Nie umiem pogodzić się z tym, że ktoś będzie po mnie płakał
Wczorajszy wieczór był jednym z najsmutniejszych na tym portalu. Kiedy dowiedzieliśmy się, że Anna Przybylska przegrała walkę z rakiem, zrobiło się szaro. Skończyła się piękna, słoneczna niedziela. Dla rodziny Ani skończyło się znacznie więcej.
Przeglądaliśmy jej zdjęcia, słuchaliśmy wspomnień osób, które Annę znały. Czytaliśmy komentarze fanów.
Nie znałam Cię, a czuję, jakbym straciło kogoś bardzo bliskiego – napisał ktoś na Instagramie aktorki.
Faktycznie – wielu czuło to samo. Nie znaliśmy jej osobiście, ale lubiliśmy jej uśmiech, bezpośredniość i bezpretensjonalność.
Wiesław Kot, krytyk filmowy, w rozmowie z tvp.info powiedział o Annie:
Była młodą dziewczyną, która się spieszy.
Ciągle biegła, załatwiała sprawy w biegu. Mówiła kiedyś, że w jej domu musi być rygor. Że to nie ona jest od tego, by usiąść na podłodze i pobawić kolejką. Od tego był “jej stary”, jak mówiła żartobliwie o Jarku Bieniuku.
Żyła szybko i zachłannie. Jakby wiedziała, że ma mało czasu.
Za mało czasu na życie.
W rozmowie z Galą powiedziała kiedyś coś, co dziś brzmi niezwykle smutno. I znacząco.
Zobaczcie, co czuła:
Czasami się martwię, że będę starą prukwą, której nikt na planie nie będzie mógł znieść, bo będzie zrzędzić, wszystkim dokuczać i się wymądrzać. To jest najgorsze, co może mnie spotkać. Oby nie! Chciałabym być jak Beata Tyszkiewicz, która jest spełnioną damą, potrafi poświntuszyć, bluznąć, pali papierosy, a przy tym ma niesłychaną klasę, maniery i styl. Uwielbiam ją i tym bardziej nie chcę być sfrustrowaną aktorką, która nienawidzi młodszych koleżanek, zazdrości im urody, wyglądu, propozycji. Boże, jak ja bym tego nie chciała!
Boję się umierania… Bardzo się boję. Wiem, że śmierć jest nieunikniona, całe życie się z nią oswajamy. Ale może dlatego, że mam rodzinę, nie potrafię pogodzić się z myślą, że ktoś będzie po mnie płakał. Ja umieram i mam święty spokój, ale po mnie zostaje żal matki czy rozpacz dziecka. To jest irracjonalne, ale często myślę o tym, jak bardzo skaleczyłabym swoje dzieci, gdybym przedwcześnie umarła. One już nigdy nie byłyby tymi samymi beztroskimi, pogodnymi dziećmi co teraz. Czuję się wtedy strasznie. Dlatego w skrytości liczę na to, że zostanę leciwą babcią wielkiej rodziny, choleryczną i temperamentną, ale też pogodną i rezolutną, która wszystkim pomaga, opiekuje się wszystkimi i ich wspiera.
Żegnaj Aniu.



Pamiętamy <3
Anusia…. Serce chce mi się rozlecieć na drobne kawałki. Obiecuję sobie i Tobie ZWOLNIĘ i przede wszystkim zmienię się. Czuwaj nad swoimi dziećmi.
Biedna Ania ♡ Życie jest takie niesprawiedliwe 🙁
Bardzo wstrząsająca jest śmierć pani Ani, tak młodej kobiety, matki. Ciepłej, energicznej, wesołej. Doskonale wiedziała, co mówi. Sama jestem matką i wmawiam sobie nieśmiertelność i niezniszczalność. Nie mogę sobie wyobrazić nawet jej lęku o dzieci i żalu przed śmiercią. Niech spoczywa w pokoju i czeka cierpliwie na spotkanie z rodziną. Mam nadzieję, że już nic złego nie spotka tej rodziny. Boże, nie mogę sobie nawet wyobrazić tłumaczenia dziecku, że mamy nie ma. Tak nie powinno być. Niech media uszanują tę tragedię, i zostawią rodzinę Ani w spokoju, by mogli przeżyć swoją ciężką żałobę. Informacja o śmierci wystarczy i na tym powinniście skończyć.
Sama zajmowała sie dziecmi,czego nie mozna powiedziec o innych celebrytkach.Brawo!!!!!!!!!!!!!!!!!W koncu to poswiecenie zajmowac sie kochanymi istotami.Zrobcie z niej swieta.
Miałaś wszystko a nawet więcej….Szczęściaro. RIP
Paliła dużo!
Żegnaj! 🙁
Ona była taka piękna:((
[b]gość, 06-10-14, 23:43 napisał(a):[/b]Ojciec to nie MATKA.Kazdy rodzic ma dla siebie role przy dzieciach.Dlatego serce mi sie sciska na mysl o tych dzieciaczkach.Mam tylko nadzieje ze dziadkowie pomoga a raczej babcie bo na dobra macoche nie licze, chociaz moze???????RIP Aniu.ty jestes głupsza niż ustawa przewiduje.
[b]gość, 07-10-14, 04:36 napisał(a):[/b]Ja od niedzieli nie mogę myśleć o niczym innym.Nie znałam tej kobiety prywatnie, ale czuję taką złość, ból i niezgodę na jej śmierć jakby była kimś bardzo bliskim.Zastanawiam się co musiała czuć patrząc na swoje dzieci, kiedy wiedziała że zostało jej niewiele czasu.W wywiadach mówiła, że przez to że spędza z nimi tak dużo czasu, są niezwykle zżyci ze sobą.Tragedia niesamowita, mogę sobie tylko wyobrazić co czuje ta rodzina.Boże drogi gdybym mogła oddałabym jej swoje życie, żeby zdążyła wychować te dzieci, bo ja marnuję swoje życie i nie umiem się nim cieszyć.to najsmutniejszy komentarz, jaki przeczytałam, nie możesz tak myśleć! Anna Przybylska miała swoje życie, ale twoje życie jest równie cenne, a dla ciebie najcenniejsze. Jeśli nic nie pomaga, powinnaś się zgłosić po pomoc, jeśli to depresja, to ją się leczy. Każde życie jest cenne. Jestem myślami z Tobą, kimkolwiek jesteś. Trzymaj się!
[b]gość, 06-10-14, 21:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 14:24 napisał(a):[/b]a moze napiszecie jak sie leczy w polsce nowotwór, i jak jest przeżywalnosc, a jak np w japonii? i dlaczego obywatel innego kraju przeżyje, albp pożyje dłuzej, a u nas kaplicaRak trzustki to nowotwór nałogowych palaczy i alkoholików. Może Przybylska była wyjątkiem i zachorowała przez genetyczne skłonności albo z innej przyczyny, ale generalnie to nowotwór na który się zapada jak się nie szanuje swojego organizmu, więc zamiast rzucać się do lekarzy może zacznijcie dbać o zdrowie[/quote]Nie rzucaj gównem, bo się ubrudzisz. Jacy palacze i alkoholicy???? Nie masz pojęcia, to się nie wypowiadaj. I uważaj na siebie koleżanko/kolego, nie wiadomo co ciebie w życiu spotka.[/quote]A JA MYŚLAŁAM ŻE OD PICIA TO WĄTROBA SIADA, ALE NA PRAWDĘ NIE NA MIEJSCU TEN TWÓJ KOMENTARZ , ZGADZAM SIĘ Z POPRZEDNIM WPISEM NIE WIADOMO CO CIEBIE SPOTKA ….[/quote]Na ten nowotwór zmarł znany z dbałości o swoje zdrowie wegetarianin Steve Jobs. Pani Ania też dbała o zdrowie, można o tym przeczytać w wywiadach.[/quote]Przybylska dbała o zdrowie? Paliła jak smok!
Ojciec to nie MATKA.Kazdy rodzic ma dla siebie role przy dzieciach.Dlatego serce mi sie sciska na mysl o tych dzieciaczkach.Mam tylko nadzieje ze dziadkowie pomoga a raczej babcie bo na dobra macoche nie licze, chociaz moze???????RIP Aniu.
[b]gość, 06-10-14, 19:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 17:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 17:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 14:24 napisał(a):[/b]a moze napiszecie jak sie leczy w polsce nowotwór, i jak jest przeżywalnosc, a jak np w japonii? i dlaczego obywatel innego kraju przeżyje, albp pożyje dłuzej, a u nas kaplicaBył ostatnio reportaż ,że w Polsce nawet leków przeciwbólowych nie chcą dawać w szpitalach ludziom umierającym na raka w ogromnym bólu, taka oszczędność, nfz-owi szkoda pieniędzy żeby te leki finansować, w końcu i tak umrą więc to strata pieniędzy.Emerytów nie chcą leczyć,bo i tak oni już podatków nie płacą,tylko “ciągną” emeryturę z zusu i są kosztem,więc ich się często w ogóle nie leczy.[/quote]nawet nie chodzi o kase, learze boja sie przpisywac silniejsze leki, jak morfina! znaqjomy umierał na raka, wył z bólu, błagał o morfine, jego dni był policzone, rodzina nie mogła się sie doprosic o morfine czy silniejsze leki lekarze mu dawali takie leki przeciwbólowe, że smiech na sali nie bede mowic nazwy! oni sie boja, ze pacjent chyba sie uzalezni! a pacjentowi nad grobem jest wszystko jedno[/quote]Nie wszyscy. Kiedy moja babcia umierała na raka płuc, z przerzutami do głowy, nie trzeba było o morfinę prosić. Lekarka sama z siebie ją przepisała.[/quote]Mojej teściowej dawali plastry (jakieś narkotyki) mamy całe ich pudło w domu, bo używała ich na co dzień, długo przed śmiercią. Mojemu dziadkowi dawali za mało morfiny i mimo,że był nieprzytomny to jęczał z bólu i miał strasznie cierpiący wyraz twarzy mimo,że już nie było z nim kontaktu.Ja nigdy nie zapomnę jego cierpienia i w ogóle całej fizjologi umierającego człowieka,no i strachu, dziadek bał się śmierci, nie wierzył w życie wieczne.[/quote]to straszne co piszecie, to musi być straszliwy ból, niepojety dla nas rozumem
[b]gość, 06-10-14, 19:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 19:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 18:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 16:47 napisał(a):[/b]Między innymi dlatego nie zdecydowałam się na dzieciGłupi powód niestety, bo akurat każdy umrze. Równie dobrze na studia nie trzeba się decydować bo się umrze kiedyś. Ja nie chcę dzieci z masy innych powodów, ale na pewno nie z takiego, jak wizja śmierci pewnego dnia.[/quote]Przecież jest napisane, że między innymi z tego powodu, a nie głównie.[/quote]A ja jednak uważam , ze warto mieć dzieci, oczywiście, jesli sie tego chce i potrafi kochać, ja wiem, że te dzieci dzisiaj cierpią, ale wierzę w to, że będą jeszcze szczęśliwe.[/quote]Jestem tego samego zdania, niedługo zostanę mamą, chcę być z dziećmi jak najdłużej,ale nawet jak mnie zabraknie będą miały najlepszego tatę na świecie 🙂 Myślę,że dzieci tracące rodzica odzyskają kiedyś równowagę psychiczną i będą szczęśliwe. Natalia Kukulska pewnie nie żałuje,że mama ją urodziła, tylko jest szczęśliwa,że los obdarował ją tak cudowna matką choćby na tak krótko. Szklanka jest do połowy pełna :)[/quote]łatwo się mądrzyć jak sie samemu mamy nie stracilo i jeszcze dawać usmiechnięte buźki na końcu zdania
[b]gość, 06-10-14, 21:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:30 napisał(a):[/b]Nieważne ile się żyje, tylko jak. Moim zdaniem Anna Przybylska wykorzystała maxymalnie czas dany jej na Ziemi. Nic nie wiemy o tym życiu, niektórzy wierzą w Boga, inni w reinkarnację, kolejni w inne wymiary, są tacy, którzy wierzą w kręcące się życie jak ciągle chodząca płyta. Wielu ludzi, a szczególnie kobiet przejęło się losem Anny Przybylskiej ze strachu, że ich też coś takiego może spotkać i najbardziej paradoksalne jest, że rzeczywiście może. Wszyscy jesteśmy na tym globie na określony czas i wszyscy o tym na codzień zapominamy. Musi ktoś umrzeć, abyśmy znowu zaczęli cenić to życie, że jest jedno i dla każdego kiedyś się skończy.Szkoda tylko dzieci…[/quote]Wiesz ile dzieci jest bitych, wykorzystywanych seksualnie, poniżanych, męczonych psychicznie, a mają obojga rodziców???? Te dzieci były przez Annę Przybylską bardzo kochane i na pewno o tym wiedzą. Mają także wspaniałego ojca, który udowodnił, że miłość po grób jest możliwa, nawet wtedy, gdy jedno jest tak bardzo chore, jak Anna Przybylska była. Pokój jej duszy.[/quote] ze co? ciekawe jakbyś sie czułą jakby to tobie mama umarła! tez byś tak pisała ze przecież masz jeszcze tatusia i jesteś szcześliwa! smierc matki to jest trauma na całe życie i nic nie wynagrodzi jej braku
Ja od niedzieli nie mogę myśleć o niczym innym.Nie znałam tej kobiety prywatnie, ale czuję taką złość, ból i niezgodę na jej śmierć jakby była kimś bardzo bliskim.Zastanawiam się co musiała czuć patrząc na swoje dzieci, kiedy wiedziała że zostało jej niewiele czasu.W wywiadach mówiła, że przez to że spędza z nimi tak dużo czasu, są niezwykle zżyci ze sobą.Tragedia niesamowita, mogę sobie tylko wyobrazić co czuje ta rodzina.Boże drogi gdybym mogła oddałabym jej swoje życie, żeby zdążyła wychować te dzieci, bo ja marnuję swoje życie i nie umiem się nim cieszyć.
[b]gość, 06-10-14, 21:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 21:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 21:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 14:24 napisał(a):[/b]a moze napiszecie jak sie leczy w polsce nowotwór, i jak jest przeżywalnosc, a jak np w japonii? i dlaczego obywatel innego kraju przeżyje, albp pożyje dłuzej, a u nas kaplicaRak trzustki to nowotwór nałogowych palaczy i alkoholików. Może Przybylska była wyjątkiem i zachorowała przez genetyczne skłonności albo z innej przyczyny, ale generalnie to nowotwór na który się zapada jak się nie szanuje swojego organizmu, więc zamiast rzucać się do lekarzy może zacznijcie dbać o zdrowie[/quote]Nie rzucaj gównem, bo się ubrudzisz. Jacy palacze i alkoholicy???? Nie masz pojęcia, to się nie wypowiadaj. I uważaj na siebie koleżanko/kolego, nie wiadomo co ciebie w życiu spotka.[/quote]A JA MYŚLAŁAM ŻE OD PICIA TO WĄTROBA SIADA, ALE NA PRAWDĘ NIE NA MIEJSCU TEN TWÓJ KOMENTARZ , ZGADZAM SIĘ Z POPRZEDNIM WPISEM NIE WIADOMO CO CIEBIE SPOTKA ….[/quote]Na ten nowotwór zmarł znany z dbałości o swoje zdrowie wegetarianin Steve Jobs. Pani Ania też dbała o zdrowie, można o tym przeczytać w wywiadach.[/quote]Każda publikacja na temat tego nowotworu wymienia jako najważniejsze czynniki ryzyka nadużywanie alkoholu, nałogowe palenie, tłuste jedzenie i otyłość. To że Jobs czy Przybylska byli być może wyjątkami nie oznacza, że to nie jest rak alkoholików i palaczy. O mnie się nie martwcie, prędzej was, świętojebliwi żałobnicy szlag trafi, niż mnie[/quote]Co ty kurwa Bogiem jesteś???? Nie znasz swojego dnia, ani godziny. Trochę pokory wobec życia….tacy jak ty najszybciej kończą.[/quote]Przeciez nie jest tajemnica ze palila….
piękna kobieta… dużo siły dla rodziny
Czasem lepiej zamilknac niz glupoty niestosowne do okazji pisac na lata zostanie to w necie na kozaku siedzi w duzej mierze banda debili i zmij jadem plujacych …tylko czekacie na artykul by wiadro pomyj wylac inteligentki….
[b]gość, 06-10-14, 22:09 napisał(a):[/b]Czasem lepiej zamilknac niz glupoty niestosowne do okazji pisac na lata zostanie to w necie na kozaku siedzi w duzej mierze banda debili i zmij jadem plujacych …tylko czekacie na artykul by wiadro pomyj wylac inteligentki….hehehehehe a to dobre
co za kraj…żal czytać niektore komentarze, już lepeij zamilczcie
[b]gość, 06-10-14, 21:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 21:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 14:24 napisał(a):[/b]a moze napiszecie jak sie leczy w polsce nowotwór, i jak jest przeżywalnosc, a jak np w japonii? i dlaczego obywatel innego kraju przeżyje, albp pożyje dłuzej, a u nas kaplicaRak trzustki to nowotwór nałogowych palaczy i alkoholików. Może Przybylska była wyjątkiem i zachorowała przez genetyczne skłonności albo z innej przyczyny, ale generalnie to nowotwór na który się zapada jak się nie szanuje swojego organizmu, więc zamiast rzucać się do lekarzy może zacznijcie dbać o zdrowie[/quote]Nie rzucaj gównem, bo się ubrudzisz. Jacy palacze i alkoholicy???? Nie masz pojęcia, to się nie wypowiadaj. I uważaj na siebie koleżanko/kolego, nie wiadomo co ciebie w życiu spotka.[/quote]A JA MYŚLAŁAM ŻE OD PICIA TO WĄTROBA SIADA, ALE NA PRAWDĘ NIE NA MIEJSCU TEN TWÓJ KOMENTARZ , ZGADZAM SIĘ Z POPRZEDNIM WPISEM NIE WIADOMO CO CIEBIE SPOTKA ….[/quote]Na ten nowotwór zmarł znany z dbałości o swoje zdrowie wegetarianin Steve Jobs. Pani Ania też dbała o zdrowie, można o tym przeczytać w wywiadach.[/quote]Każda publikacja na temat tego nowotworu wymienia jako najważniejsze czynniki ryzyka nadużywanie alkoholu, nałogowe palenie, tłuste jedzenie i otyłość. To że Jobs czy Przybylska byli być może wyjątkami nie oznacza, że to nie jest rak alkoholików i palaczy. O mnie się nie martwcie, prędzej was, świętojebliwi żałobnicy szlag trafi, niż mnie[/quote]Co ty kurwa Bogiem jesteś???? Nie znasz swojego dnia, ani godziny. Trochę pokory wobec życia….tacy jak ty najszybciej kończą.
Każda publikacja na temat tego nowotworu wymienia jako najważniejsze czynniki ryzyka nadużywanie alkoholu, nałogowe palenie, tłuste jedzenie i otyłość. To że Jobs czy Przybylska byli być może wyjątkami nie oznacza, że to nie jest rak alkoholików i palaczy. O mnie się nie martwcie, prędzej was, świętojebliwi żałobnicy szlag trafi, niż mnielecz się chora, zła osobo!
[b]gość, 06-10-14, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 14:24 napisał(a):[/b]a moze napiszecie jak sie leczy w polsce nowotwór, i jak jest przeżywalnosc, a jak np w japonii? i dlaczego obywatel innego kraju przeżyje, albp pożyje dłuzej, a u nas kaplicaRak trzustki to nowotwór nałogowych palaczy i alkoholików. Może Przybylska była wyjątkiem i zachorowała przez genetyczne skłonności albo z innej przyczyny, ale generalnie to nowotwór na który się zapada jak się nie szanuje swojego organizmu, więc zamiast rzucać się do lekarzy może zacznijcie dbać o zdrowie[/quote]Nie rzucaj gównem, bo się ubrudzisz. Jacy palacze i alkoholicy???? Nie masz pojęcia, to się nie wypowiadaj. I uważaj na siebie koleżanko/kolego, nie wiadomo co ciebie w życiu spotka.[/quote]A JA MYŚLAŁAM ŻE OD PICIA TO WĄTROBA SIADA, ALE NA PRAWDĘ NIE NA MIEJSCU TEN TWÓJ KOMENTARZ , ZGADZAM SIĘ Z POPRZEDNIM WPISEM NIE WIADOMO CO CIEBIE SPOTKA ….[/quote]
[b]gość, 06-10-14, 21:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 14:24 napisał(a):[/b]a moze napiszecie jak sie leczy w polsce nowotwór, i jak jest przeżywalnosc, a jak np w japonii? i dlaczego obywatel innego kraju przeżyje, albp pożyje dłuzej, a u nas kaplicaRak trzustki to nowotwór nałogowych palaczy i alkoholików. Może Przybylska była wyjątkiem i zachorowała przez genetyczne skłonności albo z innej przyczyny, ale generalnie to nowotwór na który się zapada jak się nie szanuje swojego organizmu, więc zamiast rzucać się do lekarzy może zacznijcie dbać o zdrowie[/quote]Nie rzucaj gównem, bo się ubrudzisz. Jacy palacze i alkoholicy???? Nie masz pojęcia, to się nie wypowiadaj. I uważaj na siebie koleżanko/kolego, nie wiadomo co ciebie w życiu spotka.[/quote]A JA MYŚLAŁAM ŻE OD PICIA TO WĄTROBA SIADA, ALE NA PRAWDĘ NIE NA MIEJSCU TEN TWÓJ KOMENTARZ , ZGADZAM SIĘ Z POPRZEDNIM WPISEM NIE WIADOMO CO CIEBIE SPOTKA ….[/quote]Na ten nowotwór zmarł znany z dbałości o swoje zdrowie wegetarianin Steve Jobs. Pani Ania też dbała o zdrowie, można o tym przeczytać w wywiadach.[/quote]Może w późniejszych latach, ale w młodości Jobs ćpał aż miło, głównie marychę i LSD, o czym sam mówił.
[b]gość, 06-10-14, 21:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 14:24 napisał(a):[/b]a moze napiszecie jak sie leczy w polsce nowotwór, i jak jest przeżywalnosc, a jak np w japonii? i dlaczego obywatel innego kraju przeżyje, albp pożyje dłuzej, a u nas kaplicaRak trzustki to nowotwór nałogowych palaczy i alkoholików. Może Przybylska była wyjątkiem i zachorowała przez genetyczne skłonności albo z innej przyczyny, ale generalnie to nowotwór na który się zapada jak się nie szanuje swojego organizmu, więc zamiast rzucać się do lekarzy może zacznijcie dbać o zdrowie[/quote]Nie rzucaj gównem, bo się ubrudzisz. Jacy palacze i alkoholicy???? Nie masz pojęcia, to się nie wypowiadaj. I uważaj na siebie koleżanko/kolego, nie wiadomo co ciebie w życiu spotka.[/quote]A JA MYŚLAŁAM ŻE OD PICIA TO WĄTROBA SIADA, ALE NA PRAWDĘ NIE NA MIEJSCU TEN TWÓJ KOMENTARZ , ZGADZAM SIĘ Z POPRZEDNIM WPISEM NIE WIADOMO CO CIEBIE SPOTKA ….[/quote]Na ten nowotwór zmarł znany z dbałości o swoje zdrowie wegetarianin Steve Jobs. Pani Ania też dbała o zdrowie, można o tym przeczytać w wywiadach.[/quote]Fascynacja dieta raw jest b. niebezpieczna dla trzustki, np.aktor A.Kutcher gdy mial grac Jobsa przeszedl na taka diete i skonczylo sie ostrym zapaleniem trzustki
[b]gość, 06-10-14, 21:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 14:24 napisał(a):[/b]a moze napiszecie jak sie leczy w polsce nowotwór, i jak jest przeżywalnosc, a jak np w japonii? i dlaczego obywatel innego kraju przeżyje, albp pożyje dłuzej, a u nas kaplicaRak trzustki to nowotwór nałogowych palaczy i alkoholików. Może Przybylska była wyjątkiem i zachorowała przez genetyczne skłonności albo z innej przyczyny, ale generalnie to nowotwór na który się zapada jak się nie szanuje swojego organizmu, więc zamiast rzucać się do lekarzy może zacznijcie dbać o zdrowie[/quote]Nie rzucaj gównem, bo się ubrudzisz. Jacy palacze i alkoholicy???? Nie masz pojęcia, to się nie wypowiadaj. I uważaj na siebie koleżanko/kolego, nie wiadomo co ciebie w życiu spotka.[/quote]A JA MYŚLAŁAM ŻE OD PICIA TO WĄTROBA SIADA, ALE NA PRAWDĘ NIE NA MIEJSCU TEN TWÓJ KOMENTARZ , ZGADZAM SIĘ Z POPRZEDNIM WPISEM NIE WIADOMO CO CIEBIE SPOTKA ….[/quote]Na ten nowotwór zmarł znany z dbałości o swoje zdrowie wegetarianin Steve Jobs. Pani Ania też dbała o zdrowie, można o tym przeczytać w wywiadach.[/quote]Każda publikacja na temat tego nowotworu wymienia jako najważniejsze czynniki ryzyka nadużywanie alkoholu, nałogowe palenie, tłuste jedzenie i otyłość. To że Jobs czy Przybylska byli być może wyjątkami nie oznacza, że to nie jest rak alkoholików i palaczy. O mnie się nie martwcie, prędzej was, świętojebliwi żałobnicy szlag trafi, niż mnie
z jej smierci robi sie jakas masowa psychoza! opanujcie sie i wracajcie do garow!
[b]gość, 06-10-14, 20:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 16:21 napisał(a):[/b]A może napiszecie, że osoby obciążone genetycznie nie powinny robić silikonowych piersi, ponieważ ” cancers such as lung cancer, colon cancer and pancreatic cancer, and some very nasty cancers are actually increased in women with breast implant problems” PANCREATIC CANCER !!!!!!!W Polsce mało się o tym mówi, to skąd mają wiedzieć, ale tak silikon jest niebezpieczny bardzzo.[/quote]z czego to cytat i jak sylikon poteguje zapadalnosc na raka, jaki to mechanizm?
nagle macie fajne zdjecia Ani…
[b]gość, 06-10-14, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 14:24 napisał(a):[/b]a moze napiszecie jak sie leczy w polsce nowotwór, i jak jest przeżywalnosc, a jak np w japonii? i dlaczego obywatel innego kraju przeżyje, albp pożyje dłuzej, a u nas kaplicaRak trzustki to nowotwór nałogowych palaczy i alkoholików. Może Przybylska była wyjątkiem i zachorowała przez genetyczne skłonności albo z innej przyczyny, ale generalnie to nowotwór na który się zapada jak się nie szanuje swojego organizmu, więc zamiast rzucać się do lekarzy może zacznijcie dbać o zdrowie[/quote]Nie rzucaj gównem, bo się ubrudzisz. Jacy palacze i alkoholicy???? Nie masz pojęcia, to się nie wypowiadaj. I uważaj na siebie koleżanko/kolego, nie wiadomo co ciebie w życiu spotka.[/quote]A JA MYŚLAŁAM ŻE OD PICIA TO WĄTROBA SIADA, ALE NA PRAWDĘ NIE NA MIEJSCU TEN TWÓJ KOMENTARZ , ZGADZAM SIĘ Z POPRZEDNIM WPISEM NIE WIADOMO CO CIEBIE SPOTKA ….[/quote]Na ten nowotwór zmarł znany z dbałości o swoje zdrowie wegetarianin Steve Jobs. Pani Ania też dbała o zdrowie, można o tym przeczytać w wywiadach.
[b]gość, 06-10-14, 20:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 20:30 napisał(a):[/b]Nieważne ile się żyje, tylko jak. Moim zdaniem Anna Przybylska wykorzystała maxymalnie czas dany jej na Ziemi. Nic nie wiemy o tym życiu, niektórzy wierzą w Boga, inni w reinkarnację, kolejni w inne wymiary, są tacy, którzy wierzą w kręcące się życie jak ciągle chodząca płyta. Wielu ludzi, a szczególnie kobiet przejęło się losem Anny Przybylskiej ze strachu, że ich też coś takiego może spotkać i najbardziej paradoksalne jest, że rzeczywiście może. Wszyscy jesteśmy na tym globie na określony czas i wszyscy o tym na codzień zapominamy. Musi ktoś umrzeć, abyśmy znowu zaczęli cenić to życie, że jest jedno i dla każdego kiedyś się skończy.Szkoda tylko dzieci…[/quote]Wiesz ile dzieci jest bitych, wykorzystywanych seksualnie, poniżanych, męczonych psychicznie, a mają obojga rodziców???? Te dzieci były przez Annę Przybylską bardzo kochane i na pewno o tym wiedzą. Mają także wspaniałego ojca, który udowodnił, że miłość po grób jest możliwa, nawet wtedy, gdy jedno jest tak bardzo chore, jak Anna Przybylska była. Pokój jej duszy.
[b]gość, 06-10-14, 20:30 napisał(a):[/b]Nieważne ile się żyje, tylko jak. Moim zdaniem Anna Przybylska wykorzystała maxymalnie czas dany jej na Ziemi..Oczywiście ze ważne ile sie żyje. Bzdury piszesz. Powiedz to jej 3letniemu synowi ze wykorzystała swój czas w pełni. Ludzie sa głupi.
[b]gość, 06-10-14, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 14:24 napisał(a):[/b]a moze napiszecie jak sie leczy w polsce nowotwór, i jak jest przeżywalnosc, a jak np w japonii? i dlaczego obywatel innego kraju przeżyje, albp pożyje dłuzej, a u nas kaplicaRak trzustki to nowotwór nałogowych palaczy i alkoholików. Może Przybylska była wyjątkiem i zachorowała przez genetyczne skłonności albo z innej przyczyny, ale generalnie to nowotwór na który się zapada jak się nie szanuje swojego organizmu, więc zamiast rzucać się do lekarzy może zacznijcie dbać o zdrowie[/quote]Nie rzucaj gównem, bo się ubrudzisz. Jacy palacze i alkoholicy???? Nie masz pojęcia, to się nie wypowiadaj. I uważaj na siebie koleżanko/kolego, nie wiadomo co ciebie w życiu spotka.
[b]gość, 06-10-14, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 14:24 napisał(a):[/b]a moze napiszecie jak sie leczy w polsce nowotwór, i jak jest przeżywalnosc, a jak np w japonii? i dlaczego obywatel innego kraju przeżyje, albp pożyje dłuzej, a u nas kaplicaRak trzustki to nowotwór nałogowych palaczy i alkoholików. Może Przybylska była wyjątkiem i zachorowała przez genetyczne skłonności albo z innej przyczyny, ale generalnie to nowotwór na który się zapada jak się nie szanuje swojego organizmu, więc zamiast rzucać się do lekarzy może zacznijcie dbać o zdrowie[/quote]Nie rzucaj gównem, bo się ubrudzisz. Jacy palacze i alkoholicy???? Nie masz pojęcia, to się nie wypowiadaj. I uważaj na siebie koleżanko/kolego, nie wiadomo co ciebie w życiu spotka.[/quote]A JA MYŚLAŁAM ŻE OD PICIA TO WĄTROBA SIADA, ALE NA PRAWDĘ NIE NA MIEJSCU TEN TWÓJ KOMENTARZ , ZGADZAM SIĘ Z POPRZEDNIM WPISEM NIE WIADOMO CO CIEBIE SPOTKA ….
[b]gość, 06-10-14, 20:30 napisał(a):[/b]Nieważne ile się żyje, tylko jak. Moim zdaniem Anna Przybylska wykorzystała maxymalnie czas dany jej na Ziemi. Nic nie wiemy o tym życiu, niektórzy wierzą w Boga, inni w reinkarnację, kolejni w inne wymiary, są tacy, którzy wierzą w kręcące się życie jak ciągle chodząca płyta. Wielu ludzi, a szczególnie kobiet przejęło się losem Anny Przybylskiej ze strachu, że ich też coś takiego może spotkać i najbardziej paradoksalne jest, że rzeczywiście może. Wszyscy jesteśmy na tym globie na określony czas i wszyscy o tym na codzień zapominamy. Musi ktoś umrzeć, abyśmy znowu zaczęli cenić to życie, że jest jedno i dla każdego kiedyś się skończy.Szkoda tylko dzieci…
Nieważne ile się żyje, tylko jak. Moim zdaniem Anna Przybylska wykorzystała maxymalnie czas dany jej na Ziemi. Nic nie wiemy o tym życiu, niektórzy wierzą w Boga, inni w reinkarnację, kolejni w inne wymiary, są tacy, którzy wierzą w kręcące się życie jak ciągle chodząca płyta. Wielu ludzi, a szczególnie kobiet przejęło się losem Anny Przybylskiej ze strachu, że ich też coś takiego może spotkać i najbardziej paradoksalne jest, że rzeczywiście może. Wszyscy jesteśmy na tym globie na określony czas i wszyscy o tym na codzień zapominamy. Musi ktoś umrzeć, abyśmy znowu zaczęli cenić to życie, że jest jedno i dla każdego kiedyś się skończy.
JAK MOŻNA TAK MŁODO UMRZEĆ! FANTASTYCZNA AKTORKA BĘDZIE TERAZ ROZŚMIESZAŁA W NIEBIE!BARDZO MI SMUTNO !:(
[b]gość, 06-10-14, 17:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 17:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 14:24 napisał(a):[/b]a moze napiszecie jak sie leczy w polsce nowotwór, i jak jest przeżywalnosc, a jak np w japonii? i dlaczego obywatel innego kraju przeżyje, albp pożyje dłuzej, a u nas kaplicaBył ostatnio reportaż ,że w Polsce nawet leków przeciwbólowych nie chcą dawać w szpitalach ludziom umierającym na raka w ogromnym bólu, taka oszczędność, nfz-owi szkoda pieniędzy żeby te leki finansować, w końcu i tak umrą więc to strata pieniędzy.Emerytów nie chcą leczyć,bo i tak oni już podatków nie płacą,tylko “ciągną” emeryturę z zusu i są kosztem,więc ich się często w ogóle nie leczy.[/quote]nawet nie chodzi o kase, learze boja sie przpisywac silniejsze leki, jak morfina! znaqjomy umierał na raka, wył z bólu, błagał o morfine, jego dni był policzone, rodzina nie mogła się sie doprosic o morfine czy silniejsze leki lekarze mu dawali takie leki przeciwbólowe, że smiech na sali nie bede mowic nazwy! oni sie boja, ze pacjent chyba sie uzalezni! a pacjentowi nad grobem jest wszystko jedno[/quote]Nie wszyscy. Kiedy moja babcia umierała na raka płuc, z przerzutami do głowy, nie trzeba było o morfinę prosić. Lekarka sama z siebie ją przepisała.[/quote]Mojej teściowej dawali plastry (jakieś narkotyki) mamy całe ich pudło w domu, bo używała ich na co dzień, długo przed śmiercią. Mojemu dziadkowi dawali za mało morfiny i mimo,że był nieprzytomny to jęczał z bólu i miał strasznie cierpiący wyraz twarzy mimo,że już nie było z nim kontaktu.Ja nigdy nie zapomnę jego cierpienia i w ogóle całej fizjologi umierającego człowieka,no i strachu, dziadek bał się śmierci, nie wierzył w życie wieczne.
[b]gość, 06-10-14, 16:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 15:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 14:24 napisał(a):[/b]a moze napiszecie jak sie leczy w polsce nowotwór, i jak jest przeżywalnosc, a jak np w japonii? i dlaczego obywatel innego kraju przeżyje, albp pożyje dłuzej, a u nas kaplicaA może zainteresuj się ile się płaci na ubezpieczenie zdrowotne w Japonii a ile w Polsce. Płacisz niską składkę, którą jeszcze dzielą na bezrobotnych i rolników, więc na leczenie już pieniędzy nie wystarcza. Mam szwagierkę w USA, miała limfomę, wyleczyli ją w rok. Rachunek na milion dolarów, z czego tylko 80% pokryło ubezpieczenie. Jakbyś w Polsce dostała za wyleczenie z raka rachunek na prawie 700 tys (200 tys, dolarów) złotych to byś cienko piszczała[/quote]Lepiej cienko piszczeć niż nie piszczeć wcale![/quote]Gdybyśmy zarabiali średnio 25 złotych na godzinę jak Japończycy to moglibyśmy płacić wyższe zdrowotne,ale teraz nie mamy z czego. Przykre,że życie ma wartość pieniądza i niektórych nie stać na to by walczono o ich życie.
[b]gość, 06-10-14, 18:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 16:47 napisał(a):[/b]Między innymi dlatego nie zdecydowałam się na dzieciGłupi powód niestety, bo akurat każdy umrze. Równie dobrze na studia nie trzeba się decydować bo się umrze kiedyś. Ja nie chcę dzieci z masy innych powodów, ale na pewno nie z takiego, jak wizja śmierci pewnego dnia.[/quote]Przecież jest napisane, że między innymi z tego powodu, a nie głównie.[/quote]A ja jednak uważam , ze warto mieć dzieci, oczywiście, jesli sie tego chce i potrafi kochać, ja wiem, że te dzieci dzisiaj cierpią, ale wierzę w to, że będą jeszcze szczęśliwe.
[b]gość, 06-10-14, 16:21 napisał(a):[/b]A może napiszecie, że osoby obciążone genetycznie nie powinny robić silikonowych piersi, ponieważ ” cancers such as lung cancer, colon cancer and pancreatic cancer, and some very nasty cancers are actually increased in women with breast implant problems” PANCREATIC CANCER !!!!!!!W Polsce mało się o tym mówi, to skąd mają wiedzieć, ale tak silikon jest niebezpieczny bardzzo.
Wczoraj niebo zyskało kolejną gwiazdkę…
[b]gość, 06-10-14, 16:10 napisał(a):[/b]odnosie krytyki Bieniuka. Więc ,jesli Ania była w szpitalu,to ktos musiał pracowac,prawda?? Maja 3 dzieci, sądze że Ania wiedziała że ma małe szanse na przezycie. Rak trzustki to zaraz obok raka piersi najbardziej smiertelny nowotwor. Sądze że wolałby byc z nia,ale napewno i leczenie Ani i codzienne wydatki trzeba bylo oplacic tak? Ludzie,pomyślcie racjonalnie. Na pewno mieli zasobne konta bankowe,ale kasa sie topi jak lód, a z podpisanych kontraktow trzeba sie wywiązac bo inaczej za zerwanie grozi grzywna.. A tu jest 3 dzieci i chora kobieta w szpitalu. Byli ze soba 13 lat wiec gdyby im na sobie nie zalezalo to by sie rozstali i koniec. Myślę że nawet podczas gdy Bieniuk kopal pilke to sercem byl przy niej.I wszyscy możemy się tylko domyślać jak bardzo cierpiał i on kopiąc pilkę i ,,uśmiechając się” …. ludziska,trochę empatii.Sprostowanie: rak piersi nie należy do najbardziej śmiertelnych nowotworow
[b]gość, 06-10-14, 19:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 18:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 16:47 napisał(a):[/b]Między innymi dlatego nie zdecydowałam się na dzieciGłupi powód niestety, bo akurat każdy umrze. Równie dobrze na studia nie trzeba się decydować bo się umrze kiedyś. Ja nie chcę dzieci z masy innych powodów, ale na pewno nie z takiego, jak wizja śmierci pewnego dnia.[/quote]Przecież jest napisane, że między innymi z tego powodu, a nie głównie.[/quote]A ja jednak uważam , ze warto mieć dzieci, oczywiście, jesli sie tego chce i potrafi kochać, ja wiem, że te dzieci dzisiaj cierpią, ale wierzę w to, że będą jeszcze szczęśliwe.[/quote]Jestem tego samego zdania, niedługo zostanę mamą, chcę być z dziećmi jak najdłużej,ale nawet jak mnie zabraknie będą miały najlepszego tatę na świecie 🙂 Myślę,że dzieci tracące rodzica odzyskają kiedyś równowagę psychiczną i będą szczęśliwe. Natalia Kukulska pewnie nie żałuje,że mama ją urodziła, tylko jest szczęśliwa,że los obdarował ją tak cudowna matką choćby na tak krótko. Szklanka jest do połowy pełna 🙂
“Nawet kiedy umrzemy, prawdopodobnie nie otrzymamy odpowiedzi na pytanie, dlaczego i po co właściwie żyliśmy. Nawet zaprzysiężony ateista myśli prawdopodobnie, że w chwili śmierci uzyska jakąś odpowiedź. Mam na myśli to, że albo spotka się z Bogiem, albo po prostu niczego więcej nie będzie.” Anne Rice.
[b]gość, 06-10-14, 10:50 napisał(a):[/b]Bardzo was proszę nie przesadzajcie ,szkoda kobiety ,człowieka ,jednak to była normalna aktorka ,,rzemieślnik,, i patos jest bardzo nie na miejscu .Zapominamy że ostatni jej okres był bardzo ,,męczący,, medialnie ,zapamiętam ją jako kobietę z dystansem ,miłą z dawnych lat ,walkę z mediami okrywam kurtyną zapomnienia .Według mnie walka z mediami dla osób żyjących z rozgłosu jest …..samobójstwem ,świadczy o nieznajomości życia.pisanie o samobjóstwie w takiej chwili jest niesmaczne! a po drugie walczyła z mediami w momencie, gdy zachorowała a te hieny wystawały pod szpitalem i meczyły jej dzieci! ciekawe czy byś była szczesliwa majac raka a nad toba w szpitalu stado paprazzi chcacych ci zrobic foto chorej bez peruki, żeby potem sprzedac twoje zdjęcia i zarobic na twim olu i chorobie! mysl troche
Jak nie zostalo jej juz nic innego to walczyla o prywatnosc.
[b]gość, 06-10-14, 18:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-10-14, 15:52 napisał(a):[/b]Serio aż tak przeżywacie śmierć celebrytki? To się dopiero nazywa nie mieć własnego życia. Umarła osoba znana z ekranu. Dla rodziny tragedia, jakaś tam strata dla szołbiznesu (ale bez przesady, Jandą nie była), na pewno duża strata dla reklamodawców i takich kozaczków i kundelków, które żyły z plotek o niej, ale dla was?Ona przynajmniej była KIMŚ O tym , że to poruszająca śmierć świadczą już nie tysiące, ale dziesiątki tysięcy wpisów na portalach społecznościowych i nie tylko. O tobie nawet nikt nie pomyśli , bo nawet żmija ma więcej ludzkich cech niż ty gnido!!![/quote]Mysle,ze 35 lat to nie wiek na umieranie,więc dla kogokolwiek nie bylaby to strata,mniejsza czy wieksza ten komentarz jest nie na miejscu,szkoda kazdego kto umiera przez chorobe w tak mlodym wieku,natomiast ten zwrot: “na pewno duża strata dla reklamodawców i takich kozaczków i kundelków, które żyły z plotek o niej, ale dla was?” jest troszke nietrafiony,akurat Ania Przybylska byla jedna z niewielu ktore stronily od skandali,bankietow ustawek itp..