Nie żyje Dave Legeno znany między innymi z Harry’ego Pottera

dave-legeno-R1 dave-legeno-R1

Dave Legeno, aktor znany między innymi z roli wilkołaka Fenrira Greybacka w filmach o Harrym Potterze został znaleziony martwy.

Ciało 50-letniego Legeno znalazła para turystów wędrująca Doliną Śmierci w Parku Narodowym w Kalifornii. Zwłoki aktora odnaleźli w niedzielę, policja zaś poinformowała, że do zgonu mogło dojść 3-4 dni wcześniej.

Prawdopodobnie przyczyną śmierci było przegrzanie organizmu.

Aktor, który był także bokserem MMA, osierocił 20-kilkuletnią córkę.

Oprócz roli z Harrym Potterze Legeno jest pamiętany z filmu Przekręt, w którym wystąpił u boku Brada Pitta. Jak sam mówił o sobie – lubił poezję i muzykę, grał na gitarze.

YouTube Video

YouTube Video

Dave Legeno Showreel from Waring & Mckenna on Vimeo.

Nie żyje Dave Legeno znany między innymi z Harry'ego Pottera

Nie żyje Dave Legeno znany między innymi z Harry'ego Pottera

Nie żyje Dave Legeno znany między innymi z Harry'ego Pottera

Nie żyje Dave Legeno znany między innymi z Harry'ego Pottera

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

20 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 12-07-14, 10:04 napisał(a):[/b]Dla zainteresowanych i niedouczonych: Sierota to osoba, która straciła opiekunów, odpowiedzialnych za jej wychowanie i opiekę !!! Więc dorosła osoba, która sama już za siebie odpowiada (z chwilą przekroczenia 18 roku życia) już nie jest sierotą !!! Niewątpliwie, strata rodziców jest czymś okropnym, ale nie wyolbrzymiajmy. To tak jakby spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym nazwać morderstwem z premedytacją.A internetowy słownik pwn odpowieda:sierota 1. «dziecko, któremu umarło co najmniej jedno z rodziców»2. «człowiek opuszczony, osamotniony»3. pot. «o człowieku niezaradnym lub budzącym współczucie»

NIEEEEEEEEEEEEEEEEE why?mój Fenrir :C

[b]gość, 12-07-14, 00:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 23:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 23:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 23:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 22:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 22:34 napisał(a):[/b]Osierocil 20-kilkuletnia corke?? Kto to pisal? Jak umrze moja babcia lat 85 to wtedy osieroci mojego tate lat 60? Osierocic to mozna dziecko albo nastolatka, a nie dorosla babe.To samo pomyślałam.[/quote]To samo pomyślałaś/łeś?! Nie masz rodziców?! Dla każdego dziecka, nastolatka czy dorosłego utrata rodzica to tragedia. Mam 24 lata, może jestem jeszcze bardzo młoda ale dla mnie utrata któregokolwiek z rodziców to jedna najgorszych tragedii jaka mogłaby mnie spotkać. I nawet kiedy umrą ze starości będzie to dla mnie okropne przeżycie. Nie rozumiem sytuacji kiedy ktoś kto ma nawet najmniejszy kontakt z rodzicami przechodzi nad ich śmiercią na porządku dziennym. To nie ludzkie.[/quote]Owszem – wiem, bo przeżyłam śmierć jednego z rodziców będąc tylko kilka lat starsza od Ciebie. Ale mimo wszystko “osierocić” można niepełnoletnią osobę, w przypadku dorosłych nie używa się tego określenia. Co nie umniejsza tragedii oczywiście.[/quote]Masz zupełną rację. W sensie słownikowym i prawnym “osierocic” mozna tylko niepełnoletniego. Wiąże się to np. z tym, że osierocona osobe mozna adoptowac. (Znowi pewnie jakas bezmyslna kalka z angielskiego artykułu). Można bylo napisać “POZOSTAWIŁ”. Również straciłam rodzica w wieku dwudziestu kilku lat i choc czułam się “osierocona”, prawnie nie bylam sierotą.[/quote]Możesz podać który słownik? PWN podaje, iż można osierocić osobę dorosłą.[/quote]Masz 24 lata i uważasz się za “bardzo młodą?” Nie żebyś była stara, ale człowiekiem dorosłym i odpowiedzialnym za siebie już jesteś

Dla zainteresowanych i niedouczonych: Sierota to osoba, która straciła opiekunów, odpowiedzialnych za jej wychowanie i opiekę !!! Więc dorosła osoba, która sama już za siebie odpowiada (z chwilą przekroczenia 18 roku życia) już nie jest sierotą !!! Niewątpliwie, strata rodziców jest czymś okropnym, ale nie wyolbrzymiajmy. To tak jakby spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym nazwać morderstwem z premedytacją.

[b]gość, 11-07-14, 23:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 23:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 22:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 22:34 napisał(a):[/b]Osierocil 20-kilkuletnia corke?? Kto to pisal? Jak umrze moja babcia lat 85 to wtedy osieroci mojego tate lat 60? Osierocic to mozna dziecko albo nastolatka, a nie dorosla babe.To samo pomyślałam.[/quote]To samo pomyślałaś/łeś?! Nie masz rodziców?! Dla każdego dziecka, nastolatka czy dorosłego utrata rodzica to tragedia. Mam 24 lata, może jestem jeszcze bardzo młoda ale dla mnie utrata któregokolwiek z rodziców to jedna najgorszych tragedii jaka mogłaby mnie spotkać. I nawet kiedy umrą ze starości będzie to dla mnie okropne przeżycie. Nie rozumiem sytuacji kiedy ktoś kto ma nawet najmniejszy kontakt z rodzicami przechodzi nad ich śmiercią na porządku dziennym. To nie ludzkie.[/quote]Owszem – wiem, bo przeżyłam śmierć jednego z rodziców będąc tylko kilka lat starsza od Ciebie. Ale mimo wszystko “osierocić” można niepełnoletnią osobę, w przypadku dorosłych nie używa się tego określenia. Co nie umniejsza tragedii oczywiście.[/quote]Masz zupełną rację. W sensie słownikowym i prawnym “osierocic” mozna tylko niepełnoletniego. Wiąże się to np. z tym, że osierocona osobe mozna adoptowac. (Znowi pewnie jakas bezmyslna kalka z angielskiego artykułu). Można bylo napisać “POZOSTAWIŁ”. Również straciłam rodzica w wieku dwudziestu kilku lat i choc czułam się “osierocona”, prawnie nie bylam sierotą.

tez byl artykul

20 kilku letnia córka to już nie sierota !!!!!!!!!!!! Idiotyzm

Poszukaj sobie leniu.

[b]gość, 11-07-14, 23:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 23:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 23:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 22:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 22:34 napisał(a):[/b]Osierocil 20-kilkuletnia corke?? Kto to pisal? Jak umrze moja babcia lat 85 to wtedy osieroci mojego tate lat 60? Osierocic to mozna dziecko albo nastolatka, a nie dorosla babe.To samo pomyślałam.[/quote]To samo pomyślałaś/łeś?! Nie masz rodziców?! Dla każdego dziecka, nastolatka czy dorosłego utrata rodzica to tragedia. Mam 24 lata, może jestem jeszcze bardzo młoda ale dla mnie utrata któregokolwiek z rodziców to jedna najgorszych tragedii jaka mogłaby mnie spotkać. I nawet kiedy umrą ze starości będzie to dla mnie okropne przeżycie. Nie rozumiem sytuacji kiedy ktoś kto ma nawet najmniejszy kontakt z rodzicami przechodzi nad ich śmiercią na porządku dziennym. To nie ludzkie.[/quote]Owszem – wiem, bo przeżyłam śmierć jednego z rodziców będąc tylko kilka lat starsza od Ciebie. Ale mimo wszystko “osierocić” można niepełnoletnią osobę, w przypadku dorosłych nie używa się tego określenia. Co nie umniejsza tragedii oczywiście.[/quote]Masz zupełną rację. W sensie słownikowym i prawnym “osierocic” mozna tylko niepełnoletniego. Wiąże się to np. z tym, że osierocona osobe mozna adoptowac. (Znowi pewnie jakas bezmyslna kalka z angielskiego artykułu). Można bylo napisać “POZOSTAWIŁ”. Również straciłam rodzica w wieku dwudziestu kilku lat i choc czułam się “osierocona”, prawnie nie bylam sierotą.[/quote]Możesz podać który słownik? PWN podaje, iż można osierocić osobę dorosłą.

[b]gość, 11-07-14, 23:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 22:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 22:34 napisał(a):[/b]Osierocil 20-kilkuletnia corke?? Kto to pisal? Jak umrze moja babcia lat 85 to wtedy osieroci mojego tate lat 60? Osierocic to mozna dziecko albo nastolatka, a nie dorosla babe.To samo pomyślałam.[/quote]To samo pomyślałaś/łeś?! Nie masz rodziców?! Dla każdego dziecka, nastolatka czy dorosłego utrata rodzica to tragedia. Mam 24 lata, może jestem jeszcze bardzo młoda ale dla mnie utrata któregokolwiek z rodziców to jedna najgorszych tragedii jaka mogłaby mnie spotkać. I nawet kiedy umrą ze starości będzie to dla mnie okropne przeżycie. Nie rozumiem sytuacji kiedy ktoś kto ma nawet najmniejszy kontakt z rodzicami przechodzi nad ich śmiercią na porządku dziennym. To nie ludzkie.[/quote]Owszem – wiem, bo przeżyłam śmierć jednego z rodziców będąc tylko kilka lat starsza od Ciebie. Ale mimo wszystko “osierocić” można niepełnoletnią osobę, w przypadku dorosłych nie używa się tego określenia. Co nie umniejsza tragedii oczywiście.

[b]gość, 11-07-14, 22:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 22:34 napisał(a):[/b]Osierocil 20-kilkuletnia corke?? Kto to pisal? Jak umrze moja babcia lat 85 to wtedy osieroci mojego tate lat 60? Osierocic to mozna dziecko albo nastolatka, a nie dorosla babe.To samo pomyślałam.[/quote]To samo pomyślałaś/łeś?! Nie masz rodziców?! Dla każdego dziecka, nastolatka czy dorosłego utrata rodzica to tragedia. Mam 24 lata, może jestem jeszcze bardzo młoda ale dla mnie utrata któregokolwiek z rodziców to jedna najgorszych tragedii jaka mogłaby mnie spotkać. I nawet kiedy umrą ze starości będzie to dla mnie okropne przeżycie. Nie rozumiem sytuacji kiedy ktoś kto ma nawet najmniejszy kontakt z rodzicami przechodzi nad ich śmiercią na porządku dziennym. To nie ludzkie.

[b]gość, 11-07-14, 22:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-07-14, 22:06 napisał(a):[/b]Strasznie smutne ale i tak niewiele mnie to obchodziMoże trochę kultury i szacunku buraku? Jak cię to nie obchodzi to po co tu w ogóle wchodzisz? Wnioskuje, że twoja śmierć nikogo nie będzie obchodzić, bo wszyscy mają cię w dupie.[/quote]Karma do Ciebie wróci chamie.

[b]gość, 11-07-14, 22:34 napisał(a):[/b]Osierocil 20-kilkuletnia corke?? Kto to pisal? Jak umrze moja babcia lat 85 to wtedy osieroci mojego tate lat 60? Osierocic to mozna dziecko albo nastolatka, a nie dorosla babe.To samo pomyślałam.

Oj naprawdę, szkoda mi go jest.Mam 27 lat, wiem nie wiele wiem o życiu, ale myśląc o smiercimoich rodzicow robi mi sie niedobrze.Tak jak już ktoś to “ujął” W końcu, był w Dolinie, ŚMIERCI

[b]gość, 11-07-14, 22:06 napisał(a):[/b]Strasznie smutne ale i tak niewiele mnie to obchodziMoże trochę kultury i szacunku buraku? Jak cię to nie obchodzi to po co tu w ogóle wchodzisz? Wnioskuje, że twoja śmierć nikogo nie będzie obchodzić, bo wszyscy mają cię w dupie.

Strasznie smutne ale i tak niewiele mnie to obchodzi

Osierocil 20-kilkuletnia corke?? Kto to pisal? Jak umrze moja babcia lat 85 to wtedy osieroci mojego tate lat 60? Osierocic to mozna dziecko albo nastolatka, a nie dorosla babe.

okropna smierc, w samotnosci i meczarniach

No wkoncu w Dolinie Smierci byl…

Strasznie smutne. 🙁 uwielbiam filmy o Poterze i był świetny w swojej roli.