Marta Krupa nie żałuje swojego rozwodu. Teraz marzy o dziecku!

Marta Krupa jakiś czas temu powróciła do Polski i po 11 latach nieobecności coraz śmielej gości na celebryckich eventach. Marta najpierw pojawiła się na gali Kobieta Roku Glamour 2022, a teraz na otwarciu butiku ZOZO Luxury, gdzie miała okazję porozmawiać z reporterem Kozaczka. W trakcie rozmowy wyszło na jaw, że Marta dowiedziała się o rozpadzie małżeństwa swojej siostry… z mediów.

Marta Krupa o rozwodzie siostry Joanny: „Dowiedziałam się z mediów!”

Marta Krupa o rozwodzie z mężem, wymarzonym partnerze i macierzyństwie

Temat rozwodu Joanny Krupy pociągnął za sobą pytania, o jej własny rozwód – Marta Krupa rozwiodła się z ze swoim mężem, zawodowym kierowcą wyścigowym Marco Andrettim 2021 roku, po prawie 10 latach związku. Zapytaliśmy Martę, czy udało jej się pozbierać po rozwodzie i jak się dziś czuje:

Jestem bardzo szczęśliwa. Nie mam nikogo na razie, ale jestem bardzo szczęśliwa, jestem sobą, robię co chce i naprawdę jak nawet patrzę na zdjęcia, to widać przez oczy, że jestem zadowolona, że tak się stało w ogóle. Na początku było trudne, to prawda. Miałam bardzo zły czas, ale teraz jak patrzę na to wszystko myślę: “Dzięki Bogu, że to się stało”, bo naprawdę teraz mogę poznać bardzo fajnego chłopaka. I ja wierzę, że go poznam.

Będąc już w temacie potencjalnego nowego kandydata na partnera, zapytaliśmy Martę o jej preferencje – czy według niej kolejny ukochany powinien być Polakiem czy Amerykaninem? Siostra Joanny Krupy zdradziła, że jedyne, co się dla niej liczy to dobre serce:

Nie wiem, zależy. Ja nie jestem taka wybredna, to nie musi być Polak, nie musi być Amerykanin. Nie musi mieć blond włosów, czarnych włosów, tylko żeby był dobrym człowiekiem i to jest najważniejsze dla mnie. I żeby kochał zwierzątka. I lubił pomagać innym ludziom też, bo ja dużo pomagam i to jest ważne. (…) Żeby miał duże serce po prostu, to jest to, co ja chcę.

Jednocześnie Marta podkreśliła, że nie zależy jej również na pieniądzach, choć wielokrotnie wmawiano jej, że ze swoim ex-mężem była właśnie ze względu na zasobność jego portfela:

Nie musi mieć dużego portfela i to jest właśnie coś, co mnie denerwuje najbardziej, bo ludzie myśleli, że “byłam z takim kierowcą, co podobno miał pieniądze”. Ale to nie jest najważniejsze dla mnie i nie musi mieć dużego portfela. Mi nie zależy na takich rzeczach, nigdy taka nie byłam i nigdy taka nie będę.

Na koniec zapytaliśmy Martę czy poza poznaniem nowego partnera, marzy o macierzyństwie. 36-latka przyznała, że bycie mamą to jej marzenie, jednak czas płynie nieubłaganie i Marta zaczyna brać pod uwagę scenariusz, w którym urodzenie własnego dziecka może stać się niemożliwe. Nie wyklucza jednak innej opcji – adopcji:

Tak, ja zawsze chciałam być mamą. Nigdy mi się nie spieszyło oczywiście, ale teraz jak patrzę ile mam lat, mówię: “O nie, muszę się trochę pospieszyć albo zamrożić sobie jajeczka czy coś, bo to nie są żarty”. Ale bym chciała mieć kiedyś dzieci, a jak nie dam rady, to mogę adoptować, to też jest możliwe.

Marta Krupa zawitała do Polski. Ostatni raz pozowała na ściance 11 lat temu

pasekkozak

YouTube Video
 
1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

niestety szmata przeleciana na wylot