Oficjalny akt zgonu Tomasza Mackiewicza
Historią Tomasza Mackiewicza żyła cała polska. Polski himalaista, miłośnik gór, człowiek z przeszłością wybrał się z Eli Revol po szczyt Nanga Parbat. Niestety zakończenie historii jest tragiczne.
Nie będzie pogrzebu Mackiewicza. Wiemy dlaczego
W momencie zdobycia szczytu nastąpiła katastrofa – Mackiewicz dostał choroby wysokościowej i wraz z Eli zaczęli bardzo szybko schodzić w dół. Nietety nie udało się uratować himalaisty i został on w szczelinie Nangi na wysokości ok. 7000 metrów.
Akcja ratunkowa zakończyła się uratowaniem Ravol, Mackiewicz nie miał szans na przeżycie.
Byłem jednym z tych, który decyzję o tym, by zakończyć misję ratunkową, podjęli. To nie są łatwe decyzje, wymagają głębokiego przeanalizowania sytuacji. W tej konkretnej sytuacji kontynuowanie akcji przy załamującej się pogodzie na wysokości ponad 7000 metrów, groziło śmiercią ratowników i miało bliskie zeru szanse na powodzenie
– powiedział w rozmowie z Gazetą Wyborczą Robert Szymczak.
Eli Revol: ostatnie WZRUSZAJĄCE wyznanie o Tomaszu Mackiewiczu
Na dzień śmierci Tomka Mackiewicza przyjęto 30 stycznia. Ojciec polskiego himalaisty, Witold Mackiewicz, otrzymał już akt zgonu syna
– poinformował na swoim Twitterze UWAGA! TVN.
Niestety Tomasz Mackiewicz przegrał z żywiołem.
Ostatnie zdanie jakby to coś nowego. Szkoda gościa ale taką mial pasje, tak żył.
gość, 20-03-18, 15:23 napisał(a):Nie szastaj znakami interpunkcyjnymi, żona z pewnością też dostała.
On nie miał żony, był rozwiedziony a żył w konkubinacie!
gość, 20-03-18, 15:23 napisał(a): Ona nie była jego żoną
Ojciec?!?! A żona?
Młode kobiety są zdania, że żona jest najważniejsza, bo są żonami i mąż ma teściów “odstawić”. Starsze uważają, że rodzice są ważniejsi, a ich syn musi najbardzjej kochać mamunię, bo ma jedną, a z żoną nigdy nic nie wiadomo, obłuda. Ojciec dostał akt zgonu, tragedia, bo to “tylko” krew z krwi, stwórca, opiekun i wychowawca.
Pana Tomasza zostawiła jego partnerka i poszła ratować siebie ! Elizabeth zrobiła to już po raz drugi! Dlaczego nikt nie oskarży jej o to że zostawiła Pana Tomka na pewną smierć. Na początku mowila że był prawie umierający a potem że był przytomny i że obiecała że wróci po niego!
Tomek…..