Pod postem Oli Kwaśniewskiej rozpętała się dyskusja. Fanka: “Jeszcze nigdy nie byłam tak rozczarowana ludźmi”
Aleksandra Kwaśniewska od lat prężnie działa w sieci. Jej konto na Instagramie obserwuje ponad 350 tysięcy osób. Na jaki kontent stawia córka prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego? Szeroko rozumiany lifestyle. Dziennikarka chętnie pokazuje też w internecie najbliższych – rodziców oraz męża. I to właśnie zdjęcie z ukochanym Kubą Badachem i choinką wywołało ostatnio poważną dyskusję…
Fani krytykują świąteczny post Agnieszki Kaczorowskej. Tancerka prędko odpowiedziała!
Aleksandra Kwaśniewska jednym wpisem wywołała w sieci burzę
Czy świąteczne zdjęcie może sprowokować ostrą wymianę zdań na istotne tematy? Okazuje się, że bez najmniejszego problemu. A przekonała się o tym ostatnio Ola Kwaśniewska. 42-latka pokazała urocze zdjęcie z mężem, które podpisała w następujący sposób:
No i jak tam u Was? Wesołość, spokój czy melancholia? No i przede wszystkim: poziom nasycenia kapuściano-grzybowo-makowego satysfakcjonujący czy ciągniecie z tym do Sylwestra?
Anna Mucha pokazała za dużo? Aktorka złożyła życzenia fanom topless!
I choć zdecydowana większość udzielała sympatycznych odpowiedzi na pytania celebrytki, znaleźli się i tacy, którzy w zdjęciu i jego opisie zobaczyli nietakt. Jedna z obserwatorek Aleksandry w komentarzu nawiązała do wojnie w Strefie Gazy, a także pustek w Betlejem.
Ogromny smutek, że w miejscu urodzenia Chrystusa od kilku miesięcy trwa ludobójstwo na skalę nieporównywalnie większą, niż na Ukrainie, ale jakoś nikogo to nie obchodzi. Trudno świętować ze świadomością, że cierpienie niewinnych ma różne stopnie ważności… – napisała internautka.
Co na to Aleksandra?
Obchodzi, ale żeby wytrzymać psychicznie całe zło świata, musimy dbać o swój dobrostan. Inaczej tego nie dźwigniemy.
Myślicie, że to koniec dyskusji? Nic z tych rzeczy. Obserwatorka nie dała za wygraną i dalej ciągnęła temat. Odpowiedź Oli z pewnością dodała tylko oliwy do ognia.
Dziękuję, Pani Olu. Jednym krótkim zdaniem odpowiedziała Pani na pytanie, które nurtowało mnie, odkąd jestem małą dziewczynką: “Jak to możliwe, że dopuszczono do Holokaustu, jak to się stało, że nikt tego nie powstrzymał?”. A to takie proste przecież – obywatele Niemiec, ale też Amerykanie (…) “dbali o swój dobrostan”, naturalnie. Nie, Pani Aleksandro, tam dzień w dzień giną dzieci, a ci, którzy milczą dbają o dobrostan zbrodniczego państwa Izrael. Tak samo, jak ci, którzy “nie będą się wypowiadać na temat, o którym nic nie wiedzą”. (…) Widzenie i świadomość selektywna, czekanie, aż Palestynczycy znikną z powierzchni ziemi i wtedy będzie można wylewać krokodyle łzy. Jeszcze nigdy nie byłam tak rozczarowana ludźmi, tak zwanymi “autorytetami”, jak dziś.
Sandra Kubicka i Alek Baron już wtedy dawali znaki, że spodziewają się dziecka
I tym razem Kwaśniewska nie zostawiła wypowiedzi obserwatorki bez reakcji. Prezenterka zdecydowała się jednak tym razem na dłuższą wypowiedź.
Popełnia pani tyle błędów w założeniach, że nie wiem od czego zacząć. Po pierwsze, ani nie milczę na temat wojny w Gazie, ani nie zachęcam do milczenia. Wielokrotnie odsyłałam Was tu na konta osób, które rzetelnie o niej informują. Również o tym, jak można pomóc. Porównanie do Holokaustu w ogóle pominę, bo jest absurdalne. Tu nic się nie dzieje w obrębie naszego bezpośredniego wpływu. Czy mamy udawać, że tego nie ma? Absolutnie nie. Ale oczekiwanie ode mnie, że w związku z tym nie obejdę Świąt i postaram się zepsuć je innym jest bzdurnym pojmowaniem wrażliwości. Ten dobrostan, który tak panią oburzył, a którego znaczenia chyba pani nie rozumie, oznacza tyle, że skądś musimy mieć siłę, żeby dźwigać problemy i swoje, i świata. Tylko w dobrej formie psychofizycznej możemy pomagać innym. W złej, to my potrzebujemy pomocy. Wymuszanie na ludziach, że mają się doprowadzić do skraju rozpaczy myśląc tylko o Gazie nie jest ani rozsądne, ani skuteczne, ani szlachetne – wyjaśniła Aleksandra Kwaśniewska.
Czy Ola ma rację?

