Rihanna uważa, że zdrada Jaya Z to ŚCIEMA?
O nowej płycie Beyonce (34 l.) i spustoszeniu, które wywołała ona w sieci, wypowiedzieć chce się każdy. Kim Kardashian robi wszystko, by uwaga mediów ponowie skupiła się na niej, Rachel Roy i Rita Ora za to marzą, by prasa zainteresowała się kimś innym niż one.
Zobacz: Rita Ora komentuje swój romans z Jayem Z
Przyszła pora na Rihannę (28 l.), która jakiś czas temu również była oskarżona o romans z raperem. Kilka miesięcy temu wyszło na jaw, że agent gwiazdy sam rozpuścił tę plotkę, by pomóc w karierze swojej klientce.
Znajomy RiRi zdradza, że piosenkarka szanuje Beyonce i jej męża. Jay Z pomógł Barbadosce w karierze i zawsze będzie mu wdzięczna. Zdaniem piosenkarki pan Carter jest gentlemanem poświęconym rodzinie i w życiu nie zdradziłby ukochanej.
Zatem płyta Bey to jedna wielka mistyfikacja?
Zobacz: ZDRADA KONTROLOWANA – CO TO TAKIEGO?



[b]gość, 04-07-16, 20:20 napisał(a):[/b]a jej Umbrella to kto w oryginale śpiewaEee Rihanna
a jej Umbrella to kto w oryginale śpiewa
[b]gość, 27-04-16, 16:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-16, 15:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-16, 13:47 napisał(a):[/b]Tak, teraz wszystkie zaprzeczają i opowiadają jaki szacunek mają do Beyonce…bla,bla,bla.Gówno prawda. W każdej plotce jest ziarno prawdy. A te plotki nie powstały po wydaniu płyty, tylko wiele lat wcześniej. Od początku kariery Riri mówi się, że spała z Jay Z. Tak samo u Rity. Beyonce podłapała temat do płyty i tyle. Są kliknięcia, są lajki, są pobrania, więc kasa się zgadza. I tylko o to chodzi. Wiecie ile jest małżeństw, które istnieją tylko na papierze? A do tego w Hollywood? A tu chodzi o miliony jak nie i więcej. Pamiętajcie, że ten co ma dużo chce jeszcze więcej. To jest taki typ ludzi. I nie uwierzę, że Jay Z mając tyle lasek u swego boku nie skusiłby się na jakąś. A tym bardziej czarny.Udawalabys przez 10 lat dla pieniędzy? Bo chyba nikt by tego nie męczył się przez tyle czasu i udawał, tego nie można udawać pp prostu się nie da i widać gołym okiem kiedy ktoś udaje. Z szacunku do samej siebie nie potrafilabym tym bardziej urodzić dziecko dla pieniędzy by się męczyć, wy tylko czytacie te bzdury i słuchacie to czego chcecie usłyszeć, że nie można być szczęśliwym byc sławnym i mieć pieniądze bo to zbyt piękne dla nas prawa? Ale oni się kochaja i to widać a nawet jakby rozwód im nie zaszkodzi zarobią na tym jeszcze więcej a jak widać nie muszą ponieważ Beyonce potrafi kręcić interes jak i Jay z i razem czy osobno dali by radę ;)[/quote]Dokładnie. Tym bardziej ze Beyonce nie jest przeciętna Kowalska ktora musiałaby si martwić o utrzymanie swoje, dziecka, zmagać sie z rzeczywistością. Sama ma kasy pod sufit u fanów na całym świecie, którzy nakręcają jej biznes. Miec takie możliwości i jeszcze sie męczyć w jakims beznadziejnym związku ? Głupota[/quote]10 lat? A może ją zdradza np. rok? Nie wiadomo. Więc to wcale nie jest tak, że “są happy na pewno, bo nie siedziałaby z nim 10 lat itd”
Ludzie, przecież słowa do płyty nie były pisane przez nią… Tylko przez sztab ludzi i myślicie ze ona poszła i powiedziała ” napiszcie o zdradzie bo Jay mnie zdradza “. Ludzie od wizerunku wiedzieli co sie sprzeda i o czym ma byc płyta, a to całe zamieszanie jest tylko na jej plus =kasa kasa kasa
wredny pysk
A wpier*dol w windzie za co dostał???
[b]gość, 27-04-16, 19:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-16, 12:52 napisał(a):[/b]mam przeczucie że ten jay z to niezły yebaka , a bey dobrze wie że ja zdradza , tylko jak większość polskich szarych mysz przyjmuje to na klatę i dalej mu obciaga,bo spermodawca jest jej panem i sensem życia Aleś głupia. Co ci w ogóle przyszło do głowy, żeby się porównywać do Beyonce, bo piszesz osobie, widać dobrze znasz temat.[/quote]Heh bez kitu, typiara chyba opisuje swoje doswiadczenia.
pewnie sama z nim spala tylko tak mowi jaki on porzadny.. ci murzyni to bzykaja wszystko co sie rusza
[b]gość, 27-04-16, 19:43 napisał(a):[/b]A wpier*dol w windzie za co dostał???Za to że ci puścił oczko przy kasie w biedronce.
[b]gość, 27-04-16, 12:52 napisał(a):[/b]mam przeczucie że ten jay z to niezły yebaka , a bey dobrze wie że ja zdradza , tylko jak większość polskich szarych mysz przyjmuje to na klatę i dalej mu obciaga,bo spermodawca jest jej panem i sensem życia Aleś głupia. Co ci w ogóle przyszło do głowy, żeby się porównywać do Beyonce, bo piszesz osobie, widać dobrze znasz temat.
[b]gość, 27-04-16, 19:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-16, 19:43 napisał(a):[/b]A wpier*dol w windzie za co dostał???Za to że ci puścił oczko przy kasie w biedronce.[/quote]Hahaha, dobre.
[b]gość, 27-04-16, 13:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-16, 13:16 napisał(a):[/b]Oni mają intercyzę. Gdyby Jay zdradził Beyonce, rozwiodłaby się z nim i założyła własną wytwórnię (jeśli jeszcze jej nie ma). Cebulaczki myślą, że bogata i dumna kobieta znosiłaby ze spokojem zdrady męża.Za dużo zarabiają razem, by się rozwieść. Kasa zaślepi każdego.[/quote]Ona ma swoją wytwórnię Parkwood Entertainment
[b]gość, 27-04-16, 15:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-16, 13:47 napisał(a):[/b]Tak, teraz wszystkie zaprzeczają i opowiadają jaki szacunek mają do Beyonce…bla,bla,bla.Gówno prawda. W każdej plotce jest ziarno prawdy. A te plotki nie powstały po wydaniu płyty, tylko wiele lat wcześniej. Od początku kariery Riri mówi się, że spała z Jay Z. Tak samo u Rity. Beyonce podłapała temat do płyty i tyle. Są kliknięcia, są lajki, są pobrania, więc kasa się zgadza. I tylko o to chodzi. Wiecie ile jest małżeństw, które istnieją tylko na papierze? A do tego w Hollywood? A tu chodzi o miliony jak nie i więcej. Pamiętajcie, że ten co ma dużo chce jeszcze więcej. To jest taki typ ludzi. I nie uwierzę, że Jay Z mając tyle lasek u swego boku nie skusiłby się na jakąś. A tym bardziej czarny.Udawalabys przez 10 lat dla pieniędzy? Bo chyba nikt by tego nie męczył się przez tyle czasu i udawał, tego nie można udawać pp prostu się nie da i widać gołym okiem kiedy ktoś udaje. Z szacunku do samej siebie nie potrafilabym tym bardziej urodzić dziecko dla pieniędzy by się męczyć, wy tylko czytacie te bzdury i słuchacie to czego chcecie usłyszeć, że nie można być szczęśliwym byc sławnym i mieć pieniądze bo to zbyt piękne dla nas prawa? Ale oni się kochaja i to widać a nawet jakby rozwód im nie zaszkodzi zarobią na tym jeszcze więcej a jak widać nie muszą ponieważ Beyonce potrafi kręcić interes jak i Jay z i razem czy osobno dali by radę ;)[/quote]Dokładnie. Tym bardziej ze Beyonce nie jest przeciętna Kowalska ktora musiałaby si martwić o utrzymanie swoje, dziecka, zmagać sie z rzeczywistością. Sama ma kasy pod sufit u fanów na całym świecie, którzy nakręcają jej biznes. Miec takie możliwości i jeszcze sie męczyć w jakims beznadziejnym związku ? Głupota
[b]gość, 27-04-16, 13:47 napisał(a):[/b]Tak, teraz wszystkie zaprzeczają i opowiadają jaki szacunek mają do Beyonce…bla,bla,bla.Gówno prawda. W każdej plotce jest ziarno prawdy. A te plotki nie powstały po wydaniu płyty, tylko wiele lat wcześniej. Od początku kariery Riri mówi się, że spała z Jay Z. Tak samo u Rity. Beyonce podłapała temat do płyty i tyle. Są kliknięcia, są lajki, są pobrania, więc kasa się zgadza. I tylko o to chodzi. Wiecie ile jest małżeństw, które istnieją tylko na papierze? A do tego w Hollywood? A tu chodzi o miliony jak nie i więcej. Pamiętajcie, że ten co ma dużo chce jeszcze więcej. To jest taki typ ludzi. I nie uwierzę, że Jay Z mając tyle lasek u swego boku nie skusiłby się na jakąś. A tym bardziej czarny. Udawalabys przez 10 lat dla pieniędzy? Bo chyba nikt by tego nie męczył się przez tyle czasu i udawał, tego nie można udawać pp prostu się nie da i widać gołym okiem kiedy ktoś udaje. Z szacunku do samej siebie nie potrafilabym tym bardziej urodzić dziecko dla pieniędzy by się męczyć, wy tylko czytacie te bzdury i słuchacie to czego chcecie usłyszeć, że nie można być szczęśliwym byc sławnym i mieć pieniądze bo to zbyt piękne dla nas prawa? Ale oni się kochaja i to widać a nawet jakby rozwód im nie zaszkodzi zarobią na tym jeszcze więcej a jak widać nie muszą ponieważ Beyonce potrafi kręcić interes jak i Jay z i razem czy osobno dali by radę 😉
Tak, teraz wszystkie zaprzeczają i opowiadają jaki szacunek mają do Beyonce…bla,bla,bla.Gówno prawda. W każdej plotce jest ziarno prawdy. A te plotki nie powstały po wydaniu płyty, tylko wiele lat wcześniej. Od początku kariery Riri mówi się, że spała z Jay Z. Tak samo u Rity. Beyonce podłapała temat do płyty i tyle. Są kliknięcia, są lajki, są pobrania, więc kasa się zgadza. I tylko o to chodzi. Wiecie ile jest małżeństw, które istnieją tylko na papierze? A do tego w Hollywood? A tu chodzi o miliony jak nie i więcej. Pamiętajcie, że ten co ma dużo chce jeszcze więcej. To jest taki typ ludzi. I nie uwierzę, że Jay Z mając tyle lasek u swego boku nie skusiłby się na jakąś. A tym bardziej czarny.
[b]gość, 27-04-16, 13:16 napisał(a):[/b]Oni mają intercyzę. Gdyby Jay zdradził Beyonce, rozwiodłaby się z nim i założyła własną wytwórnię (jeśli jeszcze jej nie ma). Cebulaczki myślą, że bogata i dumna kobieta znosiłaby ze spokojem zdrady męża.Za dużo zarabiają razem, by się rozwieść. Kasa zaślepi każdego.
Oni mają intercyzę. Gdyby Jay zdradził Beyonce, rozwiodłaby się z nim i założyła własną wytwórnię (jeśli jeszcze jej nie ma). Cebulaczki myślą, że bogata i dumna kobieta znosiłaby ze spokojem zdrady męża.
Kurcze już mam dość. Ludzie poczytajcie o czym jest ta płyta w pewnym sensie jest o Beyonce bo jest związana z tym tematem czyli o czarnych kobietach, niewolnicach zdradzanych i poniżanych o femizmie. Beynce jest feministką i specjalnie ta płyta jest o zdradach, sile i walce tych kobiet i w jakiś sposób chce im pomóc i dodać otuchy, ale na pewno nie jest o zdradach Jay z bo bezsensu by było stworzyć płytę tylko o zdradzie to debilne , ale kozak lubi wszystko przekręcac i potem są takie o to plotki, które nie mają nic wspólnego z sama płytą i Beyoncé. Tych bardziej zainteresowanych polecam przesłuchać płytę i obejrzeć film plus poczytać o czym tak naprawdę jest płyta, gorąco polecam 😉
[b]gość, 27-04-16, 13:00 napisał(a):[/b]Kurcze już mam dość. Ludzie poczytajcie o czym jest ta płyta w pewnym sensie jest o Beyonce bo jest związana z tym tematem czyli o czarnych kobietach, niewolnicach zdradzanych i poniżanych o femizmie. Beynce jest feministką i specjalnie ta płyta jest o zdradach, sile i walce tych kobiet i w jakiś sposób chce im pomóc i dodać otuchy, ale na pewno nie jest o zdradach Jay z bo bezsensu by było stworzyć płytę tylko o zdradzie to debilne , ale kozak lubi wszystko przekręcac i potem są takie o to plotki, które nie mają nic wspólnego z sama płytą i Beyoncé. Tych bardziej zainteresowanych polecam przesłuchać płytę i obejrzeć film plus poczytać o czym tak naprawdę jest płyta, gorąco polecam ;)Racja, płyta również nawiązuje do życia Beyonce do jej rodziny czy genów, ale też do życia prywatnego wieki zarzucało jej, ze jej życie jest na pokaz i ze pokazuje ze jest jak z obrazka, ale Beyonce sama mówiła że jej życie prywatne jest dla niej bardzo ważne i nie potrzebuje tego wszystkiego pokazywać jak np. Kardashianki. Płyta jest jej takim jakby pamiętnikiem, przemyśleniami i walkaąza kobiety czarnoskóre.Więc za nim coś napiszecie to zobaczcie płytę 🙂
[b]gość, 27-04-16, 13:16 napisał(a):[/b]Oni mają intercyzę. Gdyby Jay zdradził Beyonce, rozwiodłaby się z nim i założyła własną wytwórnię (jeśli jeszcze jej nie ma). Cebulaczki myślą, że bogata i dumna kobieta znosiłaby ze spokojem zdrady męża.Sama jestes cebulaczkiem. Najwieksze cebulaki uzywaja wlasnie tego okreslenia. Napierdala od Ciebie cebula na kilometr pogardliwa pindo
mam przeczucie że ten jay z to niezły yebaka , a bey dobrze wie że ja zdradza , tylko jak większość polskich szarych mysz przyjmuje to na klatę i dalej mu obciaga,bo spermodawca jest jej panem i sensem życia
Kurde ona jest podła a sama była na liście