Obrzydliwe wyznanie Kim Kardashian na temat porodu

kim-kardashian-g-R1 kim-kardashian-g-R1

Po dwóch trudnych ciążach i bardzo ciężkich porodach, Kim Kardashian (36 l.) nie ma już odwagi na kolejną ciążę.

Zobacz: Oto polska Kim Kardashian? Internauci nie mają wątpliwości!

Jednak zarówno ona jak i jej mąż bardzo chcą mieć trzecie dziecko. Kim otwarcie mówi, że chce mieć dużą rodzinę i zrobi wszystko, by tak się stało.

Co zatem zrobić, by kolejna ciąża nie zagroziła zdrowiu lub nawet życiu Kim oraz jej dziecka? Poprzednie ciąże przebiegały z komplikacjami. Ze względu na złe usytuowanie łożyska, po porodzie konieczna była drastyczna interwencja lekarza:

– Poród Nori został wywołany, dziecko szybko przyszło na świat. Wkrótce potem wszyscy oczekiwali, że łożysko oddzieli się i je urodzę – wspomina Kim.

– Ale tak się nie stało. Moje łożysko nie odkleiło się, ale zostało w macicy. Lekarz musiał włożyć do środka całą rękę i usunąć łożysko, wydrapując je przy tym paznokciami z mojej macicy – podaje drastyczne szczegóły celebrytka.

– To było obrzydliwe i bardzo bolesne – dodaje.

Czytaj też: Kim Kardashian na pierwszym selfie od napadu (FOTO)

Kim mówi, że ryzyko, iż kolejna ciąż będzie przebiegać z podobnymi powikłaniami jest bardzo duże. Istnieje też możliwość, że Kim będzie cierpieć na groźne w ciąży nadciśnienie tętnicze.

Wszystko to sprawia, że celebrytka poważnie myśli nad znalezieniem surogatki, która urodziłaby dziecko.

To dopiero będą emocje! I jakże ciekawy wątek do pokazywania w rodzinnym show.

Kim Kardashian chce mieć trzecie dziecko, ale nie zobaczymy jej już z brzuszkiem

Kim Kardashian chce mieć trzecie dziecko, ale nie zobaczymy jej już z brzuszkiem

Kim Kardashian chce mieć trzecie dziecko, ale nie zobaczymy jej już z brzuszkiem

Kim Kardashian chce mieć trzecie dziecko, ale nie zobaczymy jej już z brzuszkiem

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

55 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

głupia dzi… , tego nie robi się ręką tylko odpowiednimi narzędziami!!! czego to nie wymyśli ,żeby zaistnieć,pustak jeden!

Rodziłam naturlanie bez jakich kolwiek środków zneiczulajacych łożysko też nie urodziłam do końca lyzeczkowali mnie również bez żadnych środków tak samo szycie więc nie piszcie bzdur!! Zależy chyba w jakim się szpitalu kto znalazl

[b]gość, 08-11-16, 13:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 12:13 napisał(a):[/b]A prolajfy chca zmuszac kobiety do rodzenia dzieci bez głowy tylko mozliwosci zapłacenia za chrzest… bo co to jest ciąża i poród dla kobiety, spacerek po plazynie masz żadnej wrażliwości i mam nadzieję, ze nigdy matką nie zostaniesz; proliferzy nie chcą, aby dziecko zabijano w łonie matki- przeczytaj sobie jak wygląda aborcja… dla ciebie ciężko to rozumieć, bo nie masz szacunku dla drugiego człowieka, może podobnie zaangażujesz się w eutanację dla siebie… bo starość to nie spacerek po plaży…[/quote]Sta.nę w obr.onie kobiety, która napi.sała popr.zedni kom.en.trz. To Ty sobie prze.czytaj, jak wygląda aborcja w pierwszych tygo.dniach ciąży – nie wyry.wają nóżek i rączek, jak to jest przed.stawione na zdję.ciach proliferów, ale jest ona przeprow.adzana farma.kologicznie, a płód nie cierpi, bo nie ma wyksz.tałconego ukł.adu nerwowego. Jednak, kobieta ma wykszt.ałcony ukł.ad nerwowy i czuje ból – właśnie dlatego, że mam szacu.nek dla drugiego CZŁOWIEKA, to nie chcę, aby kobiety cierp.iały. Może Cię zdziwię, ale chciałabym mieć możli.wość dokon.ania eutanazji w przyp.adku ciężkiej choroby czy bolesnej starości.

[b]gość, 08-11-16, 13:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 12:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 12:05 napisał(a):[/b]Mojej mamie pękła szyjka macicy a później została źle zszyta. Lekarze na oddziale mieli imieniny, więc męczyła się 12 godzin i nikt jej nie zrobił cesarki. Do dzisiaj ma zaróżowione białka oczu, bo po porodzie były czerwoną plamą. Potem miała problemy nowotworowe na szyjce z powodu porodu. Jestem jedynaczką i wcale się nie dziwię, że moja mama nie chciała przechodzić tego koszmaru po raz kolejny. Poza tym ja jeżeli będę miała dziecko to na pewno pójdę na cesarkę. Nie mam zamiaru ryzykować zdrowia dziecka i mojego. Nie macie pojęcia ile mnie zdrowia kosztowało, jak dowiedziałam się mając naście lat, że mama ma nowotwór na szyjce. Całe szczęście się pilnowała i operacja została zrobiona na czas, ale potem musiała przez 10 lat przyjmować hormony, bo wszystko jej usunięto. Co zabawne, sama jest pielęgniarką, a jej lekarka od porodu była “znajomą” – i zobaczcie jak ją ta wiedźma urządziła.A prolajfy chca zmuszac kobiety do rodzenia dzieci bez głowy tylko mozliwosci zapłacenia za chrzest… bo co to jest ciąża i poród dla kobiety, spacerek po plazy[/quote]nie masz żadnej wrażliwości i mam nadzieję, ze nigdy matką nie zostaniesz; proliferzy nie chcą, aby dziecko zabijano w łonie matki- przeczytaj sobie jak wygląda aborcja… dla ciebie ciężko to rozumieć, bo nie masz szacunku dla drugiego człowieka, może podobnie zaangażujesz się w eutanację dla siebie… bo starość to nie spacerek po plaży…[/quote]Wlasnie dlatego zemamy wrazliwosc dla innych kobiet nie chcemy aby sie meczyly debilko…

[b]gość, 08-11-16, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 22:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 18:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 14:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 10:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 09:23 napisał(a):[/b]Bzdury opowiada. Pani bogata nie została uśpiona do lyzeczkowania?To ty bzdury opowiadasz, nikt nie uśpi kobiety świeżo po porodzie (czyli juz na środkach), jesli nie ma sytuacji tego wymagającej typu faktyczna operacja.[/quote]Nie wiem w jakim szpitalu pracujesz – chyba w tym, w którym wydrapywano KIM – bo kilka moich znajomych musiało mieć po porodzie łyzeczkowanie i zawsze było robione w znieczuleniu miejscowym i po podaniu jasia. Co za dyrdymały. sami idioci na tym forum.[/quote]Dziewczyna mówi ze nikt nie uśpi kobiety po porodzie a ty mówisz o znieczuleniu miejscowym. PEŁNA NARKOZA TO NIE TO SAMO CO ZNIECZULENIE MIEJSCOWE… CZYTAJ ZE ZNIECZULENIEM!!![/quote]5 lat temu mialam lyzeczkowanie bez znieczulenia, w szpitalu w Szczecinie.[/quote]Rok temu mialam to samo ,źle mnie zniecxulili :(myślałam,że umrę .Nie życzę tego nikomu[/quote]Siostra łyżeczkowana bez znieczulenia w Nowej Dębie i to przez zaprzyjaźnionego lekarza…

[b]gość, 08-11-16, 22:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 18:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 14:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 10:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 09:23 napisał(a):[/b]Bzdury opowiada. Pani bogata nie została uśpiona do lyzeczkowania?To ty bzdury opowiadasz, nikt nie uśpi kobiety świeżo po porodzie (czyli juz na środkach), jesli nie ma sytuacji tego wymagającej typu faktyczna operacja.[/quote]Nie wiem w jakim szpitalu pracujesz – chyba w tym, w którym wydrapywano KIM – bo kilka moich znajomych musiało mieć po porodzie łyzeczkowanie i zawsze było robione w znieczuleniu miejscowym i po podaniu jasia. Co za dyrdymały. sami idioci na tym forum.[/quote]Dziewczyna mówi ze nikt nie uśpi kobiety po porodzie a ty mówisz o znieczuleniu miejscowym. PEŁNA NARKOZA TO NIE TO SAMO CO ZNIECZULENIE MIEJSCOWE… CZYTAJ ZE ZNIECZULENIEM!!![/quote]5 lat temu mialam lyzeczkowanie bez znieczulenia, w szpitalu w Szczecinie.[/quote]Rok temu mialam to samo ,źle mnie zniecxulili :(myślałam,że umrę .Nie życzę tego nikomu

Ale spuchniety ryj

[b]gość, 08-11-16, 14:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 10:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 09:23 napisał(a):[/b]Bzdury opowiada. Pani bogata nie została uśpiona do lyzeczkowania?To ty bzdury opowiadasz, nikt nie uśpi kobiety świeżo po porodzie (czyli juz na środkach), jesli nie ma sytuacji tego wymagającej typu faktyczna operacja.[/quote]Nie wiem w jakim szpitalu pracujesz – chyba w tym, w którym wydrapywano KIM – bo kilka moich znajomych musiało mieć po porodzie łyzeczkowanie i zawsze było robione w znieczuleniu miejscowym i po podaniu jasia. Co za dyrdymały. sami idioci na tym forum.[/quote]Dziewczyna mówi ze nikt nie uśpi kobiety po porodzie a ty mówisz o znieczuleniu miejscowym. PEŁNA NARKOZA TO NIE TO SAMO CO ZNIECZULENIE MIEJSCOWE… CZYTAJ ZE ZNIECZULENIEM!!!

[b]gość, 08-11-16, 22:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 18:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 14:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 10:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 09:23 napisał(a):[/b]Bzdury opowiada. Pani bogata nie została uśpiona do lyzeczkowania?To ty bzdury opowiadasz, nikt nie uśpi kobiety świeżo po porodzie (czyli juz na środkach), jesli nie ma sytuacji tego wymagającej typu faktyczna operacja.[/quote]Nie wiem w jakim szpitalu pracujesz – chyba w tym, w którym wydrapywano KIM – bo kilka moich znajomych musiało mieć po porodzie łyzeczkowanie i zawsze było robione w znieczuleniu miejscowym i po podaniu jasia. Co za dyrdymały. sami idioci na tym forum.[/quote]Dziewczyna mówi ze nikt nie uśpi kobiety po porodzie a ty mówisz o znieczuleniu miejscowym. PEŁNA NARKOZA TO NIE TO SAMO CO ZNIECZULENIE MIEJSCOWE… CZYTAJ ZE ZNIECZULENIEM!!![/quote]5 lat temu mialam lyzeczkowanie bez znieczulenia, w szpitalu w Szczecinie.[/quote] Dwa lata temu bylam lyzeczkowana bez znieczulenia mimo ze lozysko sie urodzilo. Dla zasady mnie chyba przeciągnął tą łyche. W porownaniu do porodu to pikus!

[b]gość, 08-11-16, 18:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 14:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 10:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 09:23 napisał(a):[/b]Bzdury opowiada. Pani bogata nie została uśpiona do lyzeczkowania?To ty bzdury opowiadasz, nikt nie uśpi kobiety świeżo po porodzie (czyli juz na środkach), jesli nie ma sytuacji tego wymagającej typu faktyczna operacja.[/quote]Nie wiem w jakim szpitalu pracujesz – chyba w tym, w którym wydrapywano KIM – bo kilka moich znajomych musiało mieć po porodzie łyzeczkowanie i zawsze było robione w znieczuleniu miejscowym i po podaniu jasia. Co za dyrdymały. sami idioci na tym forum.[/quote]Dziewczyna mówi ze nikt nie uśpi kobiety po porodzie a ty mówisz o znieczuleniu miejscowym. PEŁNA NARKOZA TO NIE TO SAMO CO ZNIECZULENIE MIEJSCOWE… CZYTAJ ZE ZNIECZULENIEM!!![/quote]5 lat temu mialam lyzeczkowanie bez znieczulenia, w szpitalu w Szczecinie.

[b]gość, 08-11-16, 13:37 napisał(a):[/b]Mogl wsadzic i noge przy takim murzynskim wiadrzeChore

[b]gość, 08-11-16, 12:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 12:05 napisał(a):[/b]Mojej mamie pękła szyjka macicy a później została źle zszyta. Lekarze na oddziale mieli imieniny, więc męczyła się 12 godzin i nikt jej nie zrobił cesarki. Do dzisiaj ma zaróżowione białka oczu, bo po porodzie były czerwoną plamą. Potem miała problemy nowotworowe na szyjce z powodu porodu. Jestem jedynaczką i wcale się nie dziwię, że moja mama nie chciała przechodzić tego koszmaru po raz kolejny. Poza tym ja jeżeli będę miała dziecko to na pewno pójdę na cesarkę. Nie mam zamiaru ryzykować zdrowia dziecka i mojego. Nie macie pojęcia ile mnie zdrowia kosztowało, jak dowiedziałam się mając naście lat, że mama ma nowotwór na szyjce. Całe szczęście się pilnowała i operacja została zrobiona na czas, ale potem musiała przez 10 lat przyjmować hormony, bo wszystko jej usunięto. Co zabawne, sama jest pielęgniarką, a jej lekarka od porodu była “znajomą” – i zobaczcie jak ją ta wiedźma urządziła.A prolajfy chca zmuszac kobiety do rodzenia dzieci bez głowy tylko mozliwosci zapłacenia za chrzest… bo co to jest ciąża i poród dla kobiety, spacerek po plazy[/quote]nie masz żadnej wrażliwości i mam nadzieję, ze nigdy matką nie zostaniesz; proliferzy nie chcą, aby dziecko zabijano w łonie matki- przeczytaj sobie jak wygląda aborcja… dla ciebie ciężko to rozumieć, bo nie masz szacunku dla drugiego człowieka, może podobnie zaangażujesz się w eutanację dla siebie… bo starość to nie spacerek po plaży…

Chyba jej mózg wydrapał. Nigdy nie słyszałam o takich praktykach. Serio – mocno walnięta babka.

Mogl wsadzic i noge przy takim murzynskim wiadrze

[b]gość, 08-11-16, 14:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 10:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 09:23 napisał(a):[/b]Bzdury opowiada. Pani bogata nie została uśpiona do lyzeczkowania?To ty bzdury opowiadasz, nikt nie uśpi kobiety świeżo po porodzie (czyli juz na środkach), jesli nie ma sytuacji tego wymagającej typu faktyczna operacja.[/quote]Nie wiem w jakim szpitalu pracujesz – chyba w tym, w którym wydrapywano KIM – bo kilka moich znajomych musiało mieć po porodzie łyzeczkowanie i zawsze było robione w znieczuleniu miejscowym i po podaniu jasia. Co za dyrdymały. sami idioci na tym forum.[/quote]Potwierdzam. Dwa porody w szpitalu w Warszawie. Dwa razy usuwane łożysko. Za każdym razem pod narkozą.

[b]gość, 08-11-16, 10:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 09:23 napisał(a):[/b]Bzdury opowiada. Pani bogata nie została uśpiona do lyzeczkowania?To ty bzdury opowiadasz, nikt nie uśpi kobiety świeżo po porodzie (czyli juz na środkach), jesli nie ma sytuacji tego wymagającej typu faktyczna operacja.[/quote] Nie wiem w jakim szpitalu pracujesz – chyba w tym, w którym wydrapywano KIM – bo kilka moich znajomych musiało mieć po porodzie łyzeczkowanie i zawsze było robione w znieczuleniu miejscowym i po podaniu jasia. Co za dyrdymały. sami idioci na tym forum.

[b]gość, 08-11-16, 10:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-11-16, 23:18 napisał(a):[/b]Hahaha pewnie wsadził po pachy, co za pierdoly ona opowiada 🙂 jeszcze nie słyszałam o takiej *interwencji *A potem tacy kretyni jak ty mówią, zeby kobiety rodziły wszystko, dla samych chrztów (kasa za chrzest i pogrzeb od państwa, do kogo w koncu trafia?), bo co to jest taki poród dla kobiety, chwila zabawy?…[/quote]Ale jacy kretyni? Przeciez lozyska nie wydrapuje sie paznokciami, debilu.

[b]gość, 08-11-16, 12:05 napisał(a):[/b]Mojej mamie pękła szyjka macicy a później została źle zszyta. Lekarze na oddziale mieli imieniny, więc męczyła się 12 godzin i nikt jej nie zrobił cesarki. Do dzisiaj ma zaróżowione białka oczu, bo po porodzie były czerwoną plamą. Potem miała problemy nowotworowe na szyjce z powodu porodu. Jestem jedynaczką i wcale się nie dziwię, że moja mama nie chciała przechodzić tego koszmaru po raz kolejny. Poza tym ja jeżeli będę miała dziecko to na pewno pójdę na cesarkę. Nie mam zamiaru ryzykować zdrowia dziecka i mojego. Nie macie pojęcia ile mnie zdrowia kosztowało, jak dowiedziałam się mając naście lat, że mama ma nowotwór na szyjce. Całe szczęście się pilnowała i operacja została zrobiona na czas, ale potem musiała przez 10 lat przyjmować hormony, bo wszystko jej usunięto. Co zabawne, sama jest pielęgniarką, a jej lekarka od porodu była “znajomą” – i zobaczcie jak ją ta wiedźma urządziła.A prolajfy chca zmuszac kobiety do rodzenia dzieci bez głowy tylko mozliwosci zapłacenia za chrzest… bo co to jest ciąża i poród dla kobiety, spacerek po plazy

[b]gość, 08-11-16, 12:29 napisał(a):[/b]Paznokciami ? a rekawiczek lekarz nie uzywał ?Przez lateks sie bardzo wygodnie drapie.

Paznokciami😂? No jasne.

Paznokciami ? a rekawiczek lekarz nie uzywał ?

Mojej mamie pękła szyjka macicy a później została źle zszyta. Lekarze na oddziale mieli imieniny, więc męczyła się 12 godzin i nikt jej nie zrobił cesarki. Do dzisiaj ma zaróżowione białka oczu, bo po porodzie były czerwoną plamą. Potem miała problemy nowotworowe na szyjce z powodu porodu. Jestem jedynaczką i wcale się nie dziwię, że moja mama nie chciała przechodzić tego koszmaru po raz kolejny. Poza tym ja jeżeli będę miała dziecko to na pewno pójdę na cesarkę. Nie mam zamiaru ryzykować zdrowia dziecka i mojego. Nie macie pojęcia ile mnie zdrowia kosztowało, jak dowiedziałam się mając naście lat, że mama ma nowotwór na szyjce. Całe szczęście się pilnowała i operacja została zrobiona na czas, ale potem musiała przez 10 lat przyjmować hormony, bo wszystko jej usunięto. Co zabawne, sama jest pielęgniarką, a jej lekarka od porodu była “znajomą” – i zobaczcie jak ją ta wiedźma urządziła.

[b]gość, 08-11-16, 11:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 09:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 07:57 napisał(a):[/b]mi położna w szpitalu ( dodam tylko, że moja osobista, płaciłam za nią 600 zł ) zabroniła krzyczeć przy skurczach partych, które po oksytocynie były bolesne niczym amputacja nogi na żywca. rodzic po ludzku ???? abstrakcja dla naszego personelu położnych i lekarzy. Podczas porodu nie byłam cięta, ale w środku pękłam i byłam szyta na żywca, lekarz robił to tak ,,delikatnie” jakby zażynał prosiaka. Szycie bolało jeszcze bardziej niż poród :/Wiem o czym mówisz…ja tez wspominam ból porodowy jako 12h wyrywanie koniczyny na żywca. Pod koniec pomyślałam że już mi wszystko obojętne chcę umrzeć. Z tym że ja mialam bardzo ciezki poród zakończony vaccum, zastosowane bez pytania mnie o zdanie, dla ratowania dziecka. Ale tak jak mowie bylo mi wszystki obojetne mogli mnie zabic a bym sie nie obrazila. Nastepne tylko cc!!!![/quote]Rwanie koniczyny w trakcie porodu to faktycznie niespotykane na porodówce. Może zamiast na kozaczku posiedź chwilę ze słownikiem poprawnej polszczyzny.[/quote]Spieprzaj z tym pouczaniem ludzi jak mają pisać to nie matura z polaka

[b]gość, 08-11-16, 10:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 10:18 napisał(a):[/b]Moze adoptowac . Nie musi wynajmowac surogatkiWidocznie chce, zeby dziecko było “ich”, miało ich geny. Adopcja, czyli pokochania cudzego dziecko, to piękny, ale tez bardzo trudny gest.[/quote]Angelina ma dzieci z różnych krajów to bardzo fajne ale niektórzy nie pokochają cudzego dziecka zwłaszcza facet ma z tym problem

[b]gość, 08-11-16, 09:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 07:57 napisał(a):[/b]mi położna w szpitalu ( dodam tylko, że moja osobista, płaciłam za nią 600 zł ) zabroniła krzyczeć przy skurczach partych, które po oksytocynie były bolesne niczym amputacja nogi na żywca. rodzic po ludzku ???? abstrakcja dla naszego personelu położnych i lekarzy. Podczas porodu nie byłam cięta, ale w środku pękłam i byłam szyta na żywca, lekarz robił to tak ,,delikatnie” jakby zażynał prosiaka. Szycie bolało jeszcze bardziej niż poród :/Wiem o czym mówisz…ja tez wspominam ból porodowy jako 12h wyrywanie koniczyny na żywca. Pod koniec pomyślałam że już mi wszystko obojętne chcę umrzeć. Z tym że ja mialam bardzo ciezki poród zakończony vaccum, zastosowane bez pytania mnie o zdanie, dla ratowania dziecka. Ale tak jak mowie bylo mi wszystki obojetne mogli mnie zabic a bym sie nie obrazila. Nastepne tylko cc!!!![/quote]Rwanie koniczyny w trakcie porodu to faktycznie niespotykane na porodówce. Może zamiast na kozaczku posiedź chwilę ze słownikiem poprawnej polszczyzny.

[b]gość, 07-11-16, 23:18 napisał(a):[/b]Hahaha pewnie wsadził po pachy, co za pierdoly ona opowiada 🙂 jeszcze nie słyszałam o takiej *interwencji *A potem tacy kretyni jak ty mówią, zeby kobiety rodziły wszystko, dla samych chrztów (kasa za chrzest i pogrzeb od państwa, do kogo w koncu trafia?), bo co to jest taki poród dla kobiety, chwila zabawy?…

[b]gość, 08-11-16, 09:23 napisał(a):[/b]Bzdury opowiada. Pani bogata nie została uśpiona do lyzeczkowania?To ty bzdury opowiadasz, nikt nie uśpi kobiety świeżo po porodzie (czyli juz na środkach), jesli nie ma sytuacji tego wymagającej typu faktyczna operacja.

Poza tym ona zarabia na wyglądzie po każdym porodzie miała nadwage nie zachwycała już ludzi i kasa się zmniejsza

[b]gość, 08-11-16, 10:18 napisał(a):[/b]Moze adoptowac . Nie musi wynajmowac surogatkiWidocznie chce, zeby dziecko było “ich”, miało ich geny. Adopcja, czyli pokochania cudzego dziecko, to piękny, ale tez bardzo trudny gest.

Niestety ale poród to w większości przypadków naprawdę (jakkolwiek to zabrzmi) potworne doświadczenie. Później połóg – wykańcza to kobiety psychicznie i fizycznie. Maleństwo wiele wynagradza, ale co naprawdę dzieje się z ciałem i w głowie kobiety, wiedzą tylko te, które rodziły.

ona sama jest obrzydliwa

Bzdury opowiada. Pani bogata nie została uśpiona do lyzeczkowania?

[b]gość, 08-11-16, 08:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 07:57 napisał(a):[/b]mi położna w szpitalu ( dodam tylko, że moja osobista, płaciłam za nią 600 zł ) zabroniła krzyczeć przy skurczach partych, które po oksytocynie były bolesne niczym amputacja nogi na żywca. rodzic po ludzku ???? abstrakcja dla naszego personelu położnych i lekarzy. Podczas porodu nie byłam cięta, ale w środku pękłam i byłam szyta na żywca, lekarz robił to tak ,,delikatnie” jakby zażynał prosiaka. Szycie bolało jeszcze bardziej niż poród :/Nie można krzyzeć, bo dziecko może urodzić się niedotlenione. Moja przyjaciólka położna opowiadała mi historię, w której kobieta zamiast oddychać cały czas się darła, a jej dziecko o mały włos przez to nie umarło.[/quote]

Moze adoptowac . Nie musi wynajmowac surogatki

[b]gość, 08-11-16, 08:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-11-16, 07:57 napisał(a):[/b]mi położna w szpitalu ( dodam tylko, że moja osobista, płaciłam za nią 600 zł ) zabroniła krzyczeć przy skurczach partych, które po oksytocynie były bolesne niczym amputacja nogi na żywca. rodzic po ludzku ???? abstrakcja dla naszego personelu położnych i lekarzy. Podczas porodu nie byłam cięta, ale w środku pękłam i byłam szyta na żywca, lekarz robił to tak ,,delikatnie” jakby zażynał prosiaka. Szycie bolało jeszcze bardziej niż poród :/Nie można krzyzeć, bo dziecko może urodzić się niedotlenione. Moja przyjaciólka położna opowiadała mi historię, w której kobieta zamiast oddychać cały czas się darła, a jej dziecko o mały włos przez to nie umarło.[/quote]To twoja koleżanka położna głupoty opowiada. Nie ma żadnych badań naukowych, ktore to udowadniaja. Mówią tak z własnej wygody. Natomiast jest udowodnione to, ze w czasie wielkiego wysiłku fizycznego krzyk “dodaje” siły np strongman`i gdy

[b]gość, 08-11-16, 07:57 napisał(a):[/b]mi położna w szpitalu ( dodam tylko, że moja osobista, płaciłam za nią 600 zł ) zabroniła krzyczeć przy skurczach partych, które po oksytocynie były bolesne niczym amputacja nogi na żywca. rodzic po ludzku ???? abstrakcja dla naszego personelu położnych i lekarzy. Podczas porodu nie byłam cięta, ale w środku pękłam i byłam szyta na żywca, lekarz robił to tak ,,delikatnie” jakby zażynał prosiaka. Szycie bolało jeszcze bardziej niż poród :/Wiem o czym mówisz…ja tez wspominam ból porodowy jako 12h wyrywanie koniczyny na żywca. Pod koniec pomyślałam że już mi wszystko obojętne chcę umrzeć. Z tym że ja mialam bardzo ciezki poród zakończony vaccum, zastosowane bez pytania mnie o zdanie, dla ratowania dziecka. Ale tak jak mowie bylo mi wszystki obojetne mogli mnie zabic a bym sie nie obrazila. Nastepne tylko cc!!!!

kobiety mają przerąbane… na każdym kroku…

Jak można napisać w tytule, że to obrzydliwe? Może traumatyczne dla niej, ale obrzydliwe?

mi położna w szpitalu ( dodam tylko, że moja osobista, płaciłam za nią 600 zł ) zabroniła krzyczeć przy skurczach partych, które po oksytocynie były bolesne niczym amputacja nogi na żywca. rodzic po ludzku ???? abstrakcja dla naszego personelu położnych i lekarzy. Podczas porodu nie byłam cięta, ale w środku pękłam i byłam szyta na żywca, lekarz robił to tak ,,delikatnie” jakby zażynał prosiaka. Szycie bolało jeszcze bardziej niż poród :/

[b]gość, 08-11-16, 07:57 napisał(a):[/b]mi położna w szpitalu ( dodam tylko, że moja osobista, płaciłam za nią 600 zł ) zabroniła krzyczeć przy skurczach partych, które po oksytocynie były bolesne niczym amputacja nogi na żywca. rodzic po ludzku ???? abstrakcja dla naszego personelu położnych i lekarzy. Podczas porodu nie byłam cięta, ale w środku pękłam i byłam szyta na żywca, lekarz robił to tak ,,delikatnie” jakby zażynał prosiaka. Szycie bolało jeszcze bardziej niż poród :/Nie można krzyzeć, bo dziecko może urodzić się niedotlenione. Moja przyjaciólka położna opowiadała mi historię, w której kobieta zamiast oddychać cały czas się darła, a jej dziecko o mały włos przez to nie umarło.

Ale nowość! Przecież już dawno o tym mówiła

To sie chochlowanie nazywa… Mialam. Bardziej bolesne i drastyczne niz poród dziecka.

[b]gość, 08-11-16, 00:12 napisał(a):[/b]To normalna procedura przy przyklejonym lozysku. Tez mialam robione tzw reczne wydobycie-zostalam uspiona i nie czulam zadnego bolu. Wiec sorry ale nie wierze w takie rewelacje;/Zazdrosze. Ja mialam to samo na żywca a później szycie na żywca. Miałam 40 szwow..

Obrzydliwe…tak wygląda rzeczywistość! Poród to potworne przeżycie! Nie żadna chwilą usłane fiolkami…

[b]gość, 07-11-16, 23:18 napisał(a):[/b]Hahaha pewnie wsadził po pachy, co za pierdoly ona opowiada 🙂 jeszcze nie słyszałam o takiej *interwencji *To malo slyszalas.

No i dobrze.tez bym tak zrobiła jesli byloby mnie na to stać

I to wszystko w takiej renomowanej i drogiej klinice w jakiej ona była? Jasne 😉

Hmmm u nas robi się łyzeczkowanie a nie “wydrapuje paznokciami”, Amerykanki powinny przyłączyć się do akcji “Rodzić po ludzku” ;>

To normalna procedura przy przyklejonym lozysku. Tez mialam robione tzw reczne wydobycie-zostalam uspiona i nie czulam zadnego bolu. Wiec sorry ale nie wierze w takie rewelacje;/

No i tak sie czasem dzieje. Czeg się spodziewała? haha 😀