Nie zgadniecie, skąd u Magdy Lamparskiej taka piękna cera

lamparska-pt-02-ggg-R1 lamparska-pt-02-ggg-R1

Magdalena Lamparska (27 l.) jest bohaterką styczniowego numeru Cosmopolitan. Ci, którzy nie znają jej zbyt dobrze, a interesują się życiem gwiazd lub po prostu szukają motywacji, powinni koniecznie przeczytać rozmowę z Magdą.

Z wywiadu dowiadujemy się o aktorce mnóstwo ciekawych rzeczy. Po pierwsze – że nie zawsze miała z górki. Rok przed egzaminami do szkoły aktorskiej uległa ciężkiemu wypadkowi samochodowemu. Złamała kręgosłup. Musiała wykazać się olbrzymią siłą woli i wytrwałością, by stanąć na nogach i podołać wyzwaniu, jakim były egzaminy.

Okazało się, że zdała do dwóch szkół.

Dzisiejsza Magda to wulkan energii. I tu znów – uwaga! – nie zawsze tak było. Lamparska opowiada o pewnym wydarzeniu, które sprawiło, że zaczęła inaczej myśleć o sobie i swoim życiu. Dziś jest spełniona, a to głównie zasługa pracy nad sobą i entuzjazmu.

Nie sposób też pominąć metamorfozy, jaką aktorka przeszła w ostatnim czasie. Magda, którą wkrótce zobaczymy w dwóch filmach z międzynarodową obsadą, wypiękniała nie tylko wewnętrznie. Jej uroda przyciąga, a piękne, kobiece kształty każą szukać u aktorki rady – jak Ty to robisz, że TAK wyglądasz? Szczegółów szukajcie w Cosmo, my zdradzimy tylko, że Lamparska prawie każdy dzień zaczyna od biegania.

A na deser sekret Magdy. Jak pisze Cosmo – beauty tip:

Woda, woda, woda! I sok z buraków. Dzięki nim świetnie się czuję i pięknie wyglądam. Do twarzy używam też olejku z drzewa sandałowego – mówi Magda.

Cały wywiad w nowym Cosmopolitan.

Nie zgadniecie, skąd u Magdy Lamparskiej taka piękna cera

Nie zgadniecie, skąd u Magdy Lamparskiej taka piękna cera

Nie zgadniecie, skąd u Magdy Lamparskiej taka piękna cera

Nie zgadniecie, skąd u Magdy Lamparskiej taka piękna cera

Nie zgadniecie, skąd u Magdy Lamparskiej taka piękna cera

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

26 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Zapytajcie 40-parolatkę co robi, że tak wygląd,a nie młodąjedrną dupę….To jak reklama kremu przeciwzmarszczkowego, gdzie gra młoda dziewczyna lub zbotoksowana gwiazda….

wylada min na 35

[b]gość, 12-12-15, 21:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-12-15, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-12-15, 09:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-12-15, 08:57 napisał(a):[/b]Rany jak czytam takie pierdoly to az mnie cofa. Ja jestem posiadaczka cery mieszanej-tradzikowej, mam podskorne gulki, ktore nie zejda nawet po wypiciu hektolitrow wody i soku z buraka : -). Chocby nie wiem jakich cudownych kosmetykow do twarzy uzywala, (a bardzo dbam o cere i przeszlam juz wszystko), to i tak bedzie okres zagojenia i pogorszenia cery. Jestem takze po kuracji retinoidowej, axotret, na ktora w okresie 1,5 roku wydalam okolo 2 tys, wlacznie z wizytami comiesiecznymi u dermatologa i comiesiecznymi badaniami krwi, cholesterolu i poziomu trojglicerydow. Nie poddaje sie, walcze o cere, odzywiam sie bardzo zdrowo, staram sie nie nie pic alkoholu itp. Prawa jest taka, ze jezeli ktos ma ladna cere, nie ma tendencji do wykwitow, to jest po prostu szczesciarzem i wiele do szczescia nie potrzeba : -), a po drugie to sa osoby, ktore jakby nie bylo pracuja twarza, wiec regularne wizyty w klinikach medycyny estetycznej, mezoterapie i inne zabiegi sa na porzadku dziennym. Dla zwyklego szaraka jak ja, takie comiesieczne wizyty i wydawanie np 500 zl miesiecznie na kwasy, mezoterapie itp sa nieosiagalne finansowo zyjac w pl.Mialam podobnym problem i najkepsze co moglam zrobić to zakupilam na internecie dermaroller za okolo 30 zl i przy regularnym uzyciu wraz z maseczkami lub ampulkami wszystko zeszlo pozdrawiam[/quote]albo masz alergie pokarmowa albo pasozyty np nużyca[/quote]Dokładnie. Daruj sobie te drogie kuracje bo to tak jakbyś chciała pokonać głód przykładając sobie kotlet do brzucha.[/quote]Dermaroller za 30 zł to sobie w dupe wsadz. Taki jest do niczego. Tylko drogie rollery działają na skórę ról city za 300-1000zl. Skóra młodsza o kilka lat. Ale nie każdego na to stać.

[b]gość, 12-12-15, 15:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-12-15, 09:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-12-15, 08:57 napisał(a):[/b]Rany jak czytam takie pierdoly to az mnie cofa. Ja jestem posiadaczka cery mieszanej-tradzikowej, mam podskorne gulki, ktore nie zejda nawet po wypiciu hektolitrow wody i soku z buraka : -). Chocby nie wiem jakich cudownych kosmetykow do twarzy uzywala, (a bardzo dbam o cere i przeszlam juz wszystko), to i tak bedzie okres zagojenia i pogorszenia cery. Jestem takze po kuracji retinoidowej, axotret, na ktora w okresie 1,5 roku wydalam okolo 2 tys, wlacznie z wizytami comiesiecznymi u dermatologa i comiesiecznymi badaniami krwi, cholesterolu i poziomu trojglicerydow. Nie poddaje sie, walcze o cere, odzywiam sie bardzo zdrowo, staram sie nie nie pic alkoholu itp. Prawa jest taka, ze jezeli ktos ma ladna cere, nie ma tendencji do wykwitow, to jest po prostu szczesciarzem i wiele do szczescia nie potrzeba : -), a po drugie to sa osoby, ktore jakby nie bylo pracuja twarza, wiec regularne wizyty w klinikach medycyny estetycznej, mezoterapie i inne zabiegi sa na porzadku dziennym. Dla zwyklego szaraka jak ja, takie comiesieczne wizyty i wydawanie np 500 zl miesiecznie na kwasy, mezoterapie itp sa nieosiagalne finansowo zyjac w pl.Mialam podobnym problem i najkepsze co moglam zrobić to zakupilam na internecie dermaroller za okolo 30 zl i przy regularnym uzyciu wraz z maseczkami lub ampulkami wszystko zeszlo pozdrawiam[/quote]albo masz alergie pokarmowa albo pasozyty np nużyca[/quote]Dokładnie. Daruj sobie te drogie kuracje bo to tak jakbyś chciała pokonać głód przykładając sobie kotlet do brzucha.

[b]gość, 12-12-15, 08:57 napisał(a):[/b]Rany jak czytam takie pierdoly to az mnie cofa. Ja jestem posiadaczka cery mieszanej-tradzikowej, mam podskorne gulki, ktore nie zejda nawet po wypiciu hektolitrow wody i soku z buraka : -). Chocby nie wiem jakich cudownych kosmetykow do twarzy uzywala, (a bardzo dbam o cere i przeszlam juz wszystko), to i tak bedzie okres zagojenia i pogorszenia cery. Jestem takze po kuracji retinoidowej, axotret, na ktora w okresie 1,5 roku wydalam okolo 2 tys, wlacznie z wizytami comiesiecznymi u dermatologa i comiesiecznymi badaniami krwi, cholesterolu i poziomu trojglicerydow. Nie poddaje sie, walcze o cere, odzywiam sie bardzo zdrowo, staram sie nie nie pic alkoholu itp. Prawa jest taka, ze jezeli ktos ma ladna cere, nie ma tendencji do wykwitow, to jest po prostu szczesciarzem i wiele do szczescia nie potrzeba : -), a po drugie to sa osoby, ktore jakby nie bylo pracuja twarza, wiec regularne wizyty w klinikach medycyny estetycznej, mezoterapie i inne zabiegi sa na porzadku dziennym. Dla zwyklego szaraka jak ja, takie comiesieczne wizyty i wydawanie np 500 zl miesiecznie na kwasy, mezoterapie itp sa nieosiagalne finansowo zyjac w pl.100% prawdy 🙂 ja juz dawno zrozumialam, ze te wszystkie cudowne “urodowe sekrety” sa o kant tylka rozbic. Za brzydka cere w zdecydowanej wiekszosci sa odpowiedzialne geny i ew. zaburzenia hormonalne, niektore dziewczyny sa po prostu szczesciarami. Jak slysze, ze komus pomogl krem z lidla czy picie soku to tak naprawde nie mial zadnego problemu tylko chwilowe zaburzenia… Juz dawno przestalam wierzyc w bajki, zrozumiec moze mnie jedynie osoba borykajaca sie z tradzikiem od okresu dojrzewania (10 lat)

Bardzo ladna kobieta. Wygląda naturalnie i zdrowo.

Oczywiście i yoga twarzy he he

Jest bardzo piękna i naturalna lubię ją

[b]gość, 12-12-15, 09:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-12-15, 08:57 napisał(a):[/b]Rany jak czytam takie pierdoly to az mnie cofa. Ja jestem posiadaczka cery mieszanej-tradzikowej, mam podskorne gulki, ktore nie zejda nawet po wypiciu hektolitrow wody i soku z buraka : -). Chocby nie wiem jakich cudownych kosmetykow do twarzy uzywala, (a bardzo dbam o cere i przeszlam juz wszystko), to i tak bedzie okres zagojenia i pogorszenia cery. Jestem takze po kuracji retinoidowej, axotret, na ktora w okresie 1,5 roku wydalam okolo 2 tys, wlacznie z wizytami comiesiecznymi u dermatologa i comiesiecznymi badaniami krwi, cholesterolu i poziomu trojglicerydow. Nie poddaje sie, walcze o cere, odzywiam sie bardzo zdrowo, staram sie nie nie pic alkoholu itp. Prawa jest taka, ze jezeli ktos ma ladna cere, nie ma tendencji do wykwitow, to jest po prostu szczesciarzem i wiele do szczescia nie potrzeba : -), a po drugie to sa osoby, ktore jakby nie bylo pracuja twarza, wiec regularne wizyty w klinikach medycyny estetycznej, mezoterapie i inne zabiegi sa na porzadku dziennym. Dla zwyklego szaraka jak ja, takie comiesieczne wizyty i wydawanie np 500 zl miesiecznie na kwasy, mezoterapie itp sa nieosiagalne finansowo zyjac w pl.Mialam podobnym problem i najkepsze co moglam zrobić to zakupilam na internecie dermaroller za okolo 30 zl i przy regularnym uzyciu wraz z maseczkami lub ampulkami wszystko zeszlo pozdrawiam[/quote]albo masz alergie pokarmowa albo pasozyty np nużyca

[b]gość, 12-12-15, 10:51 napisał(a):[/b]A mi pomógł krem z Lidia na noc! Po 2 tyg buzia stała się promienna, nabrała koloru, wypryski poznikaly, wszelkie zaczerwienienia zminimalizowane , za jedyne 8 zł! PolecamMoglabys podac nazwe tego kremu?

Bardzo ładna cera.

A mi pomógł krem z Lidia na noc! Po 2 tyg buzia stała się promienna, nabrała koloru, wypryski poznikaly, wszelkie zaczerwienienia zminimalizowane , za jedyne 8 zł! Polecam

Dziewczyny tez miałam problem z cera, retinoidy i inne straszne rzeczy. To był koszmar, bo na prawdę mega dbam o twarz. Po prostu płakać mi sie chciało, robiłam co mogłam od kwasów, przez codzienna pielęgnacje, po leki. Niestety cały czas mniejsze lub większe wypryski sie pojawiały. Zrobiłam testy na nietolerancje pokarmowa. Okazało sie, ze nie powinnam jeść jajek, mleka, pszenicy. Jestem miesiąc po otrzymaniu wyników i jest o niebo lepiej. Cera sie oczyszcza, nic nowego sie nie pojawia.

[b]gość, 12-12-15, 10:02 napisał(a):[/b]Dziewczyny tez miałam problem z cera, retinoidy i inne straszne rzeczy. To był koszmar, bo na prawdę mega dbam o twarz. Po prostu płakać mi sie chciało, robiłam co mogłam od kwasów, przez codzienna pielęgnacje, po leki. Niestety cały czas mniejsze lub większe wypryski sie pojawiały. Zrobiłam testy na nietolerancje pokarmowa. Okazało sie, ze nie powinnam jeść jajek, mleka, pszenicy. Jestem miesiąc po otrzymaniu wyników i jest o niebo lepiej. Cera sie oczyszcza, nic nowego sie nie pojawia.Ja jakiś strasznych problemów z cerą nigdy nie miałam, ale ze względu na wiek (30 lat) każdy pryszcz mnie wkurzał. A że wszystko u mnie goi się bardzo wolno, to tym bardziej. Kremy od dermatologa pomagały doraźnie, na Izotek się nie zdecydowałam. Na początku wykluczyłam nabiał, ale problem nie znikł. Potem czekolada- i bingo!. Poznikały 3/4 zaskórników z policzków i brody (nos został bez większych zmian), krosty przestały wyskakiwać. Do nabiału wróciłam, wykluczyłam tylko samą czekoladę oraz wszystko co zawiera kakao (czyli, np. nie mogę go dodawać do ciast). Obecnie jest dobrze, czasami tylko coś przed okresem wyskoczy, ale ogólnie nie narzekam 😉 Niedługo wybieram sie na mikrodermabrazje i mezoterapię aby poprawić jeszcze bardziej stan cery.

Piękna cera to przywilej coniektorych. Trudno miec idealna cerę

[b]gość, 12-12-15, 08:57 napisał(a):[/b]Rany jak czytam takie pierdoly to az mnie cofa. Ja jestem posiadaczka cery mieszanej-tradzikowej, mam podskorne gulki, ktore nie zejda nawet po wypiciu hektolitrow wody i soku z buraka : -). Chocby nie wiem jakich cudownych kosmetykow do twarzy uzywala, (a bardzo dbam o cere i przeszlam juz wszystko), to i tak bedzie okres zagojenia i pogorszenia cery. Jestem takze po kuracji retinoidowej, axotret, na ktora w okresie 1,5 roku wydalam okolo 2 tys, wlacznie z wizytami comiesiecznymi u dermatologa i comiesiecznymi badaniami krwi, cholesterolu i poziomu trojglicerydow. Nie poddaje sie, walcze o cere, odzywiam sie bardzo zdrowo, staram sie nie nie pic alkoholu itp. Prawa jest taka, ze jezeli ktos ma ladna cere, nie ma tendencji do wykwitow, to jest po prostu szczesciarzem i wiele do szczescia nie potrzeba : -), a po drugie to sa osoby, ktore jakby nie bylo pracuja twarza, wiec regularne wizyty w klinikach medycyny estetycznej, mezoterapie i inne zabiegi sa na porzadku dziennym. Dla zwyklego szaraka jak ja, takie comiesieczne wizyty i wydawanie np 500 zl miesiecznie na kwasy, mezoterapie itp sa nieosiagalne finansowo zyjac w pl.Mialam podobnym problem i najkepsze co moglam zrobić to zakupilam na internecie dermaroller za okolo 30 zl i przy regularnym uzyciu wraz z maseczkami lub ampulkami wszystko zeszlo pozdrawiam

Ja po odstawieniu pigułek anty miałam straszny problem z pryszczami, Boże, nawet nie wiem co to było, czy trądzik, czy pryszcze, czy wszystko naraz? Jako nastolatka nie miałam nawet takiego czegoś. Potężne bolące gule, a jak się zrobiły na linii szczęki to aż mi deformowały twarz!!! Koszmar!!! Nigdy więcej nie będę brać pigułek, przez rok wstyd mi było chodzić do pracy :/ Nigdy nawet podkładu nie stosowałam a wtedy 2 warstwy, korektor, puder… W końcu po roku zaczęło schodzić, teraz nowe robią się rzadko i nie bolą, zostało mi kilka przebarwień, które schodzą, stosuję już tylko troszkę podkładu bez całej tej szpachli… A polepszać się zaczęło, jak postanowiłam się trochę oczyścić “od wewnątrz” i zaczęłam jeść same owoce i warzywa (kremy, maseczki, peelingi zawodziły to nic mi nie pozostało innego) oraz podstawowe nieprzetworzone produkty. Trochę się schudło przy okazji 🙂 Cały rok było mi się wstyd pokazać rodzinie, znajomym, chłopakowi, po prostu żenada… Dziewczyny nie bierzcie pigułek, zdrowie siada, hormony rozwalone a wygoda faceta nie jest tego warta. Mój teraz używa kondoma i w du*ie mam jego dyskomfort.

O cerę trzeba dbać latami, używać odpowiednich kosmetyków a także pic zioła. Trzeba dbać od zewnątrz i wewnątrz. Konieczny jest demakijaż na noc. A jeżeli chodzi o Lamparska to dla mnie ma urodę hollywoodzkiej gwiazdy.

Każda z Nas może poprawić wygląd skóry na buzi. Sekretem jest woda utleniona. Tylko cicho i nie mówcie,ze Wam mówiłam 🙂

Kobieta, która nie ma szyi.

[b]gość, 12-12-15, 08:56 napisał(a):[/b]Każda z Nas może poprawić wygląd skóry na buzi. Sekretem jest woda utleniona. Tylko cicho i nie mówcie,ze Wam mówiłam :)tzn.nałożyć na wacik i przetrzeć buzie ? czy jak go inaczej stosować ?

* kuracji izotretynoinowej, przerpaszam pomylka.

Rany jak czytam takie pierdoly to az mnie cofa. Ja jestem posiadaczka cery mieszanej-tradzikowej, mam podskorne gulki, ktore nie zejda nawet po wypiciu hektolitrow wody i soku z buraka : -). Chocby nie wiem jakich cudownych kosmetykow do twarzy uzywala, (a bardzo dbam o cere i przeszlam juz wszystko), to i tak bedzie okres zagojenia i pogorszenia cery. Jestem takze po kuracji retinoidowej, axotret, na ktora w okresie 1,5 roku wydalam okolo 2 tys, wlacznie z wizytami comiesiecznymi u dermatologa i comiesiecznymi badaniami krwi, cholesterolu i poziomu trojglicerydow. Nie poddaje sie, walcze o cere, odzywiam sie bardzo zdrowo, staram sie nie nie pic alkoholu itp. Prawa jest taka, ze jezeli ktos ma ladna cere, nie ma tendencji do wykwitow, to jest po prostu szczesciarzem i wiele do szczescia nie potrzeba : -), a po drugie to sa osoby, ktore jakby nie bylo pracuja twarza, wiec regularne wizyty w klinikach medycyny estetycznej, mezoterapie i inne zabiegi sa na porzadku dziennym. Dla zwyklego szaraka jak ja, takie comiesieczne wizyty i wydawanie np 500 zl miesiecznie na kwasy, mezoterapie itp sa nieosiagalne finansowo zyjac w pl.

No siemka ;).

Piękno z Photoshopa

Hejka