Każdy, kto po raz pierwszy widzi zdjęcia Paulli sprzed kilku lat, jest w co najmniej lekkim szoku.

Fakt, piosenkarka zmieniła się praktycznie nie do poznania. Chodzi nie tylko o fryzurę, makijaż, ubiór, ale i cerę.

Bo dziś Paulla wygląda młodziej niż kilka lat temu, kiedy to nałogowo niemal korzystała z solarium. Jej znajome twierdzą w magazynie Gwiazdy, że pamiątką po tym jest nieodwracalnie zniszczona skóra, którą najwyraźniej chowa pod grubą warstwą makijażu.

– Paulla zawsze uważała, że najlepiej wygląda z mocną opalenizną. Przez cały rok chciała być strzaskana na heban – mówi tygodnikowi jej znajoma. – Na nic się zdawały nasze sugestie, że kiedyś będzie żałowała tego koszmarnego nawyku. Wtedy nie chciała słuchać naszych rad i dlatego jej cera, choć jest jeszcze młodą kobietą, nie jest gładka ani sprężysta.