Mimo wagi Demi Lovato chwali się ciałem w SKĄPYM BIKINI
Demi Lovato jeszcze niedawno miała spore problemy z wagą. Wokalistka przez swoją chorobę sporo przytyła. Gwiazda zaczęła ostro trenować i dbać o linię.
Demi Lovato w bikini
Demi Lovato (26 l.) nie wstydzi się swojej wagi. Mimo że nabrała ciałka twierdzi, że nie musi mieć figury super modelki. Jej problemy na tle psychicznym pojawiły się między innymi przez niską samoocenę. Porównywanie się do innych kosztowało ją sporo zdrowia – mądra o doświadczenie chce dać przykład swoim fanom i pokazać, że waga nie jest ważna i że trzeba akceptować swoje ciało.
WOW! Demi Lovato podpisała kontrakt z nowym managerem ma pod sobą największe gwiazdy
Z tej okazji wstawiła zdjęcie w skąpym bikini nie przejmując się hejtem w Internecie.
Piosenkarka pozuje w dwuczęściowym stroju kąpielowym z motywem panterki.
Po prostu najlepsze miejsce na ziemi z najlepszymi przyjaciółmi. Bora Bora to dosłownie niebo na Ziemi. Być może zamieszczę wiele zdjęć w ciągu najbliższych kilku dni… Sorry 😉 – napisała pod zdjęciem.
Demi nie ma się czego wstydzić, jej ciało wygląda bardzo seksownie!
Ja nie będę protestowała bo tak mniej więcej jak jej waga ona sama i to co sobą ewentualnie (nie)reprezentuje tyle samo mnie obchodzi
jak one to robią, że mając tak wielkie ciała, posiadają całkiem płaskie brzuchy?!
mnie przerażają na ulicach grube dziewczyny w leginsach, coś okropnego, wszystko opięte i to camel toe… leginsy to totalna porażka tak samo jak baleriny, to lepiej iść nago albo boso
„Demi Lovato niedawno sporo przytyŁO”
„To nie PRZESZKODZIŁO jej planów”
Mimo braku mózgu, pracownica Kozaczka chwali się swoim talentem dziennikarskim.
Ale to nie Rusin, więc jest OK!
Ona jest pełniejsze ale zadbana i dobrze się prezentuje, problemem są grube laski, które mimo dużej nadwagi jeszcze to podkreślają a poza tym są brzydkie.
Mieszkam w UK i codziennie widuję przystojnych facetów z grubymi dziewczynami (grubszymi niż Demi). I nie są to jacyś desperaci z patologii, mówię o normalnych facetach! Nieprawdą jest też to, że nie mają wyboru, szczupłych dziewczyn jest tu pod dostatkiem.
Śliczne zdjęcia!
Mówcie co chcecie,ale nie wygląda to dobrze. Niestety taka otyłość to choroba. Nie polecam, nie podoba mi się i żal mi jej, bo za chwilę zaś znajdzie się w kilnice leczenia głowy niestety.
“Demi Lovato niedawno sporo przytyło. To nie przeszkodziło jej planów ” – kto to pisze…
Raz kocha siebie gdy jest grubsza, by za chwilę znowu zrobić wszystko by być chuda. Ciekawe na ile tym razem się będzie taką akceptować.
Ach ta presja na bycie wciąż chudym i TYLKO chudym, co za chamskie czasy, że ludzie przestają się akceptować takimi jacy są naprawdę i gonią za wyśrubowanym ideałem. CHORE.
Niestabilna
Pulpecik udajcy, ze akceptuje swoje cialo. I zeby nie bylo, tez jestem okraglutka jak Demi (troche mniej), tez mam zaburzenia odzywiania i biore na to leki. Ale brzydkiego ciala nie da sie zaakceptowac. Mozna miec to gdzies (ja np mam gdzies swoj wzrost czy rozmiar buta), ale jest roznica miedzy takim podejsciem a pelnym akceptowaniem swojej brzydoty. Moze to instagramy i okladki gazet zrobily nam pranie mozgu, a moze po prostu jestesmy takimi plytkimi stworzeniami, ze jednak chcemy byc piekne? Udawanie jednak, ze brzydkie jest ladne i nazywanie tego samoakceptacja, to hipokryzja i glupota.