Przyjaciel Kołaczkowskiej opublikował intymne nagranie. Wyciska z oczu łzy!
Joanna Kołaczkowska odeszła 17 lipca 2025 roku. Aktorka kabaretowa zachwycała wszystkich swoim talentem i niezwykłą osobowością. Informację o jej śmierci jako pierwszy przekazał kabaret Hrabi w nocy ze środy na czwartek. 59-latka zmarła po krótkiej i bardzo intensywnej walce z chorobą nowotworową. Chorowała od kwietnia 2025 roku, ale robiła to w ciszy i z dala od mediów społecznościowych. Odeszła w otoczeniu ukochanych osób, rodziny i najbliższych przyjaciół. Filip Cembala zabrał głos po śmierci przyjaciółki. Pożegnał ją w poruszający sposób i zamieścił prywatne wideo.
To one mają zastąpić Kołaczkowską w kabarecie Hrabi? Jej plan wyszedł na jaw po śmierci
Joanna Kołaczkowska nie żyje. Przyjaciel aktorki opublikował intymne nagranie
Joanna Kołaczkowska jeszcze na początku tego roku była bardzo aktywna zawodowo i chętnie występowała podczas koncertów oraz skeczów kabaretowych. Niestety, ale w kwietniu 2025 roku usłyszała diagnozę raka i wtedy musiała odwołać wszystkie projekty zawodowe. Skupiła się wtedy na ratowaniu zdrowia, ale po kilku miesiącach przegrała walkę z rakiem:
Z ogromnym bólem i smutkiem zawiadamiamy, że odeszła Joanna Kołaczkowska… Nasza Asia. Przyszło jej zmierzyć się z najgorszym i najbardziej agresywnym przeciwnikiem. Walczyła dzielnie, z godnością, z nadzieją. My razem z nią. Wyczerpaliśmy niestety wszystkie dostępne formy leczenia. Wierzyliśmy w cud. Cud nie nastąpił — poinformowali członkowie grupy kabaretu Hrabi.
Ewa Gawryluk wspomina ostatnią rozmowę z Kołaczkowską. „Joasi już nie ma…”
Filip Cembala bardzo przeżył wiadomość o śmierci przyjaciółki Joanny Kołaczkowskiej. Postanowił uczcić jej pamięć w formie pożegnalnego wpisu oraz nagrania na Instagramie. Zamieścił w sieci prywatne nagranie, które idealnie oddawało charakter i niezwykłe poczucie humoru Joanny Kołaczkowskiej:
Są ludzie niezastąpieni. Narodowa dilerko radości. Przyjaciółko w saudade. Stolico skromności. Śniłaś mi się dzisiaj, kazałaś przekazać… Dziękuję za ten sen. Ten dzisiejszy i ten, który śniłem dzięki tobie przez ostatnie lata. Każde słowo, które ocierałoby się o sens tego pożegnania — mnie omija. Każde, które chce być wyznaniem tego, jak bardzo jesteś kochana i niezastąpiona — jest za ciasne… […] W imieniu swoim i narodu, który swoim nieludzkim talentem zapraszałaś do radości przez lata: dziękuję, że nam się przytrafiłaś Asiulko… — napisał Filip Cembala w poście na Instagramie.



![]()