Robert Redford żegna zmarłego syna. “Ból po stracie dziecka jest niezmierzony”

Syn Roberta Redforda nie żyje, fot. Forum Syn Roberta Redforda nie żyje, fot. Forum

Robert Redford (84 l.) poinformował o śmierci syna. James Redford był jego trzecim dzieckiem z byłą żoną, Lolą Van Wagenen.

Robert Redford szczerze o śmierci swojego dziecka

Syn Roberta Redforda nie żyje

Jamie – jak nazywali go najbliżsi – od dziecka zmagał się z kłopotami zdrowotnymi. Cierpiał na pierwotne zapalenie dróg żółciowych, które miało destrukcyjny wpływ na wątrobę. Organ przeszczepiano mu dwa razy. Przed śmiercią oczekiwał na kolejny przeszczep. Ostatecznie przegrał walkę z rakiem.

O śmierci Jamesa poinformowała jego żona. We wpisie na Twitterze wspomniała zmarłego męża i podziękowała za wspólnie spędzone lata.

Mąż o chorej na raka Shannen Doherty: „Nie widzę chorej na RAKA”

Jamie zmarł dzisiaj. Mamy złamane serce. Żył pięknie i wielu go kochało. Będzie nam go bardzo brakowało. Jako jego żona, którą byłam przez 32 lata, jestem najbardziej wdzięczna za dwoje wspaniałych dzieci. Nie wiem,  co byśmy bez nich zrobili przez ostatnie dwa lata – napisała Kyle Redford.

Głos zabrał również ojciec zmarłego. 84-letni zdobywca Oscara za film “Zwyczajni ludzie” przekazał komunikat przez agentkę. Cindia Berger przekazała mediom, że ból Roberta po stracie dziecka jest niezmierzony i gwiazdor prosi o uszanowanie prywatności. 

Shannen Doherty przechodzi czwarte stadium raka piersi. Chce się pożegnać z bliskimi w listach

David James Redford znany był jako reżyser filmów dokumentalnych i aktywista. Stworzył m.in. obraz poruszający problem dysleksji oraz alternatywnych źródeł energii.

Robert Redford jest ojcem czwórki dzieci: zmarłego w niemowlęctwie Scotta Anthony’ego, córki Shauny Jean, Davida Jamesa i Amy Hart.

James Redford z ojcem, fot. Stephen Chernin / Reuters / Forum
Robert Redford z synem w 2003, fot. Forum
Robert Redford z synem w 2003, fot. Fred Prouser / Reuters / Forum
 
Adam Barabasz

Adam Barabasz - Redaktor

Najbardziej lubię zagraniczny show biznes, gdzie wielka moda idzie w parze z wielkimi skandalami. Cenię gwiazdy, które odstają od szarej rzeczywistości. Często muszę ugryźć się w język. Najlepiej czuję się w Paryżu i Nowym Jorku. Absolwent filologii polskiej i romańskiej Uniwersytetu Śląskiego.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze