Walczący z rakiem Adrian Szymaniak prosi polityków o pomoc. Apeluje o jedno
Życie Adriana Szymaniaka zmieniło się zupełnie, gdy usłyszał diagnozę nowotworu. Teraz poddał się nowym metodom leczenia. W najnowszym wpisie zaapelował do polityków o pomoc.
Adrian Szymaniak ma nowotwór
Rok 2025 brutalnie zweryfikował plany Adriana Szymaniaka. Nagłe objawy neurologiczne doprowadziły go na oddział szpitalny, gdzie usłyszał wyrok: agresywny nowotwór. Od tamtej chwili każdy jego dzień to zaciekła bitwa o życie, wypełniona operacjami i wyczerpującą onkologią. Standardowe leczenie to jednak za mało. Szansą dla Adriana stała się innowacyjna technologia TT Fields Optune, która za pomocą pól elektrycznych hamuje namnażanie się komórek rakowych.
Choć terapia pozwala mu przebywać w domu, wiąże się z koniecznością niemal całodobowego noszenia specjalistycznego sprzętu. Największą przeszkodą nie jest jednak dyskomfort, a astronomiczna cena. Przy braku refundacji w Polsce, miesięczny koszt kuracji to aż 120 tys. zł. Bez pomocy ludzi dobrej woli, walka o życie warta miliony złotych jest z góry skazana na porażkę.
Horrendalne ceny leczenie Szymaniaka
Za pośrednictwem mediów społecznościowych Adrian Szymaniak podzielił się w czwartek pełną emocji relacją, w której przybliżył internautom swoją trudną sytuację. Gwiazdor podkreślił, jak duże są obecnie koszty leczenia.
Choroba, która zabija! Giloblastoma (GBM). Nie bez powodu określana za jeden z najbardziej złośliwych i agresywnych nowotworów na świecie! vs URZĄDZENIE MEDYCZNE. Przebadany od lat dostępny w wielu krajach, w połączeniu z innymi terapiami leczenia, dający nadzieję. w większości uznawany za kolejną standardową terapią leczenia GBM Glejaka Wielopostaciowego. Hamuje podział komórek nowotworowych przez ciągle działające fale elektromagnetyczne. Cena? Jedyne 30 tys. euro – pisze Szymaniak.
Adrian Szymaniak podzielił się również zdjęciami z terapii.
Dostęp do tak drogiej terapii jest poza zasięgiem większości chorych. Wielu z nich nawet nie próbuje zakładać zbiórek i szuka innych możliwości. Mam go dzięki Wam. Jednak w Polsce nie mamy na to na razie szans. Mija dziewiąty miesiąc mojego życia z… Poznałem już wiele osób, które żyją latami z tym rozpoznaniem. Każda z tych osób miała system TTF Optune — dodaje Adrian Szymaniak.
Adrian Szymaniak apeluje do polityków
Adrian Szymaniak podkreślił, że podczas gdy wiele państw zdecydowało się na pełną refundację tej terapii, Polska wciąż nie wypracowała odpowiednich mechanizmów finansowania, pozostając w tyle za międzynarodowymi standardami.
TTF Optune jest finansowany przez państwo w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Szwajcarii, Austrii, Japonii, Francji, Hiszpanii, Czechach oraz w Szwecji. Mam marzenie, aby w Polsce nastąpił przełom i aby terapia TTF była dostępna dla większości chorych w naszym kraju, a jest nas według najnowszych danych ok. 100-1500 osób – stwierdził.
Szymaniak podkreślił, że zrobi wszystko, co może, aby w kwestii leczenia osób chorych na nowotwór zaszły zmiany w kraju. Podkreślił, że medycyna jest bezpośrednio powiązana z polityką.
Chcielibyśmy głośno mówić o tym, że to sprzęt ratujący życie i pisaliśmy już oficjalne pisma w tej sprawie, tak aby inni chorzy nie musieli rezygnować, prosić o pieniądze czy zastanawiać się, ile warte jest życie. Tym samym będę się angażować o stworzenie miejsca do rozmów i dialogu z NFZ oraz przedstawicielami parlamentowego zespołu ds. onkologii, co można zrobić, aby dokonać pewnych zmian. Pamiętajmy, że medycyna i refundacje to nie tylko lekarze, ale w dużej mierze również polityka – tłumaczy mężczyzna.
Adrian zamierza walczyć o to, żeby każdy chory miał równe szanse leczenia.
Na zdjęciu ze mną prof. Maciej Harat to jeden z prekursorów wprowadzenia tej terapii w Polsce, próbujący zrewolucjonizować podejście do leczenia. Do tego empatyczny człowiek, do którego wiedzy mam ogromne zaufanie. Marzenia są po to, aby je realizować, spróbuję zrobić coś i dla tego od siebie, żeby każdy chory miał do tego dostęp. Żeby nikt nie musiał wybierać między życiem a pieniędzmi. Dziękuję za to, że ja mogę tę szansę mieć. Rozpocznijmy rozmowy — zaapelował Adrian Szymaniak.
W nadziei na zainicjowanie merytorycznej dyskusji autor wpisu wywołał do tablicy resort zdrowia oraz posłów Koalicji Obywatelskiej, Grzegorza Napieralskiego i Markka Hoka, oznaczając ich w swojej publikacji.




