Sandra Kubicka wrzuciła ogłoszenie o pracę. Internauci zażenowani warunkami zatrudnienia
Sandra Kubicka, polska modelka i celebrytka. Karierę rozpoczęła jako nastolatka w USA, gdzie mieszkała i pracowała w Miami od 2008 roku. Pracowała m.in. z ASOS, Playboyem (USA), „Treats!” czy Maximem. W pewnym momencie polubiła polski show-biznes, chętnie pojawiała się na salonach, a potem dostała propozycje udziału w „Tańcu z gwiazdami”.
Lewandowska spróbowała Sandra’s Matcha. Kubicka nie wytrzymała i odpowiedziała natychmiast
Sandra Kubicka szuka asystentki. Jest jedno “ale”
Po przeprowadzce do Polski zajęła się biznesem, a karierę modelki porzuciła na dobre. W krótkim czasie uruchomiła marką Sandra’s Fit, Catering dla osób z PCOS i endometriozą, bez glutenu i nabiału, ekologiczne produkty do domu i butik z bielizną. Natomiast od roku skupia się tylko na jednym biznesie, czyli „Sandra’s Matcha”. Od maja Sandra Kubicka jest pod ostrzałem internautów, kiedy otworzyła w Warszawie lokal przy ul. Wilczej. Zbiera wiele negatywnych komentarzy od klientów, a także od influencerów. Natomiast szeroko komentowana jest przede wszystkim reakcja celebrytki nacechowana złością i kpiną.
Teraz znów Sandra Kubicka zwróciła uwagę obserwatorów, kiedy w mediach społecznościowych wrzuciła ogłoszeń o pracę: na stanowisku asystentki i specjalisty ds. administracji. Szuka pracowników na cały etat, a także na pół etatu.
Sandra Kubicka nie potrafi pogodzić się z krytyką matchy. Wspomaga się „dziećmi z Afryki”
Internauci nieco zdenerwowali się na warunki zatrudnienia. Zauważają, że rodzaj pracy odpowiada umowie o pracę, a Sandra Kubicka proponuje formę zatrudnienia: umowę-zlecenia lub B2B.

Warto zauważyć, że w polskim prawie pracy termin „pełny etat” oznacza zatrudnienie w pełnym wymiarze czasu pracy, który zwykle obejmuje 8 godzin na dobę i średnio 40 godzin tygodniowo w przyjętym okresie rozliczeniowym. Pojęcie to najczęściej pojawia się w odniesieniu do umowy o pracę, ponieważ to kodeks pracy precyzyjnie określa zasady dotyczące czasu pracy.

Baron zadbał o to, żeby Sandra Kubicka miała najlepszy Dzień Mamy!
Z kolei osoba na umowie zlecenie ma nienormowany czas pracy i tak naprawdę nie musi wykonywać zlecenia osobiście, co jest ryzykowne dla pracodawcy.
Tak internauci skwitowali ogłoszenie Sandra Kubickiej. Żartów i drwin nie brakuje:
- “Skrót ogłoszenia: masz poświęcić swój cały czas na pracę dla Sandry, a jak jej coś nie podpasuje, to wylatujesz z dnia na dzień”,
- “Umowa zlecenie/B2B i »stabilne« zatrudnienie w jednym zdaniu…”
- “Niestety przykra rzeczywistość. Większość moich znajomych pracuje na podobnych zasadach”
- “Łamie to przepisy. »Zlecenie na pełen etat« to oksymoron i przedstawione warunki mają znamiona umowy o pracę. Zwykła januszerka” – komentują internauci.


![]()