Marina Łuczenko-Szczęsna (31 l.) zawsze była dość aktywna w mediach społecznościowych, dlatego gdy od kilku tygodni milczała, fani zaczęli się niepokoić. W międzyczasie paparazzi zrobili jej zdjęcia, na których była na budowie swojego domu i płakała. Wokalistka długo nie komentowała sprawy, ale w końcu wydała oświadczenie.

Marina będzie miała WŁASNĄ WINDĘ. „Mam nadzieję, że ta winda nikogo nie zabolała”

Marina wydała oświadczenie po nieobecności w social mediach

Marina często na swoim Instagramie pokazywała urywki z życia prywatnego – zwłaszcza swojego synka Liama, relacjonowała również prace nad swoją muzyką. Ostatnie zdjęcie na jej profilu pokazało się 7 października.

Po tym, jak paparazzi zrobili jej zdjęcia, na których płacze, pojawiły się doniesienia, że żona Wojtka Szczęsnego przeżywa trudny okres.

Marina w spódnicy IDEALNEJ do każdej stylizacji! Możliwe, że masz taką w szafie

Marina w końcu postanowiła zabrać głos. Na swoim Instastories napisała:

Nie zwykłam obarczać innych swoimi problemami czy smutkami. Każdy ma tego aż nadto i nie po to tu zaglądacie. Wywoływanie współczucia pod publiczkę też nie jest w moim stylu.

Nie chce komentować zdjęć fotoreporterów.

Zostawię również bez komentarza zdjęcia, które obiegły internet i media snujące coraz to ciekawsze spekulacje.

Marina w BIKINI na wakacjach: Jakie kobiece kształty

Marina dziękuje za wsparcie i zapowiada powrót.

Bardzo Wam dziękuję za wsparcie i troskę, to mega miłe. Choć życie bez social mediów wciąga, to postaram się tutaj częściej zaglądać dla Was i wysyłać Wam tylko pozytywną energię.

Marina wydała oświadczenie

Marina wydała oświadczenie fot. Instagram/marina_official

Marina Łuczenko-Szczęsna

Marina Łuczenko-Szczęsna SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA

Marina w modnej sukience

Marina w modnej sukience fot. Instagram/marina_official

Marina Łuczenko-Szczęsna z mężem i synkiem na wakacjach.

Marina Łuczenko-Szczęsna z mężem i synkiem na wakacjach. Fot.Instagram/marina_official.

Marina i Wojciech Szczęśni z synem

Marina i Wojciech Szczęśni z synem/fot. Instagram/marina_official