Celebrytka Helena Deeds, którą widzowie mogli lepiej poznać, dzięki programom „Żony Hollywood” oraz „Żony Miami”, trafiła do szpitala.

Gwiazda wróciła do Polski, aby odwiedzić syna i pojawić się na premierze filmu „Wieczór kawalerski”. Niestety przylot do kraju skończył się dla gwiazdy tragicznie. Choć zachwyciła swoją białą, elegancką marynarką i spodniami oraz złotą biżuterią, jej blichtr nie trwał długo.

Helena Deeds na premierze filmu

Fot. Wojtalewicz Jarosław/AKPA

Helena nie weszła nawet na salę kinową

Helena Deeds przewróciła się i chociaż początkowo, nie wyglądało to groźnie, ostatecznie trzeba było wezwać pogotowie. Celebrytka upadła na plecy i podparła się ręką w taki sposób, że ją złamała i to aż w trzech miejscach!

Zabrali celebrytkę na SOR szpitala praskiego i poddali operacji. Bez niej by się nie obyło, bo ból był tak duży, że Helenie robiło się słabo:

Wszystko wydarzyło się jeszcze przed rozpoczęciem premiery. Cieszyłam się, że jestem znów w Warszawie z przyjaciółmi i będę mogła zobaczyć film – mówiła Deeds w rozmowie z Super Expressem.

Oto wszystkie bohaterki 2. sezonu Żon Hollywood (FOTO)

Tłumaczyła, że tuż po wejściu na sale tłum ją popchnął i niefortunnie upadła: 

Wchodziliśmy na salę premierową i ktoś idący za mną w tłumie popchnął mnie lub nadepnął na moją kreację. Upadłam, podłożyłam rękę, by się ratować i skończyło się złamaniem w trzech miejscach z przemieszczeniem. Na szczęście przyjaciele się mną zaopiekowali. Przyjechała karetka. Wylądowałam na SOR-ze, zostałam profesjonalnie i miło potraktowana, za co bardzo dziękuję. Ręka jest w gipsie i będzie wymagała szybkiej operacji, aby mogła być sprawna  – dodała.

Helena Deeds na premierze filmu

Helena Deeds, fot. Wojtalewicz Jarosław/AKPA

Żony Hollywood opowiadają o trudnych początkach w Stanach

Jak ocenia opiekę medyczną?

Gwiazda nie miała zastrzeżeń, co do pracy personelu medycznego. Podkreślała, że wszyscy w szpitalu od razu się nią zajęli i byli bardzo życzliwi:

Zajął się mną bardzo profesjonalny doktor Kamil Bujnowski, jestem mu bardzo wdzięczna. Wszyscy w Szpitalu Praskim zaopiekowali się mną życzliwie – zapewniała.

Mamy nadzieję, że szybko wróci do pełni zdrowia.