Michał Piróg pokazał Tombiego, którego adoptował
Wczoraj na Instagramie Michała Piróga pojawiła się informacja o tym, że gwiazdor adptuje dziecko. W internecie pojawiły się krzykliwe tytuły. Najwyższy czas napisał: “Skandal! Homoadopcja w Polsce? Gej-gwiazdor TVN został ojcem.” Tymczasem kilka godizn później Piróg wyjaśnił, że nie adoptował dziecka, lecz orangutana.
Michał Piróg nie zaadoptował dziecka – to mały orangutan
Możecie mi mówić tato… właśnie otrzymałem dokumenty. Wdech, wydech – wiem , znam zdanie niektórych osób na ten temat. Widzicie są faktycznie osoby które sadzą, że inni ludzie kierują się własnym interesem w podejmowaniu przeróżnych decyzji życiowych. Zapewne są i tacy ale są i ci którzy myślą w wielu kwestiach nie umysłem, wygodą czy ewentualnym profitem.
Są ludzie którzy kierują się czystą empatią, chęcią pomocy, dania innym lepszego startu, zwykłą może troską… sam nie wiem staram się nie myśleć za dużo tylko działać w czystym odruchu serca – napisał w czwartek na Instagramie Piróg.
Kilka godzin potem na jego profilu pojawiły się zdjęcia małego orangutana.
Michał Piróg został OJCEM! Właśnie otrzymał dokumenty związane z adopcją
Okazało się, że to nim zajął się Michał.
Na imię mam Tombie mam niespełna 3,5 roku. Zostałem znaleziony pod moim domem około 18 miesięcy temu.Znalazł mnie nieznany mi farmer, ważyłem wtedy 3,2 kg. Byłem chory, niedokarmiony, odwodniony i chorowałem na ciężką malarię. Mój dom został zrównany z ziemią prawie doszczętnie, moja mama zginęła podobnie jak nasi krewni i dalecy kuzyni. Stało sie to w trakcie najazdu buldożerów na nasze domostwo, którym był najstarszy na świecie las deszczowy. Las ten został zniszczony przez ludzi ponieważ chcieli mieć tańsze batoniki, kremy i inne produkty użytku codziennego. Więc go wycięli żeby posadzić tam inne rośliny z których pozyskują surowce. Ja miałem dużo szczęście i tak oto 1 października 2017 roku trafiłem do ośrodka rehabilitacyjnego w północno wschodnim Borneo. Byłem wtedy bardzo ciężko chory i nieprzystosowany do życia. Teraz z upływem czasu powoli uczę się wszystkiego co potrzebne jest mi do przeżycia w przyszłości. Niestety nie jest to takie łatwe. Ponieważ my orangutany dosłownie wszystkiego uczymy się od naszych matek. Moja jak wiecie zginęła. Los jednak uśmiechnął sie do mnie ponownie i na moje szczęście w ośrodku poznałem koleżankę o imieniu Matamis. Matami jest naprawdę super i po części zastępuje mi mamę ale i siostrę. To ona jest obecnie moim nauczycielem życia. Moi zdziesiątkowani krewni i kuzyni oraz inne zwierzęta z którymi dzieliliśmy nasz dom nadal żyją w pozostałościach lasu deszczowego. Mam nadzieje, że pozwolicie mi do nich kiedyś w przyszłości dołączyć. To zależy już tylko od was i od waszego podejścia do natury. .- Tombie – napisał Piróg.
W dalszej części posta Michał zapowiedział, że całą historię życia Tombiego i innych orangutanów, które straciły rodziny i domy przez wycinkę lasów deszczowych, poznamy w piątek:
Tombiego poznałem podczas podróży która dotyczyła produkcji serialu o którego premiera będzie miała miejsce już jutro o godzinie 9:00 rano. Proszę również abyście nie myśleli, że jest to akcja promocyjna. Przypadek Tombiego , Archiego, Bidu-Bidu,Beryla jak i innych małych orangutanów znajdujących się w centrum rehabilitacyjnym @sepilokorangutan złamało moje serce. Opowiedzenie tej historii stało się dla mnie najważniejsze.
Na koniec Michał podkreślił, że jest wdzięczny swoim fanom za słowa wsparcia na wieść o tym, że będzie tatą:
Kochani mam nadzieje, że nikt nie poczuje się urażony ze względu na fakt, iż poprzednie posty mogły was wprowadzić w błąd. Zznaczna cześć z was myślała, że adoptowałam dziecko
Tak nie jest. Jak narazie jestem opiekunem jedynie Tombiego. Choć w przyszłości chciałbym mieć taka możliwość. Zwłaszcza kiedy przeczytałem wasze słowa wspardzia.
Dziękuje z całego serca – zakończył Michał.
Cudownie 😉 serducho rośnie , więcej miłości niezależnie od gatunku
Ufffff…
Mamusiu!
BRAWO!!!!!
Pozytywny facet z odrobiną humoru
Obleśny typ z tym wywiniętym nosem odpycha.
Asfd twoja matka przypomina mandryla w róji a stary Trynkiewicza
Polska żółć się rozlała !Brawo kretyni przez takich jak wy coraz więcej zwierząt wymiera .Zycze waszym dzieciom tego samego w przyszłości
Według Ciebie smaczne jest niszczenie lasów deszczowych,które są domem dla wielu zwierząt ?!Człowiek dał sobie prawo do odbierania życia bezbronnym .Tym którzy sami się nie obronią .Bog stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo ale człowiek Bogiem nie jest.A może wiesz ze kupując głupie oreo pomagasz niszczyć dom Tombiego ?Zastanow się zanim coś zrobisz
Tak tak Michał, przekazywanie pieniędzy i wyjazd co jakiś czas do tego ośrodka, to coś innego niż opieka nad żywą istotą 24h. Chociaż to ładnie, że cokolwiek wspierasz, to robienie z tego bohaterstwa jest słabe. Chyba większym heroizmem byłoby przygarnięcie psa ze schroniska i opieka nad nim, ale wtedy na ścianki i imprezki tak często nie można chodzić co?
Podobieństwo fizyczne wręcz uderzające.
Ciekawe, czy pan Piróg wie, że wychowanie dziecka to coś znacznie więcej niż przekazywanie pieniędzy na ośrodek. A porównanie adopcji (i to takiej, gdzie tylko płaci się pieniądze, bez codziennej opieki na stałe) zwierzęcia do adopcji dziecka jest niesmaczne.