściowe osłabienie albo wahania poziomu cukru, ale kolejne objawy szybko wykluczyły taką możliwość.
Mimo licznych badań lekarze długo nie potrafili wskazać przyczyny jej problemów.
,,Wykonywałam jedne badania po drugich i za każdym razem traciłam wiarę, bo wyniki okazywały się w normie, a ja czułam się coraz gorzej”– relacjonuje modelka.
Dopiero po wielu miesiącach poszukiwań okazało się, że ma tężyczkę utajoną – chorobę, o której wielu lekarzy mówi, że… nie istnieje. Internautki natychmiast ruszyły z komentarzami, dzieląc się własnymi doświadczeniami.
Marcela Koterska ma komplikacje po operacji ręki: „Dwa dni były ciężkie”
,,Też mam tężyczkę. Lekarze latami twierdzili, że to nerwica“ – pisze jedna z internautek.
“U mnie przyczyną są chore jelita. Pomagają mi tylko kroplówki“ – dodaje kolejna.
“Zdiagnozowanie tężyczki to koszmar. Neurolog musiał wykluczyć guza mózgu, zanim ktokolwiek potraktował mnie poważnie“ – czytamy w komentarzach.
Marcela zapewniła, że chce nagłośnić temat i pomóc osobom, które podejrzewają u siebie tężyczkę, ale nie wiedzą, gdzie szukać wsparcia. ,,Sama szukałam pomocy, więc jeśli ktoś ma pytania, niech pisze“ – zachęca.
Wygląda na to, że modelka nie tylko zmierzyła się z trudną diagnozą, ale też zamierza wykorzystać swoją platformę, by pomóc innym.


