“Pseudowznowa”. Adrian Szymaniak przekazał po wizycie u lekarza
Po miesiącach intensywnej i wyczerpującej walki o zdrowie Adrian Szymaniak ponownie zabrał głos, dzieląc się najnowszymi informacjami na temat swojego stanu. Uczestnik „Ślubu od pierwszego wejrzenia” od dawna otwarcie mówi o chorobie i leczeniu, a jego kolejne wpisy śledzą tysiące osób. Tym razem przekazał wieści, na które wielu czekało.
Kim jest Adrian Szymaniak?
Adrian Szymaniak zdobył popularność dzięki udziałowi w telewizyjnym eksperymencie „Ślub od pierwszego wejrzenia”, w którym uczestnicy poznają się dopiero w dniu ślubu. W jego przypadku program okazał się początkiem prawdziwej miłości i razem z Anitą stworzyli szczęśliwy związek oraz doczekali się dwójki dzieci.
Ich historia nie zakończyła się jednak na telewizyjnym show. 12 grudnia 2025 roku para ponownie stanęła na ślubnym kobiercu, tym razem już z dala od kamer i medialnego zgiełku. Od dawna marzyli o spokojnej ceremonii, a decyzję o jej przyspieszeniu podjęli m.in. ze względu na chorobę Adriana. Uroczystość ta stała dla nich kolejnym, pięknym rozdziałem w ich wspólnej historii.
Zobacz więcej: Anita ze “ŚOPW” zdradziła, ile wydają na leczenie chorego Adriana. Horrendalne kwoty
Diagnoza i choroba Adriana Szymaniaka
Niestety spokojne życie Adriana i Anity zostało brutalnie przerwane przez trudną diagnozę. W lipcu ubiegłego roku Adrian trafił do szpitala z niepokojącymi objawami neurologicznymi. Badania wykazały glejaka IV stopnia — jednego z najgroźniejszych nowotworów mózgu. Konieczna była operacja usunięcia guza. Niestety, mimo leczenia choroba wróciła, zmuszając go do kolejnego zabiegu.
Od chwili diagnozy Adrian otwarcie opowiada o swojej walce w mediach społecznościowych. Dzieli się zarówno trudnymi momentami, jak i drobnymi zwycięstwami, nie ukrywając przy tym, że rokowania nie należą do optymistycznych. Mimo przeciwności nie traci determinacji i nie poddaje się w walce o zdrowie. W tym wymagającym czasie największą siłą i oparciem pozostaje dla niego Anita, która nie odstępuje go na krok.
Zobacz więcej: Walczący z rakiem Adrian Szymaniak prosi polityków o pomoc. Apeluje o jedno
Adrian Szymaniak przekazał nowe wieści ws. stanu zdrowia
Od kilku miesięcy Adrian korzysta z nowoczesnej metody leczenia TTFields Optune — technologii wykorzystującej pola elektryczne do hamowania podziałów komórek nowotworowych. Terapia jest jednak niezwykle kosztowna, dlatego konieczne było uruchomienie zbiórki. Miesięczny koszt leczenia sięga aż 120 tysięcy złotych.
Niedawno Anita podsumowała ostatnie miesiące walki o zdrowie męża i przekazała dobre wiadomości, bo najnowsze badania nie wykazały pojawienia się nowych zmian w mózgu. Teraz sam Adrian zabrał głos w mediach społecznościowych. Na Instagramie poinformował, że choroba jest w remisji i jak podkreślił, wszystko wskazuje na to, że stopniowo się cofa.
To, co pojawiło się w styczniu, coś, co mnie nie wpuściło do badań klinicznych, oczywiście było pewną aktywnością, która się świeciła na kontraście. Dzisiaj można jednak jasno stwierdzić, że jest to “pseudowznowa”. Jest to efekt utrzymujący się po radioterapii, są to zniekształcone komórki, które na obrazie nie są do końca czytelne, wtedy ta zmiana powiększała się. Dziś jest na remisji (…), będzie stopniowo znikać – przekazał Szymaniak.
Adrian przyznał również, że mimo obiecujących efektów terapii jego codzienność wciąż nie jest łatwa. Choć leczenie przynosi dobre rezultaty, on sam nadal zmaga się z osłabieniem i gorszym samopoczuciem, które są skutkiem intensywnej chemioterapii.
Moje gorsze samopoczucie wiąże się z dużą dawką chemii i jest spowodowane tym, że jeszcze utrzymuje się obrzęk mózgu, w związku z czym zażywam niewielką dawkę sterydów – dodał.
Zobacz więcej: Adrian Szymaniak walczący z glejakiem w poniedziałek przekazał wieści ws. zdrowia




