Partner Katarzyny Glinki pokazał piękne zdjęcie z ciężarną aktorką. Zdradził, kiedy dokładnie rodzi
Katarzyna Glinka (42 l.) spodziewa się drugiego dziecka razem ze swoim partnerem Jarosławem Bienieckim. Ukochany aktorki pokazał piękne zdjęcie z ciążowej sesji i zdradził datę porodu.
Katarzyna Glinka na zdjęciu z nagim, ciążowym brzuszkiem. Dodała je w słusznej sprawie
Katarzyna Glinka – kiedy urodzi dziecko?
Katarzyna Glinka z narzeczonym stanowczo sprzeciwiają się zakazowi porodów rodzinnych. Gwiazda prosiła internautów o podpisywanie petycji w tej sprawie. Bardzo obawia się rodzenia dziecka w samotności.
To wyjątkowy moment w życiu rodziców, który zostaje w pamięci na zawsze i ogromne wsparcie dla rodzącej. Mam wrażenie, że jest o co powalczyć i przemyśleć czy nie da się przeprowadzać porodów rodzinnych zachowując jednocześnie wszelkie możliwe środki ostrożności – napisała.
Partner Kasi, Jarosław, opublikował z nią zdjęcie i zdradził, że data porodu została wyznaczona na za dwa tygodnie. Gwiazda wygląda kwitnąco.
https://www.instagram.com/p/B_EwuK4HsqJ/?utm_source=ig_web_copy_link
Katarzynę Glinkę paraliżuje myśl samotnego porodu
Narzeczony aktorki również oskarżył media o podsycanie paniki.
Zobaczcie, czym epatujecie: „zakażona kobieta zmarła po porodzie”, „nie żyje dwóch nastolatków zakażonych koronawiruszem”, „zmarł 14-latek zakażony koronawirusem”
W żadnym z tych artykułów nie ma wzmianki o tym, że śmiertelność ludzi poniżej 30 czy 40 lat jest prawie zerowa. Nie ma też informacji, że na grypę i powikłania po niej umierają każdego roku w Polsce setki albo tysiące osób do 20 roku życia a nawet do 10 roku życia.
Oczywiście, każda śmierć jest wielką tragedią. Tylko pokazywanie jej w ten sposób budzi absolutnie nieuzasadnioną grozę.
ZOBACZ WIĘCEJ: Narzeczony Katarzyny Glinki wybuchnął na Instagramie: „OSKARŻAM MEDIA ‼ O SIANIE I PODSYCANIE PANIKI”
Życzymy parze dużo spokoju w tym trudnym czasie i szczęśliwego rozwiązania.


Partner Glinki ma bardzo mocne parcie na bycie celebrytą. Zarabia na organizowaniu biegów i z tego żyje, wiec tym razem trzeba próbować innej niezbyt wymagającej roboty, żeby kasa była. Może celebryctwo, jakies sponsorowane posty w social mediach, może narzeczona pomoże. Żenujący typ.
Czterdziestoletni chlop a takie glupoty opowiada, szkoda slow i czasu na czytanie o nich…
Uważam, że brak porodów rodzinnych to jakaś głupota. Do roboty można iść, jechać mpk, wyprowadzać psa. Ale jak mąż mieszkający z tą samą kobietą przywozi ją do szpitala to już musi wyjąć, bo wszystkich pozaraża. On jest takim samym zagrożeniem jak ta kobieta. Z resztą obecnie największym zagrożeniem jest sam personel medyczny. Czy ktoś wie czemu tetaz zarażone koronawirusem jest czterodniowe niemowlę? Czy matka była chora czy personel sprzedał? Bo w mediach brak wzmianki….