Nick Carter: Paris Hilton była najgorszą dziewczyną…

6-R1 6-R1

Paris Hilton ma na swoim koncie wiele związków. Za czasów swojej świetności spotykała się z chłopakiem z Backstreet Boys, Nickiem Carterem.

Nick zmagał się z multi-uzależnieniem i po latach odwyku zdecydował się opisać resztki swoich zamazanych wspomnień w książce. Oberwało się Paris.

Para spotykała się ze sobą od 2003 do 2004 roku. Nick stwierdził, że bogata gwiazdeczka miała na niego bardzo zły wpływ.

– Paris była najgorszą osobą na świecie, z którą mogłem się spotykać. Wyzwalała we mnie najgorsze instynkty, była moim impulsem do imprezowania – wspomina były piosenkarz.

Fakt, Paris kiedyś była czołową imprezowiczką…

&nbsp
Nick Carter: Paris Hilton była najgorszą dziewczyną...

Nick Carter: Paris Hilton była najgorszą dziewczyną...

Nick Carter: Paris Hilton była najgorszą dziewczyną...

Nick Carter: Paris Hilton była najgorszą dziewczyną...

 
54 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Była najgorszą dziewczyną, dlatego musiał ją bić?

a o tym jak ją bił też wspomniał? czy zapomniał..

jaka ona jest wstrętna tfu potworze

gość, 26-09-13, 12:41 napisał(a):1) justin wydal solowa plyte w tym samym roku co nick (2002). justin odniosl sukces nie wrocil do nsync. plyta nicka byla klapa wrocil do bsb- nie mial wyjscia.2) skoro tak chcial opowiedziec co doprowadzilo do uzaleznienia od alkoholu i narkotykow to mogl tez wspomniec, ze bil hilton i znecal sie nad nia psychicznie- zamiast ja jechac powinien przeprosic za to, ze byla ofiara jego problemow.3) zgadzam sie z tym, ze nie jest wstydem potrzebowac pomocy i dobrze, ze sie po nia zglosil.4) to nie paris byla zlym towarzystwem tylko on. ona nie robila nic czego nie robily by osoby w jej wieku. bawila sie- kto z nas tego nie robi. dzis jest porzadna normalna kobieta. a co do jego zycia to narkomanem i alkoholikiem jest sie cale zycie. zycze mu jak najlepiej, ale to zawsze bedzie sie za nim ciagnelo. bedzie mial ciezkie zycie. wiem co mowie bo mam kolege w podobnej sytuacji. po odwyku ponad 2 lata byl czysty i mowil tak jak nick. dzisiaj znowu wrocil do starych przyzwyczajen. i ma na przemian, ze troche jes czysty a pozniej znowu wpada w cug i robi glupoty. wspolczuje jego dziewczynie bo po moim koledze widze jak zycie z taka osoba wyglada. szczescie, ze paris sie od niego uwolnila bo po cholere komus problem na cale zycie.nick nigdy nie opuscił bsb

gość, 26-09-13, 13:50 napisał(a):gość, 26-09-13, 03:28 napisał(a):a o tym jak ją bił też wspomniał? czy zapomniał..nigdy jej nie pobiłbil… dopiero sie rozstali, media o tym nie wiedzialy nawet i jej zdjecia z siostra byly w necie jak cala poobijana byla i pokazywala nicky sinaki. pozniej potwierdzili rozstanie a paris niekomentowala zajscia. nick to cham i prostak bez klasy… za kazdym razem jak musi promowac plyte bsb czy ksiazke to nagle mu sie nowe rzeczy o paris przypominaja, ktore musi publicznie mowic…. to bylo 10 lat temu. kto wraca do takich rzeczy po tylu latach. albo nie ma pomyslu na promocje, albo byla miloscia jego zycia i nie moze przebolec, ze ona ma go gdzies i nic o nim nie mowi, jakby nieistnial

To nie Paris, ale słaby charakter jest przyczyną niepowodzeń. Do Paris lgną imprezowicze i ludzie z zadatkami na nałogowców, bo wiedzą, że towarzystwo Paris umożliwi im imprezowy tryb życia.

gość, 26-09-13, 03:28 napisał(a):a o tym jak ją bił też wspomniał? czy zapomniał..nigdy jej nie pobił

ale cienias, najlepiej zwalić na kogoś winę, w dodatku na dziewczynę

Nick nie obwinia Paris za swoje problemy!! Nawet w wywiadach potwierdza, że w tamtym czasie on nie był dla niej ani ona dla niego! Możecie sami zobaczyć ten krótki wywiad: http://watch.accesshollywood.com/video/nick-carter-alleges-wild-times-with-paris-hilton/2695695404001

gość, 25-09-13, 16:00 napisał(a):Pieniążki z boysbandu się skończyły? że trzeba książkę “pisać”?ten “boysband” odniósł większy sukces w swoim kraju i na świecie niż wszystkie nasze “gwiazdki” razem wzięte i większy sukces niż wiele gwiazd w ich rodzimym USA . Tam zresztą do tej pory są na topie więc ich pieniążki się pewnie nigdy nie skończą…

1) justin wydal solowa plyte w tym samym roku co nick (2002). justin odniosl sukces nie wrocil do nsync. plyta nicka byla klapa wrocil do bsb- nie mial wyjscia.2) skoro tak chcial opowiedziec co doprowadzilo do uzaleznienia od alkoholu i narkotykow to mogl tez wspomniec, ze bil hilton i znecal sie nad nia psychicznie- zamiast ja jechac powinien przeprosic za to, ze byla ofiara jego problemow.3) zgadzam sie z tym, ze nie jest wstydem potrzebowac pomocy i dobrze, ze sie po nia zglosil.4) to nie paris byla zlym towarzystwem tylko on. ona nie robila nic czego nie robily by osoby w jej wieku. bawila sie- kto z nas tego nie robi. dzis jest porzadna normalna kobieta. a co do jego zycia to narkomanem i alkoholikiem jest sie cale zycie. zycze mu jak najlepiej, ale to zawsze bedzie sie za nim ciagnelo. bedzie mial ciezkie zycie. wiem co mowie bo mam kolege w podobnej sytuacji. po odwyku ponad 2 lata byl czysty i mowil tak jak nick. dzisiaj znowu wrocil do starych przyzwyczajen. i ma na przemian, ze troche jes czysty a pozniej znowu wpada w cug i robi glupoty. wspolczuje jego dziewczynie bo po moim koledze widze jak zycie z taka osoba wyglada. szczescie, ze paris sie od niego uwolnila bo po cholere komus problem na cale zycie.

Ciekawe, że Paris jest taka zła, wszyscy, którzy się z nią zadali lądowali na odwykach..Richie, Lohan, Britney..a ona sama ma się świetnie 😉

tak , tylo ze ona nie ma problemu z narkotykami

gość, 25-09-13, 14:15 napisał(a):gość, 25-09-13, 14:09 napisał(a):gość, 25-09-13, 13:56 napisał(a):Polecam przeczytać chociażby fragmenty jego nowej książki i wtedy się wypowiadać. Nie obwinia Paris za swoje uzależnienie, pisze o tym, co spowodowało, że stoczył się na dno i jak sobie z tym poradził. Pokazuje, że ludzie uzależnieni jeśli chcą – mogą zmienić swoje życie na lepsze!!Nick nie musi przypominać o sobie “jadąc na plecach Paris”, jest wystarczająco sławny jako jeden z Backstreet Boys!a co to to Backstreet Boys? Jakiś boysband ktorego nikt juz nie pamieta! Gostek chce zwyczajnie wrócic do szoł biznesu, to napisał ksiazke by o sobie przypomniec!A opowieści o uzaleznieniu, cpaniu itp są w Hollywood modne! TerazZ ac Efron lansuje sie na uzaleznieniu od koki! Oczywiście Nick, za swoje chlanie obwinia wszystkich, poza soba! dziewczyne, rodziców itp!Fakt, że ty uznajesz Backstreet Boys za boysband, o którym nikt nie pamięta nie oznacza, że tak jest w rzeczywistości. Zespół nadal nagrywa płyty, koncertuje. W kwietniu otrzymali gwiazdę w hollywoodzkiej Alei Sław obchodząc tym samym 20-lecie istnienia grupy. Bilety na ich występy rozchodzą się jak świeże bułeczki. Mają się bardzo dobrze, a ich fanklub jest spory.takim jak ten powyżej to możesz tłumaczyć… oni BSB nie pamiętają, nie znają. ich całe życie to właśnie jakiś Efron, Bieber i One Direction, których sława będzie trwała przysłowiowe 5 minut. Oni zresztą już po krótkotrwałym sukcesie świrują więc co dopiero będzie za 20 lat …

ok moze i byla mega imprezowiczka ale jakos sama sie nie stoczyla co?

ciota. zasłania się dziewczyną.

no właśnie, co w imprezach jest takiego złego ??? Wszystko jest dla ludzi

gość, 25-09-13, 17:15 napisał(a): poprostu nie poradzil sobie ze slawa i tym, ze nie udalo mu sie odniesc solowego sukcesu jak justinowi timberlakeowi… nie wiem po co szuka winnych, swojej glupoty. hilton taka wiedzma a jakos nigdy nie byla na odwyku i daje rade. poza tym dorosly byl. mogl sobie wybrac dziewczyne jaka chcial bo wtedy byl jeszcze slawny. wybral jaka wybral i to jego wina a nie jej.1)Justin odniósł sukces jako solowy artysta, bo w porę odszedł z NSync. Ciekawe czy gdyby grupa nadal istniała tak jak Backstreet Boys czy Justin odniósłby sukces – WĄTPIĘ. 2) Nick nie szuka winnych swojej głupoty. W książce pisze o swoich odczuciach, o tym co między innymi doprowadziło do jego uzależnienia od narkotyków i alkoholu, co uzależnienie to pogłębiało i dlaczego stanął na nogi.3) Jeśli Paris nie była na odwyku to tylko jej pogratulować. Wiele osób nie ma takiego szczęścia, żeby się bez niego obyć. A tak jak nick napisał w książce: “nie jest wstydem potrzebować pomocy, przeciwnie-to mądra i odważna decyzja”. Jedni nie potrzebują pomocy – inni owszem.4) Owszem, to jego wybór, że był z Paris i że obracał się w złym towarzystwie, ale zmienił to i teraz żyje pełnią życia bez używek, bez imprezowania i szemranego towarzystwa. I to jest jego sukces.

Fakt, najlepiej zwalać całą winę na kogoś . . .

Nick nigdy nie pobił Paris, nie podniósł ręki na żadną dziewczynę! PLOTKI, które zostały zdementowane

Beznadziejny facet, który obwinia dziewczynę o to, że jest słaby.

gość, 25-09-13, 14:01 napisał(a):Mogłeś Kozaku dodać, że wyszedł z uzależnień i prowadzi teraz zdrowy tryb życia, że niedługo weźmie ślub ze swoją długoletnią dziewczyną i że jego książka Facing The Music jest jego autobiografią i że to stąd pochodzi ten cytat! Nick nie mówi publicznie o Paris, a że jest częścią jego życia to raczej musiał wspomnieć o niej w swojej książce, prawda?!publicznie niewspomina o paris. taki z niego gentelman jakich malo… jak zerwali to tak ja pojechal, ze szok. zapomnial wspomniec, ze ja pobil na odchodnego. ich historia byla taka, ze jak paris nagrywala film w australii to on sobie wmowil, ze spala tam z chadem michaelem murrayem co bylo nie prawda bo on mial narzeczona, ktora byla tam podczas krecenia filmu. w tym czasie nick zdradzil paris z ashley simpson i jak paris wrocila to jej mowi, ze ja zdradzil z simpson wiec niech ona przyzna sie co ona zrobila. ona mu powiedziala, ze nic nie zrobila. on a pobil i tak skonczyl sie ich zwiazek. paris mimo to nigdy nic nie powiedziala o nim publicznie chociaz zasluzyl, zeby go potepic jak chrisa browna teraz. on za kazdym razem jak bsb wydaje plyte czy musi cos promowac to opowiada cos o paris. albo, ze byla zbyt nacpana, zeby z nia cos robic w lozku, albo, ze spala z jego bratem ( co jest bardzo watpliwe). prawda jest taka, ze facet nie ma klasy i godnosci. tez rodzicow pojechal w tej ksiazce. juz widze jak w takim patologicznym domu dziaciak staje sie mega gwiazda… nick zaczol jak mial 13-14 lat… ktos musial go kierowac i prowadzac na castingi. poprostu nie poradzil sobie ze slawa i tym, ze nie udalo mu sie odniesc solowego sukcesu jak justinowi timberlakeowi… nie wiem po co szuka winnych, swojej glupoty. hilton taka wiedzma a jakos nigdy nie byla na odwyku i daje rade. poza tym dorosly byl. mogl sobie wybrac dziewczyne jaka chcial bo wtedy byl jeszcze slawny. wybral jaka wybral i to jego wina a nie jej.

nie ma to jak winić kogoś za swoje uzależnienia, tym bardziej kogoś kto nigdy nie był uzależniony. Na siłę mu nie wpychała dragów przecież

To były czasy…

gość, 25-09-13, 16:00 napisał(a):Pieniążki z boysbandu się skończyły? że trzeba książkę “pisać”?Wątpię, że tak szybko pieniążki z najsławniejszego boysbandu się skończą. Książki nie trzeba pisać tylko i wyłącznie dla zysku. Żal mi twojego rozumowania i ujmowania świata. Może przestań widzieć świat pod pryzmatem samego siebie?

gość, 25-09-13, 16:00 napisał(a):Pieniążki z boysbandu się skończyły? że trzeba książkę “pisać”?Źródło utrzymania jakim jest bycie w BSB (i cała związana z tym praca) nie wyczerpuje się tak szybko. Jest ustawiony do końca życia i nie sądzę, by musiał na tej książce zarobić.

ale jakoś od niczego się nie uzależniła

gość, 25-09-13, 16:24 napisał(a):ona jak widac dała radę i od niczego sie nie uzalezniła! hehe ale ćwok z niegoBycie uzależnionym (czy też ćwokiem jak to określasz) cię bawi?

ale wiksa na twarzy!

ona jak widac dała radę i od niczego sie nie uzalezniła! hehe ale ćwok z niego

gość, 25-09-13, 14:09 napisał(a):gość, 25-09-13, 13:56 napisał(a):Polecam przeczytać chociażby fragmenty jego nowej książki i wtedy się wypowiadać. Nie obwinia Paris za swoje uzależnienie, pisze o tym, co spowodowało, że stoczył się na dno i jak sobie z tym poradził. Pokazuje, że ludzie uzależnieni jeśli chcą – mogą zmienić swoje życie na lepsze!!Nick nie musi przypominać o sobie “jadąc na plecach Paris”, jest wystarczająco sławny jako jeden z Backstreet Boys!a co to to Backstreet Boys? Jakiś boysband ktorego nikt juz nie pamieta! Gostek chce zwyczajnie wrócic do szoł biznesu, to napisał ksiazke by o sobie przypomniec!A opowieści o uzaleznieniu, cpaniu itp są w Hollywood modne! TerazZ ac Efron lansuje sie na uzaleznieniu od koki! Oczywiście Nick, za swoje chlanie obwinia wszystkich, poza soba! dziewczyne, rodziców itp!Fakt, że ty uznajesz Backstreet Boys za boysband, o którym nikt nie pamięta nie oznacza, że tak jest w rzeczywistości. Zespół nadal nagrywa płyty, koncertuje. W kwietniu otrzymali gwiazdę w hollywoodzkiej Alei Sław obchodząc tym samym 20-lecie istnienia grupy. Bilety na ich występy rozchodzą się jak świeże bułeczki. Mają się bardzo dobrze, a ich fanklub jest spory.

Pieniążki z boysbandu się skończyły? że trzeba książkę “pisać”?

Nick wiele razy podkreśla, że sam jest odpowiedzialny za swoje życie i nikogo nie obarcza winą.Ile razy przecież się zdarza, że człowiek zadaje się z nieodpowiednią osobą i ma ona na niego zły wpływ. Wiadomo, nie jest zasadą, że od razu się zaczną kłopoty ani że każdy musi być podatny na czyjś wpływ, ale jeśli dochodzi do tego uczucie, nie jest łatwo. Zważywszy, że Nick ‘romans’ z używkami zaczął dość wcześnie. Paris również imprezowała jak szalona, więc nie zatrzymała jego nałogów, tylko je wyzwoliła; miał na wszystko przyzwolenie.

Obydwoje ćwoki. Ciągnie swój do swego. Jak była taka okropna, to po co z nią chodził? Nie podoba mi się, że jej obrabia doopę bez powodu.Bardzo nieelegancko. Takie informacje powinien zachować dla siebie.

gość, 25-09-13, 13:56 napisał(a):Polecam przeczytać chociażby fragmenty jego nowej książki i wtedy się wypowiadać. Nie obwinia Paris za swoje uzależnienie, pisze o tym, co spowodowało, że stoczył się na dno i jak sobie z tym poradził. Pokazuje, że ludzie uzależnieni jeśli chcą – mogą zmienić swoje życie na lepsze!!Nick nie musi przypominać o sobie “jadąc na plecach Paris”, jest wystarczająco sławny jako jeden z Backstreet Boys!a co to to Backstreet Boys? Jakiś boysband ktorego nikt juz nie pamieta! Gostek chce zwyczajnie wrócic do szoł biznesu, to napisał ksiazke by o sobie przypomniec!A opowieści o uzaleznieniu, cpaniu itp są w Hollywood modne! TerazZ ac Efron lansuje sie na uzaleznieniu od koki! Oczywiście Nick, za swoje chlanie obwinia wszystkich, poza soba! dziewczyne, rodziców itp!

Mogłeś Kozaku dodać, że wyszedł z uzależnień i prowadzi teraz zdrowy tryb życia, że niedługo weźmie ślub ze swoją długoletnią dziewczyną i że jego książka Facing The Music jest jego autobiografią i że to stąd pochodzi ten cytat! Nick nie mówi publicznie o Paris, a że jest częścią jego życia to raczej musiał wspomnieć o niej w swojej książce, prawda?!

gość, 25-09-13, 14:09 napisał(a):gość, 25-09-13, 13:56 napisał(a):Polecam przeczytać chociażby fragmenty jego nowej książki i wtedy się wypowiadać. Nie obwinia Paris za swoje uzależnienie, pisze o tym, co spowodowało, że stoczył się na dno i jak sobie z tym poradził. Pokazuje, że ludzie uzależnieni jeśli chcą – mogą zmienić swoje życie na lepsze!!Nick nie musi przypominać o sobie “jadąc na plecach Paris”, jest wystarczająco sławny jako jeden z Backstreet Boys!a co to to Backstreet Boys? Jakiś boysband ktorego nikt juz nie pamieta! Gostek chce zwyczajnie wrócic do szoł biznesu, to napisał ksiazke by o sobie przypomniec!A opowieści o uzaleznieniu, cpaniu itp są w Hollywood modne! TerazZ ac Efron lansuje sie na uzaleznieniu od koki! Oczywiście Nick, za swoje chlanie obwinia wszystkich, poza soba! dziewczyne, rodziców itp!O czym ty piszesz? Tak się składa, że jestem w temacie bardziej od ciebie, bo jestem fanką Backstreet Boys do tej pory, do tej pory jest to ceniony zespół. Wiem bardziej od ciebie co Nick chciał oddać dzięki tej książce i uwierz mi, że nie jest to lans poprzez sprzedanie swojego życia, 2 lata temu zmarła mu siostra która również borykała się z uzależnieniami i to zdopingowało go do napisania książki, bo nie mógł pomóc jej, więc może pomoże komuś innemu dzięki napisaniu książki. Więc nie wciskaj mi kitu, że dla niego lans jest najważniejszy i o to mu w tym wszystkim chodzi, bo nie masz pojęcia o czym piszesz.

gość, 25-09-13, 10:52 napisał(a):Paris to byla swego czasu mega dziwka… Mowi sie, ze przespala z polowa Hollywood co akurat wydaje sie dziwne – Bo oprocz kasy to ma strasznie przecietna “urode” i wyglada bardziej jak facet w peruce…“mowi sie,ze przespala sie z polowa hollywood” Wlasnie dobrze to ujelas “Mowi sie” A tak naprawde nic o tym nie wiemy. O was tez mowia i zawsze jest to prawda? No wlasnie mowic to jest latwo ,ale gorzej jak my jestesmy po drugiej stronie. Wtedy nastepuje wielkie oburzenie. Ach nigdy sie nie naucza zeby nie oceniac po okladcenawet jak miala wiele kochankow to nie wasza sprawa! Charli Sheen mieszka z 3 kochankami i nikt go nie wyzywa od dzi..wek! jak faceci maja wiele bab to są playboyami, a kobiety od razu wyzywa sie od najgorszych

Polecam przeczytać chociażby fragmenty jego nowej książki i wtedy się wypowiadać. Nie obwinia Paris za swoje uzależnienie, pisze o tym, co spowodowało, że stoczył się na dno i jak sobie z tym poradził. Pokazuje, że ludzie uzależnieni jeśli chcą – mogą zmienić swoje życie na lepsze!!Nick nie musi przypominać o sobie “jadąc na plecach Paris”, jest wystarczająco sławny jako jeden z Backstreet Boys!

ale zalosny koles… jak mozna obwiniac kogos za swoje uzaleznienie… to co on mozgu nie ma. paris mu wlewala alkohol pod przymusem do gardla czy szprycowala go dragami. fakt, ze paris lubila sobie poimprezowac jak byla mlodsza, ale juz dojrzala i zdaje sie byc normalna osoba. kto nie balowal jak byl mlody. kazdy z nas sie bawil i zrobil po pijaku wiele glupot. tylko o naszych bledach nie wie nikt procz naszych znajomych a, ze jej zyciem zyl swiat to miala pecha. wkurza mnie, ze wszyscy ja zawsze obwiniaja za swoje slabosci. jakos paris mimo, ze balowala kilka razy w tygodniu jakos nigdy nie byla na odwyku i z czasem wyrosla z takiego zycia. carter jest zalosny bo paris jakaby nie byla ma tyle klasy, ze nigdy nie wspomina o swoich bylych chlopakach nawet jak oni ja jada. ten juz od lat nikogo nieinteresuje to musi przypomniec o sobie za pomoca jej nazwiska bo jest popularniejsze.

widziały gały co brały

Paris to byla swego czasu mega dziwka… Mowi sie, ze przespala z polowa Hollywood co akurat wydaje sie dziwne – Bo oprocz kasy to ma strasznie przecietna “urode” i wyglada bardziej jak facet w peruce…“mowi sie,ze przespala sie z polowa hollywood” Wlasnie dobrze to ujelas “Mowi sie” A tak naprawde nic o tym nie wiemy. O was tez mowia i zawsze jest to prawda? No wlasnie mowic to jest latwo ,ale gorzej jak my jestesmy po drugiej stronie. Wtedy nastepuje wielkie oburzenie. Ach nigdy sie nie naucza zeby nie oceniac po okladce

Paris to byla swego czasu mega dziwka… Mowi sie, ze przespala z polowa Hollywood co akurat wydaje sie dziwne – Bo oprocz kasy to ma strasznie przecietna “urode” i wyglada bardziej jak facet w peruce…

gość, 25-09-13, 10:27 napisał(a):jassssssssne wszystko JEJ wina, a nie że on ma słaba psychikę :/ najlepiej na kobiete zwalic brak charakteru :/ żalosny kolestez tak uwazam! a mu to niby wtedy nie odpowiadało!? jak zgarniał lans tylko dlatego ze z nią byl… zalosny koleś

raczej nic na to nie poradzisz powinna sie wybrac do psychologa zeby nie wpadla w anoreksje lub porozmawiaj z kims z jej rodziny -siostra,mama z kims kto ma duzy wplyw na nia im wiecej bedziesz jej mowil zeby przestala tym bardziej nie bedzie cie sluchala

jassssssssne wszystko JEJ wina, a nie że on ma słaba psychikę :/ najlepiej na kobiete zwalic brak charakteru :/ żalosny koles

gość, 25-09-13, 09:35 napisał(a):Mam problem z narzeczoną. Mimo, że jest bardzo zgrabna oraz jest ładna to ciągle wmawia sobie, że jest za gruba i cały czas jest na jakiejś diecie, a to na jakiejś diecie 5:2, a teraz na jakiejś nowej diecie Fultona… Mówię jej, że jest najpiękniejsza i w ogóle, lecz ona ma jakąś manie. Nie wiem już jak mam do niej mówić, nikogo nie słucha. Poradźcie co zrobić.Poradziłabym wam, żebyście przestali nachalnie reklamować tą dietę. To widać, a wy macie ludzi za debili…

Spoko ona sie juz mega ogarnela:) Wiec wiadomo,kazdy z nas ma taki okres w zyciu gdzie wali ciagle melanze tylko nasze sa malo spektakularne ,bo kasy tyle nie mamy.Proste 🙂

Carter na żadnym zdjęciu nie wygląda na zadowolonego

Mam problem z narzeczoną. Mimo, że jest bardzo zgrabna oraz jest ładna to ciągle wmawia sobie, że jest za gruba i cały czas jest na jakiejś diecie, a to na jakiejś diecie 5:2, a teraz na jakiejś nowej diecie Fultona… Mówię jej, że jest najpiękniejsza i w ogóle, lecz ona ma jakąś manie. Nie wiem już jak mam do niej mówić, nikogo nie słucha. Poradźcie co zrobić.