Nie zgadniecie, ilu asystentów ma Kim Kardashian

ffn-kardashian-kim-ggg-R1 ffn-kardashian-kim-ggg-R1

Z Kim Kardashian (34 l.) jest niezła pracodawczyni! Czy wiecie, ile osób pracuje na wizerunek i biznesowy sukces celebrytki? Otóż Kim ma więcej asystentów, niż miała partnerów. Według informatorów z panią West współpracuje aż 15 asystentów.

I to jeszcze nie wszystko! Otóż zdarza się, że mama North West (20 m.) korzysta również z pomocy asystentów Kanye Westa (37 l.)

Ciekawi nas, ilu spośród asystentów zajmuje się dbaniem o wygląd celebrytki? Ostatnio pisaliśmy, że Kim zatrudniła makijażystkę od biustu.

W ekipie asystentów panuje ciągła rotacja. Nikt nie wytrzymuje długo z Kim, która jest – według osób z nią pracujących – apodyktyczna i niesamowicie wymagająca.

Kiedy Kris Jenner ruszała z rodzinnym reality show, miała do dyspozycji 2-3 asystentów. Teraz ona i każda z jej córek ma przy sobie sztab ludzi do pomocy. Biznes się rozrósł, a klan Kardashianów zaczyna przypominać korporację.

Nie zgadniecie, ilu asystentów ma Kim Kardashian
   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

45 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 20-02-15, 13:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-02-15, 10:18 napisał(a):[/b]zawsze zaczyna się od samego dołu i powoli pnie do góry, no chyba, że masz ojca prezesa, to od razu jesteś na świeczniku. 🙂 zarówno naukowiec, jak i asystent “na posyłki” ciężką pracują na swój sukces, np. asystent naukowca zbiera materiał do badań, czyli często tapla się po kolana w błocie i przedziera przez krzaki. ;)Mylisz pojecia. Sekretarka zwykle zostanie sekterarka, a adiunkt nie jest asystentem profesora w tym rozumieniu, ze zbiera material do badan dla niego;) Kazdy pracuje na siebie. Kazdy robi wlasne badania, a ewentualna pomoc, ma sie nijak do porownania jakie zrobilas, wzgledem sekretarki;) Adiunkt bedzie w przylosci profesorem, a sekretarka nadal bedzie za 20 lat sekretarka, bo prowadzenie firmy, a bycie sekretarka to dwie rozne rzeczy. Natomiast kazdy pracownik naukowy, pracuje nad wlasnym materialem badawczym. Sekretarka jest natomiast na posylki i kazdy asystent czegos tak. Taka jego rola. Pracownicy naukowi, to zupelnie inna bajka.[/quote]ja bym się nie obraziła o bycie kimś na posyłki za porządną kasę.

zawsze zaczyna się od samego dołu i powoli pnie do góry, no chyba, że masz ojca prezesa, to od razu jesteś na świeczniku. 🙂 zarówno naukowiec, jak i asystent “na posyłki” ciężką pracują na swój sukces, np. asystent naukowca zbiera materiał do badań, czyli często tapla się po kolana w błocie i przedziera przez krzaki. 😉

[b]gość, 20-02-15, 10:18 napisał(a):[/b]zawsze zaczyna się od samego dołu i powoli pnie do góry, no chyba, że masz ojca prezesa, to od razu jesteś na świeczniku. 🙂 zarówno naukowiec, jak i asystent “na posyłki” ciężką pracują na swój sukces, np. asystent naukowca zbiera materiał do badań, czyli często tapla się po kolana w błocie i przedziera przez krzaki. ;)To nie reguła, nie w kazdym zawodzie tak jest. Niektórzy ciężko pracują, nic z tego nie mają. Kim miała szczęście, bo ma urodę, rodzinę ze znajomościami, od dziecka dużo dostawała od rodziców.

[b]gość, 20-02-15, 10:18 napisał(a):[/b]zawsze zaczyna się od samego dołu i powoli pnie do góry, no chyba, że masz ojca prezesa, to od razu jesteś na świeczniku. 🙂 zarówno naukowiec, jak i asystent “na posyłki” ciężką pracują na swój sukces, np. asystent naukowca zbiera materiał do badań, czyli często tapla się po kolana w błocie i przedziera przez krzaki. ;)Mylisz pojecia. Sekretarka zwykle zostanie sekterarka, a adiunkt nie jest asystentem profesora w tym rozumieniu, ze zbiera material do badan dla niego;) Kazdy pracuje na siebie. Kazdy robi wlasne badania, a ewentualna pomoc, ma sie nijak do porownania jakie zrobilas, wzgledem sekretarki;) Adiunkt bedzie w przylosci profesorem, a sekretarka nadal bedzie za 20 lat sekretarka, bo prowadzenie firmy, a bycie sekretarka to dwie rozne rzeczy. Natomiast kazdy pracownik naukowy, pracuje nad wlasnym materialem badawczym. Sekretarka jest natomiast na posylki i kazdy asystent czegos tak. Taka jego rola. Pracownicy naukowi, to zupelnie inna bajka.

Niby życie jak w bajce, na nic nie brakuje a mam wrażenie, że za przeproszeniem wysrać sami się nie potrafią, do wszystkiego ludzie, od wszystkiego ludzie, oni już pewnie zapomnieli na czym polega myślenie, bo wszystko za nich robią inni.

Oby nie było jak z Britney, ktora nie umiała sie nawet uczesac, umalowac itd. Zadbać o siebie. Jak widać nawet dbanie o siebie wymaga myślenia. U Kim to widać po jej grubym ciele, je byle co, sama to przyznała, a każdy musi opracować sobie sam sposob na szczuple, zdrowe ciało. Wziąć się do roboty od podstaw- poczytać w roznych źródłach o skladnikach odżywczych, potrzebach ciała, dobrać ćwiczenia.

[b]gość, 19-02-15, 20:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 16:26 napisał(a):[/b]i to akurat jest bardzo dobre! mieszkałam przez kilka lat w USA i pracowałam przez chwile u bogatych ludzi- ktorzy do roznych zadań zatrudniali pracownikow/ była osobna pani do układania kwiatów, inna do układania włosów a jeszcze inna osoba do układania menu na wystawne przyjęcie 🙂 każda miała dobrze zapłacone i była zadowolona. natomiast w Polsce nawet osoby zamożne- chcą na wszystkim oszczędzić. pamietam jak moja ciotka z Krakowa – ktora jest właścicielka ogromnej firmy- próbowała “wynegocjować” darmowe usługi kosmetyczne od córki kuzynki, ktora dopiero co otworzyła własny biznes. żenada! zamiast ja wesprzeć, byc pierwsza klientka, zostawić suty napiwek (tak by zrobili Amerykanie) to ona próbowała “oszczędzić” “po znajomosci”. nigdy tego nie zrozumiem. sama staram sie wspierac i pomagać jak tylko moge.no i dobrze robisz, nie wiem czemu polacy zydow nazywaja skapymi a tymczasem sami sa bardziej skapi[/quote]to niestety prawda. Dlatego ja unikam relacji “biznesowych” ze znajomymi, wolę obcych ludzi. Znajomy chce za półdarmo, potem będzie robić opinię, jak to “dał zarobić” hehe 2 złote. żałosne. Do tego zamiast pofatygować się osobiście myśli, że jeszcze z dowozem będzie. Darmowym. Dlatego ja ze znajomymi nie pracuję nie łączę tego nie reklamuję się u znajomych nie bazuję na nich. dosyć. Sama nie mam takich zapędów.

15 asystentów a nadal wygląda jak niedomyty ciapciak.

[b]gość, 20-02-15, 09:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 20:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 16:26 napisał(a):[/b]i to akurat jest bardzo dobre! mieszkałam przez kilka lat w USA i pracowałam przez chwile u bogatych ludzi- ktorzy do roznych zadań zatrudniali pracownikow/ była osobna pani do układania kwiatów, inna do układania włosów a jeszcze inna osoba do układania menu na wystawne przyjęcie 🙂 każda miała dobrze zapłacone i była zadowolona. natomiast w Polsce nawet osoby zamożne- chcą na wszystkim oszczędzić. pamietam jak moja ciotka z Krakowa – ktora jest właścicielka ogromnej firmy- próbowała “wynegocjować” darmowe usługi kosmetyczne od córki kuzynki, ktora dopiero co otworzyła własny biznes. żenada! zamiast ja wesprzeć, byc pierwsza klientka, zostawić suty napiwek (tak by zrobili Amerykanie) to ona próbowała “oszczędzić” “po znajomosci”. nigdy tego nie zrozumiem. sama staram sie wspierac i pomagać jak tylko moge.no i dobrze robisz, nie wiem czemu polacy zydow nazywaja skapymi a tymczasem sami sa bardziej skapi[/quote]to niestety prawda. Dlatego ja unikam relacji “biznesowych” ze znajomymi, wolę obcych ludzi. Znajomy chce za półdarmo, potem będzie robić opinię, jak to “dał zarobić” hehe 2 złote. żałosne. Do tego zamiast pofatygować się osobiście myśli, że jeszcze z dowozem będzie. Darmowym. Dlatego ja ze znajomymi nie pracuję nie łączę tego nie reklamuję się u znajomych nie bazuję na nich. dosyć. Sama nie mam takich zapędów.[/quote]chwała wam, mądrzy ludzie! 🙂 tak, to niestety prawda. sami pod sobą kopiemy nie dołki, a doły, a wszystko zganiamy na żydów, rosjan i niemców, bo tak najlepiej. a sami chcemy wszystko za darmo, na lewo i po znajomości. a tak na dłuższą metę się po prostu nie da, bo musi być jakieś źródło kasy – z pustego i salomon nie naleje!

[b]gość, 19-02-15, 21:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 20:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 19:03 napisał(a):[/b]Nie uwierzę że taka kocica miała mniej niż 15 partnerów. To ja miałam ich więcej podczas gdy urody natura mi poskapila Masz się czym chwalić, rzeczywiście…[/quote]CHWALIC,,,NIE CHWALIC-lepiej troche tego materialu przerzucic niz brac pierwszego lepszego a pozniej zalowac-moj kolega wzial babe-bez przezucania-bo taka dobra i wyksztalcona i jeszcze weki na zime robila i co?…okazalo sie ze jest wredna jedza-wszystkie pieniadze z niego wydziera i jeszcze dzieciaka buntuje…..czasami warto byc wybrednym niz brac pierwsze lepsze padlo[/quotTo zasługa charakteru musi byc :). Kobieta nie musi byc ładna, zeby faceci ja chcieli 🙂 – wystarczy, że umysłowo “upośledzona” 🙂 – na łatwy i tani towar kazdy facet poleci ;)… Ja ze swoją urodą mogłabym mieć każdego dnia innego :), ale charakter nie ten 🙂 – mam 31 lat i obecnie 4 mężczyne w soim życiu…. Myślałam, że ten 2 ostatnim bedzie ale lubił skakac…. Jak i ten 3 zresztą, z ktorym 10 lat byłam i mam 2 dzieci…. Teraz mam mezczyzne, ktory według opinii publicznej NIE ISTNIEJE… ja też w pewnym momencie zwątpiłam, powiem szczerze… Bez końca nuce jemu piosenke Paulli “od dzis” i ” das beste” Silbermond :). Jesli dojdzie do tego, ze sie rozejdziemy – to ja juz nie bede partnera szukac… Takiego już nie znajde 🙂

Już ja bym został jej asystentem do spraw głębokich doznań wewnętrznych. Szczególnie od tyłu

[b]gość, 19-02-15, 19:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 18:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 17:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 17:02 napisał(a):[/b]jakbyś nie wiedziała to w polsce taki zawód nazywa się asystentka lub sekretarka:) a elegancki wpis to raczej autorka komentu miała na myśli, że była ”dziewczyną na posyłki” kogoś sławnego-co w środowisku gwiazd jest ważne, gdyż taka osoba jest bardziej odporna na stres związany ze stylem życia.No tak.. jeśli dla Ciebie Elegancja to być asystentką czy sekretarką to ja dziękuję.. ale dziękuję – uśmiałam się. Nota bene teraz praktycznie w każdym zawodzie trzeba być mocno odpornym na stres.[/quote]no to niech ci uśmieszek z buźki zejdzie i za słownik ortograficzny się weź:)[/quote]powiedz kim ty jesteś z zawodu ? studentką zarządzania ? będziesz zarządzała wynajętą kawalerką i mężem co ma sekretarki na boku ;p jak ja lubię, takie damy z kozaczka co wszytsko krytykują a mniemanie o sobie wysnuły z …. ???[/quote]10/10 sekterarka zle asystetnka zle to gdzie pracujesz? W biedronce?[/quote]Naogladaly sie fimow w ktorych sekretarka/asystentka parzy kawe i jest bzykana na kserokopiarce to takie maja wyobrazenie.[/quote]A moze jest pracownikiem naukowym? Nie przyszlo Wam to do glowy? To przykre, ze szczytem ambicji jest wg Was jest praca asystentki, czy sekretarki. To pozornie eleganckie zajecie, ale jest sie popychadlem. Niektore kobiety realizuja sie naukowa, albo sa malarkami, pisarkami. Serio;) Sa ambitne.

[b]gość, 20-02-15, 01:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 19:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 18:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 17:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 17:02 napisał(a):[/b]jakbyś nie wiedziała to w polsce taki zawód nazywa się asystentka lub sekretarka:) a elegancki wpis to raczej autorka komentu miała na myśli, że była ”dziewczyną na posyłki” kogoś sławnego-co w środowisku gwiazd jest ważne, gdyż taka osoba jest bardziej odporna na stres związany ze stylem życia.No tak.. jeśli dla Ciebie Elegancja to być asystentką czy sekretarką to ja dziękuję.. ale dziękuję – uśmiałam się. Nota bene teraz praktycznie w każdym zawodzie trzeba być mocno odpornym na stres.[/quote]no to niech ci uśmieszek z buźki zejdzie i za słownik ortograficzny się weź:)[/quote]powiedz kim ty jesteś z zawodu ? studentką zarządzania ? będziesz zarządzała wynajętą kawalerką i mężem co ma sekretarki na boku ;p jak ja lubię, takie damy z kozaczka co wszytsko krytykują a mniemanie o sobie wysnuły z …. ???[/quote]10/10 sekterarka zle asystetnka zle to gdzie pracujesz? W biedronce?[/quote]Naogladaly sie fimow w ktorych sekretarka/asystentka parzy kawe i jest bzykana na kserokopiarce to takie maja wyobrazenie.[/quote]A moze jest pracownikiem naukowym? Nie przyszlo Wam to do glowy? To przykre, ze szczytem ambicji jest wg Was jest praca asystentki, czy sekretarki. To pozornie eleganckie zajecie, ale jest sie popychadlem. Niektore kobiety realizuja sie naukowa, albo sa malarkami, pisarkami. Serio;) Sa ambitne.[/quote]Szczycicie? No padlam teraz! Czym sie szczycic? Sa lepsze o lepiej platne zajecia

[b]gość, 19-02-15, 22:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 22:29 napisał(a):[/b]Ja miałam wielu i nie wstydzę się tego. A wam od tej czystości szparka świętością zarosnie. na studiach co niektore panny pruły się jak stare przescieradla….później wzięły za mężów facetów-ciapków i teraz udaja przykladne zony i matki polki….to sie nazywa ironia losu…[/quote]10/10

[b]gość, 19-02-15, 22:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 22:29 napisał(a):[/b]Ja miałam wielu i nie wstydzę się tego. A wam od tej czystości szparka świętością zarosnie. na studiach co niektore panny pruły się jak stare przescieradla….później wzięły za mężów facetów-ciapków i teraz udaja przykladne zony i matki polki….to sie nazywa ironia losu…[/quote]a co to, że szalały za młodu, znaczy, że nie mogą chcieć mieć rodziny i być dobrymi żonami czy matkami? może zmądrzały z wiekiem.

[b]gość, 19-02-15, 21:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 21:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 20:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 19:03 napisał(a):[/b]Nie uwierzę że taka kocica miała mniej niż 15 partnerów. To ja miałam ich więcej podczas gdy urody natura mi poskapila Masz się czym chwalić, rzeczywiście…[/quote]CHWALIC,,,NIE CHWALIC-lepiej troche tego materialu przerzucic niz brac pierwszego lepszego a pozniej zalowac-moj kolega wzial babe-bez przezucania-bo taka dobra i wyksztalcona i jeszcze weki na zime robila i co?…okazalo sie ze jest wredna jedza-wszystkie pieniadze z niego wydziera i jeszcze dzieciaka buntuje…..czasami warto byc wybrednym niz brac pierwsze lepsze padlo[/quotTo zasługa charakteru musi byc :). Kobieta nie musi byc ładna, zeby faceci ja chcieli 🙂 – wystarczy, że umysłowo “upośledzona” 🙂 – na łatwy i tani towar kazdy facet poleci ;)… Ja ze swoją urodą mogłabym mieć każdego dnia innego :), ale charakter nie ten 🙂 – mam 31 lat i obecnie 4 mężczyne w soim życiu…. Myślałam, że ten 2 ostatnim bedzie ale lubił skakac…. Jak i ten 3 zresztą, z ktorym 10 lat byłam i mam 2 dzieci…. Teraz mam mezczyzne, ktory według opinii publicznej NIE ISTNIEJE… ja też w pewnym momencie zwątpiłam, powiem szczerze… Bez końca nuce jemu piosenke Paulli “od dzis” i ” das beste” Silbermond :). Jesli dojdzie do tego, ze sie rozejdziemy – to ja juz nie bede partnera szukac… Takiego już nie znajde :)[/quote]…kobiety udaja “uposledzone” zeby sobie przygruchac faceta a pozniej dobitnie go wydoic….i nie ma tutaj znaczenia uroda-czasami odnosze wraxenie ze te “przecietne” sa bardziej wyrachowane niz sex-bomby, ktore zazwyczaj jako niewypaly z reka w nocniku….

[b]gość, 19-02-15, 19:24 napisał(a):[/b]Miałaś więcej.ok spoko.masz się czym chwalić….a moze ona miala mniej.moze ok nakrecila seks taśme ale nie chwali się tym ilu facetom dała a ty jestes super skora aź tak roskladasz nogi ja.oddalam sie mojemu mezowi.i. mi wystarcza wole jedna prawdziwa milosc niz takie na jedna noc….zal mi ciebie…jeszcze troche i bd mogla pracować w zawodzie……z 10 facetow to napewno miala….widac ze lubi ten spotr a sex-tasma jest na to dowodem ze oporow zadnych nie ma, zeby uzyskac swoj cel….zreszta mamusia nielepsza-jaka matka taka natka…..

[b]gość, 20-02-15, 01:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 19:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 18:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 17:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 17:02 napisał(a):[/b]jakbyś nie wiedziała to w polsce taki zawód nazywa się asystentka lub sekretarka:) a elegancki wpis to raczej autorka komentu miała na myśli, że była ”dziewczyną na posyłki” kogoś sławnego-co w środowisku gwiazd jest ważne, gdyż taka osoba jest bardziej odporna na stres związany ze stylem życia.No tak.. jeśli dla Ciebie Elegancja to być asystentką czy sekretarką to ja dziękuję.. ale dziękuję – uśmiałam się. Nota bene teraz praktycznie w każdym zawodzie trzeba być mocno odpornym na stres.[/quote]no to niech ci uśmieszek z buźki zejdzie i za słownik ortograficzny się weź:)[/quote]powiedz kim ty jesteś z zawodu ? studentką zarządzania ? będziesz zarządzała wynajętą kawalerką i mężem co ma sekretarki na boku ;p jak ja lubię, takie damy z kozaczka co wszytsko krytykują a mniemanie o sobie wysnuły z …. ???[/quote]10/10 sekterarka zle asystetnka zle to gdzie pracujesz? W biedronce?[/quote]Naogladaly sie fimow w ktorych sekretarka/asystentka parzy kawe i jest bzykana na kserokopiarce to takie maja wyobrazenie.[/quote]A moze jest pracownikiem naukowym? Nie przyszlo Wam to do glowy? To przykre, ze szczytem ambicji jest wg Was jest praca asystentki, czy sekretarki. To pozornie eleganckie zajecie, ale jest sie popychadlem. Niektore kobiety realizuja sie naukowa, albo sa malarkami, pisarkami. Serio;) Sa ambitne.[/quote]Zeby zostac naukowcem na wlasnym stanowisku wpierw trzeba przejsc szczebelki kariery jako asystent. Asystent naukowca brzmi lebiej, jednak to nadal asystent:)

[b]gość, 19-02-15, 22:29 napisał(a):[/b]Ja miałam wielu i nie wstydzę się tego. A wam od tej czystości szparka świętością zarosnie. na studiach co niektore panny pruły się jak stare przescieradla….później wzięły za mężów facetów-ciapków i teraz udaja przykladne zony i matki polki….to sie nazywa ironia losu…

Ja miałam wielu i nie wstydzę się tego. A wam od tej czystości szparka świętością zarosnie.

[b]gość, 19-02-15, 16:26 napisał(a):[/b]i to akurat jest bardzo dobre! mieszkałam przez kilka lat w USA i pracowałam przez chwile u bogatych ludzi- ktorzy do roznych zadań zatrudniali pracownikow/ była osobna pani do układania kwiatów, inna do układania włosów a jeszcze inna osoba do układania menu na wystawne przyjęcie 🙂 każda miała dobrze zapłacone i była zadowolona. natomiast w Polsce nawet osoby zamożne- chcą na wszystkim oszczędzić. pamietam jak moja ciotka z Krakowa – ktora jest właścicielka ogromnej firmy- próbowała “wynegocjować” darmowe usługi kosmetyczne od córki kuzynki, ktora dopiero co otworzyła własny biznes. żenada! zamiast ja wesprzeć, byc pierwsza klientka, zostawić suty napiwek (tak by zrobili Amerykanie) to ona próbowała “oszczędzić” “po znajomosci”. nigdy tego nie zrozumiem. sama staram sie wspierac i pomagać jak tylko moge.no i dobrze robisz, nie wiem czemu polacy zydow nazywaja skapymi a tymczasem sami sa bardziej skapi

[b]gość, 19-02-15, 20:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 19:03 napisał(a):[/b]Nie uwierzę że taka kocica miała mniej niż 15 partnerów. To ja miałam ich więcej podczas gdy urody natura mi poskapila Masz się czym chwalić, rzeczywiście…[/quote]CHWALIC,,,NIE CHWALIC-lepiej troche tego materialu przerzucic niz brac pierwszego lepszego a pozniej zalowac-moj kolega wzial babe-bez przezucania-bo taka dobra i wyksztalcona i jeszcze weki na zime robila i co?…okazalo sie ze jest wredna jedza-wszystkie pieniadze z niego wydziera i jeszcze dzieciaka buntuje…..czasami warto byc wybrednym niz brac pierwsze lepsze padlo

[b]gość, 19-02-15, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 18:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 17:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 17:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 16:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 16:08 napisał(a):[/b]no to chyba dobrze – ludzie mają pracę. a i wynagrodzenie pewnie nie najmniejsze plus elegancki wpis w cv. same korzyści.elegancki wpis????? ja bym się wstydziła wpisać w cv że byłam dziewczyną na posyłki[/quote]jakbyś nie wiedziała to w polsce taki zawód nazywa się asystentka lub sekretarka:) a elegancki wpis to raczej autorka komentu miała na myśli, że była ”dziewczyną na posyłki” kogoś sławnego-co w środowisku gwiazd jest ważne, gdyż taka osoba jest bardziej odporna na stres związany ze stylem życia.[/quote]No tak.. jeśli dla Ciebie Elegancja to być asystentką czy sekretarką to ja dziękuję.. ale dziękuję – uśmiałam się. Nota bene teraz praktycznie w każdym zawodzie trzeba być mocno odpornym na stres.[/quote]no to niech ci uśmieszek z buźki zejdzie i za słownik ortograficzny się weź:)[/quote]powiedz kim ty jesteś z zawodu ? studentką zarządzania ? będziesz zarządzała wynajętą kawalerką i mężem co ma sekretarki na boku ;p jak ja lubię, takie damy z kozaczka co wszytsko krytykują a mniemanie o sobie wysnuły z …. ???[/quote]10/10 sekterarka zle asystetnka zle to gdzie pracujesz? W biedronce?[/quote]Naogladaly sie fimow w ktorych sekretarka/asystentka parzy kawe i jest bzykana na kserokopiarce to takie maja wyobrazenie.

kocham kim. jak ja widzę to jestem mokra. mimo jej luszczycy i miednicy

[b]gość, 19-02-15, 19:03 napisał(a):[/b]Nie uwierzę że taka kocica miała mniej niż 15 partnerów. To ja miałam ich więcej podczas gdy urody natura mi poskapila Masz się czym chwalić, rzeczywiście…

Hej hej hej ludzie co tam jestesmy pijani o jaaacie

John

Asystentke to ona ma jedna ktora ciagle pokazuja w show… Ludzie od makijazu to nie asystenci!

a czy ma tez asystenta do podcierania pupy;D co bogactwo robi z człowieka

Nie uwierzę że taka kocica miała mniej niż 15 partnerów. To ja miałam ich więcej podczas gdy urody natura mi poskapila

Miałaś więcej.ok spoko.masz się czym chwalić….a moze ona miala mniej.moze ok nakrecila seks taśme ale nie chwali się tym ilu facetom dała a ty jestes super skora aź tak roskladasz nogi ja.oddalam sie mojemu mezowi.i. mi wystarcza wole jedna prawdziwa milosc niz takie na jedna noc….zal mi ciebie…jeszcze troche i bd mogla pracować w zawodzie…

[b]gość, 19-02-15, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 17:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 17:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 16:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 16:08 napisał(a):[/b]no to chyba dobrze – ludzie mają pracę. a i wynagrodzenie pewnie nie najmniejsze plus elegancki wpis w cv. same korzyści.elegancki wpis????? ja bym się wstydziła wpisać w cv że byłam dziewczyną na posyłki[/quote]jakbyś nie wiedziała to w polsce taki zawód nazywa się asystentka lub sekretarka:) a elegancki wpis to raczej autorka komentu miała na myśli, że była ”dziewczyną na posyłki” kogoś sławnego-co w środowisku gwiazd jest ważne, gdyż taka osoba jest bardziej odporna na stres związany ze stylem życia.[/quote]No tak.. jeśli dla Ciebie Elegancja to być asystentką czy sekretarką to ja dziękuję.. ale dziękuję – uśmiałam się. Nota bene teraz praktycznie w każdym zawodzie trzeba być mocno odpornym na stres.[/quote]no to niech ci uśmieszek z buźki zejdzie i za słownik ortograficzny się weź:)[/quote]powiedz kim ty jesteś z zawodu ? studentką zarządzania ? będziesz zarządzała wynajętą kawalerką i mężem co ma sekretarki na boku ;p jak ja lubię, takie damy z kozaczka co wszytsko krytykują a mniemanie o sobie wysnuły z …. ???

[b]gość, 19-02-15, 18:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 17:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 17:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 16:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 16:08 napisał(a):[/b]no to chyba dobrze – ludzie mają pracę. a i wynagrodzenie pewnie nie najmniejsze plus elegancki wpis w cv. same korzyści.elegancki wpis????? ja bym się wstydziła wpisać w cv że byłam dziewczyną na posyłki[/quote]jakbyś nie wiedziała to w polsce taki zawód nazywa się asystentka lub sekretarka:) a elegancki wpis to raczej autorka komentu miała na myśli, że była ”dziewczyną na posyłki” kogoś sławnego-co w środowisku gwiazd jest ważne, gdyż taka osoba jest bardziej odporna na stres związany ze stylem życia.[/quote]No tak.. jeśli dla Ciebie Elegancja to być asystentką czy sekretarką to ja dziękuję.. ale dziękuję – uśmiałam się. Nota bene teraz praktycznie w każdym zawodzie trzeba być mocno odpornym na stres.[/quote]no to niech ci uśmieszek z buźki zejdzie i za słownik ortograficzny się weź:)[/quote]powiedz kim ty jesteś z zawodu ? studentką zarządzania ? będziesz zarządzała wynajętą kawalerką i mężem co ma sekretarki na boku ;p jak ja lubię, takie damy z kozaczka co wszytsko krytykują a mniemanie o sobie wysnuły z …. ???[/quote]10/10 sekterarka zle asystetnka zle to gdzie pracujesz? W biedronce?

[b]gość, 19-02-15, 16:44 napisał(a):[/b]no i co? ludzie maja prace i kazdy jej zadowolonyA doczytałaś o rotacji ? Ja dziękuję za takie pieniądze, zdrowia psychicznego Ci nikt nie zwróci. Może u normalnych gwiazd bycie asystentem jest fajną praca, ba nawet wyprowadzanie dziesięciu psów jednocześnie może być cool – ale skoro ludzie narzekają na pracę u Kardashianów ?

[b]gość, 19-02-15, 17:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 17:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 16:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 16:08 napisał(a):[/b]no to chyba dobrze – ludzie mają pracę. a i wynagrodzenie pewnie nie najmniejsze plus elegancki wpis w cv. same korzyści.elegancki wpis????? ja bym się wstydziła wpisać w cv że byłam dziewczyną na posyłki[/quote]jakbyś nie wiedziała to w polsce taki zawód nazywa się asystentka lub sekretarka:) a elegancki wpis to raczej autorka komentu miała na myśli, że była ”dziewczyną na posyłki” kogoś sławnego-co w środowisku gwiazd jest ważne, gdyż taka osoba jest bardziej odporna na stres związany ze stylem życia.[/quote]No tak.. jeśli dla Ciebie Elegancja to być asystentką czy sekretarką to ja dziękuję.. ale dziękuję – uśmiałam się. Nota bene teraz praktycznie w każdym zawodzie trzeba być mocno odpornym na stres.[/quote]no to niech ci uśmieszek z buźki zejdzie i za słownik ortograficzny się weź:)

[b]gość, 19-02-15, 17:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 16:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 16:08 napisał(a):[/b]no to chyba dobrze – ludzie mają pracę. a i wynagrodzenie pewnie nie najmniejsze plus elegancki wpis w cv. same korzyści.elegancki wpis????? ja bym się wstydziła wpisać w cv że byłam dziewczyną na posyłki[/quote]jakbyś nie wiedziała to w polsce taki zawód nazywa się asystentka lub sekretarka:) a elegancki wpis to raczej autorka komentu miała na myśli, że była ”dziewczyną na posyłki” kogoś sławnego-co w środowisku gwiazd jest ważne, gdyż taka osoba jest bardziej odporna na stres związany ze stylem życia.[/quote]No tak.. jeśli dla Ciebie Elegancja to być asystentką czy sekretarką to ja dziękuję.. ale dziękuję – uśmiałam się. Nota bene teraz praktycznie w każdym zawodzie trzeba być mocno odpornym na stres.

Na pewno w końcu bogata gwiazda

[b]gość, 19-02-15, 16:08 napisał(a):[/b]no to chyba dobrze – ludzie mają pracę. a i wynagrodzenie pewnie nie najmniejsze plus elegancki wpis w cv. same korzyści.elegancki wpis????? ja bym się wstydziła wpisać w cv że byłam dziewczyną na posyłki

[b]gość, 19-02-15, 16:44 napisał(a):[/b]no i co? ludzie maja prace i kazdy jej zadowolonybo to jest tak, że większość tych którzy ją krytykują zwyczajnie jej zazdroszczą. jak na gwiazdę takiego formatu-tak,tak z jej zdaniem liczy się wiele sław, naprawdę mało zrobiła, aby osiągnąć taki sukces. zaczęli kręcić reality show w czasach gdy to stawało się dopiero popularne i na tym się wybili. potem różne kontrakty reklamowe itd. nie wspominam o taśmie porno, bo to nie jest nic dziwnego w ich świecie. dzięki temu może sobie teraz pozwolić na wszytsko.

no to chyba dobrze – ludzie mają pracę. a i wynagrodzenie pewnie nie najmniejsze plus elegancki wpis w cv. same korzyści.

[b]gość, 19-02-15, 16:08 napisał(a):[/b]no to chyba dobrze – ludzie mają pracę. a i wynagrodzenie pewnie nie najmniejsze plus elegancki wpis w cv. same korzyści.Dokladnie

i to akurat jest bardzo dobre! mieszkałam przez kilka lat w USA i pracowałam przez chwile u bogatych ludzi- ktorzy do roznych zadań zatrudniali pracownikow/ była osobna pani do układania kwiatów, inna do układania włosów a jeszcze inna osoba do układania menu na wystawne przyjęcie 🙂 każda miała dobrze zapłacone i była zadowolona. natomiast w Polsce nawet osoby zamożne- chcą na wszystkim oszczędzić. pamietam jak moja ciotka z Krakowa – ktora jest właścicielka ogromnej firmy- próbowała “wynegocjować” darmowe usługi kosmetyczne od córki kuzynki, ktora dopiero co otworzyła własny biznes. żenada! zamiast ja wesprzeć, byc pierwsza klientka, zostawić suty napiwek (tak by zrobili Amerykanie) to ona próbowała “oszczędzić” “po znajomosci”. nigdy tego nie zrozumiem. sama staram sie wspierac i pomagać jak tylko moge.

[b]gość, 19-02-15, 16:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-02-15, 16:08 napisał(a):[/b]no to chyba dobrze – ludzie mają pracę. a i wynagrodzenie pewnie nie najmniejsze plus elegancki wpis w cv. same korzyści.elegancki wpis????? ja bym się wstydziła wpisać w cv że byłam dziewczyną na posyłki[/quote]jakbyś nie wiedziała to w polsce taki zawód nazywa się asystentka lub sekretarka:) a elegancki wpis to raczej autorka komentu miała na myśli, że była ”dziewczyną na posyłki” kogoś sławnego-co w środowisku gwiazd jest ważne, gdyż taka osoba jest bardziej odporna na stres związany ze stylem życia.

oooo skoro ma więcej asystentów niż kochasiów ,to nie ma takiej liczby

no i co? ludzie maja prace i kazdy jej zadowolony