Nie uwierzycie, jakie słowa wypowiada już North West
Która mama nie lubi chwalić się swoimi pociechami. Są gwiazdy, których Instagramy co rusz zalewa fala słodkich zdjęć malców – Snooki, Jessica Simpson, Fergie. Kim Kardashian (33 l.) też udowadnia, że North West jest jej oczkiem w głowie. Celebrytka już przekłuła uszy dziewczynce, układa jej fryzurę na specjalnym olejku do włosów, kupuje torebki. W show Ellen DeGeneres chętnie opowiadała o tym, że 15 miesięczne dziecko jest wyjątkowo uzdolnione.
Pamiętacie jak Nori mówiła w maju “tata”. Teraz doszły do tego kolejne słowa:
– Ona jest taka słodka i uprzejma. Mówi “proszę” i “dziękuję”. Hałaśliwe “p” oznacza please. Kiedy podaje się jej to, czego pragnie, kiwa głową i mówi “ta-ta” na oznaczenie thank you.
Ciekawe, kto ją tego nauczył. Mama, Kanye West, a może niania?
Video z North West wypowiadającą “tata” TUTAJ.
[b]gość, 13-09-14, 13:13 napisał(a):[/b]Normalna matka nie chwali sie niczym w internecie!!!!To teraz zobacz ile matek chwali się pociechami na fb.
Myślałam raczej ze slowa ktore wypowiada to “Chanel” i “Versace”:)
za to słowa MAMA Nori jeszcze długo nie wypowie 🙂
[b]gość, 13-09-14, 13:19 napisał(a):[/b]Szanowny FYLA, autorze powyższego (wybaczcie wygórowane określenie) artykułu, pisząc PRZEKŁUŁA miała/eś na myśli PRZEKUŁA ???Drogi anonimie, autor tekstu się nie pomylił 🙂 KUĆ można żelazo póki gorące, a uszy się przeKŁUWA od słowa KŁUĆ np. igłą :)To Tobie pasuje kupić słownik ortograficzny, o ile wiesz o czym mowa 😉
Szanowny FYLA, autorze powyższego (wybaczcie wygórowane określenie) artykułu, pisząc PRZEKŁUŁA miała/eś na myśli PRZEKUŁA ???
[b]gość, 13-09-14, 07:47 napisał(a):[/b]Eh… każdy wyzywa tą małą, chociaż nie jest nikomu winna. Widzę, że na kozaku same upośldzone siedzą, tylo wygląd im w głowach. CIEKAWE JAK WASZE BACHORY I BĘKARTY WYGLĄDAJĄ? Sądząc po komemtarzach, będą głupie i puste jak te mamuśki, co wypisują takie bzdury. Już im współczuję…100/100
Normalna matka nie chwali sie niczym w internecie!!!!
Czesc z komentujących w tak chamski sposób to grubasy albo zakompleksione baby z nieudanym zyciem lozkowym
Następne dziecko , ktore zabierze miejsce utalentowanemu w przyszłości.
buhahahaha!
Eh… każdy wyzywa tą małą, chociaż nie jest nikomu winna. Widzę, że na kozaku same upośldzone siedzą, tylo wygląd im w głowach. CIEKAWE JAK WASZE BACHORY I BĘKARTY WYGLĄDAJĄ? Sądząc po komemtarzach, będą głupie i puste jak te mamuśki, co wypisują takie bzdury. Już im współczuję…
[b]gość, 12-09-14, 23:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 22:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 21:53 napisał(a):[/b]15 miesięcy i tylko tyle mówi?? Mój synek po skonczeniu roku potrafił już sklecać krótkie zdania. Po swojemu co prawda ale potrafił powiedzieć np. “Mami das mi pici?” albo “Wej mnie na cece” – co oznaczało Weź mnie na ręce ;)Jasne mowilo pelnymi zdaniami juz :d[/quote]No cos ty wiersze pewnie recytoalo!!![/quote]kiedy zrozumiecie ze kazde dziecko jest inne i rozwija sie w swoim tempie ???[/quote]prawda, to po mamusi kretynce i tatuśku idiocie ma słabe geny i rozwija się wyjątkowo wolno. SZok
Nie ma co sie litować nad dzieckiem szympansa z przerostem ego i jego dużej dupy. – bachor wyrośnie i bedzie jeszcze gorszy ,
[b]gość, 12-09-14, 22:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 22:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 19:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 15:21 napisał(a):[/b]Moje dziecko ma obecnie 2 latka, śpiewa piosenki, opowiada wierszyki, mowi zdaniami. w wieku 1,5 roku potrafiła powiedzieć cały wierszyk ”w pokoiku na stoliku..”. My z mężem od urodzenia dużo mowilismy do coreczki,spiewalismy jej i tym sposobem w wieku 2 lat mowi lepiej od 3, 4 latkow.:) Kocham CIE Niusiaczku moj!!Ja pierdole może idźcie teraz z mężusiem się zastanowić co zrobić aby nie przekazać swoich genów tej córeczce. Ostatnie zdanie pokazuje, że zbyt błyskotliwa nie jesteś. Kolejna infantylna mamuśka. Straszne.[/quote]straszne to jest twoje ocenianie ludzi. Kazda mama mowi do swoich dzieci w sposob pieszczotliwy, czasem uzywajac jak powyzej zwrotow wlasnego autorstwa. Wedlug ciebie wszystkie te matki sa malo blyskotliwe? Co to za wniosek w ogole ?[/quote]Dokładnie, co to ma wspólnego z błyskotliwością? Wiesz, co to w ogóle znaczy. Sama jesteś głupia, bo używasz słów w złym kontekście. Poza tym, jak dziecko juz jest na świecie, to trudno już mówić o jakimś przekazywaniu genów…Ot, twoja błyskotliwość..[/quote]Mówić to sobie można, ale wypisywać coś takiego na “Kozaczku” jest żałosne, cyt: Kocham CIE Niusiaczku moj!! – to świadczy dokładnie o tym co napisałam wcześniej. Kolejna śmieszna infantylna mamuśka. Dziecko jest małe i jak najbardziej można zrobić jeszcze wszystko aby było inne niż rodzice.[/quote]ale to nie ma nic wspólnego z błyskotliwością![/quote]Oczywiście, że nie ma bo kobieta pokazała ostatnim kretyńskim zdaniem, że błyskotliwa nie jest. Tak samo jak ty skoro nie rozumiesz.
Nie rozumiem niektórych z was… Nie możecie ogarnąć tego, że każde dziecko rozwija się inaczej? Gratulacje, jeżeli twoje dziecko w wieku roku recytuje wiersze, ale nie oznacza to, że dziecko sąsiadki musi rozwijać się kropka w kropkę tak samo
[b]gość, 12-09-14, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 22:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 21:53 napisał(a):[/b]15 miesięcy i tylko tyle mówi?? Mój synek po skonczeniu roku potrafił już sklecać krótkie zdania. Po swojemu co prawda ale potrafił powiedzieć np. “Mami das mi pici?” albo “Wej mnie na cece” – co oznaczało Weź mnie na ręce ;)Jasne mowilo pelnymi zdaniami juz :d[/quote]No cos ty wiersze pewnie recytoalo!!![/quote]kiedy zrozumiecie ze kazde dziecko jest inne i rozwija sie w swoim tempie ???
[b]gość, 12-09-14, 20:28 napisał(a):[/b]szpetny bękart, wiecznie wykrzywia ryj
[b]gość, 12-09-14, 22:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 21:53 napisał(a):[/b]15 miesięcy i tylko tyle mówi?? Mój synek po skonczeniu roku potrafił już sklecać krótkie zdania. Po swojemu co prawda ale potrafił powiedzieć np. “Mami das mi pici?” albo “Wej mnie na cece” – co oznaczało Weź mnie na ręce ;)Jasne mowilo pelnymi zdaniami juz :d[/quote]No cos ty wiersze pewnie recytoalo!!!
[b]gość, 12-09-14, 22:46 napisał(a):[/b]te dziecko ma takie rzadkie wlosy chyba po kimMASZ COS NIE TAK Z GLOWA TO JEST ROCZNE DZIECKO ,W TYM WIEKU WIEKSZOSC DZIECI TAKIE MA ALBO JESZCZE MNIEJ
“Przekłuła”…gratulacje dla autora.
[b]gość, 12-09-14, 22:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 19:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 15:21 napisał(a):[/b]Moje dziecko ma obecnie 2 latka, śpiewa piosenki, opowiada wierszyki, mowi zdaniami. w wieku 1,5 roku potrafiła powiedzieć cały wierszyk ”w pokoiku na stoliku..”. My z mężem od urodzenia dużo mowilismy do coreczki,spiewalismy jej i tym sposobem w wieku 2 lat mowi lepiej od 3, 4 latkow.:) Kocham CIE Niusiaczku moj!!Ja pierdole może idźcie teraz z mężusiem się zastanowić co zrobić aby nie przekazać swoich genów tej córeczce. Ostatnie zdanie pokazuje, że zbyt błyskotliwa nie jesteś. Kolejna infantylna mamuśka. Straszne.[/quote]straszne to jest twoje ocenianie ludzi. Kazda mama mowi do swoich dzieci w sposob pieszczotliwy, czasem uzywajac jak powyzej zwrotow wlasnego autorstwa. Wedlug ciebie wszystkie te matki sa malo blyskotliwe? Co to za wniosek w ogole ?[/quote]Dokładnie, co to ma wspólnego z błyskotliwością? Wiesz, co to w ogóle znaczy. Sama jesteś głupia, bo używasz słów w złym kontekście. Poza tym, jak dziecko juz jest na świecie, to trudno już mówić o jakimś przekazywaniu genów…Ot, twoja błyskotliwość..[/quote]Mówić to sobie można, ale wypisywać coś takiego na “Kozaczku” jest żałosne, cyt: Kocham CIE Niusiaczku moj!! – to świadczy dokładnie o tym co napisałam wcześniej. Kolejna śmieszna infantylna mamuśka. Dziecko jest małe i jak najbardziej można zrobić jeszcze wszystko aby było inne niż rodzice.[/quote]ale to nie ma nic wspólnego z błyskotliwością!
[b]gość, 12-09-14, 21:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 17:57 napisał(a):[/b]A nie mowi czasem “Ratunku wielkie kapsko na choryzoncie”?Nie, ale mówi “Mamo, połknęłaś moją piłeczkę, oddawaj ją” A mama na to “Mam ją w d u p i e” ;-p[/quote]ej ty pierwsza, naucz się pisać. Horyzont piszemy przez samo h.
[b]gość, 12-09-14, 22:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 20:28 napisał(a):[/b]szpetny bękart, wiecznie wykrzywia ryj[/quote]masz w domu lustro paskudo jedna
to musi byc urocze 😉 Mój syn ma ponad rok mówi mama, tata, da, ee, nee, taa, baba, no i wiele swoich ”zdań” na okreslenie czegos czego chcę albo jak rozmawia w swoim pokoiku. To mily okres w zyciu dziecka, kiedy samo uklada swoje teksty.
te dziecko ma takie rzadkie wlosy chyba po kim
jasne a może mówi jeszcze moja mama jest lusksusową projektantką mody
Co za idioci ..
[b]gość, 12-09-14, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 19:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 15:21 napisał(a):[/b]Moje dziecko ma obecnie 2 latka, śpiewa piosenki, opowiada wierszyki, mowi zdaniami. w wieku 1,5 roku potrafiła powiedzieć cały wierszyk ”w pokoiku na stoliku..”. My z mężem od urodzenia dużo mowilismy do coreczki,spiewalismy jej i tym sposobem w wieku 2 lat mowi lepiej od 3, 4 latkow.:) Kocham CIE Niusiaczku moj!!Ja pierdole może idźcie teraz z mężusiem się zastanowić co zrobić aby nie przekazać swoich genów tej córeczce. Ostatnie zdanie pokazuje, że zbyt błyskotliwa nie jesteś. Kolejna infantylna mamuśka. Straszne.[/quote]straszne to jest twoje ocenianie ludzi. Kazda mama mowi do swoich dzieci w sposob pieszczotliwy, czasem uzywajac jak powyzej zwrotow wlasnego autorstwa. Wedlug ciebie wszystkie te matki sa malo blyskotliwe? Co to za wniosek w ogole ?[/quote]Dokładnie, co to ma wspólnego z błyskotliwością? Wiesz, co to w ogóle znaczy. Sama jesteś głupia, bo używasz słów w złym kontekście. Poza tym, jak dziecko juz jest na świecie, to trudno już mówić o jakimś przekazywaniu genów…Ot, twoja błyskotliwość..[/quote]Mówić to sobie można, ale wypisywać coś takiego na “Kozaczku” jest żałosne, cyt: Kocham CIE Niusiaczku moj!! – to świadczy dokładnie o tym co napisałam wcześniej. Kolejna śmieszna infantylna mamuśka. Dziecko jest małe i jak najbardziej można zrobić jeszcze wszystko aby było inne niż rodzice.
Moja córka w jej wieku wymawiala około 20 słów.tak niektóre dzieci tak maja!
[b]gość, 12-09-14, 20:28 napisał(a):[/b]szpetny bękart, wiecznie wykrzywia ryj
[b]gość, 12-09-14, 17:57 napisał(a):[/b]A nie mowi czasem “Ratunku wielkie kapsko na choryzoncie”?Nie, ale mówi “Mamo, połknęłaś moją piłeczkę, oddawaj ją” A mama na to “Mam ją w d u p i e” ;-p
Biedne dziecko nikt z nim nie rozmawia?jest zacofana jak rodzice!!!
[b]gość, 12-09-14, 19:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 15:21 napisał(a):[/b]Moje dziecko ma obecnie 2 latka, śpiewa piosenki, opowiada wierszyki, mowi zdaniami. w wieku 1,5 roku potrafiła powiedzieć cały wierszyk ”w pokoiku na stoliku..”. My z mężem od urodzenia dużo mowilismy do coreczki,spiewalismy jej i tym sposobem w wieku 2 lat mowi lepiej od 3, 4 latkow.:) Kocham CIE Niusiaczku moj!!Ja pierdole może idźcie teraz z mężusiem się zastanowić co zrobić aby nie przekazać swoich genów tej córeczce. Ostatnie zdanie pokazuje, że zbyt błyskotliwa nie jesteś. Kolejna infantylna mamuśka. Straszne.[/quote]straszne to jest twoje ocenianie ludzi. Kazda mama mowi do swoich dzieci w sposob pieszczotliwy, czasem uzywajac jak powyzej zwrotow wlasnego autorstwa. Wedlug ciebie wszystkie te matki sa malo blyskotliwe? Co to za wniosek w ogole ?[/quote]Dokładnie, co to ma wspólnego z błyskotliwością? Wiesz, co to w ogóle znaczy. Sama jesteś głupia, bo używasz słów w złym kontekście. Poza tym, jak dziecko juz jest na świecie, to trudno już mówić o jakimś przekazywaniu genów…Ot, twoja błyskotliwość..
[b]gość, 12-09-14, 21:53 napisał(a):[/b]15 miesięcy i tylko tyle mówi?? Mój synek po skonczeniu roku potrafił już sklecać krótkie zdania. Po swojemu co prawda ale potrafił powiedzieć np. “Mami das mi pici?” albo “Wej mnie na cece” – co oznaczało Weź mnie na ręce ;)Jasne mowilo pelnymi zdaniami juz :d
[b]gość, 12-09-14, 22:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 21:53 napisał(a):[/b]15 miesięcy i tylko tyle mówi?? Mój synek po skonczeniu roku potrafił już sklecać krótkie zdania. Po swojemu co prawda ale potrafił powiedzieć np. “Mami das mi pici?” albo “Wej mnie na cece” – co oznaczało Weź mnie na ręce ;)Jasne mowilo pelnymi zdaniami juz :d[/quote]oj takmnie śmiej się:) mamuśki są tak zapatrzone w swoje dzieci , że im się wydaje, że są takie cudowne, mądre i utalentowane.
15 miesięcy i tylko tyle mówi?? Mój synek po skonczeniu roku potrafił już sklecać krótkie zdania. Po swojemu co prawda ale potrafił powiedzieć np. “Mami das mi pici?” albo “Wej mnie na cece” – co oznaczało Weź mnie na ręce 😉
[b]gość, 12-09-14, 20:28 napisał(a):[/b]szpetny bękart, wiecznie wykrzywia ryjRyj masz ty, z takim słownictwem i ocenianiem małych dzieci mam wrażenie, że wychowywały cię małpy w zoo.
szpetny bękart, wiecznie wykrzywia ryj
ta mała to cały Kanye. Poza tym fajnie ja ubrali:-)
[b]gość, 12-09-14, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 15:21 napisał(a):[/b]Moje dziecko ma obecnie 2 latka, śpiewa piosenki, opowiada wierszyki, mowi zdaniami. w wieku 1,5 roku potrafiła powiedzieć cały wierszyk ”w pokoiku na stoliku..”. My z mężem od urodzenia dużo mowilismy do coreczki,spiewalismy jej i tym sposobem w wieku 2 lat mowi lepiej od 3, 4 latkow.:) Kocham CIE Niusiaczku moj!!Ja pierdole może idźcie teraz z mężusiem się zastanowić co zrobić aby nie przekazać swoich genów tej córeczce. Ostatnie zdanie pokazuje, że zbyt błyskotliwa nie jesteś. Kolejna infantylna mamuśka. Straszne.[/quote]straszne to jest twoje ocenianie ludzi. Kazda mama mowi do swoich dzieci w sposob pieszczotliwy, czasem uzywajac jak powyzej zwrotow wlasnego autorstwa. Wedlug ciebie wszystkie te matki sa malo blyskotliwe? Co to za wniosek w ogole ?
Brzydkie dziecko
podobna bardzo do ojca, ma taki sam układ oczu
brzydki ten jej bachor
TUSK w szpitalu po tragicznym w skutkach wypadku samochodowym. Jest teraz w stanie ciężkim. Zdjęcia z miejsca zdarzenia oraz więcej informacji znajdziecie tylko na: tik.fory.pl/i1w9
[b]gość, 12-09-14, 14:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-09-14, 14:40 napisał(a):[/b]Ja kiedy miałam 18mies czyli 1,5 roku mówiłam pełnymi zdaniami, np chcę iść na huśtawkę i wcale przy tym nie sepleniłam. Nie wiem skąd ten zachwyt?To wyjątkowo wcześnie zaczęłaś mówić, ja w tym wieku nie mówiłam pełnymi zdaniami i wydaje mi się, że nie jestem jedyna. :)[/quote]Moja corka ma 1,5 roku i tez skleca juz pelne zdania. Kwestia indywidualna
Wow tak bardzo mam to w dupie ile twoj synek potrafi!
Każda matka (przynajmniej te normalne) jest dumna ze swojego dziecka, nawet jak nie jest idealne. To tylko dobrze o niej świadczy, że zachowuje się jak każda kochająca matka. We mnie jakoś wzbudza sympatie 🙂
wow moj synek po skonczeniu 7 miesiecy mowil “tata” i “gdzie” potem było mama,w wieku 15 miesiecy powtarzal wszystkie slowa ,a w wieku nie calych 2 lat mowil zdaniami,teraz ma 2,5 buzia oczywiscie sie nie zamyka
Ha ha ha dobre:)
A nie mowi czasem “Ratunku wielkie kapsko na choryzoncie”?