Selena Gomez postawiła sprawę z Justinem na ostrzu noża!

6-R1 6-R1

Selena Gomez jest wytrwała w swojej miłości do Justina Biebera.

Z ich kolejnego powrotu do siebie wyszło dokładnie to, co zawsze – Justin odszedł z nową dziewczyną, a Selena została sama.

Jednak piosenkarka nie traci nadziei – podobno ciągle łudzi się, że Justin zmieni się dla niej. Zachodnie media piszą, że Selena chce dać Bieberowi ostatnią szansę.

Jeśli Justin udowodni Selenie, że ją kocha i oświadczy się jej, to ona powie “tak” – mówi koleżanka Gomez.

Coś nam się jednak wydaje, że do tego ślubu nigdy nie dojdzie.

&nbsp
Selena Gomez postawiła sprawę z Justinem na ostrzu noża!

Selena Gomez postawiła sprawę z Justinem na ostrzu noża!

Selena Gomez postawiła sprawę z Justinem na ostrzu noża!

Selena Gomez postawiła sprawę z Justinem na ostrzu noża!

   
28 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

żałosna i tyle

[b]gość, 22-05-14, 13:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-14, 12:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-14, 11:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-14, 08:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-14, 07:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 19:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 18:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 12:10 napisał(a):[/b]jaki ślub? przecież to dzieci są…Przecież Selena ma 22 lata (rocznik 92). Czas dla nich nie stanął.[/quote]w takim wieku to trzeba się wyszaleć, a nie pakować w małżeństwo[/quote]Nie będziesz im życia układać :P[/quote]ślub przed trzydziestką to przegrane życie/młodość[/quote]Może dla Ciebie. Każdy ma inne priorytety.[/quote]Ja wyszłam za mąż w wieku 20 lat, rok później urodziłam synka jesteśmy szczęśliwym małżeństwem z 5 letnim stażem i nie uważam że mam przegrane życie, wręcz przeciwnie odczuwam niesamowite szczęście i pełnię życia dopiero teraz[/quote]U mnie tak samo, slub w wieku 20 lat ijestesmy bardzo szczesliwi, nie mam potrzeba “szalenia” zawsze bylam domatorka, moj maz tez jest typowym domatorem, woli spedzicczas z rodzina niz np wyjsc z kolegami, poswieca mi kazda wolna chwile i nie wyobrazam sobie ze mialabym to zamienic na imprezy czy przygodne numerki[/quote]małżeństwo to pół biedy, ale dziecko przed 30? – szczere kondolencje[/quote]20 – 25 to najlepszy pod wzgledem zdrowotnym wiek dla kobiety na dziecko, poza tym kazdy ma inne priorytety, ja nie wyobrazam sobie starac sie o dziecko dopiero po 30, ale nie mam zamiaru skladac kobietom starszym kondolencji z tego powodu tak jak Ty nam, bo skoro takiego dokonalysmy wyboru widocznie nam odpowiadal :)[/quote]Ehh… pustakom tylko rozmnażanie w głowie…

[b]gość, 22-05-14, 11:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-14, 08:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-14, 07:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 19:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 18:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 12:10 napisał(a):[/b]jaki ślub? przecież to dzieci są…Przecież Selena ma 22 lata (rocznik 92). Czas dla nich nie stanął.[/quote]w takim wieku to trzeba się wyszaleć, a nie pakować w małżeństwo[/quote]Nie będziesz im życia układać :P[/quote]ślub przed trzydziestką to przegrane życie/młodość[/quote]Może dla Ciebie. Każdy ma inne priorytety.[/quote]Ja wyszłam za mąż w wieku 20 lat, rok później urodziłam synka jesteśmy szczęśliwym małżeństwem z 5 letnim stażem i nie uważam że mam przegrane życie, wręcz przeciwnie odczuwam niesamowite szczęście i pełnię życia dopiero teraz[/quote]U mnie tak samo, slub w wieku 20 lat ijestesmy bardzo szczesliwi, nie mam potrzeba “szalenia” zawsze bylam domatorka, moj maz tez jest typowym domatorem, woli spedzicczas z rodzina niz np wyjsc z kolegami, poswieca mi kazda wolna chwile i nie wyobrazam sobie ze mialabym to zamienic na imprezy czy przygodne numerki[/quote]małżeństwo to pół biedy, ale dziecko przed 30? – szczere kondolencje

[b]gość, 22-05-14, 12:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-14, 11:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-14, 08:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-14, 07:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 19:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 18:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 12:10 napisał(a):[/b]jaki ślub? przecież to dzieci są…Przecież Selena ma 22 lata (rocznik 92). Czas dla nich nie stanął.[/quote]w takim wieku to trzeba się wyszaleć, a nie pakować w małżeństwo[/quote]Nie będziesz im życia układać :P[/quote]ślub przed trzydziestką to przegrane życie/młodość[/quote]Może dla Ciebie. Każdy ma inne priorytety.[/quote]Ja wyszłam za mąż w wieku 20 lat, rok później urodziłam synka jesteśmy szczęśliwym małżeństwem z 5 letnim stażem i nie uważam że mam przegrane życie, wręcz przeciwnie odczuwam niesamowite szczęście i pełnię życia dopiero teraz[/quote]U mnie tak samo, slub w wieku 20 lat ijestesmy bardzo szczesliwi, nie mam potrzeba “szalenia” zawsze bylam domatorka, moj maz tez jest typowym domatorem, woli spedzicczas z rodzina niz np wyjsc z kolegami, poswieca mi kazda wolna chwile i nie wyobrazam sobie ze mialabym to zamienic na imprezy czy przygodne numerki[/quote]małżeństwo to pół biedy, ale dziecko przed 30? – szczere kondolencje[/quote]20 – 25 to najlepszy pod wzgledem zdrowotnym wiek dla kobiety na dziecko, poza tym kazdy ma inne priorytety, ja nie wyobrazam sobie starac sie o dziecko dopiero po 30, ale nie mam zamiaru skladac kobietom starszym kondolencji z tego powodu tak jak Ty nam, bo skoro takiego dokonalysmy wyboru widocznie nam odpowiadal 🙂

miłość jest jednak ślepa

[b]gość, 22-05-14, 08:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-05-14, 07:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 19:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 18:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 12:10 napisał(a):[/b]jaki ślub? przecież to dzieci są…Przecież Selena ma 22 lata (rocznik 92). Czas dla nich nie stanął.[/quote]w takim wieku to trzeba się wyszaleć, a nie pakować w małżeństwo[/quote]Nie będziesz im życia układać :P[/quote]ślub przed trzydziestką to przegrane życie/młodość[/quote]Może dla Ciebie. Każdy ma inne priorytety.[/quote]Ja wyszłam za mąż w wieku 20 lat, rok później urodziłam synka jesteśmy szczęśliwym małżeństwem z 5 letnim stażem i nie uważam że mam przegrane życie, wręcz przeciwnie odczuwam niesamowite szczęście i pełnię życia dopiero teraz[/quote]U mnie tak samo, slub w wieku 20 lat ijestesmy bardzo szczesliwi, nie mam potrzeba “szalenia” zawsze bylam domatorka, moj maz tez jest typowym domatorem, woli spedzicczas z rodzina niz np wyjsc z kolegami, poswieca mi kazda wolna chwile i nie wyobrazam sobie ze mialabym to zamienic na imprezy czy przygodne numerki

haha kretynka. do tego paskudna

Jaka idiotka. Dlaczego ona jeszcze po tym wszystkim sie oszukuje ze cos z tego bedzie. Przeciez widac wszystko jak na dloni .

[b]gość, 21-05-14, 18:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 12:10 napisał(a):[/b]jaki ślub? przecież to dzieci są…Przecież Selena ma 22 lata (rocznik 92). Czas dla nich nie stanął.[/quote]w takim wieku to trzeba się wyszaleć, a nie pakować w małżeństwo[/quote]Nie będziesz im życia układać :P[/quote]Justin nie jest az tak glupi, zeby dac sie usidlic tak szybko, trzeba uzywac zycia ile sie da, poki jest sie mlodym, a on sobie nie zaluje i dobrze!

Matko, przeczytałam niusa dla 9 latek…

[b]gość, 21-05-14, 18:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 12:10 napisał(a):[/b]jaki ślub? przecież to dzieci są…Przecież Selena ma 22 lata (rocznik 92). Czas dla nich nie stanął.[/quote]w takim wieku to trzeba się wyszaleć, a nie pakować w małżeństwo[/quote]Nie będziesz im życia układać :P[/quote]ślub przed trzydziestką to przegrane życie/młodość

[b]gość, 22-05-14, 07:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 19:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 18:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 12:10 napisał(a):[/b]jaki ślub? przecież to dzieci są…Przecież Selena ma 22 lata (rocznik 92). Czas dla nich nie stanął.[/quote]w takim wieku to trzeba się wyszaleć, a nie pakować w małżeństwo[/quote]Nie będziesz im życia układać :P[/quote]ślub przed trzydziestką to przegrane życie/młodość[/quote]Może dla Ciebie. Każdy ma inne priorytety.[/quote]Ja wyszłam za mąż w wieku 20 lat, rok później urodziłam synka jesteśmy szczęśliwym małżeństwem z 5 letnim stażem i nie uważam że mam przegrane życie, wręcz przeciwnie odczuwam niesamowite szczęście i pełnię życia dopiero teraz

[b]gość, 21-05-14, 16:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 12:10 napisał(a):[/b]jaki ślub? przecież to dzieci są…Przecież Selena ma 22 lata (rocznik 92). Czas dla nich nie stanął.[/quote]w takim wieku to trzeba się wyszaleć, a nie pakować w małżeństwo[/quote]Nie będziesz im życia układać 😛

To musi byc zart.nie moge uwierzyc,ze jest az tak glupia i naiwna…zero szcunku do samej siebie.

[b]gość, 21-05-14, 19:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 18:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 16:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 12:10 napisał(a):[/b]jaki ślub? przecież to dzieci są…Przecież Selena ma 22 lata (rocznik 92). Czas dla nich nie stanął.[/quote]w takim wieku to trzeba się wyszaleć, a nie pakować w małżeństwo[/quote]Nie będziesz im życia układać :P[/quote]ślub przed trzydziestką to przegrane życie/młodość[/quote]Może dla Ciebie. Każdy ma inne priorytety.

[b]gość, 21-05-14, 16:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 12:10 napisał(a):[/b]jaki ślub? przecież to dzieci są…Przecież Selena ma 22 lata (rocznik 92). Czas dla nich nie stanął.[/quote]w takim wieku to trzeba się wyszaleć, a nie pakować w małżeństwo

Ona i Justin do siebie nie wrócili. Przestańcie podawać lipne informacje :/

[b]gość, 21-05-14, 12:10 napisał(a):[/b]jaki ślub? przecież to dzieci są…jakie dzieci ? przeciez 22 lata maja, gdzie nie spojrze to teraz wiekszosc moich znajomych majach po 20 – 21 -22 lata biora sluby

[b]gość, 21-05-14, 12:10 napisał(a):[/b]jaki ślub? przecież to dzieci są…Przecież Selena ma 22 lata (rocznik 92). Czas dla nich nie stanął.

[b]gość, 21-05-14, 14:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 12:10 napisał(a):[/b]jaki ślub? przecież to dzieci są…jakie dzieci ? przeciez 22 lata maja, gdzie nie spojrze to teraz wiekszosc moich znajomych majach po 20 – 21 -22 lata biora sluby[/quote]też mam wielu takch znajomych i większość z nich rozwiodła sie jeszcze przed 30stką

[b]gość, 21-05-14, 13:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-05-14, 12:10 napisał(a):[/b]jaki ślub? przecież to dzieci są… —-> faktycznie jeszcze z nich dzieciuchy więc rzeczywiście o jakim ślubie tu w ogóle mowa? ale abstrahując od ślubu a odnosząc się do samego się określenia “dzieci” to patrząc na ich stan konta, domy, samochody etc no to cóż, niejeden dorosły może pozazdrościć.[/quote]Przeciez oni maja chyba 21 czy 22 lata. Mi maz oswiadczyl sie jak mielismy po 18 lat w wieku 19 baralam slub a zaraz potem zdecydowalismy sie na dzidzie ktora urodzilam w wieku 20 lat. Dzisiaj jestesmy 10 lat po slubie i nie wybrazam sobie zycia bez niego. Ale przyjela sie moda na to ze “mlodzi glupi ” a “stari odpowiedzialni ” mimo ze niejedne malzenstwa wlasnie tak mlode jak nasze maja sie swietnie a te starsze ” dorosle” sie rozpadaja jedno po drugim.

[b]gość, 21-05-14, 12:10 napisał(a):[/b]jaki ślub? przecież to dzieci są… —-> faktycznie jeszcze z nich dzieciuchy więc rzeczywiście o jakim ślubie tu w ogóle mowa? ale abstrahując od ślubu a odnosząc się do samego się określenia “dzieci” to patrząc na ich stan konta, domy, samochody etc no to cóż, niejeden dorosły może pozazdrościć.

ale brednie:) zwiazek Seleny i Justina to od początku chwyt reklamowy

Gdyby ten ślub doszedł do skutku, Justin przebiłby Kardashian i złożyłby pozew o rozwód wcześniej niż przed 72 dniem małżeństwa !

Ta Selena to jest jakaś psychiczna. Ja rozumiem, że można kogoś kochać. Ale nie rozumiem jak można kochać kogoś, kto nas rani? W rodzinie wiele rzeczy się wybacza ale rodzina (normalna) chyba nigdy nie doprowadziłaby do takiej sytuacji, że zrywasz kontakt (tak to jest tylko w rodzinach, gdzie są chore i patologiczne relacje). Ale w przypadku faceta jakby mnie tak dobitnie zranił, sypiał z dziwkami, łapał fanki za biust itd. to bym bardzo szybko przestała kochac. Uczucia uczuciami ale mózgu trzeba używać. Wiem, co mówię bo byłam nieszczęśliwie porzucona i wiele wycierpiałam i wiem, że nie ma co się nad sobą użalać. Tragedia te baby, zachowują się jak uzależnione.

On chce robić kupę chyba na tym zdjeciu

jaki ślub? przecież to dzieci są…

ale ta selena to prosiaczek