Miranda Kerr nazwała synka po… byłym chłopaku

718 718

Miranda Kerr nazwała swojego synka Flynn Christopher – drugie imie otrzymał po jej byłym chłopaku.

Co więcej, Orlando Bloom nie miał nic przeciwko temu.

Okazuje się bowiem, że kryje się za tym dojść romantyczna historia.

Christopher Middlebrook był pierwszym chłopakiem Mirandy – zginął traficznie w wypadku samochodowym jako nastolatek.

– Chris i ja chodziliśmy ze sobą dwa lata – opowiada Kerr w rozmowie z Australia’s Daily Telegraph. – Po tym, jak zmarł, napisałam do niego list, w którym obiecałam, że nazwę po nim kiedyś swoje dziecko. Powiedziałam o tym Orlando, który powiedział, że z chęcią się na to zgadza. To dobry facet.

&nbsp
 
23 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

“zginął traficznie ” chyba tragicznie

gadacie, śliczna jest i chociaż w miarę naturalna

jaka piekna kobieta

Jak ona mi strrraszzzznie okropniście Teri Brogan przypomina! D:

Znaczaco zbrzydla. Moze to te bardzo ciemne wlosy … nie wiem ale teraz to mi sie nie podoba.

ona jest piękna jak laleczka

gość, 14-07-11, 18:11 napisał(a):hmmm dziwne nie twierdze że to nie jest jedna z piękniejszych kobiet na świecie ale pierwsze zdjęcie wygląda nieco dziwnie nie sadzicie???)a czy Ty w każdym świetle wyglądasz superowo ? nałożyła rozświetlacz, zdjęcie robione w zimnym wnętrzu, ciemno – to nie sesja

hmmm dziwne nie twierdze że to nie jest jedna z piękniejszych kobiet na świecie ale pierwsze zdjęcie wygląda nieco dziwnie nie sadzicie???)

gość, 14-07-11, 14:27 napisał(a):Przecierz już o tym pisałeś KOZACZKU!!!!!!!!!!!!!Radzę zajrzeć do słownika, przecież pisze się przez “ż”

Bez wątpienia jest jedną z najpiękniejszych kobiet na tym świecie. Patrzeć na nią to sama przyjemność.

Przecierz już o tym pisałeś KOZACZKU!!!!!!!!!!!!!

Pięknie razem wyglądają!

już o tym było.. a o co miałby być zazdrosny?

ładne imie chce tego to czemu nie? chłopiec ładnie się nazywa jak na dzisiejsze szaleństwa z imionami które w ogóle ich nie przypominają

gość, 14-07-11, 12:05 napisał(a):Nie nazywa sie dziecka po zmarłej osobie…Zabawne : )Trudno by bylo nie nazwac dziecka po zmarlej osobie, na swiecie zmarlo miliardy ludzi i kazdy mial imie. Imiona sie powtarzaja w kolko…Co do jej i jej obietnicy to rozumiem, kiedy zginela tragicznie moja babcia tez jej obiecalam ze nazwe dziecko jej imieniem, moja mlodsza corka ma na drugie po prababci 🙂

gość, 14-07-11, 12:05 napisał(a):Nie nazywa sie dziecka po zmarłej osobie…noo… tak samo jak nie przechodzi sie pod drabina i ucieka przed czarnym kotem. Co z Wami ludzie…………zyjecie w XXI wieku a rozum rodem ze sredniowiecza.

Nie nazywa sie dziecka po zmarłej osobie…

gość, 14-07-11, 09:45 napisał(a):mari666, 14-07-11, 03:12 napisał(a):Miło patrzeć na to jak się kochają:)za rok się rozwiodą!A dlaczego??? Z cynizmem ci nie do twarzy….

mari666, 14-07-11, 03:12 napisał(a):Miło patrzeć na to jak się kochają:)za rok się rozwiodą!

gość, 14-07-11, 09:40 napisał(a):Wow jaki tani chwyt Kozaczka – nie dodano w tytule ” po zmarłym ” tylko żeby każdy tu wszedł z zamysłem pisania głupot na temat Mirandy i Orlando. Żenuaaaa …..A co do Kerr-Bloomciów to życzę szczęścia, są fajną rodzinką.Kerr-Bloomciow! LOL! 🙂 Boskie!

Wow jaki tani chwyt Kozaczka – nie dodano w tytule ” po zmarłym ” tylko żeby każdy tu wszedł z zamysłem pisania głupot na temat Mirandy i Orlando. Żenuaaaa …..A co do Kerr-Bloomciów to życzę szczęścia, są fajną rodzinką.

Miły gest.

Miło patrzeć na to jak się kochają:)