Sarah Stage pokazała kolejne zdjęcie synka (FOTO)

1-8-R1 1-8-R1

To niebywałe, jak sztywny szkielet stanowiły silne mięśnie brzucha Sarah Stage.

30-letnia modelka, która stała się znana dzięki swojej ciąży i ledwo zauważalnemu brzuszkowi, nawet w 9. miesiącu, przytyła w ciąży prawie 13 kilo i urodziła zdrowe, prawie 4-kilowe dziecko – synka Jamesa Huntera.

Na zdjęcie płaskiego jak deska brzucha po porodzie nie trzeba było długo czekać i choć zdobi go jeszcze tzw. linea negra (efekt działania hormonów).

Na regularne update’y ze strony celebrytki również nie trzeba czekać. Zdjęcie dziecka szybko pojawiło się na Instagramie. Teraz Stage zamieściła kolejne.

Fotkę opatrzyła opisem “Milk Drunk”, czyli “pijany mlekiem”. Warto dodać, że bobas jest karmiony butelką – Sarah zadecydowała, że nie zamierza karmić piersią.

&nbsp
Sarah Stage pokazała kolejne zdjęcie synka (FOTO)

   
53 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 21-04-15, 13:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 07:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 22:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 19:42 napisał(a):[/b]Wytłumaczcie mi (nie mam dzieci dlatego pytam) skoro mam pokarm, to dlaczego mam karmić dziecko chemią? Przecież w tym momencie chodzi jedynie o własne widzimisię matki.W ciazy chodzic musisz, urodzic musisz, karmic juz nie musisz, butla czeka. Zawsze jest dobre wytlumaczenie na brak checi karmienia, ludzie wierza, ze mleko modyfikowane jest zdrowe, pyszne i najlepsze. A pozniej czlowiek karmiony butelka dorasta, ma zaburzone poczucie laknienia (czemu wszyscy ludzie sa na dietach), wysokie zagrozenie cukrzyca, alergia itp. itd.[/quote]Zaburzone poczucie łaknienia to ludzie mają od współczesnej chemii w produktach i od produktów wysoko przetworzonych, które przyczyniają się do zaburzeń hormonów odpowiadających za tycie i łaknienie. Karmienie nie ma tu nic do rzeczy.[/quote]Dokładnie. W dzisiejszych czasach wszystko jest na chemii. Sami jedząc hodujemy sobie raka. Jak sobie sama nie posadzisz sałaty to tak samo, spokojnie sobie leży niezliczoną ilość czasu na półkach.[/quote]to Ty wytłumacz czemu interesujesz się cudzymi cyckami 😐 życia nie masz że cudzym się interesujesz?

[b]gość, 20-04-15, 21:41 napisał(a):[/b]Z blizniakami przytyłam w ciąży 13 kilo. Pozdrawiami czym sie chwalisz? swietna figura czy tym, ze jestes glupia? (nie, nie chodzi mi o to zebys przytyla 45 kg i by bylo dobrze) pozdrawiam

[b]gość, 21-04-15, 13:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 09:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 07:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 22:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 21:15 napisał(a):[/b]4 dni po porodzi i takie majteczki ?????? Ze mnie leciało jak tak że musiałam nosić dwie wielgachne wkładki….i majtasy od kolan po pachy?[/quote]To zdjęcia przed porodem…dziękujemy, że podzieliłaś się tak istotną dla Nas informacja[/quote]Otóż to zdjęcie jest zrobione 4 dni PO porodzie, a nie przed porodem.[/quote]4 DNI PO PORODZIE! Jeżeli takie istotne info lubisz to zdradzę Ci, że ze mnie się lało jakbyś kran odkręciła :)[/quote]Dziewczyny a mam takie pytanie – co się z was lalo? Płyny jakieś czy krwawilyscie czy co? Zawsze tak jest po porodzie??

[b]gość, 21-04-15, 09:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 07:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 22:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 21:15 napisał(a):[/b]4 dni po porodzi i takie majteczki ?????? Ze mnie leciało jak tak że musiałam nosić dwie wielgachne wkładki….i majtasy od kolan po pachy?[/quote]To zdjęcia przed porodem…dziękujemy, że podzieliłaś się tak istotną dla Nas informacja[/quote]Otóż to zdjęcie jest zrobione 4 dni PO porodzie, a nie przed porodem.[/quote]4 DNI PO PORODZIE! Jeżeli takie istotne info lubisz to zdradzę Ci, że ze mnie się lało jakbyś kran odkręciła 🙂

[b]gość, 20-04-15, 22:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 21:15 napisał(a):[/b]4 dni po porodzi i takie majteczki ?????? Ze mnie leciało jak tak że musiałam nosić dwie wielgachne wkładki….i majtasy od kolan po pachy?[/quote]To zdjęcia przed porodem…dziękujemy, że podzieliłaś się tak istotną dla Nas informacja

[b]gość, 21-04-15, 07:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 22:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 21:15 napisał(a):[/b]4 dni po porodzi i takie majteczki ?????? Ze mnie leciało jak tak że musiałam nosić dwie wielgachne wkładki….i majtasy od kolan po pachy?[/quote]To zdjęcia przed porodem…dziękujemy, że podzieliłaś się tak istotną dla Nas informacja[/quote]Otóż to zdjęcie jest zrobione 4 dni PO porodzie, a nie przed porodem.

[b]gość, 21-04-15, 07:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 22:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 19:42 napisał(a):[/b]Wytłumaczcie mi (nie mam dzieci dlatego pytam) skoro mam pokarm, to dlaczego mam karmić dziecko chemią? Przecież w tym momencie chodzi jedynie o własne widzimisię matki.W ciazy chodzic musisz, urodzic musisz, karmic juz nie musisz, butla czeka. Zawsze jest dobre wytlumaczenie na brak checi karmienia, ludzie wierza, ze mleko modyfikowane jest zdrowe, pyszne i najlepsze. A pozniej czlowiek karmiony butelka dorasta, ma zaburzone poczucie laknienia (czemu wszyscy ludzie sa na dietach), wysokie zagrozenie cukrzyca, alergia itp. itd.[/quote]Zaburzone poczucie łaknienia to ludzie mają od współczesnej chemii w produktach i od produktów wysoko przetworzonych, które przyczyniają się do zaburzeń hormonów odpowiadających za tycie i łaknienie. Karmienie nie ma tu nic do rzeczy.[/quote]Dokładnie. W dzisiejszych czasach wszystko jest na chemii. Sami jedząc hodujemy sobie raka. Jak sobie sama nie posadzisz sałaty to tak samo, spokojnie sobie leży niezliczoną ilość czasu na półkach.

kundel nawet obcego tekstu dobrze przeredagować nie potrafi, raz jest podane ze ona ma 30 lat, a za chwile ze 26.

i nie pisze tego zaniedbana maciora z cycami flakami

[b]gość, 20-04-15, 22:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 19:42 napisał(a):[/b]Wytłumaczcie mi (nie mam dzieci dlatego pytam) skoro mam pokarm, to dlaczego mam karmić dziecko chemią? Przecież w tym momencie chodzi jedynie o własne widzimisię matki.W ciazy chodzic musisz, urodzic musisz, karmic juz nie musisz, butla czeka. Zawsze jest dobre wytlumaczenie na brak checi karmienia, ludzie wierza, ze mleko modyfikowane jest zdrowe, pyszne i najlepsze. A pozniej czlowiek karmiony butelka dorasta, ma zaburzone poczucie laknienia (czemu wszyscy ludzie sa na dietach), wysokie zagrozenie cukrzyca, alergia itp. itd.[/quote]Zaburzone poczucie łaknienia to ludzie mają od współczesnej chemii w produktach i od produktów wysoko przetworzonych, które przyczyniają się do zaburzeń hormonów odpowiadających za tycie i łaknienie. Karmienie nie ma tu nic do rzeczy.

4- kilowe? Serio? Chyba 4 kilogramowe. Ja pierdziele kto to pisze? analfabetyzm się rozsiewa oj rozsiewa.

Sliczny. Może pokarm jeszcze przyjdzie. Modlcie sie do JPII jeśli bezskutecznie staracie się o Dziecko.

[b]gość, 20-04-15, 22:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 19:42 napisał(a):[/b]Wytłumaczcie mi (nie mam dzieci dlatego pytam) skoro mam pokarm, to dlaczego mam karmić dziecko chemią? Przecież w tym momencie chodzi jedynie o własne widzimisię matki.W ciazy chodzic musisz, urodzic musisz, karmic juz nie musisz, butla czeka. Zawsze jest dobre wytlumaczenie na brak checi karmienia, ludzie wierza, ze mleko modyfikowane jest zdrowe, pyszne i najlepsze. A pozniej czlowiek karmiony butelka dorasta, ma zaburzone poczucie laknienia (czemu wszyscy ludzie sa na dietach), wysokie zagrozenie cukrzyca, alergia itp. itd.[/quote]Nie piepsz glupot. Idealnie zdrowemleko w piersiach to kobiety mialy 20 lat temu, kiedy nie bylo modyfikowanej zywnosci gmo, chemii i nawozow.Wytlumacz mi w takim razie, skoro jem kurczaki faszerowane chemia, gietkie marchewki wychodwane w labratorium i wszystk inne wychdowane na chemii to jak mam miec zdrowy pokarm w piersiach? Badziew jem to i badziew w nich mam. Ot cala filozofia 21 wieku. Dorzuc do tego poranione i pekajace sutki, ktore za cholere nie sa wypukle to zrozumiesz co to znaczy niechec do karmienia piersia…no ale sory ty przeciez nie rodzilas to skad mozesz to wiedziec….

[b]gość, 20-04-15, 17:47 napisał(a):[/b]Zanim mleczne terrorystki sie odezwa to powiem: “wara od niewaszych cyckow”. Ja bardzo pragnelam karmic, ale z poerwszym mi sie noe udalo, a drugiego skolei wykarmilam na 100%. Uwazam, ze karmienie kest bardzo wazne, ale co inna kobieta robi ze swoimi “cyckami” i jak wychowuje swoje dzieci to noe moja sprawa, ANI WASZA!!!10/10

[b]gość, 20-04-15, 22:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 22:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 19:42 napisał(a):[/b]Wytłumaczcie mi (nie mam dzieci dlatego pytam) skoro mam pokarm, to dlaczego mam karmić dziecko chemią? Przecież w tym momencie chodzi jedynie o własne widzimisię matki.W ciazy chodzic musisz, urodzic musisz, karmic juz nie musisz, butla czeka. Zawsze jest dobre wytlumaczenie na brak checi karmienia, ludzie wierza, ze mleko modyfikowane jest zdrowe, pyszne i najlepsze. A pozniej czlowiek karmiony butelka dorasta, ma zaburzone poczucie laknienia (czemu wszyscy ludzie sa na dietach), wysokie zagrozenie cukrzyca, alergia itp. itd.[/quote]Nie piepsz glupot. Idealnie zdrowemleko w piersiach to kobiety mialy 20 lat temu, kiedy nie bylo modyfikowanej zywnosci gmo, chemii i nawozow.Wytlumacz mi w takim razie, skoro jem kurczaki faszerowane chemia, gietkie marchewki wychodwane w labratorium i wszystk inne wychdowane na chemii to jak mam miec zdrowy pokarm w piersiach? Badziew jem to i badziew w nich mam. Ot cala filozofia 21 wieku. Dorzuc do tego poranione i pekajace sutki, ktore za cholere nie sa wypukle to zrozumiesz co to znaczy niechec do karmienia piersia…no ale sory ty przeciez nie rodzilas to skad mozesz to wiedziec….[/quote]Do Pani z drugiego komentarza, mam 25 lat, moja mama nie miała pokarmu, więc karmiła mnie TYLKO z butelki (i nie żadnym mlekiem od krowy tylko modyfikowanym). Nie mam alergii, zaburzeń łaknienia, na diecie też nie jestem, cukrzycy nie mam ani innych dziwnych chorób, które według Pani wynikają z tego, ze nie przyjmowałam pokarmu od matki. I tak na przyszłość, zanim coś napiszesz to POMYŚL kobieto, to naprawdę nie boli…

[b]gość, 20-04-15, 21:15 napisał(a):[/b]4 dni po porodzi i takie majteczki ?????? Ze mnie leciało jak tak że musiałam nosić dwie wielgachne wkładki….i majtasy od kolan po pachy?

naturalnym nawet wygodniej niż po nocach latać i szykować, studzic mm

[b]gość, 20-04-15, 19:26 napisał(a):[/b]Karmienie piersią jest ważne dla dziecka- wspomaga jego rozwój itp. itd. Nigdy nie bylam karmiona pierisia, nigdy noe choruje, mam swietnie wyniki w szkole, jestem wysportowana i szczupla oraz mam dobra wiez z rodzocami, chyba krzywda mi sie nie stala ze bylam chowana na mleku z proszku 😉 nie wypisujcie takich bredniPopieram! Ja również nie byłam karmiona piersią a w porównaniu do innych, którzy byli karmieni, mam o wiele lepsze wyniki zarówno zdrowotne jak i w nauce. Synka także nie karmiłam i nie zauważyłam różnicy, ba nawet jest wiekszy niż inne dzieci w jego wieku :)Dzieci karmione pasza sa zwykle wieksze od karmionych piersia.Popieram,ze zaden pokarm nie zastapi mleka matki,ktory jest idealny.Co innego nie karmic jak sie nie ma pokarmu,co innego bo sie komus nie chce.Pomijam ze wiekszosc kobiet,ktore mowia,ze nie maja pokarmu tak naprawde go maja,ale jakas wymowke trzeba znalesc.znaleŹĆ, lepiej nie karmic piersia niz takie byki walic

Swietnie wyglada i sliczny bobas. Mimo wszystko jestem w szoku że wszystko jest ok pomimo ostrych cwiczen. Jak sobie przypomne siebie … Mobydick…

Z blizniakami przytyłam w ciąży 13 kilo. Pozdrawiam

[b]gość, 20-04-15, 22:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 19:42 napisał(a):[/b]Wytłumaczcie mi (nie mam dzieci dlatego pytam) skoro mam pokarm, to dlaczego mam karmić dziecko chemią? Przecież w tym momencie chodzi jedynie o własne widzimisię matki.W ciazy chodzic musisz, urodzic musisz, karmic juz nie musisz, butla czeka. Zawsze jest dobre wytlumaczenie na brak checi karmienia, ludzie wierza, ze mleko modyfikowane jest zdrowe, pyszne i najlepsze. A pozniej czlowiek karmiony butelka dorasta, ma zaburzone poczucie laknienia (czemu wszyscy ludzie sa na dietach), wysokie zagrozenie cukrzyca, alergia itp. itd.[/quote]ahahahahahahachyba to naturalne mleko na głowy wam już totalnie padło, bo pleciecie jak potłuczone

super. zazdroszczę

w ciąży ważyłam przed porodem 65 kg przy wzroście 170 przytyłam 9kg

[b]gość, 20-04-15, 19:42 napisał(a):[/b]Wytłumaczcie mi (nie mam dzieci dlatego pytam) skoro mam pokarm, to dlaczego mam karmić dziecko chemią? Przecież w tym momencie chodzi jedynie o własne widzimisię matki.W ciazy chodzic musisz, urodzic musisz, karmic juz nie musisz, butla czeka. Zawsze jest dobre wytlumaczenie na brak checi karmienia, ludzie wierza, ze mleko modyfikowane jest zdrowe, pyszne i najlepsze. A pozniej czlowiek karmiony butelka dorasta, ma zaburzone poczucie laknienia (czemu wszyscy ludzie sa na dietach), wysokie zagrozenie cukrzyca, alergia itp. itd.

[b]gość, 20-04-15, 20:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 19:42 napisał(a):[/b]Wytłumaczcie mi (nie mam dzieci dlatego pytam) skoro mam pokarm, to dlaczego mam karmić dziecko chemią? Przecież w tym momencie chodzi jedynie o własne widzimisię matki.Ja nie byłam w stanie znieść bólu sutków i piersi podczas ssania przez dziecko. Koszmar[/quote]żle przystawiałaś dziecko, wbrew pozorom tego też trzeba sie nauczyć

woli chemia dziecko faszweowac pustak a co do bólu sutkow tak źle przystawiane dziecko lub za małe sutki też mogą być ja miałam problem z drugą opcja ale od czego są nakładki do karmienia na sutki aventu… karmilam na nich rok zero bólu

[b]gość, 20-04-15, 20:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 19:42 napisał(a):[/b]Wytłumaczcie mi (nie mam dzieci dlatego pytam) skoro mam pokarm, to dlaczego mam karmić dziecko chemią? Przecież w tym momencie chodzi jedynie o własne widzimisię matki.Ja nie byłam w stanie znieść bólu sutków i piersi podczas ssania przez dziecko. Koszmar[/quote]A skąd wiesz, że ta kobieta ma pokarm?

balony ma ją miałam też nawet po nakarmieniu dziecka były pełne chyba że ona wcześniej postarala się o zanik pokarmu

4 dni po porodzi i takie majteczki ?????? Ze mnie leciało jak tak że musiałam nosić dwie wielgachne wkładki….

[b]gość, 20-04-15, 21:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 20:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 19:42 napisał(a):[/b]Wytłumaczcie mi (nie mam dzieci dlatego pytam) skoro mam pokarm, to dlaczego mam karmić dziecko chemią? Przecież w tym momencie chodzi jedynie o własne widzimisię matki.Ja nie byłam w stanie znieść bólu sutków i piersi podczas ssania przez dziecko. Koszmar[/quote]żle przystawiałaś dziecko, wbrew pozorom tego też trzeba sie nauczyć[/quote]Przystawiałam dobrze. Bylam tego uczona, położne w domu pokazywały itd.. Po prostu mój syn w każdej pozycji, pod każdym kątem ssał tak samo mocno…

[b]gość, 20-04-15, 21:14 napisał(a):[/b]woli chemia dziecko faszweowac pustak a co do bólu sutkow tak źle przystawiane dziecko lub za małe sutki też mogą być ja miałam problem z drugą opcja ale od czego są nakładki do karmienia na sutki aventu… karmilam na nich rok zero bólu Skąd pewność ze ona wgl ma pokarm?

[b]gość, 20-04-15, 19:42 napisał(a):[/b]Wytłumaczcie mi (nie mam dzieci dlatego pytam) skoro mam pokarm, to dlaczego mam karmić dziecko chemią? Przecież w tym momencie chodzi jedynie o własne widzimisię matki.Ja nie byłam w stanie znieść bólu sutków i piersi podczas ssania przez dziecko. Koszmar

[b]gość, 20-04-15, 19:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 19:42 napisał(a):[/b]Wytłumaczcie mi (nie mam dzieci dlatego pytam) skoro mam pokarm, to dlaczego mam karmić dziecko chemią? Przecież w tym momencie chodzi jedynie o własne widzimisię matki.Dziewczyno, jak będziesz mieć dziecko i zaczniesz karmić, to zrozumiesz. Nie zawsze karmienie to sama radość. Dla mnie to był horror. Syn był ciągle głodny, ja się stresowałam, brodawki miałam całe we krwi i w ropie, bo młody ciągnął jak szalony, a ja nie miałam pokarmu. Doradczyni laktacyjna mnie zjeebała z góry na dół, że za mało się przykładam do karmienia i że powinnam na kilka tygodni zapomnieć o normalnym funkcjonowaniu, położyć się z dzieckiem w łóżku i karmić, karmić, karmić, a pokarmu będę mieć od cholery. To wtedy wpadłam w depresję poporodową, hormony szalały, a mi się wydawało, że krzywdzę swoje dziecko, bo dokarmiam je mlekiem modyfikowanym. Jednej to dobrze idzie i bez problemów, druga ma przerąbane jak ja.[/quote]Dziękuję za wyjaśnienie.

Wytłumaczcie mi (nie mam dzieci dlatego pytam) skoro mam pokarm, to dlaczego mam karmić dziecko chemią? Przecież w tym momencie chodzi jedynie o własne widzimisię matki.

[b]gość, 20-04-15, 19:42 napisał(a):[/b]Wytłumaczcie mi (nie mam dzieci dlatego pytam) skoro mam pokarm, to dlaczego mam karmić dziecko chemią? Przecież w tym momencie chodzi jedynie o własne widzimisię matki.Dziewczyno, jak będziesz mieć dziecko i zaczniesz karmić, to zrozumiesz. Nie zawsze karmienie to sama radość. Dla mnie to był horror. Syn był ciągle głodny, ja się stresowałam, brodawki miałam całe we krwi i w ropie, bo młody ciągnął jak szalony, a ja nie miałam pokarmu. Doradczyni laktacyjna mnie zjeebała z góry na dół, że za mało się przykładam do karmienia i że powinnam na kilka tygodni zapomnieć o normalnym funkcjonowaniu, położyć się z dzieckiem w łóżku i karmić, karmić, karmić, a pokarmu będę mieć od cholery. To wtedy wpadłam w depresję poporodową, hormony szalały, a mi się wydawało, że krzywdzę swoje dziecko, bo dokarmiam je mlekiem modyfikowanym. Jednej to dobrze idzie i bez problemów, druga ma przerąbane jak ja.

[b]gość, 20-04-15, 18:20 napisał(a):[/b]ZADEN SZTUCZNY MODYFIKOWANY POKARM NIE DA TAKICH ZDROWYCH I NATURALNYCH SKŁADNIKÓW ODZYWCZYCH JAK ZDROWE I EKOLOGICZNE ODZYWIANIE SIE MATKI PODCZAS CIĄZY I KARMIENIA PIERSIA,TA KRETYNKA POWINNA RACZEJ TANCZYC NA RURZE BO CHYBA DLATEGO SZKODA JEJ PIERSI NA UŻYTEK WŁASNEGO DZIECKA, A MOŻE BOI SIE ZE JEJ GACH JĄ OLEJE???AFISZOWAĆ SIE ZDJĘCIAMI LINII BRZUCHA ,,PO CO JEJ TO DZIECKO BO TRZYDZIESTKA JEJ STUKNĘŁA??TO SMEISZNE I ŻAŁOSNE ZARAZEM W ZYCIU NIE CHCIAŁĄBYM BYC DZIECKIEM CHOREJ MATKI KTÓRA CYKA SOBIE FOTKI W PRZERWACH BUTELKI I BOI SIE Z ECYCKI JEJ OPADNA JAK MI DA NATURALNY POKARM A W CIĄZY ZGNIATA MNIE CIĘZARKAMI ZEBY WYPOCIC KAZDA KALORIE TO SMIESZNE I CHORE POMYLONE PRIORYTETYehhh… dajcie juz sobie spokój z tym hejtem na matki które karmią mm. To juz sie nudne zrobiło. Czy nie możecie zrozumieć że nie kazda matka może karmić piersia? Ja mam dwójke/ bliźniaczki/ dzieci i nie karmilam ich piersią bo nie MIAŁAM POKARMU! i to czyni ze mnie ZŁĄ matką? Sama również nie byłam karmiona piersią, ani moje rodzeństwo bo również moja mama pokarmu nie miała. Miała go przy pierwszym dziecku ale nie mogła karmić bo pokarm był zły,niedobry. I co też jest ŹŁĄ matką?

To tyle przytyla co ja w drugiej ciozy a w pierwszej przytylam 15 to normalna waga a nie co 30-40 co poniektore

[b]gość, 20-04-15, 19:20 napisał(a):[/b]po co wszystko na pokaz, niech wyglada super szczuplo, ale polog ma, z pipy jej leci jeszcze a ona juz foty w bieliznie. ludzie miejcie troche szacunku do siebie a nie sprzedac kazdy cal swojego zyciaDokładnie tak samo pomyślałam. Wszystko na pokaz. Jak już taką sławę zdobyła jako ciążówa to powinna podkłady poporodowe pokazywać, albo jeszcze lepiej sprzedawać. I koniecznie foto łożyska wrzucić na insta. Żenujące czasy nastały.

te ostatnie zdanie to chyba po to zeby sprowokowac te wszystkie matki polki. ja swoja mala karmie rowniez butelka co z tego ze mialam pokarm? w szpitalu te wariatki przychodzily po trzy na raz szarpaly mnie i dziecko mala sie gorzej denerwowala byla glodna wypadalo jej ja plakalam ona tez. podlaczali mi pompki myslalam ze umre z bolu , dalam spokoj zaczelam karmic butelka i o niebo lepiej. i mala zadowolona i ja

po co wszystko na pokaz, niech wyglada super szczuplo, ale polog ma, z pipy jej leci jeszcze a ona juz foty w bieliznie. ludzie miejcie troche szacunku do siebie a nie sprzedac kazdy cal swojego zycia

[b]gość, 20-04-15, 18:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 18:20 napisał(a):[/b]ZADEN SZTUCZNY MODYFIKOWANY POKARM NIE DA TAKICH ZDROWYCH I NATURALNYCH SKŁADNIKÓW ODZYWCZYCH JAK ZDROWE I EKOLOGICZNE ODZYWIANIE SIE MATKI PODCZAS CIĄZY I KARMIENIA PIERSIA,TA KRETYNKA POWINNA RACZEJ TANCZYC NA RURZE BO CHYBA DLATEGO SZKODA JEJ PIERSI NA UŻYTEK WŁASNEGO DZIECKA, A MOŻE BOI SIE ZE JEJ GACH JĄ OLEJE???AFISZOWAĆ SIE ZDJĘCIAMI LINII BRZUCHA ,,PO CO JEJ TO DZIECKO BO TRZYDZIESTKA JEJ STUKNĘŁA??TO SMEISZNE I ŻAŁOSNE ZARAZEM W ZYCIU NIE CHCIAŁĄBYM BYC DZIECKIEM CHOREJ MATKI KTÓRA CYKA SOBIE FOTKI W PRZERWACH BUTELKI I BOI SIE Z ECYCKI JEJ OPADNA JAK MI DA NATURALNY POKARM A W CIĄZY ZGNIATA MNIE CIĘZARKAMI ZEBY WYPOCIC KAZDA KALORIE TO SMIESZNE I CHORE POMYLONE PRIORYTETYehhh… dajcie juz sobie spokój z tym hejtem na matki które karmią mm. To juz sie nudne zrobiło. Czy nie możecie zrozumieć że nie kazda matka może karmić piersia? Ja mam dwójke/ bliźniaczki/ dzieci i nie karmilam ich piersią bo nie MIAŁAM POKARMU! i to czyni ze mnie ZŁĄ matką? Sama również nie byłam karmiona piersią, ani moje rodzeństwo bo również moja mama pokarmu nie miała. Miała go przy pierwszym dziecku ale nie mogła karmić bo pokarm był zły,niedobry. I co też jest ŹŁĄ matką?[/quote]Moja siostra karmiła piersią, dziecko bardzo dużo jadło,ale słabo przybierało na wadze. Teściówka siostry upierała się,że wszystko jest w porządku, bo mleko matki jest najlepsze i widocznie tak ma być. Siostra jednak poszła do lekarza i okazało się,że jej mleko jest ubogie w składniki odżywcze, lekarz kazał przejść na mleko modyfikowane. Gdyby siostra była idiotką,która za bardzo upierałaby się przy swoim ” najzdrowszym” mleku, to nie wiadomo jakby się to skończyło. Może tak jak historia tej zagłodzonej dziewczynki.

a ja przytyłam 8-10 kg w każdej z czterech ciąży. I o ile mój brzuch w 9 miesiącu był duży, to 4 dni po porodzie wyglądałam mnw tak jak ona.

Karmienie piersią jest ważne dla dziecka- wspomaga jego rozwój itp. itd. Nigdy nie bylam karmiona pierisia, nigdy noe choruje, mam swietnie wyniki w szkole, jestem wysportowana i szczupla oraz mam dobra wiez z rodzocami, chyba krzywda mi sie nie stala ze bylam chowana na mleku z proszku 😉 nie wypisujcie takich bredniPopieram! Ja również nie byłam karmiona piersią a w porównaniu do innych, którzy byli karmieni, mam o wiele lepsze wyniki zarówno zdrowotne jak i w nauce. Synka także nie karmiłam i nie zauważyłam różnicy, ba nawet jest wiekszy niż inne dzieci w jego wieku :)Dzieci karmione pasza sa zwykle wieksze od karmionych piersia.Popieram,ze zaden pokarm nie zastapi mleka matki,ktory jest idealny.Co innego nie karmic jak sie nie ma pokarmu,co innego bo sie komus nie chce.Pomijam ze wiekszosc kobiet,ktore mowia,ze nie maja pokarmu tak naprawde go maja,ale jakas wymowke trzeba znalesc.

ZADEN SZTUCZNY MODYFIKOWANY POKARM NIE DA TAKICH ZDROWYCH I NATURALNYCH SKŁADNIKÓW ODZYWCZYCH JAK ZDROWE I EKOLOGICZNE ODZYWIANIE SIE MATKI PODCZAS CIĄZY I KARMIENIA PIERSIA,TA KRETYNKA POWINNA RACZEJ TANCZYC NA RURZE BO CHYBA DLATEGO SZKODA JEJ PIERSI NA UŻYTEK WŁASNEGO DZIECKA, A MOŻE BOI SIE ZE JEJ GACH JĄ OLEJE???AFISZOWAĆ SIE ZDJĘCIAMI LINII BRZUCHA ,,PO CO JEJ TO DZIECKO BO TRZYDZIESTKA JEJ STUKNĘŁA??TO SMEISZNE I ŻAŁOSNE ZARAZEM W ZYCIU NIE CHCIAŁĄBYM BYC DZIECKIEM CHOREJ MATKI KTÓRA CYKA SOBIE FOTKI W PRZERWACH BUTELKI I BOI SIE Z ECYCKI JEJ OPADNA JAK MI DA NATURALNY POKARM A W CIĄZY ZGNIATA MNIE CIĘZARKAMI ZEBY WYPOCIC KAZDA KALORIE TO SMIESZNE I CHORE POMYLONE PRIORYTETY

Naprawdę naiwne jesteście jeśli wierzycie, że jej zdjęcia wrzucane raz za razem do internetu w okresie ciąży nie były obrabiane w fotoszpie.

Hahaha tez mi cos.ja przytylam 12 i tez szybko wrocilam do formy.

Ja tez w ciąży przytylam niecale 13 kg z tą różnicą ze urodzilam bliźnięta chłopca i dziewczynkę. Nie rozumiem skąd zachwyt nad tą jej wagą w ciąży.

Zanim mleczne terrorystki sie odezwa to powiem: “wara od niewaszych cyckow”. Ja bardzo pragnelam karmic, ale z poerwszym mi sie noe udalo, a drugiego skolei wykarmilam na 100%. Uwazam, ze karmienie kest bardzo wazne, ale co inna kobieta robi ze swoimi “cyckami” i jak wychowuje swoje dzieci to noe moja sprawa, ANI WASZA!!!

To dziecko trochę jak Chińczyk wyglada, jeszcze te czarne body to juz w ogóle niczym ninja 😀

[b]gość, 20-04-15, 18:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-04-15, 17:40 napisał(a):[/b]Karmienie piersią jest ważne dla dziecka- wspomaga jego rozwój itp. itd.Nigdy nie bylam karmiona pierisia, nigdy noe choruje, mam swietnie wyniki w szkole, jestem wysportowana i szczupla oraz mam dobra wiez z rodzocami, chyba krzywda mi sie nie stala ze bylam chowana na mleku z proszku 😉 nie wypisujcie takich bredni[/quote]Popieram! Ja również nie byłam karmiona piersią a w porównaniu do innych, którzy byli karmieni, mam o wiele lepsze wyniki zarówno zdrowotne jak i w nauce. Synka także nie karmiłam i nie zauważyłam różnicy, ba nawet jest wiekszy niż inne dzieci w jego wieku 🙂