Marta Żmuda Trzebiatowska u “Żurnalisty” opowiedziała o początkach z Kamilem Kulą i wychowywaniu dzieci
Marta Żmuda Trzebiatowska to jedna z najpiękniejszych polskich aktorek. Dwa lata temu było o niej głośno po zagraniu pierwszej poważnej roli w “Mowie ptaków” – Xawerego Żuławskiego. Jej mężem jest młodszy o pięć lat Kamil Kula. Doczekali się dwójki dzieci: 4-letniego syna i roczną córkę.
Marta Żmuda Trzebiatowska o mężu i dzieciach
Marta Żmuda Trzebiatowska wzięła udział w podcaście “Żurnalisty”. Ostatnio jego wywiady robią furorę: rozmawiał już z Cezarym Pazurą, Klaudią Halejcio, Julią Wieniawą, Larą Gessler i Dodą. Teraz przyszedł czas na Żmudę Trzebiatowską.
Aktorka niezwykle rzadko mówi o swoim życiu prywatnym. Po raz pierwszy mamy okazję poznać ją bliżej. Wyznała, że po rozstaniu ze starszym mężczyzną miała wiele rzeczy do przepracowania – najpewniej chodzi o związek z tancerzem Adamem Królem, który był 12 lat starszy:
Bardzo szybko, jeszcze na studiach związałam się z dużo starszym facetem od siebie i w momencie, kiedy się rozstaliśmy i zostałam sama, to był ten moment, w którym miałam mnóstwo rzeczy do przepracowania. Mojego męża poznałam bardzo szybko od tamtego rozstania, ale poznawałam go cztery razy. Za żadnym razem go nie zapamiętałam, dopiero za tym czwartym, jak zagraliśmy razem, dlatego, że byłam już wolną kobietą. Jego uczucia były oczywiste od samego początku, moje nie, bo wiedziałam, że mam sprawy do załatwienia sama ze sobą, że nie będę fajną partnerką i nie stworzę fajnego związku, jeżeli nie przepracuje swoich rzeczy – wyznała aktorka.
Żurnalista spojrzał na to swoim męskim okiem: stwierdził, że dla mężczyzny takie zachowanie musiało być frustrujące. Gwiazda przyznała mu rację:
Było. W pewnym momencie odwrócił się na pięcie i powiedział, że dokładnie Twoje słowa “Co Ty pier****”. Pomyślałam wtedy, że znika mi z horyzontu najfajniejszy mężczyzna, który gdzieś obok mnie był. No bo oni byli (red. faceci), jak potrzebowałam jakiejś pomocy, wyjść na randkę, przez to miałam bardzo ciekawe życie towarzyskie. Na szczęście mi odpuściły te wszystkie plotkarskie portale, bo miałyby niezłą pożywkę. Wtedy poczułam, że tracę najbardziej wartościowego z tych wszystkich kolegów – przyznała gwiazda.


Potem zszedł temat na wychowywanie dzieci. Marta Żmuda Trzebiatowska zdradziła, jak podchodzi do swoich dzieci:
Ja im daje dużą swobodę i przestrzeń w znajdowaniu, kim są, co im sprawia radość. Daje im dużą przestrzeć, jeśli chodzi o emocje. Mój syn teraz wchodzi w fazę poznawczą swoich emocji, swoich granic, ale nigdy mu nie mówię, żeby się uspokoił albo nie płakał. Mówię mu “płacz, jak będziesz mnie potrzebował, to jestem”. To nie jest tak, że chłopaki nie płaczą, niech sobie wyrzuci, wytupta, wyboksuje w poduszkę wszystkie swoje emocje. Fascynuje mnie, jak ich wyobraźnia się rozwija – tłumaczy.
Marta Żmuda-Trzebiatowska wychodzi z mężem z DDTVN. Jaka elegancka para!
Wyznała, że nie chce, aby jej dzieci należały do tzw. “warszawskich bananów”. Stara się im zapewnić normalne życie:
Staram się też, żeby moje dzieci nie były jakieś “warszawskie banany” z całym szacunkiem, ale żyjemy w mieście sporych możliwości, mają dużo rzeczy na wyciągnięcie ręki, staram się, żeby to ich nie oszołomiło, żeby ten ich świat był dosyć skromny i żeby głównym partnerem była wyobraźnia – podkreśliła.
Dodała, że ma też pewien problem z telefonami i cyberprzestrzenią w życiu dziecka. Nie za bardzo wie, co z tym zrobić:
Nie dajemy jeszcze dzieciom telefonów, bo mamy małe dzieci, ale widzą, że czasami korzystamy i chcą zdjęcie zrobić albo coś zobaczyć i mam konflikt wewnętrzny, bo z jednej strony chcemy ich ochronić przed niebezpieczeństwami a z drugiej strony pozwolić funkcjonować z tej cyberprzesteni, bo to będzie ich świat. Nie mogą zostać z tyłu, muszą nadążyć – uważa aktorka.
dla Kamila Kuli . w Polsce nie ma ról . np. w Stanach jeśli się pojawi taki Clint Estwood to wszyscy scenarzyści prześcigują się i piszą scenariusze pod aktora a nie odwrotnie < a tak przy okazji to i dla Marty też coś zostaje < w Polsce to musi być od razu jakaś głębia ,zadumanie . a najlepiej to martyrologia . proponuję obejrzeć po 5 minut{dłużej się nie da } każdego rodzimego serialu_ można się pochlastać . o tych zagranicznych to nawet nie ma co wspominać
On się jej nie mieścił w oczekiwaniach, ale widać inni użyli i poszli, no to się chłopakowi trafiła szansa na koniec.
U niej ewidentnie Król spił śmietankę, koledzy zabawę , a szanowny małżonek codzienność.
Przyjemność budzenia się przy uroczej kobiecie ma po prostu straszną cenę 🙁
Przesadzam, ale w jej wywiadzie mąż trochę na frajera wychodzi.
Ale cóż, jak się facet zakocha to choć wie że powinien trzasnąć drzwiami i nie wracać .. zostanie.
Bardzo ładna kobieta, i zgrabna, i nie ostrzyknięta milionem ampułek w usta , policzki, duuuupe itd
Bez negliżu na Instagramach , i bez silikonu w cyycu
Bez doczepów na głowie
Bez skandali
Bez managera który planuje głośno jej wizyty w „śniadaniówce-lodówce” wyskakuje
Hmmmmm….
Prawie jak gatunek wymarły
Pani Marto musi być szybko jakiś kryzys/skandal/romans albo „cuś” bo inaczej przestaną o pani pisać
Taki głupi świat teraz – liczą się skandale a nie osiągnięcia
XXI wiek – czym ktos głupszy tym lepszy
Ziemia, chemia, woda, hemoglobina, taka sytuacja.