Nałóg niemal zniszczył jej życie. Aktorka pod wpływem przyszła do teatru
Ewa Skibińska to bardzo popularna aktorka, którą znamy zarówno ze sceny teatru, jak i naszych ekranów. Choć jej kariera jest imponująca, to przez lata zmagała się z alkoholizmem, który niszczył jej życie.
Wielka kariera Ewy Skibińskiej
Uwielbiana przez widzów Ewa Skibińska w tym roku obchodzi swoje 63. urodziny. Aktorka urodziła się we Wrocławiu, w którym skończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną. Jej filmowym debiutem był “Głód serca” Romana Załuskiego z 1986 roku, w którym wystąpiła obok tak znanych aktorów jak Ewa Kasprzyk i Jerzy Zelnik. Od tamtej pory jej kariera znacznie się rozwinęła.
Przez lata Ewa Skibińska zagrała w dziesiątkach produkcji, zarówno teatralnych, jak i również telewizyjnych. Publiczność doceniała jej umiejętności aktorskie, kochając jej wyraziste role i autentyczność, jaką nadawała każdej ze swoich kreacji. Przez lata grała m.in. w takich hitach jak “Ślepnąc od świateł”, “Matka Teresa od kotów” czy “Pierwsza miłość”. Pomimo imponującej kariery, przez długi czas musiała mierzyć się z własnymi demonami.
Ewa Skibińska przez lata walczyła z alkoholizmem
Aktorka przez 34 lata była w związku z Krzysztofem Mieszkowskim, posłem i dyrektorem Teatru Polskiego we Wrocławiu, a na świat przyszła ich córka, Helena Mieszkowska, która również udziela się w środowisku artystycznym. Jednak jej życie prywatne nie zawsze było kolorowe, zaś uzależnienie od alkoholu odcisnęło swoje piętno zarówno na jej życiu, jak i losach jej bliskich.
Kobieta wielokrotnie opowiadała o swojej walce z nałogiem. Tak było również w październiku zeszłego roku, kiedy to zdecydowała się na udział w “Pytaniu na śniadanie”, gdzie opowiedziała o chwilach, w których sięgała samego dna, a także o ciężkich zmaganiach z własnymi demonami i o momencie, który okazał się dla niej przełomem w walce z niszczącym jej życie uzależnieniem.
Ewa Skibińska opowiedziała o swoim nałogu
Pewnego dnia stwierdziła, że Ewa – aktorka i Ewa – człowiek to dwie osobne postacie. W końcu powiedziała sobie “dość” i od 2013 roku pozostaje wolna od nałogu.
11 lat temu, 12 prawie, pomyślałam sobie, że to jak jestem postrzegana, to kim jestem według innych, to nie jest prawda o mnie. Zdobądź się na odwagę, odrzuć to, co ci szkodzi. Ta refleksja była niesamowita, dlaczego ja o tym wcześniej nie wiedziałam. To odrodzenie, nowe życie, nowe siły. Ale musimy wiedzieć, że to nie przychodzi tak z dnia na dzień. To jest proces, to jest męka, żałoba – wspominała w programie.
Nałóg niszczył jej życie prywatne i zawodowe. W pewnym momencie zaczęła mieć nawet problemy z pamięcią, co było szczególnie uciążliwe podczas jej pracy na scenie.
Moje dziecko powiedziało: “Mamo, to ja jestem dla ciebie mamą, a ty moją córką”. Przyjaciółka zapytała, czy przypadkiem nie mam problemu, że proponuję jej coś maleńkiego do śniadania. To było wiele rzeczy, a nawet jakieś ryzykowne sytuacje, jak wysiadanie z taksówki na autostradzie – opowiadała aktorka.




