Lewandowska spróbowała Sandra’s Matcha. Kubicka nie wytrzymała i odpowiedziała natychmiast
Nowy biznes Sandry Kubickiej budzi emocje – zarówno wśród fanów, jak i znanych znajomych z branży. Tym razem głos zabrała Anna Lewandowska, która niespodziewanie pojawiła się w Warszawie i spróbowała flagowego produktu „Matcharni”. Jej opinia była jednoznaczna – a odpowiedź Kubickiej pojawiła się niemal natychmiast.
Sandra Kubicka nie potrafi pogodzić się z krytyką matchy. Wspomaga się „dziećmi z Afryki”
Lewandowska spróbowała kontrowersyjnej matchy Kubickiej. Sandra odpowiedziała
Matcha bar Sandry Kubickiej od początku wzbudza skrajne emocje – jedni zachwyceni, inni… wręcz przeciwnie. Do grona tych pierwszych dołączyła właśnie Anna Lewandowska, która w miniony weekend zawitała do Warszawy. Przy okazji wizyty w stolicy trenerka spróbowała zielonego specjału z „Matcharni” i nie szczędziła komplementów.
Sandra, gratuluję. Przepyszne, bardzo dobre. Uwielbiam matchę. Dobra robota – komentowała Lewandowska na Instagramie.
Na odpowiedź Sandry nie trzeba było długo czekać. Modelka udostępniła relację Anny i krótko skwitowała całą sytuację:
Cieszę się, że smakuje – napisała, dokładając kilka serduszek i emoji.
Kolejna influencerka zmiażdżyła matchę Sandry Kubickiej. „Ani to wygląda, ani smakuje”
Po ostatnich kontrowersjach związanych z viralową krytyką Dominika Rupińskiego, który wypluł jej napój na oczach fanów, to dla Sandry miła odmiana. 30-latka choć nie omieszkała skomentować hejtu, dziś skupia się wyłącznie na pozytywnej energii. Zwłaszcza że po krótkim wypadzie do Włoch wróciła pełna inspiracji.
Kocham podróżować. Zawsze wracam z takich wyjazdów z głową pełną pomysłów – zdradziła obserwatorom.
W relacji na InstaStories modelka nawiązała jeszcze do TikTokerów, którzy – jej zdaniem – odwiedzają lokal jedynie w celach „sensacyjnych”. Zdecydowała, że nie ma zamiaru z nimi polemizować.
– Nie dogadamy się, bo to inna generacja – podsumowała krótko.
Choć mogłoby się wydawać, że pochwała od takiej postaci jak Anna Lewandowska nieco ostudzi emocje wokół „Matcharni”, Sandra Kubicka najwyraźniej wciąż żyje w trybie „walki”. I choć na swoich InstaStories podkreśla, że nie interesuje jej hejt i „różnice pokoleniowe” uniemożliwiają jej rozmowę z młodszymi influencerami, to… sama zdaje się nie potrafić przyjąć konstruktywnej krytyki bez emocji.
Internauci zauważają, że zamiast skupić się na prowadzeniu biznesu, modelka co chwilę wdaje się w kolejne słowne przepychanki.
![]()


To jest biznes ochroniarza lewego magistra.
Specjalistka po nazwisku leci.