Na spektaklu Kaczorowskiej i Rogacewicza omal nie doszło do tragedii
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz to obecnie jedna z najpopularniejszych par polskiego show-biznesu. O swoim związku powiedzieli z przytupem w programie na żywo, a teraz mają okazję opowiedzieć więcej w taneczno-muzycznym spektaklu. Jeden z występów mógł zakończyć się tragedią. Dopiero po wszystkim aktor powiedział, co poszło nie tak. W okamgnieniu zrobiło się niebezpiecznie.
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz duetem w życiu i na scenie
Związek Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza jest jednym z głośniejszych w polskim show-biznesie ostatnich lat. Ich relacja zaczęła się w atmosferze plotek niedługo po rozpadzie małżeństwa tancerki z Maciejem Pelą, a długo pozostawała nieoficjalna. W mediach pojawiały się sygnały, które sugerowały, że łączy ich coś więcej.
Atmosferę podgrzał udział aktorka w “Tańcu z Gwiazdami”, gdzie jedną z tancerek była właśnie Agnieszka Kaczorowska. Duet połączono w parę, a oni już podczas pierwszego odcinka potwierdzili plotki, okazując sobie uczucia na wizji. Od tego czasu zaczęli otwarcie mówić o relacji i wspólnie pracować zawodowo, m.in. przy projektach tanecznych i scenicznych.
Relacja Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza od początku jest intensywna i szeroko komentowana. Gwiazdy łączą życie prywatne z zawodowym, co widać także na parkiecie. Ich spektakl “7” wzbudza zainteresowanie, a jeden z występów cudem nie zakończył się katastrofą. Aktor przyznał się do wszystkiego.

Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz wrócili do występów
W ostatnim czasie duet postanowił nieco uciec od medialnego zainteresowania oraz tanecznych obowiązków. Przerwę świąteczną spędzili na romantycznej podróży do Portugalii. W mediach społecznościowych dzieli się pięknymi kadrami, ale też zapowiadali szybki powrót do fanów. W czwartek, 16 kwietnia, swoją miłosną historię opowiedzieli publiczności w Olsztynie.
Po wszystkim, jak zawsze podzielili się z internautami wrażeniami. Nie brakowało zachwytów nad widownią, która rezonowała z ich emocjami, a także wzajemnych komplementów. W pewnym momencie Marcin Rogacewicz stał się poważny i powiedział o wpadce, do której doszło na samym początku spektaklu. Nikt nie miał pojęcia, że od katastrofy dzieliły ich dosłownie centymetry.
Cudem uniknięto tragedii. Marcin Rogacewicz zdradził wszystko dopiero po spektaklu
Taneczne choreografie muszą być dopracowane do najmniejszego stopnia i opierać się za każdym razem na perfekcji i zaufaniu tancerzy. Pomyłka grozi całkowitym zespuciem występu, a w przypadku wykonywanych figur, nawet dramatem. Okazuje się, że Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz musieli poradzić sobie z niedogodnościami już na starcie spektaklu.
Aktor przyznał się, że rozpoczął taniec bardzo intensywnie, przez co wraz z partnerką zapomniał o powierzchni sceny. O mały włos duet nie spadł wprost na publiczność podczas wykonywanej choreografii.
Mocny, głębszy początek, taki bardzo napięty. Prawie spadliśmy ze sceny, ale o tym nie mówmy – przyznał.
Na szczęście obyło się bez katastrofy, a gwiazdy jadą dalej w trasę po Polsce. W Sobotę podzielą się spektaklem “7” z publicznością w Częstochowie. Fani mają nadzieję, że tym razem obejdzie się bez wpadki.




